<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164</id><updated>2012-02-18T13:38:38.025+01:00</updated><title type='text'>Panorama kina</title><subtitle type='html'>Blog o tematyce filmowej</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>224</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2041880893347198824</id><published>2012-02-16T09:46:00.003+01:00</published><updated>2012-02-16T10:59:02.299+01:00</updated><title type='text'>Krew za krew</title><content type='html'>&lt;b&gt;Seraphim Falls&lt;/b&gt; (2006), reż. David Von Ancken&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ihLr1nIVQyk/Tzud6WtSlpI/AAAAAAAADfs/FA1P2Pd6Z-c/s1600/220px-Seraphim_falls.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-ihLr1nIVQyk/Tzud6WtSlpI/AAAAAAAADfs/FA1P2Pd6Z-c/s200/220px-Seraphim_falls.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wojna secesyjna, jak każda wojna, odcisnęła piętno na życiu wielu ludzi biorących w niej udział. Film Davida Von Anckena opowiada o dwóch weteranach, którzy muszą się rozliczyć z wojenną przeszłością. Stopniowo przekonujemy się, w jaki sposób wydarzenia z czasów wojny domowej brutalnie wpłynęły na dalsze losy dwójki bohaterów. Na początku zostajemy wrzuceni w sam środek zaśnieżonych krajobrazów, górskich przełęczy, lasów, wzburzonych rzek i wodospadów, by po jakimś czasie wylądować w skąpanych w słońcu pustynnych równinach. W dodatku reżyser i współscenarzysta w jednej osobie wprowadził elementy mistyczne i oniryczne. Mamy więc tu poniekąd dwa filmy w jednym: kino przygodowo-survivalowe i alegorię, łączącą westernowe motywy z biblijną przypowieścią. Dało to niezwykle oryginalny efekt, dzięki czemu ten film się wyróżnia, mimo wykorzystania typowych westernowych schematów i odrobiny przewidywalności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Głównym motywem jest pojedynek pomiędzy dwójką bohaterów. Chciałoby się powiedzieć - pomiędzy dobrem i złem. Problem polega jednak na tym, że nie ma tu bohaterów jednoznacznie dobrych i złych. Wraz z wybuchem wojny domowej ludzie jednego narodu stali się dla siebie wrogami, po wojnie trudno im wrócić do rzeczywistości i żyć normalnie. Próbując znaleźć jakiś cel i sens życia jedni szukają zemsty, zmuszając innych do dramatycznej ucieczki przez bezkresne pustkowia w trudnych warunkach. Zarówno jedni jak i drudzy muszą zabijać, aby przetrwać i osiągnąć cel. Czy zwycięzcą okaże się agresywny i zawzięty konfederacki pułkownik Carver czy samotny i osaczony kapitan unionistów Gideon? Stopniowo ujawniające się motywy postępowania Carvera i silna wola przetrwania Gideona powodują, że coraz trudniej przewidzieć, który z nich wygra. Tak jak sceneria zmienia się gwałtownie z mroźnej na słoneczną tak zmienia się nastawienie widza, co do bohaterów, pojawiają się wątpliwości, komu powinniśmy kibicować. Pojawiają się także wątpliwości, czy śmierć któregokolwiek z nich może spowodować satysfakcję u widza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W rolach bohaterów zmagających się z dzikimi regionami Ameryki i brutalnymi prawami Dzikiego Zachodu wystąpili dwaj Irlandczycy: Liam Neeson i Pierce Brosnan. Obaj aktorzy spisali się świetnie. Wykreowali wewnętrznie skomplikowanych bohaterów, którzy muszą dokonywać trudnych wyborów, by przeżyć, ale jednocześnie nie zatracić własnej tożsamości i nie splamić swej duszy tchórzostwem lub okrutną zbrodnią. Przy tym jednak Carver dąży wszelkimi środkami do schwytania przeciwnika, Gideon z równą determinacją próbuje umknąć pościgowi. Wszystko zmierza do ostatecznej konfrontacji pomiędzy tą dwójką weteranów. Każdy z nich potrzebuje tylko jednej kuli, by zakończyć tę absurdalną rozgrywkę. Obaj oficerowie cechują się drapieżnością i wytrwałością w dążeniu do celu, a pojedynek między nimi dostarcza emocji i prowadzi do długo oczekiwanej, ale mimo to zaskakującej konfrontacji finałowej. W międzyczasie centralne postacie dramatu spotykają na swej drodze dziwnych osobników, których zagrali Wes Studi i Anjelica Huston. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Symbolika nie jest nachalna, ponieważ wszelkie symbole występujące w filmie stanowią nieodłączną część Dzikiego Zachodu. Jednym z najważniejszych elementów westernowej rzeczywistości są konie - ich utrata oznacza kłopoty, zaś kradzież konia uznawana jest za przestępstwo równie ciężkie jak zabójstwo. Rewolwer naładowany jedną kulą symbolizuje wybór - to od człowieka zależy, czy pociągnie za spust. Nikt nie powinien wpływać na decyzje, bo satysfakcję można osiągnąć tylko wtedy, kiedy samemu dokona się właściwego wyboru. Żądza odwetu powoduje, że droga, którą podążają bohaterowie znaczona jest krwią ludzi i zwierząt. Wygląda na to, że nic nie jest w stanie powstrzymać narastającej fali przemocy. Jednak niektórzy ludzie potrafią jeszcze zachować się honorowo, nie strzelają w plecy, co jest jakąś małą nadzieją na nadejście lepszych czasów i poprawę stosunków międzyludzkich. Nawet dramatyczne wydarzenia mogą przynieść jakieś korzyści, mogą okazać się cenną lekcją i sprawdzianem własnych umiejętności i siły charakteru. W związku z powyższym prywatna wojna między dwoma oficerami, Carverem i Gideonem, może mieć pozytywne konsekwencje, będąc np. próbą sprawdzenia charakterów w ekstremalnych warunkach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten western zrealizowany przez debiutującego reżysera to film bardzo udany, który dostarcza sporej rozrywki, ale także i refleksji. &lt;i&gt;Seraphim Falls&lt;/i&gt; to również dramat psychologiczny, pokazujący absurdalność takich działań człowieka jak zemsta, wojna domowa, przelewanie ludzkiej krwi w celu uzyskania satysfakcji i spokoju ducha. Tę absurdalność widać szczególnie w metaforycznej końcówce, która okazuje się dość oryginalnym, ciekawym zabiegiem, prowokującym do przemyśleń. &lt;i&gt;Krew za krew&lt;/i&gt; to film między innymi dla tych, którzy mogli być rozczarowani monotonią i symboliką filmu Jerzego Skolimowskiego &lt;i&gt;Essential Killing&lt;/i&gt;. Debiut Von Anckena to klimatyczny, wciągający, sprawnie zrealizowany i świetnie zagrany western przygodowy, wprowadzający kilka nowatorskich motywów, bliższych kinu psychologicznemu niż typowej rozrywce, schlebiającej gustom publiczności. Ciekawy pojedynek aktorski oraz pojedynek pomiędzy dwoma twardzielami, którzy są już zmęczeni i rozczarowani cywilizacją, ale resztkami sił próbują jeszcze doprowadzić walkę do końca, by ostatecznie pogrzebać własną przeszłość i dramatyczne wydarzenia z nią związane. W omawianym filmie można znaleźć elementy trzech gatunków: westernu o outsiderze, pokonującym liczne przeciwności, filmu akcji o pojedynku dwóch osobowości i antywojennego dramatu o destrukcyjnym wpływie wojny domowej na ludzkie życie i psychikę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2041880893347198824?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2041880893347198824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/02/krew-za-krew.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2041880893347198824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2041880893347198824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/02/krew-za-krew.html' title='Krew za krew'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ihLr1nIVQyk/Tzud6WtSlpI/AAAAAAAADfs/FA1P2Pd6Z-c/s72-c/220px-Seraphim_falls.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-362865465317992237</id><published>2012-02-06T15:09:00.005+01:00</published><updated>2012-02-08T09:04:43.769+01:00</updated><title type='text'>Źródło</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Fountain&lt;/b&gt; (2006), reż. Darren Aronofsky&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jYNXRmHtWIo/Ty59ivYISoI/AAAAAAAADfk/OQa7Mt6iq68/s1600/7129171.3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-jYNXRmHtWIo/Ty59ivYISoI/AAAAAAAADfk/OQa7Mt6iq68/s200/7129171.3.jpg" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wykorzystując klasyczny dla science-fiction motyw szalonego naukowca Aronofsky przedstawia historię o sile miłości i nieuchronności śmierci. Reżyser stosuje trzy płaszczyzny czasowe, przy czym jednak główny wątek rozgrywa się we współczesności i opowiada o pewnym naukowcu, próbującym ratować nieuleczalnie chorą żonę. Eksperymenty prowadzone na zwierzętach mają doprowadzić do stworzenia leku na raka, a co za tym idzie pokonania jednego z największych wrogów człowieka - atakującą od wewnątrz, powodującą cierpienie i w końcu śmierć, chorobę. Nieuleczalnie chora żona, Izzi, pisze książkę pod tytułem &lt;i&gt;Źródło - &lt;/i&gt;opowieść o hiszpańskim konkwistadorze szukającym dla królowej Izabeli mitycznego drzewa życia, mającego zapewnić nieśmiertelność. Obsadzenie tych samych aktorów w obu czasoprzestrzeniach nasuwa od razu podobieństwa w relacjach między kobietą i mężczyzną, Izzi i Tomem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Występująca w filmie niezapisana do końca księga może symbolizować człowieka, który sam musi zdecydować, jak potoczy się jego życie - czy będzie próbował zgłębić tajemnicę ludzkiego istnienia, czy będzie chciał pokonać śmierć, a może pogodzi się z kruchością ludzkiej egzystencji i czekającą każdego człowieka śmiercią. Izzi celowo zostawiła niezapisany ostatni rozdział, by Tom spróbował sam znaleźć odpowiednie rozwiązanie i dopisał zakończenie. Tak jak reżyser filmu zostawia niedopowiedzenia po to, by widz sam doszedł do pewnych wniosków. Wymowę filmu jeszcze bardziej wzmocniło użycie dwóch czasoprzestrzeni (bo trzecia płaszczyzna czasowa jest pewnego rodzaju metaforą, daleką od rzeczywistości, bliższą iluzji i urojeniom). W trakcie tej filozoficzno-religijnej odysei życie jednego człowieka wydaje się zaledwie małą, niewiele znaczącą cząstką historii ludzkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależnie od tego, czy mitycznego drzewa życia, magicznego źródła czy innego leku na śmierć szuka dla królowej konkwistador czy może dla swojej chorej żony zrozpaczony mąż symbolizuje typowe dla każdego pokolenia ludzką ciekawość i zawziętość oraz wynikające z nich szaleństwo. Życie jest największym darem, jaki człowiek otrzymuje w dniu narodzin i nic dziwnego, że trudno się pogodzić z utratą tego daru. Niemożność pogodzenia się z przeznaczeniem widać chociażby w scenie, w której znajdujący się na granicy obłędu główny bohater mówi, że śmierć jest chorobą, na którą istnieje lekarstwo. Tymczasem droga do nieśmiertelności jest zaskakująco prosta - wystarczy żyć w sposób godny zapamiętania oraz zaakceptować przeznaczenie - zbliżającą się śmierć zarówno swoją jak i swoich bliskich. Żadne magiczne drzewa czy źródła nie pomogą człowiekowi uzyskać odpowiedzi na dręczące pytania o sens życia i śmierci oraz o istotę człowieczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy opowiedzenie tak niebanalnej pod względem treści historii wymagało niebanalnej formy i użycia widowiskowych efektów specjalnych jest raczej kwestią dyskusyjną. Użyte przez Aronofskiego zniewalające pomysły wizualne wskazują, że reżyser chciał ukryć przesłanie pod pozorami efektownego widowiska. Powstała pełna ukrytych znaczeń refleksyjna przypowieść, która poprzez połączenie historii współczesnej z historyczną pokazuje, że tematy w niej podjęte są aktualne od wieków i nie stracą na aktualności przez wiele stuleci - póki nauka nadal będzie się rozwijać człowiek będzie dążył do poznania wszystkich tajemnic wszechświata. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Źródło&lt;/i&gt; to film zawierający sporą dawkę myśli filozoficznych i refleksji. Darren Aronofsky swoim wizjonerskim dziełem bardziej mnie przekonał niż Stanley Kubrick swoją &lt;i&gt;Odyseją kosmiczną 2001&lt;/i&gt;. Film Kubricka jest monotonny, ospały, z przeciętnym aktorstwem i jednowymiarowymi postaciami. &lt;i&gt;Źródło&lt;/i&gt; nie ma już tych wad, od filmu Kubricka jest krótszy o jakieś 45 minut i dzięki temu jest bardziej zajmujący. Oprócz tego aktorzy wykazali się dużym zaangażowaniem. Hugh Jackman zagrał tu chyba jedną z najlepszych ról w swojej karierze - zdeterminowanego, popadającego w szaleństwo naukowca, zaś Rachel Weisz stworzyła wiarygodną kreację kobiety wewnętrznie silnej, na zewnątrz zaś słabej i delikatnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dwóch filmów Aronofskiego, które widziałem &lt;i&gt;Źródło&lt;/i&gt; cenię wyżej od &lt;i&gt;Czarnego łabędzia&lt;/i&gt;. Temat i przesłanie nie są może innowacyjne i odkrywcze, ale nieszablonowe podejście do tematu sprawia, że film długo pozostaje w pamięci, jego wymowa długo będzie analizowana, a liczne niedomówienia powodują, że do filmu chce się powrócić, by wydobyć z niego coś więcej oraz wychwycić to co ukryte i niewidoczne na pierwszy rzut oka. Niepowtarzalne, wielowymiarowe dzieło, w którym zawarte treści inspirują oraz prowokują do myślenia i analizowania. Ten film to nie tylko wyzwanie intelektualne dla koneserów, ale także niezwykła uczta dla oka, chociaż pod względem wizualnym &lt;i&gt;Źródło&lt;/i&gt; przegrywa z &lt;i&gt;Odyseją kosmiczną 2001&lt;/i&gt; (w tym jednym aspekcie dzieło Kubricka jest bardziej nowatorskie i bardziej zachwycające). &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-362865465317992237?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/362865465317992237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/02/zrodo.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/362865465317992237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/362865465317992237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/02/zrodo.html' title='Źródło'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jYNXRmHtWIo/Ty59ivYISoI/AAAAAAAADfk/OQa7Mt6iq68/s72-c/7129171.3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-3962318887700262593</id><published>2012-02-03T12:18:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T12:18:16.891+01:00</updated><title type='text'>Marzyciel</title><content type='html'>&lt;b&gt;Finding Neverland&lt;/b&gt; (2004), reż. Marc Forster&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OP6cyGz1XhU/TyqPNEJEltI/AAAAAAAADfc/FJNlgNMU2vY/s1600/798b546findingnev.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-OP6cyGz1XhU/TyqPNEJEltI/AAAAAAAADfc/FJNlgNMU2vY/s200/798b546findingnev.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Doskonały przykład filmu, który potrafi przenieść widza do odległych czasów i niezwykłych&amp;nbsp; miejsc. Dzięki historii opowiedzianej w filmie przenosimy się do 1903 roku do Londynu i razem z bohaterami szukamy Nibylandii - krainy, która, jak zapewnia główny bohater, na pewno istnieje. Ale tak naprawdę Nibylandia to nie kraina, tylko stan psychiczny, dzięki któremu dorosły człowiek może przenieść się do czasów dzieciństwa, by zapomnieć o codziennej rutynie oraz nudnej, a często także bolesnej, rzeczywistości. Głównym bohaterem filmu jest James Matthew Barrie, autor sztuki o przygodach Piotrusia Pana. Film Forstera przedstawia wydarzenia, które doprowadziły do powstania i wystawienia na scenie tej sztuki. Jednak nie jest to typowa biografia, bo oprócz fragmentu z życia dramatopisarza widz wnika także w jego wyobraźnię.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;James Barrie ma piękną żonę, ale nie czuje się dobrze w małżeństwie, nie myśli o seksie, zaniedbuje żonę i woli spędzać czas na zabawie, wygłupach lub pisaniu sztuk teatralnych, w szczególności bajek. Posiada niezwykłą wyobraźnię i wrażliwość, a swoją pasją do opowiadania fantastycznych historii potrafi zarazić zarówno dzieci jak i dorosłych. Dość ciekawie i zaskakująco subtelnie pokazane są relacje pomiędzy Jamesem Barrie'em a jego żoną. Żaden ze współmałżonków nie podnosi głosu ani nie próbuje udawać, że jest szczęśliwy i wyczuwalne jest delikatne napięcie, które wkrótce może doprowadzić do rozpadu małżeństwa. Świat pokazany w filmie jest magiczny, jakby istniał tylko w wyobraźni, nie przypomina on nawet świata z bajek, bo nawet w bajkach są czarne charaktery, a w filmie Forstera wszyscy wzbudzają sympatię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Johnny Depp i Kate Winslet tworzą zgrany duet, który próbuje udawać, że żadne problemy nie przeszkodzą im cieszyć się z życia. Radha Mitchell w roli chłodnej, opanowanej i w głębi duszy nieszczęśliwej żony wiecznego marzyciela, która swojego męża częściej spotyka podczas premiery sztuki niż w domu. Dustin Hoffman, pamiętany z roli okrutnego kapitana Haka, kreuje zaskakująco pozytywną rolę producenta teatralnego, wierzącego cały czas w powodzenie dziwnych pomysłów młodego dramatopisarza. Julie Christie próbuje być stanowcza i twarda, ale także u niej widać wrażliwość i być może tęsknotę za utraconym dzieciństwem. Są także dzieci, które okazują się bardziej dojrzałe od dorosłych. Ale osobą, która najbardziej zapada w pamięć jest Johnny Depp, co jest zasługą nie tylko tego aktora, ale także osoby, która wpadła na pomysł obsadzenia go w roli Jamesa Barriego. Aktor znany jest z odtwarzania przedziwnych, niezwykłych postaci i dlatego wierzymy, że potrafi czerpać radość z zabaw w piratów lub Indian i lubi udawać kogoś kim nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarówno polski tytuł &lt;i&gt;Marzyciel&lt;/i&gt; jak i oryginalne &lt;i&gt;Odkrycie Nibylandii&lt;/i&gt; to nie są tytuły, które mogą zachęcić dorosłą osobę do seansu. Ale jeśli ktoś już obejrzy ten film to nie powinien żałować straconego czasu, bo film Marca Forstera to kino trzymające bardzo wysoki poziom. Przy pomocy twórców scenografii i kostiumów udało się wykreować barwny spektakl, poruszający, inteligentny, trochę zabawny, trochę dramatyczny i przez to bardzo życiowy. Aktorzy wyrażają swoje uczucia bardzo oszczędnie, bez zbędnych słów i gestów, zaś reżyser wraz ze scenarzystą doskonale wyważyli elementy magiczne, humorystyczne i dramatyczne, dzięki czemu ogląda się z przyjemnością, bez znudzenia. W wydarzenia przedstawione na ekranie znakomicie wpasowała się muzyka, skomponowana przez Jana A.P. Kaczmarka. Jedynego Oscara za ten film zdobył właśnie kompozytor. Trudno powiedzieć, co zachwyciło członków Akademii w tej muzyce, ale tak jak James Matthew Barrie powinniśmy się cieszyć z każdego drobiazgu, nawet z tego, że Polak dostał Oscara, chociaż nikt oprócz Kaczmarka nie skorzystał na tym, że on dostał tego Oscara.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-3962318887700262593?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/3962318887700262593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/02/marzyciel.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3962318887700262593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3962318887700262593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/02/marzyciel.html' title='Marzyciel'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-OP6cyGz1XhU/TyqPNEJEltI/AAAAAAAADfc/FJNlgNMU2vY/s72-c/798b546findingnev.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-3306170222774883352</id><published>2012-01-28T12:51:00.000+01:00</published><updated>2012-01-28T12:51:02.113+01:00</updated><title type='text'>Duchy Goi</title><content type='html'>&lt;b&gt;Goya's Ghosts&lt;/b&gt; (2006), reż. Milos Forman&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gQH_MzpaRa0/TyKuW9rNUDI/AAAAAAAADfM/kfrcKwojIWI/s1600/goyas_ghosts_ver4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-gQH_MzpaRa0/TyKuW9rNUDI/AAAAAAAADfM/kfrcKwojIWI/s200/goyas_ghosts_ver4.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Francisco Goya jest w Hiszpanii symbolem wybitnego talentu i nieprzeciętnych umiejętności, znanym także w świecie filmu, bo nazwiskiem tego malarza nazwano hiszpańską nagrodę filmową. Nagrodę Goya otrzymał m.in. Francisco Rabal za rolę Goi w 2000 roku, kilka tych nagród zgarnął również Javier Bardem występujący w jednym z ostatnich filmów Milosa Formana. Film&lt;i&gt; Duchy Goi&lt;/i&gt; nie zdobył żadnych prestiżowych nagród, ale jest bardzo ciekawym widowiskiem historyczno-kostiumowym, rozgrywającym się w Hiszpanii na przełomie XVIII i XIX wieku. Nie jest to biografia malarza Francisco Goi - ten utalentowany artysta jest tylko obserwatorem wydarzeń, a nie głównym bohaterem dramatu. W centrum uwagi jest brutalne postępowanie hiszpańskiej inkwizycji, która zniszczyła życie młodej dziewczyny, bezpodstawnie oskarżając ją o wyznawanie w tajemnicy judaizmu i skazując na wiele lat więzienia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Milos Forman powraca do dobrej formy po pamiętnym &lt;i&gt;Amadeuszu&lt;/i&gt;, jednak w przeciwieństwie do tamtego arcydzieła w&lt;i&gt; Duchach Goi &lt;/i&gt;potraktował życie artysty powierzchownie. Artystyczna działalność malarza, który rozwija swój talent na dworze króla Karola IV, nie jest dla reżysera tak istotna jak rozgrywający się na oczach przeciętnych obywateli konflikt między ideologią francuskiej rewolucji a Kościołem katolickim, reprezentowanym przez walczącą z herezjami hiszpańską inkwizycję. Z czasem na pierwszoplanowych bohaterów awansują: mnich Lorenzo, który okazuje się postacią bardzo niejednoznaczną i skomplikowaną oraz Inés, młoda i piękna dziewczyna z portretu Goi, która nieoczekiwanie staje się ofiarą okrutnych czasów, w których przyszło jej żyć. Aktorzy nie zawiedli, Javier Bardem i Natalie Portman stworzyli wiarygodne portrety psychologiczne bohaterów uwikłanych w religijno-polityczne i społeczne konflikty. Portman zagrała podwójną, a nawet potrójną rolę, bo jej postać po wyjściu z lochów jest zupełnie inną postacią niż przed uwięzieniem. A oprócz tego aktorka zagrała jeszcze córkę tej postaci. I we wszystkich tych rolach jest bardzo wiarygodna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Duchy Goi&lt;/i&gt; to wartościowe dzieło pokazujące do czego prowadzi religijny fanatyzm i jak wielką siłę ma w niszczeniu życia niewinnych obywateli. Kościół katolicki zasłaniając się bożą misją posiadał wówczas legalną władzę, która pozwalała wykorzystywać jego niszczycielską moc, by unicestwić nawet te osoby, które nie stanowiły dla nikogo żadnego zagrożenia. Forman nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził odrobiny humoru, nawet dość absurdalnego, by pokazać absurd niektórych działań człowieka, jak np. w scenie, w której brat Lorenzo zostaje zmuszony do przyznania się, że jest małpą. Wiarygodność historii opowiedzianej w filmie osłabia nieco wątek nieślubnej córki imieniem Alicia. Film Milosa Formana to jednak znakomity, choć może nie wybitny, dramat kostiumowy o hipokryzji, ideologicznym zaślepieniu oraz o wybitnym artyście, który próbuje zachować niezależność, by za pomocą swoich obrazów pokazać prawdę przyszłym pokoleniom oraz skrytykować niesprawiedliwość społeczną, nękającą zwykłych ludzi. Ten dramat o wymowie antyklerykalnej przeznaczony jest zarówno dla tych, którzy interesują się historią i traktują poważnie takie filmy jak i dla tych, którym hiszpańska inkwizycja kojarzy się ze skeczem Monty Pythona.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-3306170222774883352?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/3306170222774883352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/duchy-goi.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3306170222774883352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3306170222774883352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/duchy-goi.html' title='Duchy Goi'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gQH_MzpaRa0/TyKuW9rNUDI/AAAAAAAADfM/kfrcKwojIWI/s72-c/goyas_ghosts_ver4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-1918951312074444425</id><published>2012-01-21T12:35:00.003+01:00</published><updated>2012-01-21T14:42:45.954+01:00</updated><title type='text'>Wiatr nad Everglades</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wind Across the Everglades&lt;/b&gt; (1958), reż. Nicholas Ray&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CfY_E5oofhc/TxlLgA9hakI/AAAAAAAADfE/Qu5LwHVO_CU/s1600/Poster-Wind_Across_the_Everglades.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="156" src="http://1.bp.blogspot.com/-CfY_E5oofhc/TxlLgA9hakI/AAAAAAAADfE/Qu5LwHVO_CU/s200/Poster-Wind_Across_the_Everglades.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Christophera Plummera można obecnie oglądać w kinach w najnowszym thrillerze Davida Finchera &lt;i&gt;Dziewczyna z tatuażem.&lt;/i&gt; To dobry pretekst by przypomnieć sobie jego wczesne role filmowe. Pierwszy raz można go było zobaczyć na dużym ekranie 54 lata temu i już w drugim filmie zagrał główną rolę, i to u reżysera, który zasłynął współpracą z Jamesem Deanem przy &lt;i&gt;Buntowniku bez powodu&lt;/i&gt;. W filmie &lt;i&gt;Wiatr nad Everglades&lt;/i&gt; Plummer wcielił się w postać miłośnika przyrody, próbującego ratować ptactwo przed kłusownikami. Zrealizowany w Parku Narodowym Everglades na Florydzie film przygodowy opowiada o spotkaniu dwóch osobowości, których wiele różni. Pierwszym z nich jest grany przez Plummera Walt Murdock, strażnik przyrody nazywany „ptasznikiem”, dbający o środowisko, ale nie potrafiący nikogo przekonać, że przyroda jest piękna i nie należy jej niszczyć. Drugim głównym bohaterem jest przywódca bandy kłusowników Cottonmouth - człowiek, który rządzi twardą ręką i aby nie stracić szacunku swoich kompanów łamie prawo i nie okazuje słabości. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nicholas Ray i jego scenarzysta Budd Schulberg już na początku pokazują w zabawny sposób, jak&amp;nbsp; nieświadomie ludzie przyczyniają się do niszczenia przyrody. Walt Murdock, miłośnik ptaków, kradnie pewnej kobiecie pióro, które miała wetknięte do kapelusza, a potem mówi: „kiedy Indianie noszą pióra nazywamy ich dzikusami...”. W tej scenie zostało zawarte nie tylko ekologiczne przesłanie filmu, ale także wyraźnie umiejscowiono akcję filmu w XIX wieku - w czasie, który znany jest, chociażby z westernów, jako czas nasilenia się nienawiści do Indian. Film Nicholasa Raya nie opowiada jednak o Indianach. W filmie ludzie uważający się za cywilizowanych zostali zestawieni z dzikimi, agresywnymi bandytami, żyjącymi w dżungli przy mokradłach z krokodylami, wężami, dziką przyrodą. Ten brudny, nędzny i agresywny świat został przekonująco sfilmowany. Przyroda została tak sfotografowana, by wydobyć z niej zarówno piękno jak i brzydotę. Dominują jednak obrazy, które odstraszają, budzą niepokój, kiedy bohaterowie przedzierają się przez mokradła montaż i zdjęcia sugerują, że któryś z nich może zostać albo ukąszony przez węża, albo dziabnięty przez krokodyla. W napięciu trzyma także konflikt pomiędzy strażnikiem a kłusownikami. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Często się mówi, że czarne charaktery są zawsze ciekawsze od bohaterów pozytywnych, ale obaj aktorzy spisali się świetnie. I chociaż Burl Ives w samym roku 1958 zagrał cztery znakomite role, w tym jedną oscarową to Christopher Plummer wcale mu nie ustępuje. Nie ma wyglądu amanta i w scenach romantycznych nie jest może zbyt przekonujący, ale świetnie pokazał na ekranie zaangażowanie w ratowanie środowiska i nieźle wypadł też w scenie, w której aby ratować życie upija się i udaje, że chętnie przystąpi do bandy Cottonmoutha. &lt;i&gt;Wiatr nad Everglades&lt;/i&gt; to niezły, ale nie rewelacyjny film. Warto go obejrzeć ze względu na intrygujący, nietypowy pojedynek dwóch bohaterów, sugestywne zdjęcia, zawierające elementy egzotyki i mroku, dobrą obsadę (na drugim planie debiutujący Peter Falk) i ciekawe porównania (Indianie są jak ptaki - żyją, ale co to za życie).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-1918951312074444425?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/1918951312074444425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/wiatr-nad-everglades.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/1918951312074444425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/1918951312074444425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/wiatr-nad-everglades.html' title='Wiatr nad Everglades'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CfY_E5oofhc/TxlLgA9hakI/AAAAAAAADfE/Qu5LwHVO_CU/s72-c/Poster-Wind_Across_the_Everglades.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-713455503789671161</id><published>2012-01-18T11:27:00.003+01:00</published><updated>2012-01-20T10:13:50.802+01:00</updated><title type='text'>Dziewczyna z tatuażem</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Girl with the Dragon Tattoo&lt;/b&gt; (2011), reż. David Fincher&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CUmCe5naIR4/TxWDP1HNAcI/AAAAAAAADe8/D0o-tHNkwsY/s1600/the-girl-with-the-dragon-tattoo-poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-CUmCe5naIR4/TxWDP1HNAcI/AAAAAAAADe8/D0o-tHNkwsY/s200/the-girl-with-the-dragon-tattoo-poster.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Amerykanie mają talent do interesów, a ten film jest tego dowodem. Trylogia &lt;i&gt;Millennium&lt;/i&gt; Stiega Larssona biła rekordy sprzedaży w wielu krajach, więc jakakolwiek adaptacja cyklu przyniosłaby ogromne zyski. Wychodząc z tego założenia amerykańscy filmowcy zabrali się za przerobienie obszernej powieści na scenariusz filmowy. Scenarzysta Steven Zaillian wraz z twórcą &lt;i&gt;Siedem&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Zodiaka &lt;/i&gt;podeszli bardzo profesjonalnie do zadania, z dużym szacunkiem traktując literacki pierwowzór. Zaskoczyło mnie to, że amerykańska wersja bardziej się trzyma książki niż szwedzka adaptacja. Fincher i Zaillian nie próbowali tej historii uprościć ani bardziej skomplikować, nie przenosili także akcji filmu do Stanów, uważając że Szwecja to idealne miejsce, by pokazać zepsucie i zezwierzęcenie człowieka.&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;David Fincher wie jak pokazać na ekranie mroczną stronę natury ludzkiej. Perwersja, wynaturzenie i agresywne zachowania przedstawił w sposób bardzo dosadny i bezkompromisowy. Za pomocą skąpanych w mroku, niepokojących kadrów reżyser pokazał widzom pesymistyczny obraz społeczeństwa, które czasem nie potrafi kontrolować negatywnych emocji. Prowadzi to do brutalnych gwałtów, nieuzasadnionej agresji i nieludzkiego zachowania. Fincher nie oszczędza aktorów i widzów, pokazując przemoc bezlitosną, szokującą, brutalną. Reżyserowi udało się stworzyć kilka znakomitych scen, takich jak akcja  na schodach do metra, spotkanie z kuratorem w windzie, konfrontacja  Mikaela z mordercą, zwracają także uwagę sekwencje z kotem. Scena gwałtu  wzbudza odrazę, wygląda na wstrząsająco realistyczną, ale już odwet na  gwałcicielu wydaje się raczej naturalnym następstwem tamtego czynu i  sprawia satysfakcję. Niestety moment kulminacyjny czyli odkrycie  tajemnicy Harriet pojawia się dość nieoczekiwanie, jakby reżyser  zapomniał włączyć do filmu jedną lub dwie sceny, które pozwoliłyby  płynnie przejść do tego momentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak w innych thrillerach Finchera śledztwo prowadzone jest precyzyjnie, każdy drobiazg może okazać się ważnym śladem w drodze do rozwiązania trudnej zagadki sprzed wielu lat. Przydatne okazują się stare fotografie, a także zeznania świadków, którzy widzieli Harriet w dniu jej zaginięcia. Będące odwzorowaniem tych zeznań retrospekcje są nastrojowe, jakby istniały tylko w ludzkim umyśle, stanowią jednak odległą, zagadkową przeszłość, którą nawet po 40-tu latach trudno zrozumieć i wyjaśnić. Doszło wtedy do wypadku na moście, oddzielającym wyspę od stałego lądu. 40 lat później tym mostem przejeżdża Mikael Blomkvist i od razu odczuwa mroźną, nieprzyjazną atmosferę, bijącą od tego miejsca. Z czasem jednak kiedy śnieg topnieje, a ludzkie okrucieństwo coraz bardziej się nasila główny bohater i jego nowa przyjaciółka zanurzają się coraz głębiej w bagnie moralnego zepsucia i okrutnych zbrodni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten film jest udany przede wszystkim dzięki świetnie scharakteryzowanym bohaterom o złożonej osobowości. Zamknięta w sobie, biseksualna, demonstrująca swoją inność dziewczyna z tatuażem, wnikliwy i ciekawski dziennikarz, dręczony koszmarami przeszłości przedsiębiorca i jego szalona rodzinka, kurator o sadystycznych skłonnościach. Takie zróżnicowane charaktery zaludniają ten zepsuty do szpiku kości świat stworzony przez Larssona i efektownie, ale bez niepotrzebnych ozdobników, przedstawiony na ekranie przez Finchera. Te postacie nie byłyby jednak tak ciekawe i wiarygodne, gdyby nie ożywili ich znakomici aktorzy. Mimo iż w obsadzie są Christopher Plummer, Stellan Skarsgård i Daniel Craig to jednak najbardziej się zapamięta Rooney Marę. Rola Lisbeth Salander to duże wyzwanie aktorskie i Mara podołała temu wyzwaniu. Zasługuje na uznanie tym bardziej, że musiała zmierzyć się z Noomi Rapace, która została już zaakceptowana przez fanów trylogii Larssona. Nie wiem, która z nich jest lepsza - obie aktorki zagrały bardzo przekonująco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dziewczyna z tatuażem&lt;/i&gt; to mistrzowski thriller - spójny, logiczny i przemyślany. Obserwujemy żmudne śledztwo, powoli przybliżające do rozwiązania zagadki. Mozolne przeglądanie fotografii i bystry umysł, potrafiący zauważyć pozornie nieistotne szczegóły, prowadzą do złożenia w całość wszystkich elementów układanki. Film zrobiony bardzo sprawnie, wciąga za pomocą posępnego klimatu, realistycznej przemocy, wyrazistych postaci pierwszo- i drugoplanowych oraz zręcznie poprowadzonej intrygi. Nie powiem, że jest lepszy od szwedzkiej wersji - oba filmy są bardzo dobre. Ale film Finchera ma jeszcze kilka zalet, których szwedzka ekranizacja nie miała. Na przykład muzykę, która podkręca napięcie i zwiększa niepokój, kiedy bohaterowie głowią się nad zawiłą łamigłówką. Albo pomysłowo zaprojektowaną czołówkę ze świetnym rockowym podkładem muzycznym. Czołówka wydaje się na pozór zbyt przeszarżowana i efekciarska, jednak dominujące w niej ciemne barwy i dynamiczne przejścia wskazują, że intro dość dobrze wprowadza w klimat mrocznego i stylowego kryminału, który cechuje się szybkim montażem i dopracowaną stroną wizualną.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-713455503789671161?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/713455503789671161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/dziewczyna-z-tatuazem.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/713455503789671161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/713455503789671161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/dziewczyna-z-tatuazem.html' title='Dziewczyna z tatuażem'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-CUmCe5naIR4/TxWDP1HNAcI/AAAAAAAADe8/D0o-tHNkwsY/s72-c/the-girl-with-the-dragon-tattoo-poster.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-6632513936730011856</id><published>2012-01-16T10:27:00.002+01:00</published><updated>2012-01-16T10:49:58.082+01:00</updated><title type='text'>Długi postój na Park Avenue</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Taking of Pelham One&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Two&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Three&lt;/b&gt; (1974), reż. Joseph Sargent&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DoGxewfb3FQ/TxGDC3uEd0I/AAAAAAAADes/qcSL6dD9_zI/s1600/TakingOfPelham.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-DoGxewfb3FQ/TxGDC3uEd0I/AAAAAAAADes/qcSL6dD9_zI/s200/TakingOfPelham.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Współcześni widzowie mogą znać historię opowiedzianą w tym filmie dzięki wersji Tony'ego Scotta pod polskim tytułem &lt;i&gt;Metro strachu&lt;/i&gt; (2009). Chociaż lubię większość filmów Scotta to ten film mnie ogromnie rozczarował. Znacznie bardziej podobał mi się pierwowzór, zrealizowany przez Josepha Sargenta w latach 70-tych. I dlatego kolejną notkę poświęcę temu właśnie filmowi. Powieść sensacyjna Johna Godeya z 1973 roku była ekranizowana trzykrotnie (w 1974, 1998 i 2009) i na jej podstawie udało się ekipie Sargenta stworzyć udany, trzymający w napięciu thriller, w ciekawy sposób podejmujący absurdalny temat uprowadzenia pociągu dla okupu. Czterech uzbrojonych przestępców o enigmatycznych pseudonimach Blue, Green, Grey i Brown porywa pociąg metra, bierze 18 zakładników i żąda miliona dolarów od władz Nowego Jorku. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozpoczyna się wyścig z czasem, ponieważ na zapłacenie okupu władze mają tylko jedną godzinę. Sytuację stara się opanować pewien porucznik z policji. Nie obejdzie się bez komplikacji. Pojawiają się trzy podstawowe pytania. Po pierwsze: czy uda się dotrzeć z pieniędzmi na czas? Po drugie: czy obejdzie się bez ofiar? No i po trzecie i chyba najważniejsze: w jaki sposób bandyci zamierzają uciec z podziemnej kolejki? Grany przez Waltera Matthau porucznik z nowojorskiego metra nie wygląda na superbohatera, który byłby w stanie przechytrzyć przestępców. Wygląda raczej na zmęczonego życiem i pracą emeryta, który wolałby siedzieć w domu lub w barze, a nie uganiać się za bandytami. Jednak okazuje się człowiekiem opanowanym, rozważnym i przezornym, stara się zachować zimną krew i znaleźć najlepsze wyjście z sytuacji. Napięcie wynika stąd, że trudno przewidzieć, w jaki sposób ten niepozorny gliniarz pokona czterech terrorystów. No i zakończenie nie powinno rozczarować widzów (szczególnie ostatnia scena jest bardzo przewrotna i nietypowa jak na film sensacyjny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestępcy są zdesperowani i szaleni, już sam pomysł porwania pociągu świadczy nie najlepiej o ich sposobie myślenia. Nie są oni jednak bez szans - mają solidnie przygotowany plan działania, który krok po kroku realizują. Ich przywódca, w którego wcielił się Robert Shaw to człowiek przekonany o tym, że stanowczość i konsekwentne trzymanie się planu może pomóc im zdobyć dużą sumę pieniędzy i uniknąć złapania przez policję. Dlatego nie daje się wciągnąć w grę z negocjującym z nim policjantem - nie chce dać więcej czasu na dostarczenie pieniędzy, tylko z zegarkiem w ręku pilnuje dokładnego czasu, by po tym czasie móc albo odebrać pieniądze albo zabić zakładnika. A oprócz tego musi jeszcze pilnować swoich współpracowników, by przez ich nieostrożność nie wpaść w ręce policji. Jeden ze wspólników, grany przez Hectora Elizondo to były gangster, narwaniec, człowiek porywczy, czekający tylko na moment, by komuś przyłożyć, albo kogoś zastrzelić. Drugi z pomocników, którego zagrał Martin Balsam, to zaś maszynista, który z powodu zwolnienia z pracy i braku pieniędzy zdecydował się na tę akcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nvcQuWAOnnA/TxM0Eyt921I/AAAAAAAADe0/gTwmeoL1pbc/s1600/pelham123split_468x242-450x232.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="164" src="http://4.bp.blogspot.com/-nvcQuWAOnnA/TxM0Eyt921I/AAAAAAAADe0/gTwmeoL1pbc/s320/pelham123split_468x242-450x232.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Reżyser filmu, Joseph Sargent i autor scenariusza, Peter Stone nie próbowali na siłę zaskakiwać widzów, ale udało im się stworzyć kilka scen, które trzymają w niepewności. Są w filmie co najmniej dwie takie sceny. Pierwsza to ta, w której policjanci wiozą pieniądze na okup, druga to ta, w której pociąg pędzi z zawrotną prędkością na zielonych światłach i tylko czerwone światło może uruchomić hamulec bezpieczeństwa. Oprócz momentów pełnych napięcia jest w filmie odpowiednia dawka humoru, a także aluzje społeczne i polityczne. Przykładem takich aluzji jest scena, w której przywódca bandy mówi: „Jeśli będziecie słuchać moich rozkazów to nic wam się nie stanie”, na co jeden z zakładników, Murzyn, odpowiada: „To samo mówili w Wietnamie, a ja wciąż mam tyłek pełen ołowiu”. Po tej kwestii jeden z przestępców oburzony mówi: „Zamknij się czarnuchu”. I w ten sposób w trzech zdaniach zmieściły się trzy problemy Ameryki lat 70-tych: wojna w Wietnamie, rasizm i niechęć do rozmawiania o przegranej wojnie w Indochinach. Da się też zauważyć w filmie elementy satyry politycznej, na przykład kiedy burmistrz z ponurą miną stwierdza, że jedyne co zyska przez zapłacenie okupu to 18 głosów w nadchodzących wyborach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Długi postój na Park Avenue&lt;/i&gt; to przykład solidnego filmu sensacyjnego, w którym udało się na ograniczonej przestrzeni poprowadzić interesującą rozgrywkę. Zabawne dialogi i utrzymana w dobrym tempie akcja sprawiają, że ogląda się lekko i bez znudzenia, a zakończenie jest zupełnym przeciwieństwem spektakularnych i głośnych finałów z filmów sensacyjnych. Film zaskakuje spokojem i kameralnością oraz przewrotnością i ironią. To także ciekawie rozegrana gra pomiędzy dwoma głównymi bohaterami, obaj potrafią się nawzajem przechytrzyć, obaj mają słabe strony, ale stanowczo i konsekwentnie dążą do osiągnięcia celu. Z łatwością można przewidzieć, który z nich wygra, ale to nie zmienia faktu, że to nadal pozostaje bardzo dobry thriller, który zasługuje na uwagę bardziej niż remake z Denzelem Washingtonem i Johnem Travoltą. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-6632513936730011856?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/6632513936730011856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/dugi-postoj-na-park-avenue.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6632513936730011856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6632513936730011856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/dugi-postoj-na-park-avenue.html' title='Długi postój na Park Avenue'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DoGxewfb3FQ/TxGDC3uEd0I/AAAAAAAADes/qcSL6dD9_zI/s72-c/TakingOfPelham.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-95042461712088109</id><published>2012-01-13T14:46:00.004+01:00</published><updated>2012-01-23T12:23:00.388+01:00</updated><title type='text'>Nie widząc zła</title><content type='html'>inny polski tytuł: &lt;b&gt;Ślepy strach&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(Blind Terror / See No Evil, 1971), reż. Richard Fleischer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VmLK8vrHzcM/TxAZfJeN5_I/AAAAAAAADek/yTSy2NAKhek/s1600/1971_Blind_Terror.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-VmLK8vrHzcM/TxAZfJeN5_I/AAAAAAAADek/yTSy2NAKhek/s200/1971_Blind_Terror.jpg" width="139" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reżyser tego filmu zyskał uznanie jako sprawny rzemieślnik, specjalizujący się w filmach różnych gatunków, potrafiący pracować z dużym lub małym budżetem. W roku 1971 zrealizował 3 filmy, jeden amerykański i dwa brytyjskie, a wśród nich jest angielski thriller &lt;i&gt;Nie widząc zła&lt;/i&gt;. W tym filmie znana z roli w &lt;i&gt;Dziecku Rosemary&lt;/i&gt; Mia Farrow zagrała postać niewidomej kobiety, która odwiedzając kuzynów wpada w ogromne niebezpieczeństwo. Dom należący do wujostwa okazuje się pułapką dla nieświadomej zagrożenia młodej dziewczyny. Los z niej zakpił - straciła wzrok i nawet nie może zauważyć, że w pozornie bezpiecznej i przytulnej posiadłości ukrył się morderca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Richard Fleischer bardzo umiejętnie wykorzystał schematy thrillera. Za pomocą odpowiednich środków, niedopowiedzeń, ustawień kamery i niepokojącej ciszy wykreował klimat ciągłego zagrożenia. Napięcie jest potęgowane także tym, że podobnie jak w filmach Hitchcocka wiemy i widzimy znacznie więcej niż główna bohaterka imieniem Sarah. Reżyser potrafił w wyrafinowany sposób zdenerwować widza, każąc niewidomej kobiecie chodzić po wielkim domu w ogromnej nieświadomości, narażonej na wielkie niebezpieczeństwo ze strony obcego faceta o psychopatycznych skłonnościach. Czy kobieta, która nie może zobaczyć zła, czającego się w pobliżu jest w stanie sobie poradzić i wyjść cało z tej sytuacji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie widząc zła&lt;/i&gt; to film kameralny, skromny, prościutki oraz bardzo cichy i spokojny. Oszczędny w formie i treści thriller potrafi zaciekawić widza, ale nietrudno przewidzieć rozwój wypadków. Dlatego film może rozczarować widza nastawionego na trzymający w napięciu i pełen emocji dreszczowiec. To bardziej dramat kryminalny niż rasowy thriller. Operator Gerry Fisher filmuje mordercę z niskiego kąta (widzimy tylko jego kowbojskie buty), co dodaje filmowi tajemniczości i suspensu. Dużą zaletą filmu jest bardzo przekonująca kreacja Mii Farrow - dzięki tej aktorce film wiele zyskał. Film Richarda Fleischera nie jest zaliczany do najlepszych thrillerów i prawdę mówiąc nie słyszałem o nim nigdy wcześniej. Zainteresowało mnie nazwisko Mii Farrow w obsadzie i dlatego postanowiłem go obejrzeć. Nie żałuję, bo to naprawdę nieźle zrobiony, ciekawy kryminał, w którym jednak nie najważniejsze są tożsamość i motywy mordercy, ale dramat bezbronnej i nieszczęśliwej kobiety, szukającej bezpiecznego schronienia, a znajdującej siedlisko przemocy i zła.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-95042461712088109?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/95042461712088109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/nie-widzac-za.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/95042461712088109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/95042461712088109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/nie-widzac-za.html' title='Nie widząc zła'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VmLK8vrHzcM/TxAZfJeN5_I/AAAAAAAADek/yTSy2NAKhek/s72-c/1971_Blind_Terror.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5716442336231010697</id><published>2012-01-13T14:46:00.003+01:00</published><updated>2012-01-13T15:11:18.949+01:00</updated><title type='text'>Millennium: Zamek z piasku, który runął</title><content type='html'>&lt;b&gt;Luftslottet som sprängdes&lt;/b&gt; [powieść, 2007]&lt;br /&gt;Autor: Stieg Larsson&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eQXShZiXyOY/TwrFZW988yI/AAAAAAAADeU/TH0Ye49gV4E/s1600/luftslottet.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-eQXShZiXyOY/TwrFZW988yI/AAAAAAAADeU/TH0Ye49gV4E/s200/luftslottet.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Podczas amerykańskiej wojny domowej w wojsku służyło około sześciuset kobiet. Zaciągnęły się przebrane za mężczyzn. Czyżby Hollywood przegapiło kawałek historii kultury? A może temat ten mógłby sprawiać kłopoty natury ideologicznej? Książki historyczne zawsze miały problem z kobietami, które nie akceptowały wyznaczonych przez płeć granic. A granica ta nigdzie nie jest tak wyraźna jak w przypadku wojny i posługiwania się bronią.&lt;/i&gt; Tak zaczyna się trzecia część kryminalnego cyklu &lt;i&gt;Millennium&lt;/i&gt;. Lisbeth Salander nadal jest tu wojowniczką - małomówną, ale inteligentną i przenikliwą. Przy pomocy przyjaciół toczy zaciekłą bitwę ze służbami specjalnymi oraz pewnym doktorem od czubków. Celem jest zamknięcie w więzieniu członków tzw. Sekcji oraz uniewinnienie Lisbeth od licznych zarzutów i cofnięcie decyzji o jej ubezwłasnowolnieniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie Lisbeth od czasu pierwszej części cyklu bardzo się zmieniło.  Wcześniej była osobą wyjątkowo samotną, dbającą o swoją prywatność,  ale wkrótce dzięki tajemniczym zdarzeniom znalazła się w centrum zainteresowania prasy i policji, przybyło jej wrogów, ale zyskała też przyjaciół. W powieści występuje mnóstwo postaci, zarówno tych których znamy z poprzednich części &lt;i&gt;Millennium&lt;/i&gt; jak i nowych. Oprócz dziennikarzy i policjantów występują także agenci z Wydziału Ochrony Konstytucji oraz członkowie Specjalnej Sekcji Analiz. Pojawia się także ciekawa postać byłej policjantki, pracującej w Milton Security, Susanne Linder. Ze względu na bogactwo zróżnicowanych postaci mamy tu wiele wątków, które w jakiś sposób łączą się z wątkiem Lisbeth Salander. Główna bohaterka przez długi czas przebywa w zamkniętych pomieszczeniach (w szpitalu, w sądzie) i grozi jej pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Tym bardziej zaskakuje jej niezwykły spokój, opanowanie i pogarda dla policjantów. Nawet swoją prawniczkę traktuje z pewnym dystansem, nie dopuszczając jej do swoich sekretów. Czy w takim razie przed sądem jest w stanie mówić prawdę? Czy jest szansa, by mogła się wybronić z zarzutów, jakie postawił jej prokurator?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To ostatnia część serii, więc u czytelników pojawia się autentyczny niepokój o los bohaterów, szczególnie Lisbeth Salander. Jej dzieciństwo i dalsze losy są tak nieprawdopodobne, że podważają jej wiarygodność i dlatego ten brak realizmu ma tutaj swój cel - utrudnia zrozumienie Lisbeth przez pozostałych bohaterów, komplikuje jej relacje z ludźmi i sprawia, że proces w sądzie bardziej trzyma w napięciu. Czytelnik jest zniecierpliwiony, gdyż potrzebne są naprawdę mocne dowody, by wykazać przed sądem, że Lisbeth nie jest wariatką, a każdy jej czyn jest przemyślany i uzasadniony. Pisarz czasem przesadza z łopatologią, podaje wprost odpowiedzi, nie zostawiając wiele dla wyobraźni czytelnika. Jedyny nie wyjaśniony wątek dotyczy siostry Lisbeth, Camilli, ale jestem prawie pewien, że gdyby Larsson żył i napisał czwartą część to także i ten wątek zostałby rozwiązany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekranizacja książki w reżyserii Daniela Alfredsona z 2009 roku została maksymalnie skrócona i uproszczona, co powoduje zdezorientowanie widza, znającego literacki pierwowzór. Pojawiło się kilka niedopowiedzeń, ale chyba większość pomysłów scenarzysty i reżysera nie zostało do końca przemyślanych. Wygląda to tak, jakby twórcy filmu za bardzo się śpieszyli i po prostu zapomnieli o kilku ważnych wątkach, które mogłyby pomóc widzom lepiej zrozumieć tę historię. Noomi Rapace po raz kolejny udowadnia, że nie gra tej roli tylko po prostu jest tą postacią, o której Stieg Larsson napisał w swoich książkach. Nawet zakryta ostrym makijażem, z kolczykami w nosie i rzucającą się w oczy fryzurą potrafi skupić na sobie uwagę widza. Nawet kiedy podczas przesłuchania z kamienną twarzą wpatruje się w ścianę, nie udzielając odpowiedzi na pytania funkcjonariuszy, widać u niej tę pogardę do policji, wynikającą z niesprawiedliwości jakiej niegdyś doznała od władz. Chociaż aktorom nie mam nic do zarzucenia to nie mogę uznać tej adaptacji za udaną - jest zbyt chaotyczna, nieprzemyślana i niespójna. Jak na typowo rzemieślniczą robotę to za dużo tu dziur i błędów, zaskakuje to tym bardziej, że reżyser miał do dyspozycji solidnie przygotowany projekt w postaci książki Stiega Larssona. No dobra, dość narzekania, mam nadzieję, że seans &lt;i&gt;Dziewczyny z tatuażem &lt;/i&gt;Davida Finchera zrekompensuje mi to rozczarowanie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5716442336231010697?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5716442336231010697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/millennium-zamek-z-piasku-ktory-runa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5716442336231010697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5716442336231010697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/millennium-zamek-z-piasku-ktory-runa.html' title='Millennium: Zamek z piasku, który runął'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-eQXShZiXyOY/TwrFZW988yI/AAAAAAAADeU/TH0Ye49gV4E/s72-c/luftslottet.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-3488491658889992267</id><published>2012-01-05T17:15:00.003+01:00</published><updated>2012-01-11T09:59:19.592+01:00</updated><title type='text'>Filmowe podsumowanie 2011 roku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W niedawno minionym roku nie chodziłem do kina zbyt często, ale udało mi się obejrzeć kilka dobrych filmów - wybory filmów były zwykle przemyślane i dlatego nie trafiłem w kinie na żadnego gniota. W roku 2012 postaram się częściej odwiedzać kina, a na razie postanowiłem zrobić podsumowanie w formie oscarowych kategorii. Aby zachować jakiś porządek kategorie uporządkowałem według etapów realizacji filmów, czyli najpierw funkcje etapu przygotowawczego (scenariusz, scenografia, kostiumy), potem etap produkcyjny (zdjęcia, aktorzy), postprodukcja (montaż, efekty specjalne), potem najważniejsze kategorie (reżyseria, najlepszy film), a na koniec nagroda specjalna i rozczarowanie roku. Brakuje kategorii 'muzyka', ponieważ w ubiegłym roku żaden soundtrack mnie nie zachwycił.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na początek wymienię 10 filmów, które brałem pod uwagę, przygotowując to zestawienie. Tytuły uporządkowane według polskich premier.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;i&gt;Sala samobójców&lt;/i&gt; (prem. 4 marca) &lt;br /&gt;2. &lt;i&gt;Nie opuszczaj mnie&lt;/i&gt; (prem. 11 marca)&lt;br /&gt;3. &lt;i&gt;Tożsamość&lt;/i&gt; (prem. 6 maja) &lt;br /&gt;4. &lt;i&gt;Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach&lt;/i&gt; (prem. 20 maja) &lt;br /&gt;5. &lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/i&gt; (prem. 3 czerwca)&lt;br /&gt;6. &lt;i&gt;Drive&lt;/i&gt; (prem. 16 września) &lt;br /&gt;7. &lt;i&gt;Elita zabójców&lt;/i&gt; (prem. 7 października)&lt;br /&gt;8. &lt;i&gt;Jane Eyre&lt;/i&gt; (prem. 14 października)&lt;br /&gt;9. &lt;i&gt;Niebezpieczna metoda&lt;/i&gt; (prem. 4 listopada) &lt;br /&gt;10. &lt;i&gt;13 zabójców&lt;/i&gt; (prem. tv 9 grudnia; data polskiej premiery kinowej - nieznana)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;SCENARIUSZ&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Sala samobójców&lt;/i&gt; - Jan Komasa&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ten scenariusz wyróżnia się oryginalnością, dzięki czemu trudno ten film porównać do jakiegokolwiek innego filmu. Scenariusz Komasy jest niesztampowy i nieprzewidywalny, w ciekawy sposób podejmuje uniwersalne problemy współczesnego świata oraz pomysłowo i efektownie pokazuje przenikanie się świata rzeczywistego z wirtualnym. Po obejrzeniu filmu pozostaje sporo pytań i przemyśleń dotyczących otaczającej nas rzeczywistości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie opuszczaj mnie&lt;/i&gt; - Alex Garland na podstawie powieści Kazuo Ishiguro&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Depresyjny skrypt, w którym zadano ważne pytanie natury etycznej, dotyczące klonowania. Niebanalna, przygnębiająca antyutopia, gdzie w centrum uwagi znajduje się trójka młodych ludzi, którzy muszą się zmierzyć z przeznaczeniem. Nic nie jest tu podane wprost, liczne niedopowiedzenia w scenariuszu zostawiają widzom pole do interpretacji. Niełatwa w odbiorze, pełna ukrytych emocji opowieść, prowokująca do myślenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;SCENOGRAFIA&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/i&gt; - Chris Seagers&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Akcja filmu rozgrywa się w latach 60-tych XX wieku, ale zadaniem scenografa było nie tylko wierne odwzorowanie stylu tamtego okresu. Ze względu na obecność komiksowych postaci można było pozwolić sobie na użycie wyobraźni zamiast trzymać się pewnych ustalonych reguł. Aby jednak uniknąć przesadnego efekciarstwa scenograf musiał ściśle współpracować z operatorem obrazu (John Mathieson), kostiumologiem (Sammy Sheldon), projektantem efektów specjalnych (John Dykstra) oraz z grupą dekoratorów wnętrz. I dzięki zgranej ekipie tworzącej oprawę wizualną powstały wywołujące wrażenie kadry. Na pierwszym planie są bohaterowie, natomiast dekoracje nie rzucają się zbytnio w oczy, jednak użycie konkretnych rekwizytów, kolorów, mebli nie jest przypadkowe. Na przykład scena, w której dwaj główni bohaterowie rozgrywają partię szachów na tle symetrycznej scenografii jest zapowiedzią konfliktu i walki pomiędzy nimi, a zegar, lampy, kominek i szachy pełnią rolę symboliczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pxhYSxhtUVo/TwM9khmKqFI/AAAAAAAADck/AoR_pnVdgBQ/s1600/michael-fassbender-x-men.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://2.bp.blogspot.com/-pxhYSxhtUVo/TwM9khmKqFI/AAAAAAAADck/AoR_pnVdgBQ/s200/michael-fassbender-x-men.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EgKNY3nYimw/TwM9lm75r7I/AAAAAAAADcs/Y71oqvE_X4o/s1600/xmenyacht.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://1.bp.blogspot.com/-EgKNY3nYimw/TwM9lm75r7I/AAAAAAAADcs/Y71oqvE_X4o/s200/xmenyacht.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;KOSTIUMY&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jane Eyre&lt;/i&gt; - Michael O'Connor&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Powstało już mnóstwo filmów rozgrywających się w XIX-wiecznej Anglii, wiele było także adaptacji powieści Charlotte Brontë pt. &lt;i&gt;Jane Eyre&lt;/i&gt;. Czy w takim razie można stworzyć coś oryginalnego jeśli chodzi o kostiumy czy scenografię? Nie wiem, nie znam się na modzie, zarówno tej dawnej jak i współczesnej, ale kostiumy w nowej adaptacji &lt;i&gt;Jane Eyre&lt;/i&gt; są doskonale dopasowane do postaci, które je noszą. A oto przecież chodziło - stroje są raczej proste, nie odciągają uwagi od aktorów, ale pasują do charakterów, wyglądu postaci i gotyckiego klimatu opowieści. Tytułowa bohaterka filmu różni się od innych postaci występujących w filmie i ten kontrast można zauważyć po kostiumach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QmYvtMuGEks/TwLtalz0KoI/AAAAAAAADZI/dRNJbpBxDPc/s1600/jane_eyre_6286.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-QmYvtMuGEks/TwLtalz0KoI/AAAAAAAADZI/dRNJbpBxDPc/s200/jane_eyre_6286.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6zTybR4_Rf0/TwLsxd1czUI/AAAAAAAADY0/rx7zAGaYjmg/s1600/jane_eyre_7611_crop.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-6zTybR4_Rf0/TwLsxd1czUI/AAAAAAAADY0/rx7zAGaYjmg/s200/jane_eyre_7611_crop.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2kvERSJVrug/TwLszeAqK2I/AAAAAAAADY8/QNwY4pm1NDw/s1600/jane_eyre_6891_crop.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-2kvERSJVrug/TwLszeAqK2I/AAAAAAAADY8/QNwY4pm1NDw/s200/jane_eyre_6891_crop.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ZDJĘCIA&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Drive - &lt;/i&gt;Newton Thomas Sigel&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JJ6-93h5lp8/TwXBVXNsN7I/AAAAAAAADds/e4aT2bmpF1g/s1600/g-24.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://3.bp.blogspot.com/-JJ6-93h5lp8/TwXBVXNsN7I/AAAAAAAADds/e4aT2bmpF1g/s200/g-24.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W filmie zwraca uwagę wykorzystanie oświetlenia zarówno obecnego w kadrze jak i pozakadrowego. Dzięki doświadczonemu operatorowi i pomysłom reżysera powstały niepowtarzalne ujęcia, bardzo stylowe, opowiadające wydarzenia z różnych perspektyw, wskazujące co jest najważniejsze w danym ujęciu, na co widzowie mają zwracać uwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie opuszczaj mnie&lt;/i&gt; - Adam Kimmel&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nQ5EUqCSY7Y/TwXB6Q480hI/AAAAAAAADd4/E273D5AoWyc/s1600/g-2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://3.bp.blogspot.com/-nQ5EUqCSY7Y/TwXB6Q480hI/AAAAAAAADd4/E273D5AoWyc/s200/g-2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przesycone melancholią&lt;b&gt; &lt;/b&gt;obrazy&lt;b&gt; &lt;/b&gt;odzwierciedlają zawarte w scenariuszu smutek, ból i przygnębienie. Jeśli fabuła i wolno tocząca się akcja nie przyciągają uwagi to ta sztuka udaje się operatorowi, który za pomocą kamery potrafi zahipnotyzować i wzbudzić niepokój widzów. Dzięki pracy operatora skupiamy się na targanych wewnętrznymi emocjami bohaterach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;AKTOR&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Ryan Gosling - &lt;i&gt;Drive&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KVIhFNmdESg/TwLwGid_K-I/AAAAAAAADZo/sWmuDzbWs_c/s1600/ryan-gosling-in-drive_500x345.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="137" src="http://2.bp.blogspot.com/-KVIhFNmdESg/TwLwGid_K-I/AAAAAAAADZo/sWmuDzbWs_c/s200/ryan-gosling-in-drive_500x345.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Anthony Hopkins po roli Hannibala Lectera powiedział: „kiedy nie mrugasz, możesz zahipnotyzować widza”. Ryan Gosling, który grał z Hopkinsem w &lt;i&gt;Słabym punkcie&lt;/i&gt;, chyba wziął sobie tę radę do serca i przy pomocy chłodnego, przeszywającego wzroku stworzył postać zimnego, opanowanego kierowcy, zdolnego do brutalnych czynów. Chociaż na pewno nie pokazał tu pełnego wachlarza swoich możliwości aktorskich to udało mu się przykuć uwagę widzów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;AKTORKA&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Keira Knightley - &lt;i&gt;Niebezpieczna metoda&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uDrMx8CKelg/TwL2GEK910I/AAAAAAAADaM/RNOPxxaBrhI/s1600/Keira-Knightley-stars-as-Sabina-Spielrein-in-A-Dangerous-Method1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="137" src="http://2.bp.blogspot.com/-uDrMx8CKelg/TwL2GEK910I/AAAAAAAADaM/RNOPxxaBrhI/s200/Keira-Knightley-stars-as-Sabina-Spielrein-in-A-Dangerous-Method1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Odpowiednio ustawiona kamera potrafi zarejestrować każdy, nawet delikatny ruch aktora. I dlatego aktorzy nie muszą szarżować, by przekazać odpowiednie emocje. Keira Knightley za pomocą odpowiednich narzędzi aktorskich, takich jak brwi, oczy i usta potrafi przekonująco pokazać cechy swojej bohaterki. Dość interesująco prezentuje się także wykreowane przy pomocy wskazówek reżysera szaleństwo i histeria granej przez nią postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;MONTAŻ&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;13 zabójców&lt;/i&gt; - Kenji Yamashita&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O tym jak świetnie ten film jest zmontowany można się przekonać oglądając kulminacyjną scenę bitwy. Sceny batalistyczne są często wyzwaniem dla montażystów. Na polu bitwy dzieje się zwykle dużo, panuje chaos i montażysta musi wybrać odpowiednie ujęcia, które mają przekonać widzów, że walka jest zacięta, brutalna, bezlitosna i toczy się bez przerw, które pozwoliłyby wojownikom odetchnąć. Za pomocą techniki narracyjnej takiej jak montaż Japończykom udało się stworzyć wspaniałe widowisko samurajskie, jakiego nie powstydziłby się sam Akira Kurosawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;EFEKTY SPECJALNE&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/i&gt; - John Dykstra, Chris Corbould&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zadaniem specjalistów od efektów wizualnych było wymyślenie sposobu, jak przekonująco pokazać na ekranie niezwykłe moce głównych bohaterów, mutantów. Sztabem grafików dowodził Chris Corbould, zaś projekty wykonał John Dykstra, który 35 lat temu nadzorował powstawanie efektów przy filmie &lt;i&gt;Gwiezdne wojny&lt;/i&gt; - filmie przełomowym pod względem wizualnym. &lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/i&gt; przełomowy raczej nie jest, bo w dziedzinie efektów specjalnych jest obecnie ogromna konkurencja, ale jest to kolejny przykład geniuszu tego twórcy, który nawet w wieku 65 lat potrafi się dostosować do nowoczesnych standardów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;REŻYSERIA&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Drive&lt;/i&gt; - Nicolas Winding Refn&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Technika inscenizacji została przez reżysera opanowana do perfekcji. Widać, że Refn cały czas kontroluje swoich aktorów, ich zachowanie i emocje oraz zręcznie przechodzi od momentów lirycznych do wybuchów gwałtownej przemocy. Przy użyciu odpowiedniego oświetlenia i ustawień kamery reżyser zostawia niedopowiedzenia, zaś aktorów ustawia tak, że widać emocjonalny dystans do opowiadanej historii. Taka metoda powoduje, że widz jest zaintrygowany i zaniepokojony, co do dalszego rozwoju wypadków. Ponadto reżyser potrafi podkręcić tempo w taki sposób, by nie zanudzić widza, ale też by nie przesadzić z nadmiarem atrakcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XqhzJZQEE48/TwM7L1WyEjI/AAAAAAAADcY/wmHahRl_JG4/s1600/Drive---Official-Redband-Trailer-%25255BHD%25255D%2525281080p_H.264-AAC%252529.mp4_snapshot_00.26_%25255B2011.10.03_17.04.34%25255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://1.bp.blogspot.com/-XqhzJZQEE48/TwM7L1WyEjI/AAAAAAAADcY/wmHahRl_JG4/s320/Drive---Official-Redband-Trailer-%25255BHD%25255D%2525281080p_H.264-AAC%252529.mp4_snapshot_00.26_%25255B2011.10.03_17.04.34%25255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;NAJLEPSZY FILM&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;DRIVE&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie mogło być inaczej - jeśli wyróżniłem reżyserię, zdjęcia i główną rolę męską to oczywiste jest, że film &lt;i&gt;Drive&lt;/i&gt; to w moim subiektywnym odczuciu najlepszy film minionego roku. Oprawa wizualna i dźwiękowa są na wysokim poziomie i sprawiają, że nie można przejść obok filmu obojętnie. Nie ma tu zbędnych scen i dialogów - to film bardzo przemyślany i świetnie zrealizowany. Powala klimatem i zaskakuje chłodem emocjonalnym. Wyróżnia się bardzo pozytywnie na tle innych współczesnych filmów sensacyjnych, wciąga i angażuje widza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d52j97UIHNM/TwL4eIVxyLI/AAAAAAAADak/QVvn829v2xc/s1600/drive-drive16_rgb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-d52j97UIHNM/TwL4eIVxyLI/AAAAAAAADak/QVvn829v2xc/s320/drive-drive16_rgb.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;NAGRODA SPECJALNA DLA DYSTRYBUTORA ART HOUSE&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ZA WPROWADZENIE DO KIN NIEMEGO KLASYKA&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Generał&lt;/b&gt; (1926), reż. Buster Keaton, Clyde Bruckman&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To naprawdę znakomity pomysł, by po 85 latach pokazywać w kinach jeden z najlepszych, a może i najlepszy, film z okresu kina niemego. &lt;i&gt;Generał&lt;/i&gt; to dzieło mistrzowskie i zachwycające widzów w każdym pokoleniu, także współcześnie. Buster Keaton, który również zagrał główną rolę, zrealizował wspaniałe widowisko, w którym połączył komedię z fabułą toczącą się w czasie wojny secesyjnej. Film pełen jest znakomitych gagów i świetnych pomysłów inscenizacyjnych. Oprócz tego Keaton udowodnił, że można być dobrym komikiem, nie robiąc żadnych głupich min.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ncTRvrLVfK4/TwL4lYubL8I/AAAAAAAADaw/m_z8wjgy0JM/s1600/General1926-01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="284" src="http://3.bp.blogspot.com/-ncTRvrLVfK4/TwL4lYubL8I/AAAAAAAADaw/m_z8wjgy0JM/s320/General1926-01.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ROZCZAROWANIE ROKU&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Piraci z Karaibów 4: Na nieznanych wodach&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wprowadzenie do fabuły legendarnego pirata Blackbearda (Czarnobrodego) wraz ze zmianą na stołku reżyserskim sugerowały, że to może być powiew świeżości w tej serii. Niestety, ten film nie spełnił moich oczekiwań i sprawił, że zacząłem wątpić w sens kontynuowania cyklu. W filmie Roba Marshalla brakuje ciekawych przygód i akcji, chociażby abordaży i dynamicznych walk, a zamiast nich jest długa i nudna podróż morska i lądowa w poszukiwaniu Fontanny Młodości. Humor pozostawia wiele do życzenia, nie ma żadnej sceny, która przyciągnęłaby moją uwagę. Nawet muzyka i efekty specjalne nie zrobiły na mnie wrażenia, a Johnny Depp w roli „kapitana” Sparrowa przestał już bawić i zaskakiwać. Czwarta część &lt;i&gt;Piratów...&lt;/i&gt; to infantylna, monotonna i pozbawiona uroku bajka.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-297eVp37sg4/TwRM4PIipdI/AAAAAAAADdM/UWzjr7XVfAg/s1600/pirates-of-the-caribbean-on-stranger-tides-angelica-jack-blackbeard-9-12-10-kc1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-297eVp37sg4/TwRM4PIipdI/AAAAAAAADdM/UWzjr7XVfAg/s320/pirates-of-the-caribbean-on-stranger-tides-angelica-jack-blackbeard-9-12-10-kc1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-3488491658889992267?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/3488491658889992267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/filmowe-podsumowanie-2011-roku.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3488491658889992267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3488491658889992267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/filmowe-podsumowanie-2011-roku.html' title='Filmowe podsumowanie 2011 roku'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-pxhYSxhtUVo/TwM9khmKqFI/AAAAAAAADck/AoR_pnVdgBQ/s72-c/michael-fassbender-x-men.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5166981540737431637</id><published>2012-01-02T09:54:00.003+01:00</published><updated>2012-01-09T15:32:24.222+01:00</updated><title type='text'>Millennium: Dziewczyna, która igrała z ogniem</title><content type='html'>&lt;b&gt;Flickan som lekte med elden&lt;/b&gt; [powieść, 2006]&lt;br /&gt;Autor: Stieg Larsson&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-N_ElvscLalw/Tv-emELIBsI/AAAAAAAADYE/CtyhyEAJE9M/s1600/flickansomlektemedelden1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-N_ElvscLalw/Tv-emELIBsI/AAAAAAAADYE/CtyhyEAJE9M/s200/flickansomlektemedelden1.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zagadki kryminalne są jak równania matematyczne. Należy wykonać odpowiednie rachunki, by znaleźć niewiadomą &lt;i&gt;x&lt;/i&gt;. Główna bohaterka powieści Larssona, Lisbeth Salander, nie ukończyła żadnej szkoły, ale potrafi rozwiązać najbardziej skomplikowane zadanie matematyczne. Fascynuje ją szczególnie twierdzenie Fermata z XVII wieku. To twierdzenie zostało udowodnione dopiero kilka stuleci później za pomocą metod, których dawniej nie stosowano. W związku z powyższym pierwsza część trylogii Larssona (&lt;i&gt;Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet&lt;/i&gt;), w której rozwiązano zagadkę kryminalną po 40-tu latach, jest prawdopodobna, bo przy pomocy nowoczesnych technologii można rzucić nowe światło na starą, nierozwiązaną sprawę. Podobnie dzieje się w części drugiej - rozwiązując zagadkę potrójnego morderstwa bohaterowie poznają mroczne tajemnice z przeszłości. Niestety z logiką wydarzeń jest już gorzej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytułową dziewczyną jest oczywiście hakerka Lisbeth Salander. W poprzedniej części poznaliśmy ją jako osobę zamkniętą w sobie i zbuntowaną, ale również inteligentną i energiczną, w drugiej części cyklu ta postać okazuje się jeszcze bardziej skomplikowana. Jak na hakerkę przystało dużo czasu spędza przy  komputerze, ale potrafi także działać w terenie, bywa przy tym  impulsywna i agresywna, czym naraża się na niebezpieczeństwa. Stopniowo odkrywamy jej mroczne sekrety z przeszłości i obserwujemy, w jaki sposób odkrycie tych sekretów może wpłynąć na toczące się śledztwo w sprawie potrójnego morderstwa. Czytelnicy zdążyli już polubić główną bohaterkę (chociażby po tym, jak wykazała się odwagą podczas huraganu na Grenadzie), więc podejrzewają, że nie ma ona nic wspólnego z morderstwami. W takim razie powstaje pytanie typowe dla każdego kryminału: kto zabił i dlaczego? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Intryga wciąga, powoduje zainteresowanie czytelnika, ale bohaterowie, tacy jak policjanci i dziennikarze, są stereotypowi i przewidywalni. Policjanci wierzą tylko w najprostsze rozwiązanie, nie potrafią albo nie chcą szukać ukrytych&amp;nbsp; śladów i wskazówek, chcą tylko jak najszybciej zamknąć sprawę, by odhaczyć w papierach kolejny sukces. Wśród nich nie mogło także zabraknąć idioty i homofoba w jednej osobie. Natomiast dziennikarze szukają sensacyjnych materiałów i w gazetach wypisują same bzdury. Wyjątkiem jest tylko Mikael Blomkvist - wprawdzie on także szuka sensacyjnych i kontrowersyjnych materiałów, ale każdą rewelację drobiazgowo analizuje, szukając dowodów i dając szansę wypowiedzenia się każdej zainteresowanej osobie. Ma więc predyspozycje do tego, by być dobrym detektywem, ale nie jest typem bohatera, który w ostatniej chwili ratuje kobiety przed śmiercią. W powieści Larssona znalazło się jednak miejsce dla takiego odważnego bohatera, jest nim bokser Paolo Roberto - pojawia się znikąd i przypadkowo wpada na ważny trop, przy okazji ratując życie jednej z bohaterek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Larsson po raz kolejny zaprezentował czytelnikom ciekawie opowiedzianą  fabułę z udziałem interesującej bohaterki. Udało mu się zaskoczyć   paroma zwrotami akcji, ale niektóre rozwiązania fabularne są przesadzone, infantylne i nielogiczne, szczególnie finał rozczarowuje. W dość interesujący sposób włączono do fabuły problemy społeczne, takie jak handel żywym towarem i umieszczanie w szpitalach psychiatrycznych osób „niewygodnych” czyli takich, które za dużo wiedzą lub są zbyt wyrywne. Te zagadnienia pełnią w książce rolę motywacyjną, są pretekstem dla działań bohaterów, ale zwracają uwagę czytelnika i powodują napięcie, bo są to problemy, które świadczą o niesprawiedliwości i okrucieństwie ludzi i świata, w którym żyjemy. I w porównaniu do ludzi, którzy zajmują się taką nielegalną działalnością Lisbeth Salander, mimo trudnego charakteru, jest bohaterką zdecydowanie pozytywną, niemal aniołem. Każda jej decyzja jest przemyślana i wynika z chęci poznania prawdy oraz trzymania w tajemnicy swojego życia prywatnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu książki obejrzałem jej adaptację, dokonaną przez Daniela Alfredsona w 2009 roku. Widziałem wersję telewizyjną czyli dwa odcinki po 90 minut każdy. Jest to adaptacja dość konwencjonalna: usunięto sceny efektowne (huragan na Grenadzie), kilka motywów z książki zastąpiono innymi (dobry pomysł z podpaleniem magazynu), zaś całą opowieść domknięto przyjazdem ambulansu i policji, co jest raczej typowe dla filmów sensacyjnych. W dodatku bezpruderyjni Szwedzi nie mogli zrezygnować ze sceny lesbijskiego seksu. Liczne skróty i uproszczenia powodują, że motywacje i zachowanie niektórych bohaterów wydają się niejasne, a czasem nawet bezsensowne. Spowodowało to, że bohaterowie zostali pozbawieni wielu cech i co za tym idzie Lisbeth Salander nie jest tak złożoną postacią jak w powieści. W związku z tym Noomi Rapace została pozbawiona dużego pola do popisu i nie tworzy już tak wyrazistej kreacji jak w pierwszej części - jej aktorstwo polega głównie na spojrzeniach sugerujących zdziwienie albo zastanawianie się nad rozwiązaniem zagadki zbrodni. Coś mi się wydaje, że ekipa Davida Finchera może podejść do zadania bardziej kreatywnie i profesjonalnie, dlatego mam nadzieję, że Fincher zekranizuje całą trylogię.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5166981540737431637?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5166981540737431637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/millennium-dziewczyna-ktora-igraa-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5166981540737431637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5166981540737431637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2012/01/millennium-dziewczyna-ktora-igraa-z.html' title='Millennium: Dziewczyna, która igrała z ogniem'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-N_ElvscLalw/Tv-emELIBsI/AAAAAAAADYE/CtyhyEAJE9M/s72-c/flickansomlektemedelden1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-6557037522347043645</id><published>2011-12-28T10:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T10:31:17.523+01:00</updated><title type='text'>Angielska robota</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Bank Job&lt;/b&gt; (2008), reż. Roger Donaldson&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-miqjQE_83zI/Tvmr_1rUwiI/AAAAAAAADXo/xSYKeF-NNbg/s1600/ograblenie-na-bejker-strit.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-miqjQE_83zI/Tvmr_1rUwiI/AAAAAAAADXo/xSYKeF-NNbg/s200/ograblenie-na-bejker-strit.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Temat napadów na banki jest tak oklepany, że trudno widza takim tematem zainteresować. A jeśli już widz jest zaintrygowany nazwiskami w obsadzie to oglądając film przeżywa rozczarowanie przewidywalnym rozwojem intrygi. Dotyczy to nie tylko filmów o napadach na banki, ale np. o skoku na kasyna w Las Vegas, jak to miało miejsce w &lt;i&gt;Ocean's Eleven -&lt;/i&gt; zarówno stara wersja (z 1960) jak i remake (z 2001) nie przypadły mi do gustu. Jednak ku mojemu zaskoczeniu &lt;i&gt;Angielska robota&lt;/i&gt; podobała mi się od początku do końca. Oglądałem ten film dwukrotnie i za każdym razem dostarczył mi emocji oraz sprawił, że zacząłem wierzyć w sens powstawania takich filmów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film Rogera Donaldsona jest oparty na faktach - w roku 1971 w Londynie grupa złodziei okradła sejfy w jednym z banków na Baker Street. Z tego tematu udało się stworzyć wciągający angielski thriller. Scenariusz pozbawiony jest humoru i lekkości, typowych dla większości filmów 'rabunkowych', ale w tym przypadku jest to zaleta. Reżyserowi udało się z ogranych chwytów i schematów zrobić przykuwający uwagę film sensacyjny, w którym napad na bank jest początkiem kłopotów i to nie tylko z policją. W sejfach londyńskiego banku znalazły się nie tylko pieniądze, ale również zdjęcia kompromitujące ważną osobę z rodziny królewskiej oraz materiały demaskujące skorumpowanych policjantów i producenta filmów pornograficznych. Zrobią oni wszystko, by odzyskać kompromitujące materiały i pozbyć się tych, którzy je widzieli. Została otwarta puszka Pandory, a złodzieje znaleźli się w pułapce, z której nie ma ucieczki - trzeba użyć inteligencji i sprytu by wyjść z tego cało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz świetnie łączy wydarzenia autentyczne, klasyczne schematy gatunku i zaskakujące zwroty akcji oraz w interesujący sposób przedstawia wplątanych w aferę zróżnicowanych bohaterów - rabusiów, gangsterów, gliniarzy, agentów. Reżyser doskonale podkręca tempo, zaskakuje brutalną przemocą i odrobiną pikanterii, zaś aktorzy maksymalnie wczuwają się w swoje role. Jason Statham, Saffron Burrows, mało znana i niedoceniana Keeley Hawes (w roli żony głównego bohatera) oraz wielu innych dobrych brytyjskich aktorów wykorzystało pracę u Donaldsona do stworzenia zapadających w pamięć, ciekawych i wyrazistych postaci uwikłanych w brutalną rozgrywkę, w której reputacja jest równie ważna co pieniądze i aby zachować dobre imię ludzie są gotowi poświęcić wiele, bez względu na konsekwencje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znakomicie dobrane składniki połączone w jedną całość dały niesamowity efekt. Ogląda się z zainteresowaniem, w ciągłym napięciu i z ogromnym niepokojem oczekując finału. Nieoczekiwane zwroty akcji zostały wplecione w fabułę w odpowiednich dawkach i momentach, przez co robią duże wrażenie. Sprawna reżyseria powoduje, że skomplikowana intryga i wielowątkowa narracja nie sprawiają widzom problemu. Toczy się tu strategiczna rozgrywka niczym na szachownicy, gdzie nawet pionki spełniają ważną rolę i mogą zaszachować króla, pod warunkiem, że dysponują niepodważalnym atutem, a za plecami mają lojalnych współpracowników. Postacie są wiarygodne, bo nawet szlachetny i rozsądny bohater grany przez Stathama wpada w pułapkę moralności, kiedy jest rozdarty między miłością do żony i przyjaźnią do dawnej kochanki, z którą łączy go zamiłowanie do ryzykownych zadań. Naprawdę dobry, niegłupi film, w którym bez zbytniej brawury i przesady zrekonstruowano wydarzenia sprzed 40-tu lat.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-6557037522347043645?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/6557037522347043645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/angielska-robota.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6557037522347043645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6557037522347043645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/angielska-robota.html' title='Angielska robota'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-miqjQE_83zI/Tvmr_1rUwiI/AAAAAAAADXo/xSYKeF-NNbg/s72-c/ograblenie-na-bejker-strit.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-1968581950055281590</id><published>2011-12-28T10:30:00.002+01:00</published><updated>2011-12-28T14:21:09.773+01:00</updated><title type='text'>Grand Prix</title><content type='html'>&lt;b&gt;Grand Prix&lt;/b&gt; (1966), reż. John Frankenheimer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WJAJZK3NkY8/TvsXk8FgZpI/AAAAAAAADX0/t40G27qFh7o/s1600/529353_1020_a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-WJAJZK3NkY8/TvsXk8FgZpI/AAAAAAAADX0/t40G27qFh7o/s200/529353_1020_a.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już na samym początku zostajemy wprowadzeni w świat kierowców Formuły 1, którzy rywalizują ze sobą, ryzykując wiele, by zdobyć cenne trofeum. Nawet wypadek lub śmierć jednego z kierowców nie zakończą wyścigu. Jak mówi jeden z bohaterów: „kiedy widzę wypadek na torze, dodaję gazu, bo wiem, że inni zwolnią”. Ten sam bohater mówi, że „zwycięstwo zawsze smakuje tak samo”, ale w dalszej części filmu przekonujemy się, że wcale tak nie jest - zwycięstwo może mieć także gorzki smak, kiedy dochodzi do tragicznego wypadku na torze wyścigowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze co zwraca uwagę w tym filmie to świetnie zrealizowane sceny wyścigów samochodowych. Aby osiągnąć zamierzony efekt reżyser wraz z ekipą techniczną stworzyli nowoczesne typy kamer, dzięki czemu wyścigi wyglądają imponująco pod względem wizualnym. Można wczuć się w sytuację kierowcy w nabierającym coraz większej prędkości samochodzie albo obserwować w napięciu samochody zbliżające się z tyłu, próbujące wyprzedzić rywala. Wrażenia autentyzmu dodaje także warstwa dźwiękowa. I nie chodzi tu o muzykę, bo mimo że Maurice Jarre skomponował kojarzący się ze sportową rywalizacją temat przewodni to reżyser stosuje go oszczędnie, zaś w scenach wyścigów starał się rezygnować z muzyki, zastępując ją odgłosem silników. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wbrew pozorom to jednak nie samochody są głównymi bohaterami, ale ludzie. Jest kobieta, cierpiąca z tego powodu, że mąż uprawia sport, który może doprowadzić do kalectwa lub śmierci. Jest pełna rozterek i wątpliwości dziennikarka zakochana w żonatym mężczyźnie. Jest tłum widzów, dziennikarzy i fotografów, którzy tylko czekają aż komuś powinie się noga. Przede wszystkim są kierowcy, którzy realizują swoją pasję, dostarczają publiczności mocnych wrażeń, walczą o to, by być pierwszym i najlepszym. W centrum uwagi jest czterech kierowców, Francuz, Włoch, Anglik i Amerykanin, i każdy z nich wygrywa co najmniej jeden wyścig w tym filmie. Ale tylko jeden z nich zdobędzie tytułowe, najwyższe trofeum.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jestem fanem Formuły 1, ale film mi się podobał. Długi czas trwania (prawie trzy godziny) nie przeszkodził mi obejrzeć go kilka razy. &lt;i&gt;Grand Prix&lt;/i&gt; Johna Frankenheimera to bardzo dobrze zrealizowane widowisko sportowe, które ogląda się nieźle przede wszystkim dzięki znakomitej, międzynarodowej obsadzie, wśród której wyróżniają się pozytywnie: Eva Marie Saint, Yves Montand i Toshirō Mifune. Oprócz tego film ma dobre dialogi, ciekawe ujęcia i niezłą muzykę Maurice'a Jarre'a. Widać, że wszyscy przyłożyli się solidnie do pracy i dzięki temu możemy poczuć ten klimat panujący na torze wyścigowym oraz tę rywalizację, która prowadzi do zdobycia tytułu mistrza świata. Wypadki się zdarzają, ale by film dostarczył emocji nie należy oczekiwać efektownych kraks, tylko wczuć się w sytuację kierowcy lub takiego widza, którego przyciągają nie porażki zawodników, ale poczucie rywalizacji, zwycięstwo w dobrym stylu i obserwowanie jak sportowiec dochodzi do zwycięstwa, pokonując licznych przeciwników.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-1968581950055281590?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/1968581950055281590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/grand-prix.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/1968581950055281590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/1968581950055281590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/grand-prix.html' title='Grand Prix'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-WJAJZK3NkY8/TvsXk8FgZpI/AAAAAAAADX0/t40G27qFh7o/s72-c/529353_1020_a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2968460114581224262</id><published>2011-12-20T18:11:00.001+01:00</published><updated>2011-12-20T18:34:09.512+01:00</updated><title type='text'>Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet</title><content type='html'>&lt;b&gt;Män som hatar kvinnor&lt;/b&gt; [powieść, 2005]&lt;br /&gt;Autor: Stieg Larsson&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZkZ-ZsN8UlQ/Tu9HltRjW4I/AAAAAAAADXQ/1HzeRCji35Q/s1600/9113029029.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZkZ-ZsN8UlQ/Tu9HltRjW4I/AAAAAAAADXQ/1HzeRCji35Q/s200/9113029029.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierwsza część trylogii &lt;i&gt;Millennium&lt;/i&gt;, wydanej już po śmierci jej autora, Stiega Larssona, to mocno wciągający kryminał o mrocznej stronie ludzkiej natury, etyce współczesnego dziennikarstwa śledczego i stopniowym dochodzeniu do prawdy, odkrywającej prawdziwe okrucieństwo świata. Także o ludziach, ich rozczarowaniach, dramatach, problemach i tajemnicach. O kobiecie, która nie ma zaufania do ludzi, o mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet i mężczyźnie, który lubi kobiety i sypia prawie z każdą, bez względu na wiek. Wreszcie jest to opowieść o stopniowo rodzącej się przyjaźni pomiędzy mężczyzną i kobietą, których wiele różni (sposób bycia, poglądy, zachowanie), a połączy fascynujące zlecenie, dotyczące zaginięcia młodej dziewczyny 40 lat temu. Z pozoru niewykonalne zadanie okazuje się dla głównych bohaterów próbą sprawdzenia własnych umiejętności, bystrości umysłu i konsekwencji w działaniu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To co zadecydowało o sukcesie książki i podjęciu decyzji o ekranizacji (zarówno szwedzkiej jak i amerykańskiej) to zapewne nie tylko ciekawa intryga, ale przede wszystkim znakomicie wykreowani bohaterowie. Mikael Blomkvist to przenikliwy dziennikarz, który raz mówi o etycznych zasadach dziennikarstwa, innym razem łamie te zasady, by zdobyć odpowiednie informacje. Popełnił błąd, w wyniku którego został oskarżony o zniesławienie wpływowego finansisty i mimo grożącego mu więzienia przyjmuje „podwójne” zlecenie - decyduje się napisać książkę o wpływowej rodzinie Vangerów i podejmuje próbę rozwiązania tajemniczej zagadki z przeszłości. Drugą ważną postacią w książce jest hakerka Lisbeth Salander. Jej wygląd i postępowanie odstrasza ludzi, w związku z czym nie ma przyjaciół, ale w pracy jest cenioną researcherką, na której można polegać, bo każde zlecone zadanie wykona dokładnie i bezbłędnie. Lisbeth nikomu nie ufa i własne problemy woli rozwiązywać sama, nie mieszając w nie policji, nawet jeśli chodzi o gwałt i upokorzenie, jakich doświadczyła ze strony kuratora. Niepozorna, drobna sylwetka predestynuje ją raczej do bycia potencjalną ofiarą przestępcy (np. gwałciciela), ale ci którzy się z nią zetknęli wiedzą, że posiada ona cechy drapieżnika - potrafi tropić, zastawiać pułapki i bezlitośnie rzucać się na swoją ofiarę. Doświadczony i ambitny dziennikarz oraz pełna zapału i energii zbuntowana hakerka stanowią zgrany zespół, świetnie się uzupełniają i na pewno oddzielnie nie daliby rady rozwiązać trudnej&amp;nbsp; zagadki, której nie potrafili rozwiązać policjanci 40 lat wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorowi książki doskonale udało się utrzymać napięcie, trudno przewidzieć rozwój wypadków. Dziwne zachowanie niektórych członków rodziny Vangerów każe przypuszczać, że prawda może być bolesna. Bohaterowie mają dostęp do wielu zdjęć z przeszłości, ale trzeba umieć w nich wyczytać to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka. W powieści nie brakuje zaskakujących rozwiązań fabularnych - szczególnie postać Lisbeth zaskakuje i budzi kontrowersje swoją aspołeczną postawą i dyskusyjnym zachowaniem, ale także zadziwia nieprzeciętnymi zdolnościami. Zdecydowanie najciekawsze w książce jest to, co jest najciekawsze w każdej powieści kryminalnej czyli rozwiązanie zagadki zbrodni. Stieg Larsson jednak nie kończy swojej książki wraz z rozwiązaniem zagadki, ale kontynuuje opowieść, przedstawiając pojedynek  dziennikarski, który już raczej niczym szczególnym nie zaskoczy czytelnika. Można sobie na koniec jeszcze raz zadać pytanie, czy naprawdę tak łatwo włamać się do czyjegoś komputera, złamać hasło i uzyskać dostęp do poufnych informacji? Wnioski nasuwają się same - żyjemy w niebezpiecznym świecie, w którym każda głęboko ukrywana tajemnica może wyjść na jaw w najmniej oczekiwanym momencie. Nie mówiąc już o tym, że świat jest niebezpieczny także z innych powodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec kilka słów o ekranizacji książki, dokonanej przez Nielsa Ardena Opleva w 2009 roku. Trzeba przyznać, że filmowcy bardzo profesjonalnie przyłożyli się do zadania. Nie brakuje zmian, skrótów i uproszczeń, ale niektóre zmiany wyszły filmowi na dobre. Rezygnacja z wątku romansu pomiędzy Mikaelem i Cecilią, dokończenie wątku Wennerströma w formie krótkiego epilogu zamiast długiej rozgrywki czy np. rozwikłanie przez Lisbeth kodu jako cytatów biblijnych - to są zmiany, które mnie przypadły do gustu. Nie mam zastrzeżeń jeśli chodzi o obsadę - wszyscy wyglądają nieatrakcyjnie i przez to idealnie pasują do mrocznego, zimnego, zepsutego przez okrutne zbrodnie świata. A oprócz tego świetnie pokazali emocje (dotyczy to szczególnie odtwórców głównych ról, Michaela Nyqvista i Noomi Rapace). Doskonale wykreowano klimat, co jest zasługą nie tylko operatora, filmującego skandynawskie, mroźne plenery, ale także fotografa, odpowiedzialnego za liczne zdjęcia, na których widzimy twarze podejrzanych - twarze ukrywające tajemnice oraz twarz zaginionej Harriet, przerażonej pojawieniem się tajemniczej osoby. Co zobaczyła Harriet? Co się z nią stało? Ci, którzy czytali książkę znają odpowiedzi na te pytania. Jest to częsty problem adaptacji i film Opleva nie jest wyjątkiem - nie trzyma w napięciu tak dobrze jak literacki pierwowzór, ale jest zręcznie ułożoną układanką, w której każdy element do siebie pasuje. Bez wątpienia jest to bardzo dobra ekranizacja świetnej książki i całkiem niezły klasyczny kryminał, w którym oprócz odpowiedzi na pytanie „kto zabił” znalazło się miejsce na rozbudowanie relacji pomiędzy bohaterami, których zachowanie i wygląd są bardzo wymowne. Nie pozostaje więc nic innego jak wziąć się za dalsze części trylogii &lt;i&gt;Millennium&lt;/i&gt; i dalsze adaptacje (w tym wersję Davida Finchera &lt;i&gt;The Girl with the Dragon Tattoo&lt;/i&gt; z 2011 roku).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2968460114581224262?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2968460114581224262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/millennium-mezczyzni-ktorzy-nienawidza.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2968460114581224262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2968460114581224262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/millennium-mezczyzni-ktorzy-nienawidza.html' title='Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZkZ-ZsN8UlQ/Tu9HltRjW4I/AAAAAAAADXQ/1HzeRCji35Q/s72-c/9113029029.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-6516251273413674339</id><published>2011-12-15T13:12:00.000+01:00</published><updated>2011-12-15T13:12:05.534+01:00</updated><title type='text'>Świadek</title><content type='html'>&lt;b&gt;A tanú&lt;/b&gt; (1969), reż. Péter Bacsó&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8Q3kmvkvlog/TuiJ08Bod_I/AAAAAAAADWw/CepTBS2k-9c/s1600/atanu.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-8Q3kmvkvlog/TuiJ08Bod_I/AAAAAAAADWw/CepTBS2k-9c/s200/atanu.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obejrzałem ostatnio kilka filmów węgierskich, ale tylko jeden z nich zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. &lt;i&gt;Świadek&lt;/i&gt; w reżyserii Pétera Bacsó to satyra na absurdy ówczesnej rzeczywistości, czyli coś w stylu filmów Barei, tylko że po węgiersku. Zrealizowany pod koniec lat 60-tych film miał oficjalną premierę dopiero w latach 80-tych, co sugeruje, że przedstawiona w filmie krytyka reżimu komunistycznego jest wyraźna i wzbudziła kontrowersje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;József Pelikán, główny bohater filmu, jest przeciętnym, niewyróżniającym się pracownikiem - opiekuje się groblą, sprawdza czy nie ma niebezpieczeństwa powodzi. Zabija także świnie i robi z nich wędliny, co jest niezgodne z prawem. Ta jego nielegalna działalność szybko wychodzi na jaw, przez co trafia do więzienia. Z czasem jednak staje się narzędziem w rękach władz, zostaje zatrudniony na ważne stanowisko, bo tylko tak można wzbudzić jego zaufanie, sprawić, by robił to, czego się od niego oczekuje. A oczekuje się od niego między innymi, że będzie zeznawać przeciwko pewnemu ministrowi, oskarżonemu o szpiegostwo i współpracę z wrogiem. Pelikán kiedyś przyjaźnił się z ministrem i trudno mu uwierzyć, że może on być szpiegiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;József Pelikán to postać idealnie pasująca do komedii. Już jego wygląd wskazuje, że to typowy nieudacznik, któremu nic w życiu nie wychodzi. Owszem, ma całkiem udaną rodzinę, z którą nie ma większych problemów, ma również pracę, z której jest zadowolony, ale kiedy zostaje wmieszany w politykę, każdy jego ruch prowadzi do katastrofy. Musi się zmagać z dygnitarzami i komunistami zamiast spokojnie żyć i pracować. Nie pasuje do świata polityki i nie radzi sobie na wysokich stanowiskach, dlatego jego działania prowadzą do serii katastrof. Jedyne na czym się zna, to praca strażnika wałów przeciwpowodziowych - ten fakt został podkreślony tym, że kraj nawiedza powódź podczas jego nieobecności w pracy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Fotografowane w przepięknych kolorach naddunajskie plenery  dodają filmowi uroku - od razu widać, że to produkcja  lekka, łatwa i przyjemna, mająca rozbawić widzów, a nie przytłaczać  wszechobecnym pesymizmem i nadmiernym patosem. Nie brak tu także kolorów bardziej stonowanych, jak np. w scenach więziennych, ale cały czas film pozostaje komedią, skoro nawet scena egzekucji pełni rolę ironicznego przerywnika, a nie wstrząsającej kulminacji. Nie ma w tym filmie  zbędnych scen, nawet pozornie nieistotne momenty, jak łapanie susłów czy  łowienie ryb, mają swoje uzasadnienie w dalszej części filmu jako część  absurdalnej rzeczywistości&amp;nbsp; i przejaw przesadnej podejrzliwości  ówczesnych władz. Prawdziwą perełką jest scena, podczas której jeden z  bohaterów  przekonuje, że cytryna to węgierska pomarańcza - „jest  bardziej żółta i  kwaśna, ale przynajmniej nasza własna, węgierska”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na pewno warto oglądać takie filmy, by poznać inny punkt widzenia na sprawy, które także nas dotyczą, bo przecież Węgrzy byli w podobnej sytuacji co Polacy - po II wojnie światowej nie byli wolnym narodem, byli podporządkowani ZSRR, a wszelkie próby buntu i walki o niepodległość były krwawo tłumione (jak rewolucja w 1956 roku). W filmie &lt;i&gt;Świadek&lt;/i&gt; nie zobaczymy jednak krwawych scen, bo twórcy filmu postanowili walczyć z władzami za pomocą humoru, ironii i absurdu, a nie dosłowności i pustych frazesów. Wyszło z tego całkiem udane, niebanalne dzieło znad Dunaju o człowieku, którego życie zmienia się gwałtownie pod wpływem gier politycznych. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-6516251273413674339?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/6516251273413674339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/swiadek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6516251273413674339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6516251273413674339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/swiadek.html' title='Świadek'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8Q3kmvkvlog/TuiJ08Bod_I/AAAAAAAADWw/CepTBS2k-9c/s72-c/atanu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5565921349580133276</id><published>2011-12-08T12:25:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T12:28:22.334+01:00</updated><title type='text'>Michael Fassbender (ur. 1977)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ko8NerFfIgc/TuSQV3QrBvI/AAAAAAAADWk/s0ZKgO0WdxE/s1600/2728102-michael-fassbender-300-227.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="151" src="http://1.bp.blogspot.com/-ko8NerFfIgc/TuSQV3QrBvI/AAAAAAAADWk/s0ZKgO0WdxE/s200/2728102-michael-fassbender-300-227.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Urodzony w Niemczech i wychowany w Irlandii Michael Fassbender jest obecnie jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów. W tym roku na ekranach kin było aż pięć filmów, w których ten syn Irlandki i Niemca  zagrał główną rolę (dwa z tych filmów nie miały jeszcze polskiej premiery). Jego kariera przebiega dwutorowo - występuje na zmianę w filmach artystycznych i komercyjnych, głównie w Wielkiej Brytanii. W prawie każdym filmie tworzy ponadprzeciętną, wyrazistą kreację. Co sprawiło, że znany z seriali młody aktor gwałtownie wszedł na szczyt? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swój talent i umiejętności aktorskie oraz twardy charakter i zdolność przyciągania uwagi pokazał najpierw u debiutantów, Steve'a McQueena i Jamesa Watkinsa oraz u niezależnej reżyserki, Andrei Arnold, laureatki Oscara za film krótkometrażowy &lt;i&gt;Wasp&lt;/i&gt; (2003). Aby zwrócić na siebie uwagę szerszej publiczności Fassbender potrzebował więc reżysera, który ma większą siłę przebicia. I wtedy pojawił się Tarantino, który do swojego filmu &lt;i&gt;Bękarty wojny&lt;/i&gt; potrzebował aktorów mówiących po niemiecku. Świetnie obsadzony w tym filmie Fassbender, mimo że zagrał małą rolę, trafił do kina mainstreamowego, nie porzucając jednak filmowców niezależnych, w tym Steve'a McQueena, co zaowocowało nagrodą aktorską w Wenecji za rolę w filmie &lt;i&gt;Shame&lt;/i&gt; w 2011 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktor zdobył zaufanie reżyserów i widzów tym, że nie unika trudnych w odbiorze tematów i nie gardzi również produkcjami rozrywkowymi, nastawionymi głównie na zysk. Wyraziste rysy twarzy i bystre spojrzenie powodują, że aktor zapada  głęboko w pamięć. Warunki zewnętrzne, ekranowa charyzma i znajomość kilku języków sprawiają, że aktor pasuje do ról bohaterów o cechach przywódczych (takich jak w filmie &lt;i&gt;Centurion&lt;/i&gt;). Kiedy trzeba potrafi być stanowczy i arogancki, ale też łagodny i  opanowany - taką niejednoznaczną postać o skomplikowanym charakterze zagrał w &lt;i&gt;Fish Tank&lt;/i&gt; oraz &lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/i&gt;. Sprawdził się także w roli amanta, który swoje marzenia o szczęśliwej przyszłości z kobietą u boku musi skonfrontować z brutalną rzeczywistością (&lt;i&gt;Eden Lake&lt;/i&gt;).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;F I L M Y&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;300&lt;/b&gt; (2006), reż. Zack Snyder&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Adaptacja komiksu, opartego na wydarzeniach znanych z historii starożytnej - z czasów, kiedy 300 Spartan stoczyło zaciętą walkę ze znacznie liczniejszą armią perską. Jednym z tych trzystu wojowników jest Stelios grany przez Fassbendera. Tak jak każdy Spartanin jest to wojownik odważny, silny i energiczny, który chce oddać życie w honorowej walce z wrogiem, walcząc dla dzielnego króla Leonidasa. Obowiązek, honor, chwała i wolność - dla tych wartości ryzykuje życiem. Panująca wówczas tyrania spowodowała, że mężczyźni byli opętani szaleńczą nienawiścią oraz bezlitośnie i bez umiaru używali miecza do zabijania - bohaterowie tacy jak Leonidas czy Stelios byli dla wrogów oprawcami, a jednocześnie ofiarami czasów, w których żyli. Pamiętna jest scena, w której Fassbender efektownie rzuca się na perskiego emisariusza, obcinając mu rękę.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Głód&lt;/b&gt; (Hunger, 2008), reż. Steve McQueen&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Widziałem kilkanaście filmów o tematyce więziennej, ale w jeszcze żadnym filmie więzienie nie było tak brudne i odrażające jak w debiucie reżyserskim ciemnoskórego Steve'a McQueena. To jeden z najbardziej dołujących i przygnębiających filmów, jakie widziałem. Fassbender jest tu wyczerpany fizycznie i psychicznie - to bardzo sugestywnie odegrana postać bojownika, który decyduje się na strajk głodowy. Trudno jednak tę postać polubić, trudno polubić ten film. Ja nie polubiłem - nie wciągnął mnie ten film, nie dostarczył emocji, nie sprawił abym przejął się losem bohaterów. Dużym atutem filmu są zdjęcia, dzięki którym widz może się poczuć jak w prawdziwym obskurnym więzieniu. Natomiast prawdziwym popisem gry aktorskiej jest trwająca około 20 minut scena dialogowa z Michaelem Fassbenderem i Liamem Cunninghamem. Reżyser, moim zdaniem, przesadził z zastosowaniem długich ujęć, niepotrzebnie rozwlekając sceny. Takie typowe dla ambitnego kina artystyczne chwyty, w moim subiektywnym odczuciu, zepsuły nieco ten film.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c5vA-I0XDhg/Tt5KJUOhlVI/AAAAAAAADWc/vT_fF9AO3JU/s1600/eden_lake_blood.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://3.bp.blogspot.com/-c5vA-I0XDhg/Tt5KJUOhlVI/AAAAAAAADWc/vT_fF9AO3JU/s320/eden_lake_blood.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z Kelly Reilly w &lt;i&gt;Eden Lake&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Eden Lake&lt;/b&gt; (2008), reż. James Watkins&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kino survivalowe w najlepszym wydaniu. Film mrozi krew w żyłach, dostarcza mocnych wrażeń i trzyma za gardło do ostatniej minuty. Kobieta i mężczyzna chcą spędzić czas razem z dala od miejskiego zgiełku, ale idylla zostaje zakłócona przez rozwydrzone dzieciaki. Wyjazd nad „rajskie jezioro” zmienia się w ucieczkę przez piekło. Ten film to przestroga przed zapuszczaniem się w odległe, nieznane regiony, gdzie cisza i spokój mogą być zdradzieckie i sprzyjać prześladowcom. Mimo brudnych i zakrwawionych twarzy Kelly Reilly i Michaela Fassbendera widać u nich strach i niepokój połączone z silną wolą przeżycia. Aktor wcielił się w postać zakochanego i szczęśliwego mężczyzny, który w romantycznym miejscu chce się oświadczyć ukochanej. Jednak na przeszkodzie ich wspólnemu szczęściu staje banda z pozoru niegroźnych nastolatków, których wulgarne i niestosowne zachowanie potęguje falę przemocy, której nie da się zatrzymać. Reżyser bardzo umiejętnie buduje napięcie, skutecznie straszy za pomocą wywołujących emocje scen brutalnej przemocy, pokazując jak w zwykłych ludziach rodzi się agresja. Dużym atutem filmu jest to, że zaskakuje niemal na każdym kroku, może z wyjątkiem początku, który jest typowym dla gatunku zawiązaniem akcji.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Fish Tank&lt;/b&gt; (2009), reż. Andrea Arnold&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Opowieść o nastolatce, która żyje w patologicznej rodzinie, włóczy się po mieście i marzy o karierze tancerki. Wulgarna i źle wychowana dziewczyna ukrywa w sobie pokłady wrażliwości, które potrafią zauważyć tylko ludzie o podobnym charakterze, dla których dom rodzinny także przypomina akwarium - nudną egzystencję ograniczoną przez sztywne reguły i nakazy. Michael Fassbender gra tu właśnie taką osobę, która wydaje się rozumieć najlepiej główną bohaterkę. Aktor świetnie zaprezentował tu swoją charyzmatyczną osobowość, a Katie Jarvis jest przekonująca w roli zbuntowanej nastolatki. Ten film to przede wszystkim ciekawy portret młodej kobiety o skomplikowanej psychice. Popadająca ciągle w konflikty dziewczyna próbuje rozwijać swoją pasję (taniec), ulega zauroczeniu starszym facetem (kochankiem matki) i zostaje wystawiona na trudną próbę charakteru.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zLs1D7redmE/Tt5IdYfASAI/AAAAAAAADWM/80McbXv-Y1I/s1600/2822_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-zLs1D7redmE/Tt5IdYfASAI/AAAAAAAADWM/80McbXv-Y1I/s320/2822_1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z Katie Jarvis w &lt;i&gt;Fish Tank&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bękarty wojny&lt;/b&gt; (Inglourious Basterds, 2009), reż. Quentin Tarantino&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najlepszy film Tarantino od czasu &lt;i&gt;Pulp Fiction&lt;/i&gt;. Trzymająca w napięciu, oryginalna i zabawna opowieść rozgrywająca się w czasie II wojny światowej. W pamięć zapada szczególnie scena w barze, w której wystąpili m.in. Diane Kruger, August Diehl i Michael Fassbender. Mistrzowsko odegrana scena, świetnie napisana i wyreżyserowana przez Quentina Tarantino. Przeszywające spojrzenia, wymowne gesty, pełne napięcia dialogi - te elementy składają się na niezwykłą dramaturgię i trzymają widzów w niepewności. Cała trójka aktorów odegrała swoje role z wyczuciem i umiarem, nikt nie próbował przyćmić drugiej osoby - ta scena to przykład idealnej współpracy pomiędzy aktorami. W filmie nie ma typowego dla kina wojennego patosu, jest zaś sporo ironii i humoru, i to się czuje w dialogach wypowiadanych przez aktorów z ironicznym dystansem. Fassbendera pamięta się m.in. z tego, że robi tu dobrą minę do złej gry po tym, jak Niemiec rozpoznaje jego obcy akcent. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Centurion&lt;/b&gt; (2010), reż. Neil Marshall&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaskakująco dobry film przygodowy rozgrywający się w czasach starożytnych. Przygody garstki legionistów dowodzonych przez centuriona, którzy daleko od własnych domów muszą zmagać się z przeciwnościami losu, szczególnie z plemieniem Piktów. Krwawe bitwy, niezwykłe przygody, dzielni wojownicy oraz żądna krwi niema wojowniczka, tropiąca centuriona i jego żołnierzy. Świetnie obsadzone i sprawnie zrealizowane widowisko batalistyczne. Od czasu &lt;i&gt;Gladiatora&lt;/i&gt; powstało zaskakująco mało dobrych filmów o starożytnych rzymskich wojownikach, dlatego ten film to nie lada atrakcja dla miłośników takich filmów. Fassbender idealnie się sprawdził w roli twardego i rozsądnego dowódcy, który pragnie doprowadzić swoich żołnierzy bezpiecznie do domów, ale spotyka jedynie śmierć, zniszczenie i liczne przeciwności.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jane Eyre&lt;/b&gt; (2011), reż. Cary Fukunaga&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mia Wasikowska i Michael Fassbender próbują swoich sił w adaptacji klasycznego romansu kostiumowego. Niestety ten film mnie nie poruszył, jest rozwleczony i po prostu nudny. Romantyczne filmy kostiumowe nie są w moim guście, ale to nie znaczy, że każdy film tego gatunku mi się nie spodoba, bo np. filmy kostiumowe z Keirą Knightley oglądałem z dużą przyjemnością, co jest zasługą nie tylko twórców, ale również aktorki. Niestety, &lt;i&gt;Jane Eyre&lt;/i&gt; w reżyserii niejakiego Fukunagi to mdłe romansidło zrobione bez polotu i aktorzy też jakoś nie potrafili ożywić na ekranie postaci z XIX-wiecznej literatury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Tz60bY8CVkc/Tt5IkAI2h9I/AAAAAAAADWU/N5XHLnBAONM/s1600/Diane-Kruger-and-Michael--001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://1.bp.blogspot.com/-Tz60bY8CVkc/Tt5IkAI2h9I/AAAAAAAADWU/N5XHLnBAONM/s320/Diane-Kruger-and-Michael--001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z Diane Kruger w &lt;i&gt;Bękartach wojny&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/b&gt; (X-Men: First Class, 2011), reż. Matthew Vaughn&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatnich latach modne stały się tzw. prequele - filmy pokazujące początki działalności znanych widzom bohaterów. Do jednych z najlepszych prequeli należy film Matthew Vaughna o X-Menach. Z filmu &lt;i&gt;X-Men&lt;/i&gt; z 2000 roku pamiętamy, że głównymi antagonistami byli Profesor X i Magneto. Zanim jednak stanęli po przeciwnych stronach barykady przyjaźnili się. Co sprawiło, że Magneto, w świetnej interpretacji Fassbendera, przeszedł na ciemną stronę? Ci którzy szukają odpowiedzi na to pytanie mogą być rozczarowani, gdyż motyw przemiany bohatera potraktowany jest powierzchownie i nie wygląda zbyt wiarygodnie, ale to nie zmienia faktu, że &lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&lt;/i&gt; to pierwszorzędne kino rozrywkowe, zaś aktorzy kapitalnie wypadli w przeładowanym efektami świecie mutantów. Fassbender otrzymał duże pole do popisu, bo postać Magneto to najbardziej skomplikowana postać w tym filmie - to bohater, który chciałby czynić dobro, ale wierzy w to, że zło w ludzkiej lub innej postaci można pokonać tylko złem i przemocą. Świetnie zarysowane charaktery mutantów, niezwykły pojedynek między dobrem a złem oraz pamiętne kreacje aktorskie - to i tak dużo jak na produkcję typowo rozrywkową, a nie są to na pewno jedyne atuty filmu.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niebezpieczna metoda&lt;/b&gt; (A Dangerous Method, 2011), reż. David Cronenberg [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/niebezpieczna-metoda.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym filmie nie ma złych ról, to prawdziwy pojedynek aktorski, ale niestety pojedynek mało porywający, ponieważ po takich aktorach jak Viggo Mortensen i Michael Fassbender można było oczekiwać więcej. Mortensen zagrał swoją rolę na granicy ironii i dostojeństwa, co wyszło nawet nieźle, ale Fassbender jest tu mało charyzmatyczny jak na postać, która trafiła do licznych encyklopedii. Przypomina raczej nudnego wykładowcę z uczelni niż człowieka, który miał wpływ na współczesną naukę. Jednak oceniając film jako całość to ogólne wrażenia są pozytywne, aktorzy dobrze sprawdzają się jako narzędzia, służące do przybliżenia widzom mało znanego epizodu z początków XX wieku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Podsumowanie:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Najlepsze role Fassbendera:&lt;/u&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;u&gt;Najsłabsze role Fassbendera:&lt;/u&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Connor, &lt;i&gt;Fish Tank&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Carl Jung&lt;i&gt;, Niebezpieczna metoda&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Steve, &lt;i&gt;Eden Lake&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Rochester&lt;i&gt;, Jane Eyre&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Centurion Quintus Dias, &lt;i&gt;Centurion&lt;/i&gt;  &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Erik Lehnsherr / Magneto, &lt;i&gt;X-Men: Pierwsza klasa&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;u&gt;Filmy oczekiwane:&lt;/u&gt; &lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Bobby Sands, &lt;i&gt;Głód&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Shame&lt;/i&gt; (2011), reż. Steve McQueen&lt;br /&gt;Porucznik Archie Hicox, &lt;i&gt;Bękarty wojny&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Haywire&lt;/i&gt; (2011), reż. Steven Soderbergh&lt;br /&gt;Stelios, &lt;i&gt;300&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Prometheus&lt;/i&gt; (2012), reż. Ridley Scott&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5565921349580133276?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5565921349580133276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/michael-fassbender-ur-1977.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5565921349580133276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5565921349580133276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/12/michael-fassbender-ur-1977.html' title='Michael Fassbender (ur. 1977)'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ko8NerFfIgc/TuSQV3QrBvI/AAAAAAAADWk/s0ZKgO0WdxE/s72-c/2728102-michael-fassbender-300-227.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4814875398898900147</id><published>2011-11-29T18:09:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T18:42:26.943+01:00</updated><title type='text'>Viridiana</title><content type='html'>&lt;b&gt;Viridiana&lt;/b&gt; (1961), reż. Luis Buñuel&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r5QpgChXPsY/TtSREAEM98I/AAAAAAAADVw/G9-2W7faYfA/s1600/VIRIDIANA.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-r5QpgChXPsY/TtSREAEM98I/AAAAAAAADVw/G9-2W7faYfA/s200/VIRIDIANA.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Kino to świat marzeń i instynktów. Oczywiście, technika też ma znaczenie, ale jeżeli się ją zauważa, to klęska filmu jest już przesądzona. A psychologia? Unikam jej. Kiedy któryś z moich bohaterów wpada w jej pułapkę, uśmiercam go.&lt;/i&gt; Te słowa Luisa Buñuela idealnie charakteryzują twórczość reżysera, w tym także &lt;i&gt;Viridianę&lt;/i&gt;. Oglądając ten film nie zwracałem uwagi na pracę kamery czy montaż, nie ma tu skomplikowanych ujęć, które rozpraszałyby widza, odwracały uwagę od opowiadanej historii. Bohaterowie w tym filmie nie zastanawiają się długo nad swoim postępowaniem, działają instynktownie. Gdy pojawia się w ich głowie jakiś pomysł szybko go realizują, nie myśląc o konsekwencjach. Jedyna osoba, która wpada „w pułapkę psychologii” i zaczyna myśleć, zgodnie z powyższymi słowami reżysera bardzo szybko umiera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma tu wielkich kreacji aktorskich, ale jest przemyślany scenariusz oraz bohaterowie, których czyny poddane zostały analizie. Wychowana w klasztorze dziewczyna, Viridiana, wyjeżdża w odwiedziny do swojego wuja. Planowany na kilka dni pobyt przedłuża się z powodu nieprzewidzianych wydarzeń. Wuj dziewczyny, don Jaime, to człowiek bogaty i dumny, zakochany bez wzajemności w swojej kuzynce. Skierowana do Viridiany prośba, by założyła suknię ślubną jego zmarłej żony jest delikatną zapowiedzią oświadczyn. Gdy kobieta z oburzeniem odrzuca oświadczyny, a potem wyraźnie pokazuje niechęć i odrazę do swojego kuzyna, don Jaime próbuje ją zgwałcić. Z czasem zdaje sobie sprawę ze swojego grzechu i mimo że zgrzeszył myślą i słowem, a nie czynem, odbiera sobie życie. Ta sytuacja powoduje, że Viridiana oraz syn zmarłego zamieszkują w majątku jako jedyni spadkobiercy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytułowa bohaterka czuje się winna śmierci wuja i aby zmazać swoją winę zakłada przytułek dla biedaków. Tak naprawdę nie wiadomo czy robi to dlatego, by pomóc bliźniemu, czy może kierują nią egoistyczne motywy. Oprócz Viridiany jednym z głównych bohaterów jest współspadkobierca posiadłości, Jorge. Nietypowe są jego relacje z kobietami - swoją dziewczynę zaniedbuje,  wydaje się być zainteresowany Viridianą, ale widzowie spodziewający się  romansu tych dwojga będą rozczarowani. Mimo że Jorge ma raczej chłodny stosunek do  żebraków jest bez wątpienia postacią pozytywną. Skąd wiemy, że jest to człowiek dobry i wrażliwy, skoro nie pomaga biednym, nie modli się, nie próbuje naprawiać świata? O jego wrażliwości świadczy scena, w której kupuje psa, będącego ofiarą ludzkiej bezmyślności i nieczułości. Ta scena idealnie pokazuje, że to człowiek bezinteresowny, który nie musi wszędzie ogłaszać, że jest bogaty i chętnie służy pomocą, ale po cichu, bez niepotrzebnego rozgłosu spełnia dobre uczynki. W przeciwieństwie do naiwnej Viridiany, która znajduje się w centrum uwagi, by udowodnić wszystkim, jaką jest altruistką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sposób dość nietypowy zostali pokazani biedacy - nie  wyglądają na ponurych i nieszczęśliwych, sprawiają wrażenie ludzi,  którzy chcą się zabawić, szukają rozrywki, a oprócz tego są podstępni, niewdzięczni, chciwi i zazdrośni. Kulminacją jest zaś scena  uczty, która niepokoi, irytuje, budzi niesmak, a widz zadaje sobie  pytanie: czemu ta scena ma służyć? I wkrótce otrzymujemy odpowiedź - w  pewnym momencie uczta żebraków zaczyna przypominać biblijną ostatnią  wieczerzę z obrazu Leonarda da Vinci. I tego typu wykorzystanie symboli  religijnych (do których zaliczyć można jeszcze koronę cierniową i  scyzoryk w kształcie krzyża) doprowadziło do tego, że film został  zakazany w kraju, w którym powstał (w Hiszpanii), a reżyser kolejne filmy nakręcił za  granicą, m.in. we Francji, gdzie &lt;i&gt;Viridiana&lt;/i&gt; odniosła sukces i zdobyła nawet Złotą Palmę w Cannes. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachwyca w tym filmie to, że zrobiony jest bardzo skromnymi środkami i w sposób bardzo prosty, ale pozostawiający duże wrażenie, opowiada o tym, jak pobożność i cele religijne brutalnie stykają się z ludzkimi ułomnościami i grzechami. W centrum uwagi jest kobieta, która stopniowo traci zaufanie do ludzi, a może nawet traci wiarę w Boga. Bo jeśli dobroczynność doprowadza ją na skraj wyczerpania i rozpaczy, to co powinna czynić? Czy w ogóle jest sens, by naprawiać świat, skoro każdy człowiek jest grzesznikiem i każdy prędzej czy później pokaże swoją mroczną stronę? Czy mamy w tym filmie do czynienia z profanacją świętości i szydzeniem z chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego? Czy pokazując ludzi, którzy popełniają wszystkie siedem grzechów głównych reżyser chciał wzbudzić jakiekolwiek kontrowersje? A może Buñuel chciał ostrzec widzów przed nadmierną dobroczynnością, chrześcijańskim miłosierdziem i fałszywą pobożnością? &lt;i&gt;Viridiana&lt;/i&gt; to mistrzowskie dzieło i doskonały przykład na to, jak się robi ambitny film bez nadmiernej psychologii, moralizowania oraz intelektualnych frazesów. Po filmie pozostaje w głowie bardzo dużo myśli i pytań, a także pojawia się ochota na obejrzenie innych filmów Luisa Buñuela.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-4814875398898900147?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/4814875398898900147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/viridiana.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4814875398898900147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4814875398898900147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/viridiana.html' title='Viridiana'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-r5QpgChXPsY/TtSREAEM98I/AAAAAAAADVw/G9-2W7faYfA/s72-c/VIRIDIANA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2901739350397461455</id><published>2011-11-21T09:45:00.002+01:00</published><updated>2011-11-21T10:35:48.463+01:00</updated><title type='text'>Niebezpieczna metoda</title><content type='html'>&lt;b&gt;A Dangerous Method&lt;/b&gt; (2011), reż. David Cronenberg&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IY4ewExhYrc/TsjhKEvBiHI/AAAAAAAADTc/aA7UaF0YJ2M/s1600/a-dangerous-method-poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-IY4ewExhYrc/TsjhKEvBiHI/AAAAAAAADTc/aA7UaF0YJ2M/s200/a-dangerous-method-poster.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczesne filmy Cronenberga, takie jak &lt;i&gt;Dreszcze&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Wścieklizna&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Mucha&lt;/i&gt; to produkcje niebezpiecznie balansujące na granicy dobrego smaku, odważne, przerażające i makabryczne. Mnie jednak najbardziej podobała się jego mniej ekstremalna, pozbawiona makabry &lt;i&gt;Martwa strefa&lt;/i&gt;, adaptacja znakomitej powieści Stephena Kinga. Większości pozostałych filmów Cronenberga nie widziałem, zainteresowała mnie dopiero zapowiedź jego najnowszego filmu, w którym, wbrew tytułowi, reżyser odszedł od niebezpiecznych metod straszenia widzów obrazami śmierci, przemocy, seksu, perwersji. Rysunek psychologiczny postaci jest tu bardziej subtelny, a jakość techniczna doskonalsza, zaś dosłowność w przedstawieniu seksualności i perwersji została zastąpiona przez wnikliwe obserwacje psychologiczne i dwuznaczną grę pomiędzy trójką bohaterów. Cronenberg, który dawniej pokazywał choroby ciała i makabryczne deformacje, w nowym filmie skupił się na pokazaniu ludzkiej duszy - w swojej długiej i burzliwej karierze przeszedł wędrówkę od zewnątrz do wnętrza ludzkiego ciała.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dopracowana oprawa wizualna przenosi widzów w czasy sprzed stu lat. Początek wieku XX to czas przemian, powstawania nowych tendencji, kierunków i metod kształcenia. Zanim świat opanowały straszliwe wojny, intelektualiści zajęli się formułowaniem kontrowersyjnych teorii i prowadzeniem badań nad ludzką psychiką. Kiedy tradycyjna medycyna nie mogła sobie poradzić z jakimś trudnym przypadkiem wymyślono psychoanalizę. Ta metoda okazała się nie tylko skuteczna, ale także wyjątkowo tania, bo nie wymagała wykorzystania żadnego nowoczesnego sprzętu. Wystarczył osobny pokój, dający poczucie bezpieczeństwa oraz dwa krzesła, dające ulgę i poczucie komfortu, tym większe, że nie trzeba patrzeć w oczy rozmówcy (pacjent jest odwrócony tyłem do psychiatry). Dlaczego więc ta metoda jest niebezpieczna, jak sugeruje tytuł? Myślę, że odpowiedź można znaleźć w filmie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenarzysta Christopher Hampton, a za nim reżyser David Cronenberg dość szybko przechodzą do rzeczy. Już na początku widzimy kobietę ciężko chorą, rzucającą się jak opętana, by w jednej z następnych scen zobaczyć, jak szybko można ją wyleczyć za pomocą szczerej rozmowy. Trochę trudno mi uwierzyć w to, że pacjentka może tak szybko otworzyć swój umysł przed lekarzem. Już przy pierwszym spotkaniu opowiada o skrywanych głęboko pragnieniach i trudnych wspomnieniach z dzieciństwa. Jej choroba ustępuje i zarówno pacjentka jak i lekarz uważają, że jest zdrowa, ale czy to prawda? Lekarz chyba jednak w to wierzy, skoro pozwala kobiecie asystować przy badaniach, a nawet z nią romansuje, mimo że ma kochającą żonę. I jeszcze zapomniałem dodać, że tym lekarzem jest Carl Gustaw Jung, słynny szwajcarski psychiatra i psycholog.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Analiza ludzkich zachowań widoczna jest nie tylko w intelektualnych dialogach pomiędzy Jungiem i Freudem, ale także w wątku romansu Junga z Sabiną. Tylko że to już widz musi przeanalizować czy taki związek pomiędzy lekarzem i pacjentką jest akceptowalny, bulwersujący, przekraczający granice, a może jest wynikiem jakiejś choroby albo próbą zaspokojenia własnych pragnień. W pewnym momencie Jung chce zerwać z Sabiną, boi się, że sprawy zaszły za daleko, interesująca jest wtedy reakcja Sabiny, a także dalsze rozmowy prowadzone już za pomocą korespondencji. Obok rozmowy ważnymi metodami badania ludzkich pragnień i emocji są: wolne skojarzenia i analiza marzeń sennych. W filmie bohaterowie opisują swoje sny, jakby byli przekonani, że mają one wpływ na nasze życie, są komentarzem do naszych zachowań i ostrzegają nas przed niebezpieczeństwem. Ja nigdy nie miałem snu, nad którym bym się długo zastanawiał. Jednak bohaterowie filmu wierzą, że sny mają znaczenie i przywiązują do nich dużą wagę. Czy są one odzwierciedleniem naszych przeżyć lub myśli, czy można w nich znaleźć jakąś radę albo odpowiedzi na nurtujące nas pytania? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XTOH0v3kU0g/TslXFAV7x1I/AAAAAAAADTk/IM25jLwLcGg/s1600/A-Dangerous-Method-Keira-Knightley_Michael-Fassbender-23.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-XTOH0v3kU0g/TslXFAV7x1I/AAAAAAAADTk/IM25jLwLcGg/s320/A-Dangerous-Method-Keira-Knightley_Michael-Fassbender-23.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W podświadomości ukryte są lęki i obsesje, które kiedyś zostały wyparte przez świadomość, a wydobycie ich na powierzchnię może być niebezpieczne nie tylko dla pacjenta, ale również dla psychiatry. Tak przynajmniej można wywnioskować z filmu. Aby psychoterapia się udała obie strony muszą wykazać inicjatywę i zaangażowanie, ale muszą się liczyć z nieprzewidzianymi konsekwencjami psychoterapii. Freud i Jung mieli szczęście, że trafili na takich odważnych pacjentów jak Sabina, bo dzięki temu ich teorie sprawdziły się w praktyce, co sprawiło, że to właśnie obaj psychiatrzy stali się sławni, a nie ich pacjentka (przed premierą filmu nie wiedziałem zupełnie nic na temat Sabiny Spielrein). Czasy się zmieniają i tematy, które sto lat temu były tematami tabu w dzisiejszych czasach są podejmowane częściej i bez skrępowania, na przykład w filmach takich jak ten. Ale czy to oznacza, że ludzie chętniej rozmawiają na takie tematy jak seksualność czy nadal jest to temat drażliwy?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autor monografii Davida Cronenberga, Ernest Mathijs, stwierdził, że Cronenberg jest raczej filozofem niż kaznodzieją i dlatego w jego filmach więcej jest pytań niż odpowiedzi. W jego najnowszym filmie także można to zauważyć. Chyba mało kto wie, że debiut Cronenberga, krótkometrażowy &lt;i&gt;Transfer&lt;/i&gt; (1966) przedstawia relacje pomiędzy psychiatrą a pacjentem. Tak więc jego nowy film tematycznie nie odbiega za bardzo od poszukiwań, jakie reżyser prowadził od początku swojej kariery. Zmienił się tylko sposób przedstawienia na bardziej przystępny dla zwykłych widzów, którzy nie interesują się taką tematyką, ale są chętni do szukania nowych wyzwań intelektualnych w kinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo że &lt;i&gt;Niebezpieczna metoda&lt;/i&gt; nie jest typowym thrillerem to parę razy miałem dreszcze, szczególnie na początku podczas sceny psychoterapii. Zaskoczyło mnie to jak głęboko Keira Knightley weszła w odgrywaną przez siebie postać. Może wielu się ze mną nie zgodzi, ale uważam, że aktorka bardzo przekonująco odegrała cechy charakteru swojej bohaterki - zarówno szaleństwo, strach przed nową metodą leczenia, ale i odwagę w wyrażaniu swoich uczuć i emocji jak również ujawniającą się stopniowo przenikliwość, inteligencję i zaangażowanie w prace nad badaniem ludzkiego umysłu. Po raz kolejny udowodniła, że jest świetną aktorką, zdecydowanie się w tym filmie wyróżnia niezwykłą osobowością i temperamentem. Nie mogę tego powiedzieć o pozostałych aktorach - są dobrzy, ale niczym się nie wyróżniają.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przemyślane, inteligentne dialogi pozwalają widzom bez bólu i bez znudzenia przetrwać seans, odpowiedzialni za oprawę wizualną artyści dość przekonująco pokazali na ekranie elegancki, ale nie pozbawiony perwersji, świat z początku XX stulecia, zaś aktorzy znakomicie wpasowali się w kostiumy z epoki. To wszystko sprawiło, że &lt;i&gt;Niebezpieczna metoda&lt;/i&gt; jest filmem ponadprzeciętnym, niebanalnym i prowokującym do dyskusji. Przed obejrzeniem filmu dziwiłem się, że tak wiele osób chce studiować psychologię, ale ten film uświadomił mi, że zgłębianie ludzkiej psychiki może być inspirującym doświadczeniem, a komunikacja społeczna jest bardzo ważnym elementem w rozwoju każdego człowieka. Film Cronenberga nie jest filmem porywającym, ale na swój sposób ciekawym i inspirującym. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2901739350397461455?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2901739350397461455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/niebezpieczna-metoda.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2901739350397461455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2901739350397461455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/niebezpieczna-metoda.html' title='Niebezpieczna metoda'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IY4ewExhYrc/TsjhKEvBiHI/AAAAAAAADTc/aA7UaF0YJ2M/s72-c/a-dangerous-method-poster.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5233499003531919030</id><published>2011-11-14T10:08:00.004+01:00</published><updated>2011-11-14T15:13:12.316+01:00</updated><title type='text'>Sin City - Miasto grzechu</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sin City&lt;/b&gt; (2005)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yNX7A_UI8XQ/Tr-ksBQxUlI/AAAAAAAADTA/02IF0K3aYXc/s1600/6962095.3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-yNX7A_UI8XQ/Tr-ksBQxUlI/AAAAAAAADTA/02IF0K3aYXc/s200/6962095.3.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten film warto obejrzeć z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, to jeden z najbardziej oryginalnych, pod względem wizualnym, filmów w historii kina, na co wpływ ma kompozycja kadrów zaczerpnięta z graficznych powieści Franka Millera. Nieprzypadkowo autor komiksów jest wpisany w czołówce jako współreżyser, gdyż jego komiksy posłużyły jako storyboard - wskazówka dla reżysera, jak ma ustawić kamerę i aktorów. Nieprzypadkowo też w czołówce nie ma wpisanego autora scenariusza, gdyż za scenariusz posłużył graficzny pierwowzór. Drugi powód, dla którego warto obejrzeć film to doborowa obsada nawet w epizodach. Każdy z aktorów dopasował się idealnie do komiksowej stylistyki, a na pierwszy plan wysuwają się: Bruce Willis, Mickey Rourke i Clive Owen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten film to prawdziwa uczta dla oka, każdy kadr zachwyca precyzją i pomysłowością. Efekty wizualne powstawały przy pomocy green screenu i zostały zrealizowane bardzo sprawnie, bo nie widać tu granicy między animacją komputerową a tradycyjną scenografią. Specyficzna narracja, postać samotnego, pozbawionego złudzeń uczciwego gliniarza, konflikt prywatnego detektywa ze skorumpowanym policjantem oraz klimat mrocznej, pełnej przemocy metropolii - wszystkie te elementy wskazują na pokrewieństwo z czarnymi kryminałami lat 40-tych. Ale nie brakuje tu także elementów mrocznej fantastyki, przedstawiającej ponurą metropolię jako świat przyszłości, w którym na ulicach rządzą: przemoc, korupcja, bezprawie. Jednak nawet w tak zdeprawowanym, zepsutym do szpiku kości mieście znajdą się ludzie sprawiedliwi, którzy podejmą walkę ze złem i ochronią niewinnych obywateli. Chociaż tak naprawdę w tym świecie nie ma ludzi całkowicie niewinnych, każdy ma coś na sumieniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekipa Roberta Rodrigueza pokazała sekwencje przemocy w sposób przerysowany, co dało efekt niezwykły i wprowadziło pewnego rodzaju powiew świeżości. Mimo że dominują barwy czerni i bieli to nie da się nie zauważyć bardziej jaskrawych kolorów - krew bywa czerwona, ale także biała i żółta, co jest dość zabawnym pomysłem. Ale w takiej stylizowanej na komiks produkcji nie przeszkadza zupełnie. Mimo że film jest niemal przez cały czas przegadany, a oprócz dialogów występują monologi wewnętrzne, to znalazło się miejsce na sporą ilość scen akcji, brutalnej przemocy, a nawet odrobiny erotyki. Jeśli zaś występuje humor to jest czarny jak dusze psychopatycznych morderców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym wizualnym majstersztyku świetnie odnajdują się bohaterowie, grani przez świetnych aktorów. Bruce Willis jest znakomity w roli nieugiętego policjanta, próbującego uchronić niewinną dziewczynę przed przestępcami (nawiasem mówiąc, ta dziewczyna to chyba jedyna niewinna istota w Basin City). Mickey Rourke głęboko zapada w pamięć w roli twardziela, który jest bezlitosny dla morderców i delikatny dla kobiet. Clive Owen i Benicio Del Toro tworzą zaś wyraziste kreacje antagonistów - jeden jest pechowym i porywczym prywatnym detektywem, drugi jest pozbawionym dobrych manier, skalanym korupcją policjantem. Wszyscy doskonale sobie poradzili w konwencji zaproponowanej przez Rodrigueza i Millera, nawet ci mniej doświadczeni aktorzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużym i być może najważniejszym atutem filmu jest bogactwo zróżnicowanych charakterów. Scenariusz nie pozwala jednak wszystkim aktorom na wykazanie się swoimi umiejętnościami. Ale dzięki zręcznej reżyserii i sprawnemu montażowi trudno się pogubić w tej zagmatwanej, wielowątkowej historii, a mnogość postaci wcale nie utrudnia widzom zrozumienia całości. Wśród kobiet są femmes fatale, prostytutki i zabójczynie, wśród mężczyzn - twardziele i złoczyńcy, ludzie pełni wad i słabości, którzy z powodu trudnego charakteru często wpadają w kłopoty. Atrakcją są krwawe starcia, podczas których hałasują giwery, trup pada gęsto, a krew leje się strumieniami. A wszystko to zrealizowane w niespotykany dotąd w filmach sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że pewnym wyznacznikiem jest prolog z udziałem Josha Hartnetta i Marley Shelton. Jeśli ta scena nie zaintryguje widza to pewnie i cały film okaże się pozbawionym polotu kiczem, ale jeśli ten prolog zachwyci stroną techniczną i chłodem bijącym od bohaterów to film może okazać się (tak jak dla mnie) idealną pozycją na nocny seans, pozwalającą zapomnieć na dwie godziny o realnym świecie. Nasz świat z zewnątrz wygląda inaczej, ale kiedy przyjrzeć się bliżej to okazuje się, że żyjemy w świecie równie przygnębiającym i ponurym co Basin City, bo przemoc jest w nim równie brutalna, a ludzie tak samo cyniczni i bezlitośni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Styl filmu jest niepowtarzalny, a klimat wyjątkowo mroczny i niepokojący, komputerowa scenografia tytułowego miasta imponująca, pomysły inscenizacyjne oryginalne, stawka aktorska doborowa. Miller i Rodriguez stworzyli doskonały film akcji, w którym styl komiksu połączono z poetyką czarnego kryminału amerykańskiego (film noir, neo-noir). &lt;i&gt;Sin City&lt;/i&gt; zainteresuje przede wszystkim tych, którzy w kinowej produkcji szukają mocnych wrażeń i rozrywki, bo z opowiedzianej historii raczej nie wynika żadna głębsza myśl. Czarno-biały świat stworzony przez Millera to świat wyjęty z najstraszniejszego koszmaru - w końcu trzeba się przebudzić i zająć się czymś innym, a w razie braku wrażeń i z powodu męczącej nudy można ewentualnie do filmu wrócić. &lt;i&gt;Miasto grzechu&lt;/i&gt; jest rewelacyjnym filmem i najlepszą ekranizacją komiksu w dziejach kina - zrobił na mnie większe wrażenie niż filmy  Christophera Nolana o Batmanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pCsg7zHDczU/Tr-k79cSEjI/AAAAAAAADTI/EwjQG4H0Vzc/s1600/0286.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://1.bp.blogspot.com/-pCsg7zHDczU/Tr-k79cSEjI/AAAAAAAADTI/EwjQG4H0Vzc/s320/0286.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sin City&lt;/b&gt; (USA 2005, 124 minuty)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;reżyseria: Frank Miller, Robert Rodriguez i gościnnie Quentin Tarantino; scenariusz na podstawie graficznych powieści Franka Millera; zdjęcia, montaż i efekty specjalne: Robert Rodriguez; scenografia: Steve Joyner, Jeanette Scott, &lt;i&gt;dekoracja wnętrz&lt;/i&gt; David Hack, Jeanette Scott; muzyka: Robert Rodriguez, John Debney, Graeme Revell; producenci: Elizabeth Avellán, &lt;i&gt;executive&lt;/i&gt; Bob Weinstein, Harvey Weinstein (Dimension Films / Troublemaker Studios)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;obsada:&lt;/b&gt; Bruce Willis (&lt;i&gt;John Hartigan&lt;/i&gt;), Mickey Rourke (&lt;i&gt;Marv&lt;/i&gt;), Clive Owen (&lt;i&gt;Dwight McCarthy&lt;/i&gt;) oraz Jessica Alba (&lt;i&gt;Nancy Callahan&lt;/i&gt;), Devon Aoki (&lt;i&gt;Miho&lt;/i&gt;), Alexis Bledel (&lt;i&gt;Becky&lt;/i&gt;), Powers Boothe (&lt;i&gt;senator Roark&lt;/i&gt;), Rosario Dawson (&lt;i&gt;Gail&lt;/i&gt;), Benicio Del Toro (&lt;i&gt;Jackie Rafferty&lt;/i&gt;), Michael Clarke Duncan (&lt;i&gt;Manute&lt;/i&gt;), Carla Gugino (&lt;i&gt;Lucille&lt;/i&gt;), Josh Hartnett (&lt;i&gt;Bezimienny&lt;/i&gt;), Rutger Hauer (&lt;i&gt;kardynał Patrick Roark&lt;/i&gt;), Jaime King (&lt;i&gt;Goldie&lt;/i&gt; / &lt;i&gt;Wendy&lt;/i&gt;), Michael Madsen (&lt;i&gt;Bob&lt;/i&gt;), Frank Miller (&lt;i&gt;Ksiądz&lt;/i&gt;), Brittany Murphy (&lt;i&gt;Shellie&lt;/i&gt;), Marley Shelton (&lt;i&gt;Klientka&lt;/i&gt;), Nick Stahl (&lt;i&gt;Roark Jr&lt;/i&gt; / &lt;i&gt;Żółty Drań&lt;/i&gt;), Makenzie Vega (&lt;i&gt;Nancy, 11 lat&lt;/i&gt;), Elijah Wood (&lt;i&gt;Kevin&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5233499003531919030?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5233499003531919030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/sin-city-miasto-grzechu.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5233499003531919030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5233499003531919030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/sin-city-miasto-grzechu.html' title='Sin City - Miasto grzechu'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yNX7A_UI8XQ/Tr-ksBQxUlI/AAAAAAAADTA/02IF0K3aYXc/s72-c/6962095.3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-830855598790174213</id><published>2011-11-14T10:08:00.000+01:00</published><updated>2011-11-14T10:08:10.048+01:00</updated><title type='text'>Imperium smoków</title><content type='html'>&lt;b&gt;L'impero dei draghi&lt;/b&gt; [powieść, 2005]&lt;br /&gt;Autor: Valerio Massimo Manfredi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-64Guwjml4ug/TrVn8zPeZVI/AAAAAAAADSo/y0zLaV7dchA/s1600/impero+dei+draghi+copertina.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-64Guwjml4ug/TrVn8zPeZVI/AAAAAAAADSo/y0zLaV7dchA/s200/impero+dei+draghi+copertina.jpg" width="129" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po przeczytaniu dwóch bardzo interesujących powieści Manfrediego, &lt;i&gt;Spartanin&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Tyran&lt;/i&gt;, miałem duże oczekiwania co do jego kolejnej książki, tym bardziej, że akcja znowu rozgrywa się w czasach starożytnych, czyli w epoce, w której pisarz czuje się doskonale. Akcja powieści &lt;i&gt;Imperium smoków&lt;/i&gt; rozgrywa się w III wieku naszej ery, a fabuła dotyczy dwóch bardzo od siebie odległych państw: Cesarstwa Rzymskiego oraz Chin. Co te dwa wielkie imperia miały ze sobą wspólnego? Okazuje się, że bardzo wiele. Tylko że Imperium Rzymskie nie przetrwało do dzisiaj, a Chiny zwane Imperium smoków, mimo wielu wojen (także wewnętrznych), nadal istnieją. Co sprawiło, że jedno państwo upadło, a drugie&amp;nbsp; trzyma się nieźle? W książce nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie, bo jest to przede wszystkim powieść przygodowa, a nie historyczna, o czym świadczą sekwencje chińskie, w których znalazły się elementy gatunku wuxia (latający wojownicy, ucieczka po dachach).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zaczyna się jednak od wydarzeń znanych z historii - bitwy pod Edessą,  podczas której cesarz Walerian I został pojmany przez władcę Persji,  Szapura I. Doszło wtedy do zdrady, w wyniku której cesarz Walerian stał  się jedynym rzymskim cesarzem, który trafił do niewoli i tam dożył swoich ostatnich dni. Główny bohater to  jednak postać fikcyjna, dowódca wojskowy, Marek Metellus Akwila, i to on  wraz z oddziałem dzielnych wojowników dotrze do tytułowego imperium  smoków. Pozna wielu interesujących ludzi, m.in. dumnego chińskiego księcia i odważną chińską wojowniczkę, pozna tajniki wschodnich sztuk walki oraz co  również ciekawe - tajemnicę Zaginionego Legionu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od razu należy zaznaczyć, że przez długi czas książka jest przewidywalna, ponieważ dopiero na dwusetnej  stronie bohaterowie dojdą do tytułowego imperium. Przez długi czas jest więc długa wędrówka drogą morską i lądową, i podczas tej wędrówki nie ma większych niebezpieczeństw poza burzą na oceanie. Dlatego jak na powieść przygodową za mało tu przygód, jak na powieść historyczną za dużo fikcji. Manfredi przygotował się solidnie do pracy, świetnie porusza się po terytorium rzymskim, perskim i chińskim. Z dużą wyobraźnią i znawstwem przedstawia fascynujący świat dalekiej przeszłości i pozostawia czytelników z wieloma pytaniami, np. do czego mogłoby dojść, gdyby dwa największe mocarstwa tamtych czasów, Chiny i Rzym, współpracowały ze sobą, prowadziły razem interesy. Do tego nie doszło, bo współpracujący z Chinami Persowie nie dopuścili, by Chińczycy dotarli do Imperium Rzymskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisarz wykreował na kartach powieści ciekawych bohaterów -  heroicznych, honorowych, pełnych  godności i siły, ale także wątpliwości. Bardzo interesującą postacią jest Metellus, człowiek  odważny i inteligentny, rozdarty pomiędzy wspomnieniami z przeszłości o  żonie i synu oraz odpowiedzialnością za podległych mu żołnierzy.  Przypomina Maximusa z filmu &lt;i&gt;Gladiator -&lt;/i&gt; wybitnego wodza i żołnierza, który dobrze czuje się na polu bitwy, ale cały czas marzy o powrocie do domu, do rodziny. Książkę czyta się z zainteresowaniem, widz cały czas trzymany jest w niepewności co do tego, czy Metellus i jego żołnierze powrócą wreszcie do domów. Powieść dla miłośników historii o dzielnych wojownikach, krwawych bitwach i przygodach w egzotycznych, dalekich krajach. Pobudza wyobraźnię, ale nie jest to najlepsza powieść Manfrediego - wyżej cenię &lt;i&gt;Spartanina&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Tyrana&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-830855598790174213?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/830855598790174213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/imperium-smokow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/830855598790174213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/830855598790174213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/imperium-smokow.html' title='Imperium smoków'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-64Guwjml4ug/TrVn8zPeZVI/AAAAAAAADSo/y0zLaV7dchA/s72-c/impero+dei+draghi+copertina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-656863429964993478</id><published>2011-11-02T13:21:00.001+01:00</published><updated>2011-11-02T13:22:18.955+01:00</updated><title type='text'>Rio Bravo</title><content type='html'>&lt;b&gt;Rio Bravo&lt;/b&gt; (1959), reż. Howard Hawks&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dt1za6112vM/TrEBJ1v67kI/AAAAAAAADSE/5DKDPnBR7Eg/s1600/7020799.3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-dt1za6112vM/TrEBJ1v67kI/AAAAAAAADSE/5DKDPnBR7Eg/s200/7020799.3.jpg" width="139" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Klasyczne westerny można podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy to filmy o starciu człowieka z naturą na otwartej przestrzeni, takie jak dwa znakomite westerny Hawksa: &lt;i&gt;Rzeka Czerwona&lt;/i&gt; (1948) i &lt;i&gt;Bezkresne niebo&lt;/i&gt; (1952). W takich filmach ludzie przemierzają dzikie równiny Zachodu, walcząc z Indianami lub bandytami, szukając miejsca, w którym mogliby się osiedlić, zapuścić korzenie. Drugi rodzaj to westerny, w których Dziki Zachód został już podbity, Indianie trafili do rezerwatów, zaś na bezkresnych terenach, należących wcześniej do Indian, ludzie wybudowali miasta, w których oprócz praworządnych obywateli zadomowili się bandyci, oszuści, zabójcy. Jednym z takich miast jest właśnie Rio Bravo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Możliwe, że ten film by nie powstał, gdyby Fred Zinnemann nie nakręcił westernu &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt;. Tamten film także rozgrywał się w miasteczku, które ze spokojnego i bezpiecznego miejsca zmieniło się w siedlisko zła. Moim zdaniem jednak &lt;i&gt;Rio Bravo&lt;/i&gt; jest filmem bardziej realistycznym, w sposób bardziej wiarygodny przedstawia bohaterów zamieszkujących jedno z miasteczek na Dzikim Zachodzie. Na początku mamy rozegraną bez słów scenę, która kończy się aresztowaniem przestępcy. Potem zaś twórcy filmu przedstawiają nam zróżnicowane ludzkie charaktery - ludzi pełnych wad, nerwowych, słabych psychicznie i fizycznie, próbujących sobie jakoś poradzić w trudnej sytuacji. Scena, w której dwaj główni bohaterowie patrolują ulicę pokazuje szeryfa jako osobę bardzo nerwową i niespokojną, która zdaje sobie sprawę, że aresztowanie przestępcy to dopiero początek kłopotów. A kiedy widzimy, że funkcję jego zastępców pełnią pijak i kaleka to mamy obawy co do tego, czy happy end wypadnie przekonująco. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Rio Bravo&lt;/i&gt; to przede wszystkim film rozrywkowy, więc nie mogło zabraknąć elementów humorystycznych oraz wątku miłosnego. Za dostarczenie widzom humoru zadbał Walter Brennan w roli upartego, kulawego starca, którego utarczki słowne z Johnem Wayne'em należą do najlżejszych fragmentów filmu (np. Wayne mówi „Wchodzimy”, na co Brennan odpowiada „Nie zamierzam was wnosić”). Wątek miłosny jest zaś obecny dzięki pojawieniu się na ekranie Angie Dickinson. Zagrała ona postać poszukiwanej listem gończym  karcianej oszustki, której spotkanie z szeryfem powoduje, że musi zastanowić się nad swoim postępowaniem. Kiedy podejmuje decyzję o pozostaniu w mieście można się domyślić, że wybrała właściwą drogę. A pod koniec obserwujemy oryginalne oświadczyny w wykonaniu Johna Wayne'a („Jeśli wyjdziesz w tym stroju, to cię aresztuję”).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W scenariuszu autorstwa Julesa Furthmana i Leigh Brackett (na podstawie noweli B.H. McCampbella) doskonale rozbudowano charaktery postaci,  dając pole do popisu aktorom - wspaniała jest chociażby Angie Dickinson, ale męska ekipa z Johnem Wayne'em na czele też nie zawiodła. Sceny akcji są wyreżyserowane mistrzowską  ręką Howarda Hawksa - ten twórca, mimo że nie nakręcił tak wielu westernów jak John Ford, uchodzi całkiem słusznie za mistrza tego gatunku. Krew  kapiąca do kufla czy rzut doniczką w okno to  nie są elementy kojarzące  się z westernami, lecz Hawks zrobił z nich  trzymające w napięciu,  oryginalne sekwencje, które na długo zapadają w  pamięć. A jedna z  pierwszych scen filmu, w której przyjeżdża wóz pełen  dynamitu zapowiada,  że finał będzie efektowny. Oprócz tego reżyser  bardzo rozsądnie  wykorzystuje muzykę, zaledwie w dwóch scenach muzyka  wychodzi na  pierwszy plan - najpierw, gdy grany jest meksykański utwór &lt;i&gt;Degüello&lt;/i&gt; (pieśń o podrzynaniu gardeł), przywodzący na myśl obronę twierdzy Alamo, później, gdy aktorzy śpiewają dwie piosenki: &lt;i&gt;My Rifle, My Pony and Me&lt;/i&gt; oraz &lt;i&gt;Cindy&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0LEYRxYL1rg/TrETU6kfSII/AAAAAAAADSU/5RxcwI8iAm4/s1600/Rio%252BBravo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="145" src="http://4.bp.blogspot.com/-0LEYRxYL1rg/TrETU6kfSII/AAAAAAAADSU/5RxcwI8iAm4/s320/Rio%252BBravo.jpg" width="245" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3xi0cVRfOko/TrETWgL0plI/AAAAAAAADSc/ZwbPhOrzWcM/s1600/RioBravo4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="145" src="http://1.bp.blogspot.com/-3xi0cVRfOko/TrETWgL0plI/AAAAAAAADSc/ZwbPhOrzWcM/s320/RioBravo4.jpg" width="245" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma w tym filmie moralizowania i zbędnych słów, bohaterowie sami decydują o swoim postępowaniu. Kiedy szeryf pyta się młodego rewolwerowca o imieniu   Colorado, czy mógłby mu pomóc w rozprawieniu się z bandytami młodzieniec   odpowiada, że najlepiej mu wychodzi pilnowanie własnego nosa. Colorado z  początku nie zamierza się mieszać w lokalne zatargi z  bandytami, ale z  czasem znajdzie w sobie odwagę i chęć do ryzyka, by zmierzyć się z  silniejszymi i bardziej doświadczonymi  przeciwnikami. Szeryf przyznaje, że młodzieniec by mu się przydał i czeka cierpliwie na moment, gdy chłopak sam zdecyduje, kiedy stanąć u jego boku. Co ciekawe, w filmie &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt; &lt;i&gt;&lt;/i&gt;szeryf nie chciał pomocy niedoświadczonego młodzieńca, a także jednookiego starego pijaka, więc Hawks tak jakby na złość Zinnemannowi uczynił szeryfami: nowicjusza, kulawego staruszka i pijaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawą  postacią jest Dude, któremu trzęsą się ręce (nawet ogolić się  sam nie  potrafi) i który musi wybrać pomiędzy butelką whisky a  lojalnością wobec  przyjaciół. Nikt mu jednak nie powie, że alkohol go zabije i powinien to rzucić.  On zdaje sobie sprawę ze swojej ułomności i sam podejmie decyzję, kiedy odstawić butelkę. Wyrazistym bohaterem jest pragmatyczny szeryf John T. Chance. Na pytanie kobiety „Jak się zostaje szeryfem” stróż prawa odpowiada „Z lenistwa”, co jest potwierdzeniem, że czas pionierów przemierzających Zachód minął bezpowrotnie, ich miejsce zajęli ludzie, którzy zamiast w siodle czują się lepiej przy pokerowym stole z kumplami. Wiarygodny jest także główny czarny charakter - to nie jest  zwykły przestępca, bo chce tylko uratować swojego brata przed karą  śmierci, dla niego aresztowany człowiek nie jest mordercą tylko bratem i  jak powiedział szeryf: nawet gdyby zabił 20-tu ludzi to i tak brat  chciałby go uratować.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W takich bohaterów i w taką wizję Dzikiego Zachodu jestem w stanie uwierzyć bardziej niż w bohaterów filmu &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt;. W filmie Zinnemanna szeryf łaził po mieście bezskutecznie szukając pomocy, a w finale okazało się, że żadnej pomocy nie potrzebował. &lt;i&gt;Rio Bravo&lt;/i&gt; jest więc filmem bardziej klarownym i logicznym, wyreżyserowanym z dużą lekkością i pomysłem. Westernowe schematy zostały wykorzystane w sposób inteligentny, reżyser bardzo rozsądnie wyważył proporcje, znajdując miejsce na rozbudowanie postaci, akcję, humor i romans. Sprawne połączenie tych elementów z dopracowaną stroną wizualną i dźwiękową przyczyniło się do powstania wspaniałego widowiska. Do niedawna moim ulubionym westernem był film&lt;i&gt; Pewnego razu na Dzikim Zachodzie&lt;/i&gt;, ale teraz zmieniłem zdanie - &lt;i&gt;Rio Bravo&lt;/i&gt; to zdecydowanie najlepszy western w historii kina.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-656863429964993478?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/656863429964993478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/rio-bravo.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/656863429964993478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/656863429964993478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/rio-bravo.html' title='Rio Bravo'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dt1za6112vM/TrEBJ1v67kI/AAAAAAAADSE/5DKDPnBR7Eg/s72-c/7020799.3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4939492384362042882</id><published>2011-10-24T11:36:00.013+02:00</published><updated>2011-10-28T13:27:13.355+02:00</updated><title type='text'>W samo południe</title><content type='html'>&lt;b&gt;High Noon&lt;/b&gt; (1952), reż. Fred Zinnemann&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5aLuylLJdQc/TqRlKrpOR2I/AAAAAAAADRI/WYnFGGfzM8M/s1600/017153348620.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-5aLuylLJdQc/TqRlKrpOR2I/AAAAAAAADRI/WYnFGGfzM8M/s200/017153348620.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większość westernów pokazuje Dziki Zachód jako kraj ludzi „wyrywnych”,  którzy lubią wszczynać awantury, bijatyki, strzelaniny, nie licząc się z  konsekwencjami. Chociaż nazwa „dziki zachód” sugeruje, że taki świat  awanturników i wszechobecnej przemocy naprawdę istniał to Fred Zinnemann  i scenarzysta Carl Foreman mieli duże zastrzeżenia co do takiego obrazu  dawnego Zachodu. &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt; to western, w którym poznajemy  mieszkańców Dzikiego Zachodu jako ludzi, którzy boją się walczyć nawet  kiedy mają liczebną przewagę. Ludzie Zachodu w tym filmie nie są ludźmi  czynu, zamiast działać wolą przesiadywać w barach albo w ciepłym i  bezpiecznym domu, nie wychylając głowy na odstrzał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czołówce widzimy trzech podejrzanych typów o wyrazistej, budzącej niepokój, fizjonomii - są oni zapowiedzią terroru, który ma przybyć pociągiem do miasteczka Hadleyville wraz z wybiciem godziny dwunastej. Bandyci czekają na stacji na zbliżający się pociąg, którym ma przyjechać ich szef. We czwórkę zamierzają opanować miasteczko i wyrównać rachunki z tutejszym szeryfem. Na początku mamy także scenę, która delikatnie sugeruje, że to nie jest klasyczny western, bo tu gdzie kończy się klasyczny western Zinnemann zaczyna swój film - szeryf właśnie żeni się z piękną kobietą i zamierza skończyć pełną sukcesów karierę szeryfa, by wspólnie z żoną rozpocząć nowe życie z dala od problemów. Jednak człowiek, który schwytał lub zabił wielu przestępców nie może tak łatwo uciec od kłopotów, gdyż kłopoty bardzo szybko znajdą go same. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oprócz pojedynku szeryfa z przestępcą mamy tu psychologiczny pojedynek szeryfa ze społecznością miasteczka. Kiedy szeryf wychodzi ze swojego biura w poszukiwaniu zastępców wywiesza na drzwiach kartkę z napisem „Wracam za 5 minut”. Jest naiwny jeśli myśli, że w tak krótkim czasie znajdzie pomocników. W miasteczku zameldował się przeciwnik, który kontroluje wszystkich obywateli - tym przeciwnikiem jest strach. Główny bohater także musi pokonać strach, bo mimo że wygląda na twardego faceta to cały czas się poci, jest zaniepokojony i zawiedziony postępowaniem ludzi, których uważał za swoich przyjaciół.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dużą rolę w tym filmie odgrywa czas - nieubłagany, bezlitosny, którego nie da się zatrzymać. Widzom przypomina o tym co chwilę pojawiający się na ekranie zegar, na którym wskazówki coraz bardziej zbliżają się do godziny dwunastej. Powoduje to coraz większe napięcie i coraz większy niepokój głównego bohatera i mieszkańców. A przestępcy są opanowani i starają się cierpliwie poczekać na pociąg - jeden zabija czas, grając na organkach, drugi dodaje sobie odwagi alkoholem, a trzeci, bardziej nerwowy, wypatruje pociągu. Są najwidoczniej przekonani, że szeryf nie znajdzie pomocników i we czwórkę będą mogli bez przeszkód rozprawić się ze swoim wrogiem. Ważną rolę pełni także pewien symboliczny rekwizyt - gwiazda szeryfa. Mała, cynowa gwiazdka, będąca symbolem władzy, ale także niebezpieczeństwa i narażania życia dla niewdzięcznej i egoistycznej społeczności. Główny bohater filmu Zinnemanna chroni jednak przede wszystkim siebie, gdyż wie, że jeśli wyjedzie z miasteczka to przestępcy będą go ścigać. Zdaje sobie sprawę, że na bezkresnej pustyni sam z żoną nie będzie miał żadnych szans w walce z czterema bandytami. Zostając w Hadleyville liczy na pomoc kolegów, ale spotyka się z wrogością, obojętnością i cynizmem. Przypinając blaszaną gwiazdę przyjmuje na siebie ogromną odpowiedzialność, ale tylko w ten sposób może ostatecznie zakończyć trudny etap w swoim życiu, by rozpocząć nowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TJlK9GmnmaA/TqVEbjts4BI/AAAAAAAADRg/qRAv1VQqJJc/s1600/highnoon-everythingyouneedtoknow.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://3.bp.blogspot.com/-TJlK9GmnmaA/TqVEbjts4BI/AAAAAAAADRg/qRAv1VQqJJc/s320/highnoon-everythingyouneedtoknow.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gary Cooper w roli szeryfa jest bardzo przekonujący. To właściwy człowiek na właściwym miejscu. Najpierw jest szczęśliwy, że ma kobietę u boku i może założyć rodzinę, potem pojawiają się u niego na zmianę niepewność i stanowczość co do podejmowanych działań, a w krytycznych momentach znajduje się na granicy rozpaczy - scena, w której wpada do saloonu albo do kościoła w celu poszukiwania zastępców to najlepsze przykłady scen, w których bliski jest rozpaczy, widząc bezsilność i egoizm obywateli. Aktor zdobył Oscara za tę rolę - zasłużył na niego, bo widać, że maksymalnie wczuł się w tę postać. Oprócz Gary'ego Coopera wiarygodni są jeszcze świetnie dobrani do swoich ról odtwórcy postaci przestępców, czekających na pociąg (Lee Van Cleef, Sheb Wooley, Robert Wilke). Główny czarny charakter nie jest zbyt wyrazisty, a z aktorów drugoplanowych nikt się nie wyróżnia, bo społeczność miasteczka miała zapewne pełnić rolę jednego bohatera zbiorowego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy pomocy skromnych środków i symbolicznych rekwizytów, takich jak zegar i cynowa gwiazda, powstał western, w którym z każdą kolejną minutą napięcie rośnie, wzrasta również atmosfera niepewności i strachu. Można się także dopatrzyć alegorii współczesności. Scen akcji i  przemocy jest niewiele - jedna walka na pięści oraz finałowa strzelanina  to są jednak sceny użyte bardzo rozsądnie, chociaż moim zdaniem reżyser  bardzo nieumiejętnie i bez wyczucia zastosował muzykę. Widać to  szczególnie w scenie finałowej rozgrywki, która powinna być rozegrana w  ciszy, przerywana jedynie odgłosami strzałów z rewolwerów. &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt; to głęboka przypowieść o fałszywej przyjaźni, o ludziach, których paraliżuje strach, o stopniowo zanikającym zaufaniu do ludzi i o człowieku, który w obliczu zagrożenia musi pogodzić się z samotnością, brakiem zrozumienia i obojętnością obywateli. Film momentami jest wiarygodny psychologicznie, czasem jednak irytuje (banalne dialogi, łażenie bez skutku po mieście) i dlatego nie zaliczam go do ulubionych westernów. Oglądałem go już trzy razy i za trzecim razem nie zrobił na mnie większego wrażenia, a np. &lt;i&gt;Rio Bravo&lt;/i&gt; widziałem co najmniej pięć razy i za każdym razem świetnie się oglądało - jest to film lepiej wyreżyserowany (przez Howarda Hawksa) i ma ciekawszy scenariusz (dialogi, postacie, akcja - wszystko bez zarzutu). Ale porównując &lt;i&gt;High Noon&lt;/i&gt; do innego filmu o samotnym szeryfie, &lt;i&gt;Ostatniego pociągu z Gun Hill&lt;/i&gt;, film Zinnemanna także przegrywa moim zdaniem. Nie zmienia to jednak faktu, że &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt; to pozycja obowiązkowa dla fanów westernów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-4939492384362042882?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/4939492384362042882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/w-samo-poudnie.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4939492384362042882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4939492384362042882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/w-samo-poudnie.html' title='W samo południe'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5aLuylLJdQc/TqRlKrpOR2I/AAAAAAAADRI/WYnFGGfzM8M/s72-c/017153348620.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-6723585301687569844</id><published>2011-10-22T10:23:00.002+02:00</published><updated>2011-10-22T10:46:15.020+02:00</updated><title type='text'>Ojciec Chrzestny</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Godfather&lt;/b&gt; [powieść, 1969]&lt;br /&gt;Autor: Mario Puzo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yWcMSwgCCek/Tp6Z6FEdj3I/AAAAAAAADRA/c3lK1jcvF4M/s1600/the-godfather-mario-puzo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-yWcMSwgCCek/Tp6Z6FEdj3I/AAAAAAAADRA/c3lK1jcvF4M/s200/the-godfather-mario-puzo.jpg" width="121" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem napiszę o książce, której tytuł jest wszystkim znany, dzięki słynnej ekranizacji dokonanej przez Francisa Forda Coppolę w 1972 roku. To opowieść o nowojorskiej rodzinie mafijnej, która ma korzenie na Sycylii. Vito Andolini urodzony w wiosce Corleone na Sycylii w młodym wieku wyruszył do Ameryki, gdzie zbudował swoje imperium. Ameryka okazała się krajem korupcji i niesprawiedliwości, dlatego aby móc godnie żyć Vito rozpoczął nielegalną działalność. Potępiał legalną władzę: skorumpowanych sędziów, polityków i policjantów. Stał się „człowiekiem szanowanym”, do którego ludzie zwracali się o pomoc, wiedząc że jest bardziej skuteczny w działaniu niż policja i sądy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Don Corleone wzbudza szacunek, bo potrafi rozmawiać z ludźmi. Mówi z niewzruszonym spokojem, łagodnie lecz stanowczo, potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji i zawsze stara się rozwiązać problem bez rozlewu krwi, bez stosowania gróźb. Z powodu ogromnej władzy i politycznych wpływów narażony jest na ataki wrogów, którzy chcieliby przejąć kontrolę nad jego imperium. Kiedy Virgil Sollozzo o przydomku „Turek” zgłasza się do niego z propozycją włączenia się w handel narkotykami wiadomo, że teraz zaczną się kłopoty. Don Corleone nie zgadza się na współpracę i ta decyzja przyczynia się do krwawej wojny gangów, którą jednak ludzie z mafii nazywają „biznesem”. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z powieści Mario Puzo można się także dowiedzieć paru rzeczy, których  nie ma w filmach Coppoli, np. jak do Rodziny Corleone trafili Luca Brasi  i Al Neri. W książce jest także bardziej rozbudowany wątek hollywoodzki, reprezentowany przez piosenkarza i aktora, Johnny'ego Fontane. Pierwowzorem tej postaci jest Frank Sinatra - Fontane podobnie jak Sinatra w pewnym momencie zaczyna tracić głos, a po zdobyciu Oscara za rolę w filmie wojennym i po wyprodukowaniu kilku filmów odzyskuje, brzmiący już inaczej, głos i powraca do śpiewania. Hollywood przedstawione jest w książce jako miejsce zepsute i niemoralne - producenci to pedofile, aktorzy to alkoholicy, zaś aktorki to dziwki. Druga żona Johnny'ego Fontane została określona wprost jako dziwka i w ten oto delikatny sposób Mario Puzo nazwał dziwką drugą żonę Sinatry, Avę Gardner.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedyną rozsądną osobą w powieści jest tytułowy Ojciec Chrzestny. Don Corleone jest wzorem do naśladowania - to człowiek, który ceni spokój, szanuje swoją rodzinę i próbuje wszelkich środków, by ochronić swoich synów przed złem, przemocą, wojną. Jednak ludzka  natura jest nieprzewidywalna. Michael Corleone wygląda na człowieka, który nie chce mieć nic wspólnego z interesami mafii, jednak zamach na życie ojca powoduje, że wychodzą z niego skrywane gdzieś głęboko negatywne emocje, jak gniew i chęć zemsty. Michael łączy w sobie łagodność i inteligencję swojego ojca z impulsywnością i gwałtownością swojego brata, Sonny'ego. Aby poznać jego dalsze losy jako Ojca Chrzestnego należy jednak sięgnąć po film &lt;i&gt;Ojciec Chrzestny II&lt;/i&gt; (1974) Francisa Forda Coppoli, przy którym Mario Puzo także ma duży udział jako scenarzysta. W tym filmie obecny jest także wyjęty z powieści wątek młodości dona Corleone.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ojciec Chrzestny&lt;/i&gt; to utwór napisany w sposób pomysłowy i ambitny. Podzielony jest na części, w których znalazło się miejsce na wiele wątków i postaci o różnym charakterze. Dość przystępnie wyjaśnione są motywy postępowania bohaterów, a niektóre zbrodnie są usprawiedliwiane przez pisarza jako wyrównywanie rachunków i likwidacja wrogów, by doprowadzić wojnę do końca, by zapewnić swojej rodzinie spokój. Szantaże, groźby i morderstwa okazują się najlepszym sposobem na  zdobycie fortuny, władzy, wpływów politycznych. Tylko bezwzględny i  nieobliczalny człowiek może wzbudzić szacunek i respekt u swoich  przyjaciół i wrogów. Dialogi są intrygujące, bo mimo że wypowiedziane łagodnie zawierają w sobie ukrytą groźbę, zaś morderstwa są poprzedzone pełną napięcia rozmową. Słowo „Nie” brzmi często jak „Tak” i vice versa - aby dobrze zrozumieć sens wypowiedzi należy dobrze słuchać i myśleć. Ludzie z mafii muszą uważać na to co mówią, by nie wpaść w ręce policji lub wrogów, dlatego nie mówią wprost co myślą i co zamierzają zrobić. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Z książki można się także dowiedzieć, kim jest &lt;i&gt;consigliori&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;caporegime&lt;/i&gt;, kogo można nazwać &lt;i&gt;pezzonovante&lt;/i&gt; kaliber .90 oraz kto z rodziny Corleone został „rażony piorunem”. Poznajemy także postaci, o których Coppola nie wspomniał w swoich  filmach (Nino Valenti, Jules Segal). Tak więc nawet osoby, które znają  na pamięć trylogię Coppoli czytając książkę poznają nowe wątki związane z Rodziną  Corleone, a niektóre motywy potraktowane powierzchownie przez reżysera w powieści są bardziej rozbudowane, dzięki temu motywacje bohaterów i przedstawione wydarzenia są bardziej klarowne i spójne. A wykorzystane jako motto powieści słowa Honoriusza Balzaka „Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia” każą się zastanowić, czy jest to faktycznie prawda, czy wielkie firmy i biznesy takie jak np. biznes filmowy w Hollywood to jedna wielka mafia? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-6723585301687569844?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/6723585301687569844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/ojciec-chrzestny.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6723585301687569844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6723585301687569844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/ojciec-chrzestny.html' title='Ojciec Chrzestny'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yWcMSwgCCek/Tp6Z6FEdj3I/AAAAAAAADRA/c3lK1jcvF4M/s72-c/the-godfather-mario-puzo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4910316233622017662</id><published>2011-10-12T16:22:00.002+02:00</published><updated>2011-10-12T20:18:19.345+02:00</updated><title type='text'>10 najlepszych pościgów samochodowych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Premiera filmu &lt;i&gt;Drive&lt;/i&gt; zainspirowała mnie do przygotowania zestawienia najlepszych pościgów samochodowych. Sceny pościgów są dużym wyzwaniem dla reżysera i przede wszystkim dla  montażysty. Jak myślicie: dlaczego Oscara za montaż dostały filmy&lt;i&gt; Bullitt &lt;/i&gt;i &lt;i&gt;Francuski łącznik&lt;/i&gt;? Oczywiście dlatego, że zawierały świetną scenę pościgu samochodowego. W filmach sensacyjnych pościgi pełnią rolę nie tylko atrakcyjnego dodatku, często stanowią kulminację przed finałową rozgrywką pozytywnego bohatera z czarnym charakterem. W filmie scen pościgów jest zwykle mniej niż strzelanin, walk czy eksplozji, ponieważ są trudniejsze do zrealizowania: wymagają dużych nakładów finansowych, zatrudnienia wielu kaskaderów i czuwających nad bezpieczeństwem koordynatorów. Należy także wybrać odpowiednie auta i miejsca oraz fachową ekipę techniczną, która to wszystko sfilmuje i poskleja ujęcia z różnych dni zdjęciowych, by połączyć je w jeden długi pościg samochodowy. Efektem pracy filmowców może być pościg, dzięki któremu film długo się pamięta. Czasami bywa i tak, że scenę pościgu pamięta się lepiej niż fabułę filmu. Nie będę się bawił w odliczanie od miejsca dziesiątego do pierwszego, bo i tak każdy wie, że od ponad 30 lat pierwsze miejsce jest zarezerwowane dla jednego filmu i to od niego zacznę. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RazwcaIJBTM/TpVPfdZGj6I/AAAAAAAADQY/5RhmODSDAnY/s1600/Steve-McQueen-Bullitt.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://2.bp.blogspot.com/-RazwcaIJBTM/TpVPfdZGj6I/AAAAAAAADQY/5RhmODSDAnY/s320/Steve-McQueen-Bullitt.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;b&gt;Bullitt&lt;/b&gt; (1968)&lt;br /&gt;samochody: Ford Mustang GT, Dodge Charger&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczyna się od pełnej napięcia ciszy, ilustrowanej klimatyczną muzyką. W pewnym momencie następuje gwałtowny zwrot akcji, muzyka zostaje zastąpiona rykiem silników i piskiem opon, a gwałtowny skręt w lewo na skrzyżowaniu powoduje, że tempo filmu przyśpiesza. Steve McQueen jako detektyw Bullitt, by schwytać przestępców, łamie zasady, w tym także przepisy ruchu drogowego, więc ta scena pościgu dość dobrze charakteryzuje głównego bohatera - świetnego kierowcę i twardego policjanta. Na ulicach nie ma dużego ruchu, oba samochody nie są zbyt dużym zagrożeniem dla ludzi, ale jazda po stromych uliczkach San Francisco z prędkością około 170 kilometrów na godzinę robi ogromne wrażenie nawet po wielu latach. W dodatku Steve McQueen prowadzi Forda Mustanga, nie korzystając z pomocy kaskadera. Świetne zdjęcia, montaż i dźwięk. Mistrzowsko poprowadzona scena z efektownym finałem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;b&gt;Ronin&lt;/b&gt; (1998)&lt;br /&gt;samochody: BMW M5, Peugeot 406&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Natascha McElhone ucieka BM-ką wraz ze wspólnikami po ulicach Paryża, za nimi podążają Robert De Niro (za kierownicą Peugeota) i Jean Reno. Podobno w tej scenie brali udział świetni kierowcy - trudno to stwierdzić, bo jazda jest nieprzepisowa (nie zabrakło np. jazdy pod prąd i rozbicia policyjnego radiowozu w tunelu). Finał tej rozgrywki jest efektowny jak cały ten pościg. Dynamiczna, świetnie zrealizowana i udźwiękowiona scena, która dostarcza emocji i trzyma w napięciu. I nakręcono ją bez użycia żadnych komputerowych trików.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;b&gt;Ronin&lt;/b&gt; (1998)&lt;br /&gt;samochody: Mercedes, Audi S8, Citroën XM, Peugeot 605&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Eksplozja i strzelanina przyczyniają się do pościgu ulicami Nicei. Jean Reno prowadzi Mercedesa, Robert De Niro obsługuje wyrzutnię rakiet, a równolegle do tej sceny jest pościg szybkiego Audi, prowadzonego przez Skippa Suddutha, za Citroënem, w którym znajduje się walizka, będąca celem głównych bohaterów. Aby zdobyć walizkę i wykonać zadanie najemnicy wywołują chaos na ulicach Nicei. John Frankenheimer doskonale wie jak wykorzystać szybkie samochody, by stworzyć zapierające dech w piersiach sceny akcji. A film &lt;i&gt;Ronin&lt;/i&gt; jest tego najlepszym przykładem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uDT7rVF9nl4/TpVhHwSl8bI/AAAAAAAADQw/rNjx5_d29fI/s1600/Ronin.1998.DVDrip.Lektor.PL.XviD.by%252BYoko.4DMF.avi_017.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://1.bp.blogspot.com/-uDT7rVF9nl4/TpVhHwSl8bI/AAAAAAAADQw/rNjx5_d29fI/s320/Ronin.1998.DVDrip.Lektor.PL.XviD.by%252BYoko.4DMF.avi_017.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;4. &lt;b&gt;Death Proof&lt;/b&gt; (2007)&lt;br /&gt;samochody: Dodge Challenger, Dodge Charger&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli  obejrzę ten film jeszcze raz to nie dla długich 'tarantinowskich'  dialogów, ale dla finałowych sekwencji, przedstawiających mocne sceny z  samochodami w rolach głównych. Znany ze &lt;i&gt;Znikającego punktu&lt;/i&gt; biały Challenger i znany z &lt;i&gt;Bullitta&lt;/i&gt;  czarny Charger toczą krwawe starcie. Niebezpieczna zabawa w  kaskaderskie popisy (Zoë Bell leżąca na masce samochodu) przeradza się w  dramatyczną, pełną strachu, walkę o przeżycie, a potem zemstę. W  krótkiej chwili ofiary zamieniają się w katów, a psychol - w ofiarę. Ten  pościg jest nie tylko świetnie zrealizowany przez Quentina Tarantino i  nieżyjącą już montażystkę Sally Menke, ale jest także świetnie zagrany  (Kurt Russell, Zoë Bell  i prowadząca białego Challengera Tracie Thoms).  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;b&gt;Francuski łącznik&lt;/b&gt; (The French Connection, 1971)&lt;br /&gt;samochód: Pontiac Le Mans&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O &lt;i&gt;Ben Hurze&lt;/i&gt; mówi się często, że zdobył 11 Oscarów przede wszystkim z powodu fascynującej sceny wyścigu rydwanów. O &lt;i&gt;Francuskim łączniku&lt;/i&gt; można powiedzieć, że zdobył 5 Oscarów z powodu sceny pościgu samochodowego. Bo czy jest to najlepszy film 1971 roku to mam wątpliwości. Ale scena z Gene'em Hackmanem ścigającym w Nowym Jorku pociąg, w którym znajduje się przestępca, musi się znaleźć w tym zestawieniu, bo robi naprawdę spore wrażenie. Szczególnie jeśli ogląda się cały film to można zauważyć, że ta kulminacyjna scena jest doskonale uzasadniona fabularnie. Gene Hackman jest wściekły i ten szalony pościg pokazuje tę bezgraniczną wściekłość lepiej niż sam aktor w swej oscarowej roli. Tak naprawdę w tej scenie dzieje się niewiele, ale montaż jest tak dynamiczny, że widzom udziela się wściekłość głównego bohatera. William Friedkin zrealizował także niezłe pościgi w filmach: &lt;i&gt;Żyć i umrzeć w Los Angeles&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;To Live and Die in L.A.&lt;/i&gt;, 1985) oraz &lt;i&gt;Jade&lt;/i&gt; (czyt. 'dżejd', 1995).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S-VpcOzHEdo/TpVP0jFsRbI/AAAAAAAADQg/T3jfu54iS_w/s1600/2AF2168DC29FA1C82538CF15BD14C7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://2.bp.blogspot.com/-S-VpcOzHEdo/TpVP0jFsRbI/AAAAAAAADQg/T3jfu54iS_w/s320/2AF2168DC29FA1C82538CF15BD14C7.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;b&gt;Zgadnij, kim jestem?&lt;/b&gt; (Wo shi shei, 1998)&lt;br /&gt;samochody: Mitsubishi, BMW &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jackie Chan zagrał m.in. w świetnej scenie pościgu w filmie &lt;i&gt;Zbroja Boga&lt;/i&gt;, ale film &lt;i&gt;Zgadnij, kim jestem?&lt;/i&gt;  wspominam lepiej - jest to film przezabawny, pełen akcji, scen walk i  scen kaskaderskich. Pościg samochodowy jest tu szalony i pozbawiony  realizmu, ale świetnie się go ogląda. Co ciekawe Jackie Chan nie  prowadzi tu samochodu - jest skuty kajdankami, więc obowiązki  kierowcy przejmuje Japonka Mirai Yamamoto. Mitsubishi to japoński  samochód i kobieta radzi sobie świetnie za kółkiem, wykonuje wiele  efektownych manewrów, nawet parkowanie w jej wykonaniu jest efektowne.  Pomysłowy i zabawny pościg, który, tak jak choreografia walk Jackiego  Chana, jest dopracowany i świetnie wykonany, nawet kolory aut nie są tu  bez znaczenia (białe Mitsubishi, czarne BMW). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;b&gt;Tożsamość Bourne'a&lt;/b&gt; (The Bourne Identity, 2002)&lt;br /&gt;samochody: Mini Cooper, Citroëny ZX&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi w zestawieniu (i nie ostatni) pościg pokazujący, że Paryż to najlepsze miejsce do realizowania takich scen. W okolicach wieży Eiffla muszą być więc porządne drogi, sprzyjające kręceniu scen pościgów samochodowych. Jason Bourne w poszukiwaniu własnej tożsamości prosto z Zurychu jedzie do Paryża i razem z kobietą uczestniczy w pościgu. Francuska policja nie jest na to przygotowana, nie potrafi schwytać głównego bohatera, który świetnie czuje się za kółkiem, mimo że nie pamięta kim jest. Bourne zręcznie unika zderzenia, szanuje samochód, którym jedzie, a porusza się nie tylko po zatłoczonych uliczkach, ale również po schodach, po chodniku, nie mogło też zabraknąć jazdy pod prąd. Matt Damon i Franka Potente zachowują w tej scenie spokój, kobieta mu ufa, mimo że go mało zna, z kolei on ufa we własne możliwości, które stopniowo wydobywa z własnej pamięci.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;b&gt;Włoska robota&lt;/b&gt; (The Italian Job, 1969)&lt;br /&gt;samochody: Mini Coopery&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po dokonaniu rabunku, tytułowej włoskiej roboty, bohaterowie przystępują do kolejnej części planu - ucieczki trzema małymi samochodami po Turynie przed włoską policją. Samochody we francuskich kolorach (niebieski, biały, czerwony) są zwrotne i poruszają się nie tylko po ulicach, ale także tam, gdzie trudno dojechać zwykłym samochodem. Nie ma tu kraks, a pościg jest pomysłowy i dobrze wykonany. Być może gdyby nie ta scena to o filmie mało kto by pamiętał. Jednak oglądając film na chwilę zapomina się o pościgu samochodowym, bo scena w autobusie, która następuje po tym pościgu jest zaskakująca i bije na głowę wszystko to, co widzieliśmy w filmie wcześniej. Tylko Anglicy mogli wymyślić tak ironiczne zakończenie (tu należy dodać, że to angielski film, co sugeruje marka samochodów dominujących w scenie pościgu).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ETglw3x_uJA/TpVQXKivKmI/AAAAAAAADQo/teUjH86pc38/s1600/mini_cooper_italianjob6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://2.bp.blogspot.com/-ETglw3x_uJA/TpVQXKivKmI/AAAAAAAADQo/teUjH86pc38/s320/mini_cooper_italianjob6.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;9. &lt;b&gt;Zawodowiec&lt;/b&gt; (Le Professionnel, 1981)&lt;br /&gt;samochody: Fiat 131, Peugeot 504&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielokrotnie  widziałem Jean-Paula Belmondo wykonującego sceny kaskaderskie bez  dublera, a ponieważ uczestniczył także w scenach pościgów samochodowych  nie mogłem o nim zapomnieć przygotowując to zestawienie. &lt;i&gt;Zawodowiec&lt;/i&gt;  to jeden z najlepszych filmów z udziałem Belmondo, więc dlatego  wybrałem pościg akurat z  tego filmu. Czerwony fiat prowadzony przez  Belmondo jest ścigany przez czarnego Peugeota prowadzonego przez faceta ze złamanym nosem. Mimo że Belmondo gra tu agenta i  zabójcę to w scenie pościgu jego jedyną bronią jest samochód i  nieprzeciętne umiejętności kierowcy, zaś jego przeciwnicy posługują się  także bronią palną. Z czasem jednak ścigany przejmuje kontrolę i mimo że  jest ranny toczy zawziętą walkę na schodach i ulicach niedaleko wieży  Eiffla, nie wychodząc nawet z samochodu. Muzykę do filmu skomponował  Ennio Morricone, ale w scenie pościgu słusznie zrezygnowano z muzyki. Inne świetne pościgi z udziałem Belmondo pochodzą z filmów: &lt;i&gt;Cenny łup&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Le Casse&lt;/i&gt;, 1971) i &lt;i&gt;Raptus&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Le Marginal&lt;/i&gt;, 1983).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;10. &lt;b&gt;Jutro nie umiera nigdy&lt;/b&gt; (Tomorrow Never Dies, 1997)&lt;br /&gt;samochód: BMW 750&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeden z najbardziej nietypowych pościgów z serii przygód Jamesa Bonda. Nietypowe jest to, że James Bond prowadzi samochód nie siedząc za kierownicą, ale trzymając małe poręczne urządzenie, za pomocą którego może sterować wozem z tylnego siedzenia albo nawet w ogóle nie siedząc w samochodzie. Auto nie jest kuloodporne, ale posiada mnóstwo wmontowanych gadżetów, które skutecznie przeszkadzają przeciwnikom w zatrzymaniu samochodu. Ta scena pełna jest eksplozji i widowiskowych sekwencji, ale przez dłuższy czas rozgrywa się na ograniczonej przestrzeni (podziemny parking hotelu Atlantic). Chociaż już w &lt;i&gt;GoldenEye&lt;/i&gt; James Bond przesiadł się z Astona Martina do BMW to ten drugi samochód pokazał swoje możliwości najlepiej dopiero w &lt;i&gt;Jutro nie umiera nigdy&lt;/i&gt;, wzbogacony o gadżety wymyślone przez niezawodnego Q. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-4910316233622017662?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/4910316233622017662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/10-najlepszych-poscigow-samochodowych.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4910316233622017662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4910316233622017662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/10-najlepszych-poscigow-samochodowych.html' title='10 najlepszych pościgów samochodowych'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-RazwcaIJBTM/TpVPfdZGj6I/AAAAAAAADQY/5RhmODSDAnY/s72-c/Steve-McQueen-Bullitt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4106476963442288736</id><published>2011-10-09T20:49:00.001+02:00</published><updated>2011-10-09T20:55:51.992+02:00</updated><title type='text'>Elita zabójców</title><content type='html'>&lt;b&gt;Killer Elite &lt;/b&gt;(2011), reż. Gary McKendry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Xl-erskeCXk/TpFx43SzAuI/AAAAAAAADQM/-1eSpB3dpP0/s1600/MV5BMTc4MDAxMjAzNV5BMl5BanBnXkFtZTcwNTY3ODg3NQ%2540%2540._V1._SY317_.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-Xl-erskeCXk/TpFx43SzAuI/AAAAAAAADQM/-1eSpB3dpP0/s200/MV5BMTc4MDAxMjAzNV5BMl5BanBnXkFtZTcwNTY3ODg3NQ%2540%2540._V1._SY317_.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po efektownym prologu mamy informację, że film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Taka informacja jest z reguły, dla reżyserów i scenarzystów, najprostszym usprawiedliwieniem wszelkich nielogicznych wydarzeń i niewiarygodnych zachowań bohaterów. W związku z tym w filmie McKendry'ego obserwujemy wiele spektakularnych sytuacji, nastawionych przede wszystkim na dostarczenie widzom rozrywki, a nie realistyczne przedstawienie działań jednostki specjalnej SAS. Jednak podjęcie takiej tematyki sprawia, że mamy tu do czynienia nie tylko z kinem akcji, ale także z thrillerem politycznym o tym, że w rękach silnej, budzącej respekt organizacji i ludzi mających duże wpływy zabójcy są tylko pionkami w rozgrywce na śmierć i życie. Nikogo nie obchodzi, że się nawzajem pozabijają, bo ludzie na szczytach władzy i tak osiągną swój cel, mają do tego odpowiednie środki i wpływy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja filmu krąży od Meksyku przez Europę i Półwysep Arabski aż po Australię, ale niezależnie od tego, czy jesteśmy w Londynie, Paryżu czy na pustyni w Omanie to reguły są takie same. Śmierć człowieka pociąga za sobą kolejne ofiary, zabójstwo powoduje odwet, zaś akcja odwetowa przyczynia się do wojny, w której zacierają się granice między dobrem a złem. I efektem tego jest długi film o zabijaniu, w którym nie ma postaci jednoznacznie negatywnej, każdy ma tu jakieś szlachetne motywy i honorowe zasady, nikt nie zabija dla przyjemności. Słowo 'elita' pasuje więc do nich bardziej niż słowo 'zabójca'. W filmie pada inteligentne zdanie, że „wojna kończy się wtedy, kiedy obie strony deklarują pokój”. Kiedy więc jedna osoba ma dość zabijania i chce się wycofać, może liczyć na spokój tylko wtedy, gdy jego przeciwnicy będą chcieli tego samego. A z tym jest już gorzej, bo jeśli straci się kogoś bliskiego trudno o tym zapomnieć i myśli się wyłącznie o zemście. Trzeba silnej woli i motywacji, by rozpocząć nowe życie i zapomnieć o przeszłości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bohaterowie są tu świetnie zarysowani, chociaż są to typowi przedstawiciele kina akcji. Potrafią wyczuć niebezpieczeństwo i wtedy, nie zważając na przeszkody, uciekają. Kiedy jednak wpadają w pułapkę i są przyparci do muru toczą zawziętą walkę, nie dając się złapać ani zabić. Cenią więc życie, mimo że sami je odbierają ludziom. Jason Statham w jednej ze scen mówi „Zabić jest łatwo, trudniej jest z tym żyć” i te banalne słowa idealnie charakteryzują jego bohatera - człowieka, który chce skończyć z zabijaniem i spędzić resztę życia z kobietą u boku. Robert De Niro świetnie się odnajduje w konwencji kina akcji u boku młodszych aktorów. Spec od antyterroryzmu, Jerzy Dziewulski, powiedział kiedyś w wywiadzie, że aktorem, który na ekranie najlepiej posługuje się bronią jest właśnie Robert De Niro. Dlatego jest wiarygodny w takich filmach, gdzie obecne są strzelaniny (np. &lt;i&gt;Gorączka&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ronin&lt;/i&gt;). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trudno wyróżnić najlepszego aktora z obsady, bo moim zdaniem wszyscy bardzo dobrze wykonali swoją pracę. Mówiący zmęczonym głosem Jason Statham, mający bystre spojrzenie Clive Owen czy&amp;nbsp; Robert De Niro, który czasem zachowuje się jak dobry dziadek, a czasem zaskakuje sprawnością nie gorszą od młodszych kolegów. Niespodzianką jest występ Dominica Purcella, który z zaskakującą lekkością wcielił się w postać jednego z zabójców, w paru momentach wybijając się na pierwszy plan. Ale aktorzy na drugim planie też nie zawiedli. Cała obsada sprawiła, że nawet sceny dialogowe świetnie się ogląda. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując, jest to solidnie zrealizowany film sensacyjny, w którym fabuła, bohaterowie i sceny akcji zostały świetnie przedstawione na ekranie. Na początku obecne są retrospekcje, które wprowadzają do filmu trochę tajemnicy, są zbyt sielankowe i spokojne, sugerując w ten sposób zbliżające się zagrożenie. Podobało mi się to, w jaki sposób została poprowadzona akcja, a zakończenie jest doskonałym podsumowaniem całego filmu. Nie jest to film o bezmyślnym zabijaniu kolejnych przeciwników, fabuła jest dobrze skonstruowana i trzyma w napięciu. Po obejrzeniu filmu mam ochotę przeczytać pierwowzór literacki, powieść Ranulpha Fiennesa, która dla Gary'ego McKendry'ego i scenarzysty Matta Sherringa była czymś więcej niż tylko źródłem inspiracji, skoro pisarz i jego książka stały się także elementami fabuły.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-4106476963442288736?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/4106476963442288736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/elita-zabojcow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4106476963442288736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4106476963442288736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/10/elita-zabojcow.html' title='Elita zabójców'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Xl-erskeCXk/TpFx43SzAuI/AAAAAAAADQM/-1eSpB3dpP0/s72-c/MV5BMTc4MDAxMjAzNV5BMl5BanBnXkFtZTcwNTY3ODg3NQ%2540%2540._V1._SY317_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8021722085194896240</id><published>2011-09-30T09:29:00.004+02:00</published><updated>2011-12-19T09:27:15.264+01:00</updated><title type='text'>Drive</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Drive&lt;/b&gt; (2011), reż. Nicolas Winding Refn&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8EkD_5Iw3Ac/ToQuWPRdZmI/AAAAAAAADMc/oftMdeqC1LE/s1600/drive-poster-ryan-gosling.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-8EkD_5Iw3Ac/ToQuWPRdZmI/AAAAAAAADMc/oftMdeqC1LE/s200/drive-poster-ryan-gosling.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tak powinno wyglądać dobre kino akcji, bo w tym filmie wszystko dawkowane jest z umiarem. Fabuła nie jest skomplikowana, dialogi sprowadzone do minimum, scen akcji nie ma w nadmiarze, zaś przemoc, choć wyjątkowo brutalna, jest w pełni uzasadniona. Główny bohater ma wiele zajęć - jest kierowcą, kaskaderem, mechanikiem, a wkrótce dojdzie jeszcze jedno zadanie, związane z młodą kobietą imieniem Irene. Nie jest to jednak film o miłości - Irene jest żoną i matką, a driver nie zamierza wikłać się w romans, mimo że pojawia się między nimi jakieś większe uczucie. To uczucie wyrażane jest bez słów, wyczuwalna jest jednak chemia między nimi, a scena pocałunku w windzie zaskakuje tym, jak w krótkiej chwili jeden romantyczny moment przechodzi w brutalne morderstwo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykreowany przy pomocy nastrojowych zdjęć i odpowiednio dobranej muzyki klimat wciągnął mnie już od początku. A klimat filmu jest specyficzny, typowo 'samochodowy' - przejażdżka po oświetlonych latarniami nocnych uliczkach, ucieczka do podziemnego garażu, praca w warsztacie samochodowym, finałowa rozgrywka na parkingu. Radość z prowadzenia auta może jednak gwałtownie zmienić się w walkę o przetrwanie, kiedy w ponurym miasteczku dochodzi do napadów rabunkowych, wymuszania posłuszeństwa przy pomocy pięści, zabijania niewygodnych świadków. Jednak nawet w tym nieprzyjaznym mieście znajdzie się tajemniczy bohater, który wymierzy sprawiedliwość przestępcom oraz pomoże bezbronnej kobiecie i to zupełnie bezinteresownie. Reżyseria, sposób filmowania, nastrojowe ujęcia wskazują, że film nakręcił prawdziwy wizjoner, a nie hollywoodzki rzemieślnik. Film nagrodzono w Cannes zapewne z powodu oryginalnego sposobu filmowania, a nie z powodu treści. Na pewno zasłużył na tę nagrodę, bo klimat mocno wciąga, a fabuła, choć nieco przewidywalna, momentami zaskakuje i trzyma w napięciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetnie są skonstruowane postacie, szczególnie postać głównego bohatera. Każdy mężczyzna może się z nim identyfikować, to człowiek opanowany i małomówny, który lubi swoją pracę, dobrze wykonuje swoje obowiązki, ale nie boi się działać wbrew prawu. Kiedy poznaje rodzinę, która wpadła w kłopoty z mafią nie zawaha się udzielić pomocy, chociaż wie, że wtykanie nosa w nie swoje sprawy nie przyniesie mu chwały ani zysków. A wtrącanie się do mafijnych porachunków to raczej samobójstwo. Nie wiemy nic o jego przeszłości, nie znamy motywów jego działania, a jednak wzbudza zaufanie i sympatię. Driver z filmu Refna przypomina mi bohaterów filmów drogi z lat 70-tych (takich jak np. &lt;i&gt;Znikający punkt&lt;/i&gt;), dla których prawdziwym domem jest samochód, najlepszym przyjacielem głos wydobywający się z radia, a życie polega na ciągłym podróżowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FnoeynT3-54/ToRGaw8_m-I/AAAAAAAADMg/lausM20lOKA/s1600/drive-2011-movie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-FnoeynT3-54/ToRGaw8_m-I/AAAAAAAADMg/lausM20lOKA/s320/drive-2011-movie.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chociaż czarne charaktery są zawsze ciekawsze od bohaterów pozytywnych, a Albert Brooks świetnie zagrał bezwzględnego przestępcę, to jednak największe wrażenie zrobił na mnie odtwórca głównej roli, Ryan Gosling. Już w prologu widzimy jego opanowanie w stresującej sytuacji, umiejętność szybkiego działania, a także brak emocji i chłód w jego oczach. Zaś scena, w której bez mrugnięcia okiem (dosłownie) grozi facetowi w barze jest zapowiedzią, że drzemie w nim bestia, która na pewno wkrótce się ujawni. Wkrótce w jego przenikliwych niebieskich oczach pojawia się gniew i wściekłość, dochodzą do tego wymowne gesty, takie jak zaciskająca się pięść i już wiadomo, że nie będzie litości ani bezsensownego gadania tylko przemoc, krew i śmierć. Gosling jest przekonujący zarówno jako kontrolujący swoje emocje kierowca jak i nieobliczalny i groźny antybohater.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie nie przeszkadza brak efektownych pościgów samochodowych. Twórcy filmu jako miłośnicy motoryzacji starali się uniknąć niszczenia samochodów. Dobrym pomysłem jest także prawie całkowita rezygnacja z wątku policjantów prowadzących śledztwo w sprawie morderstw i ścigających głównego bohatera, a który to wątek często się pojawia w tego typu filmach. Widać, że reżyser wraz ze scenarzystą dokonali słusznych wyborów, dzięki czemu powstał znakomity film. Mimo nagrody w Cannes jest to pełnokrwiste kino akcji, w którym nie  należy się doszukiwać głębszych treści. Ale kto nastawi się na dynamiczne i efektowne kino akcji też może się rozczarować. Tak jak samochód powoli nabiera prędkości tak i akcja w tym filmie  powoli nabiera tempa i przyśpiesza tylko sporadycznie, w momentach pełnych napięcia. I pod tym względem &lt;i&gt;Drive&lt;/i&gt; przypomina filmy sensacyjne z lat 70-tych (np. &lt;i&gt;The Driver&lt;/i&gt; z 1978 w reż. Waltera Hilla), w których akcja i fabuła były tylko dodatkiem i pretekstem dla wyczynów głównego bohatera - outsidera i samotnika, ceniącego spokój i wolność, walczącego o te cenne dla każdego człowieka wartości.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8021722085194896240?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8021722085194896240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/drive.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8021722085194896240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8021722085194896240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/drive.html' title='Drive'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8EkD_5Iw3Ac/ToQuWPRdZmI/AAAAAAAADMc/oftMdeqC1LE/s72-c/drive-poster-ryan-gosling.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5391349068628884260</id><published>2011-09-22T09:27:00.016+02:00</published><updated>2012-02-06T12:53:10.046+01:00</updated><title type='text'>Keira Knightley (ur. 1985)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XPIJ2UsTwBw/Tnc6MDmhyFI/AAAAAAAADL8/bJTqZuykU30/s1600/pp.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="http://1.bp.blogspot.com/-XPIJ2UsTwBw/Tnc6MDmhyFI/AAAAAAAADL8/bJTqZuykU30/s320/pp.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;To idealny przykład aktorki, która uczy się swojego zawodu na planach filmowych, a nie w szkole. Chociaż cechuje ją aktorski minimalizm to dysponuje szerokim wachlarzem umiejętności, które stopniowo wykorzystuje. Za pomocą skromnych środków potrafi stworzyć przekonującą kreację, stosując odpowiednie spojrzenia, gesty i mimikę, czasem także modulując  głos i zmieniając akcent. Potrafi wczuć się w rolę, porusza się z wdziękiem i gracją, posiada  nieprzeciętny talent i magnetyzm oraz zaskakuje wyborem niesztampowych  scenariuszy i trudnych wyzwań aktorskich. Ponadto przypomina mi dawne gwiazdy kina, takie jak np. Audrey Hepburn. Duże, ciemne oczy, hipnotyzujące spojrzenie, szczupła sylwetka, specyficzny głos i zamiłowanie do występów w pięknych kostiumach to cechy wyróżniające zarówno Audrey jak i Keirę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześnie została hollywoodzką gwiazdą dzięki roli w &lt;i&gt;Piratach z Karaibów&lt;/i&gt;, po dwóch latach była już prawdziwą aktorką dzięki trzem znakomitym kreacjom z 2005 roku. Imponujące jest to, w jak bardzo krótkim czasie zmieniła się nie do poznania, grając postacie o różnym charakterze i różnym wyglądzie, ale zawsze piękne i charyzmatyczne, przyciągające uwagę zarówno mężczyzn jak i kobiet (ze względu na kostiumowe melodramaty, które należą z reguły do gatunków ulubionych przez kobiety). Z czasem Keira udowodniła, że woli być prawdziwą aktorką niż gwiazdą Hollywood. Świadczą o tym wybory niebanalnych scenariuszy, podejmowanie ról teatralnych (na razie bez sukcesów), zaangażowanie w projekty krótkometrażowe oraz, po zakończeniu przygody z &lt;i&gt;Piratami&lt;/i&gt; - rezygnacja z filmów rozrywkowych i hollywoodzkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza dekada XXI wieku to dla aktorki okres poszukiwań drogi artystycznej i dlatego obok świetnych kreacji zdarzają się porażki. W przeciwieństwie do wielu gwiazd hollywoodzkich unika występowania u reżyserów, którzy są gwarancją sukcesu kasowego. Konsekwentnie przyjmuje role u mało popularnych, niekomercyjnych twórców, u których istnieje większe ryzyko porażki - dzięki temu jest większa satysfakcja z sukcesów, a droga do tych sukcesów jest bardziej nieprzewidywalna. Jej wybory świadczą o tym, że jest odważna, inteligentna, pewna siebie, nie lubi iść na łatwiznę i ma duszę hazardzistki. W oczekiwaniu na premierę &lt;i&gt;Niebezpiecznej metody&lt;/i&gt; Davida Cronenberga postanowiłem przyjrzeć się bliżej jej poprzednim wcieleniom i filmom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-X-l59rwpvE4/TnrXKa3PMvI/AAAAAAAADMU/4JI0wwRLzw0/s1600/keira-pirates.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-X-l59rwpvE4/TnrXKa3PMvI/AAAAAAAADMU/4JI0wwRLzw0/s320/keira-pirates.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Piraci z Karaibów 1-3&lt;/b&gt; (Pirates of the Caribbean, 2003-07), reż. Gore Verbinski &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedna z ciekawszych serii filmowych nowego wieku. Z całej trylogii najbardziej cenię pierwszą część, jest najbardziej zabawna i pełna świetnych pomysłów. Keira jeszcze przed ukończeniem 18 lat została rzucona na głęboką wodę i przeszła doskonałą lekcję u boku Johnny'ego Deppa i Geoffreya Rusha. Główną gwiazdą cyklu jest Johnny Depp, co w jednej z kolejnych części podkreślono jeszcze bardziej klonując komputerowo jego bohatera, Jacka Sparrowa. Świetne efekty specjalne (jak i cała warstwa wizualna), zapadająca w pamięć muzyka (genialny motyw Klausa Badelta &lt;i&gt;He's Pirate&lt;/i&gt;) i dużo pomysłowych, zabawnych scen i tekstów (najlepsze jednak, moim zdaniem, w części pierwszej). Keira Knightley w roli córki gubernatora miała przede wszystkim ładnie wyglądać, gdyż była bohaterką wątku miłosnego, który miał być tylko tłem dla szalonych przygód z piratami, okrętami i niezwykłymi zjawiskami. Jednak aktorka emanuje nie tylko urodą i wdziękiem, ale dość przekonująco wciela się w postać upartej, energicznej i opanowanej kobiety. Przy tym dostosowuje się do luzackiej formy tego dynamicznego widowiska, swobodnie przemieszczając się od tonacji komediowej do romantycznej.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To właśnie miłość&lt;/b&gt; (Love Actually, 2003), reż. Richard Curtis&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Keira Knightley jest tu ideałem kobiety, którą chciałby zdobyć każdy  facet. Pięknie się uśmiecha, ale sprawia wrażenie niedostępnej,  nieosiągalnej - aby ją zdobyć trzeba wykazać się pomysłowością, odwagą i  poczuciem humoru. Ale nawet to nie gwarantuje powodzenia, kiedy kobietę  łączą więzy małżeńskie z innym facetem. Twórca filmu, Richard Curtis, najlepsze sceny zarezerwował dla młodych aktorów, Keiry Knightley i Andrew Lincolna. Dwie sceny z ich udziałem&amp;nbsp; to najbardziej wzruszające momenty w filmie (ci, którzy oglądali film na pewno wiedzą, o które sceny chodzi).&amp;nbsp; Aktorstwo w filmie jest świetne, ale nie mogło być inaczej, skoro obsada  składa się z samych znakomitych brytyjskich aktorów. Film ma świetny  scenariusz, w którym przeplatają się różne historie miłosne. Jest to  wzorowa komedia romantyczna utrzymana w słodko-gorzkim, ale jednak  świątecznym klimacie. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Od6dS7eknWE/Tnc6TaTqDbI/AAAAAAAADMA/uCndQ9GWQvc/s1600/aph_13.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-Od6dS7eknWE/Tnc6TaTqDbI/AAAAAAAADMA/uCndQ9GWQvc/s320/aph_13.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Król Artur&lt;/b&gt; (King Arthur, 2004), reż. Antoine Fuqua&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zrobiona w formie historyczno-przygodowej opowieść nawiązująca do czasów legendarnego króla i jego wiernych rycerzy. Nie ma tu jednak magii, Excalibura ani świętego Graala, są zaś sceny batalistyczne typowe dla superprodukcji historycznych, jakie stały się popularne po sukcesie &lt;i&gt;Gladiatora&lt;/i&gt;. Jest także postać Ginewry, która jest tu silną wojowniczką, sprawnie władającą mieczem, celnie strzelającą z łuku i z dzikością w oczach rzucającą się w wir krwawej bitwy. W tej roli wystąpiła oczywiście Keira Knightley. Film nie zrobił na mnie wrażenia, aktorstwo nie było zachwycające, ale zdjęcia Sławomira Idziaka całkiem udane, szczególnie w scenach batalistycznych.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Obłęd&lt;/b&gt; (The Jacket, 2005), reż. John Maybury&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Keira Knightley zaskakuje tym, z jaką łatwością i pewnością siebie zamieniła swój akcent brytyjski na amerykański, zaś jej mikra postura idealnie pasowała do roli kobiety samotnej, nieszczęśliwej, wyniszczonej papierosami i traumatycznymi przeżyciami. Na pierwszym planie widzimy jednak znakomitego Adriena Brody'ego, który moim zdaniem jest tutaj równie przekonujący co w oscarowej roli pianisty Szpilmana. Film jest skomplikowanym fabularnie, psychodelicznym, niesztampowym thrillerem z motywem podróżowania w czasie. Trzyma w napięciu do samego końca, a zakończenie nie rozczarowuje. Warta uwagi jest drugoplanowa, ale wyrazista rola Daniela Craiga.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nsVxmjRswvk/Tnc6ZF400PI/AAAAAAAADME/BTtZkmG4EjE/s1600/The-Jacket-the-jacket-834582_1024_669.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="209" src="http://4.bp.blogspot.com/-nsVxmjRswvk/Tnc6ZF400PI/AAAAAAAADME/BTtZkmG4EjE/s320/The-Jacket-the-jacket-834582_1024_669.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Duma i uprzedzenie&lt;/b&gt; (Pride &amp;amp; Prejudice, 2005), reż. Joe Wright&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to film w moim guście, ale bardzo mi się podobał - elegancki, stylowy film kostiumowy ze świetną obsadą zarówno pierwszo jak i drugoplanową. Na drugim planie wyróżnia się Brenda Blethyn w roli pani Bennet, ale ten film to przede wszystkim popis umiejętności Keiry Knightley, która gra z zaangażowaniem i wyczuciem, świetnie manewrując swoim głosem. Ten film najlepiej ogląda się z napisami ze względu na intonację i specyficzny angielski akcent. Najbardziej reprezentatywna jest w filmie scena rozmowy w deszczu (z panem d'Arcy) - widać w niej, że aktorka unika jakiejkolwiek maniery i gestów, które mogłyby rozpraszać widzów. W tej scenie liczy się intonacja oraz wymowne i przeszywające spojrzenia, dzięki czemu każdy rozumie o co chodzi nawet jeśli nie zna angielskiego. W dodatku aktorka się nie wysila, jest całkowicie naturalna i widać, że doskonale rozumie swoją bohaterkę. Inne atuty filmu to muzyka i strona wizualna. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Domino &lt;/b&gt;(2005), reż. Tony Scott&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chociaż Keira jako bohaterka kina akcji nie podobała mi się w &lt;i&gt;Królu Arturze&lt;/i&gt; to we współczesnych realiach, jako Domino Harvey, spisała się bez zarzutu. A niełatwo było wybić się na pierwszy plan kiedy reżyser wraz z montażystą posklejali ten film w taki sposób, że widz dostaje zawrotu głowy. Reżyser chyba nie wierzył, że aktorka sobie poradzi, dlatego zastosował przeróżne chwyty próbujące ukryć niedoskonałości. Ciekawym pomysłem jest połączenie biografii z kinem akcji oraz niedopowiedzenie typu „zgadujcie co jest prawdą, a co fikcją”. Mickey Rourke ze swoją muskularną sylwetką wypadł niezbyt imponująco w zestawieniu z niepozorną, ale silną, zdeterminowaną i porywczą partnerką, która potrafi bić, strzelać, krzyczeć, a przy tym zaskakuje seksapilem (scena striptizu).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5NV4wlU6uOA/Tnc6gXPF7kI/AAAAAAAADMI/QCXanROZW0E/s1600/d0f18eb51e08c9717f0848ad9c3f196c.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://4.bp.blogspot.com/-5NV4wlU6uOA/Tnc6gXPF7kI/AAAAAAAADMI/QCXanROZW0E/s320/d0f18eb51e08c9717f0848ad9c3f196c.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pokuta&lt;/b&gt; (Atonement, 2007), reż. Joe Wright&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Interesujący portret kobiety, która przez własną bezmyślność zniszczyła życie trzech osób (także swoje). W tle II wojna światowa oraz nieszczęśliwa miłość - niestety zarówno wojna jak i miłość pokazane są w sposób powierzchowny, nieciekawy. Keira Knightley wypadła bezbarwnie, trudno przejąć się jej losem, trudno jej współczuć. Scena przy fontannie wygląda nieźle i daje przedsmak tego co może wkrótce nastąpić. Niestety dalsze losy bohaterów są zrealizowane i zagrane bez emocji. Ale potencjał był, zabrakło jednak pasji i zaangażowania, reżyser najwidoczniej uznał, że sama fabuła (zaczerpnięta z książki) i warstwa wizualna wystarczą, by zainteresować widza. Może miał rację, ale mnie nie przekonał. Oryginalna jest w filmie muzyka częściowo wystukiwana na maszynie do pisania.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Księżna&lt;/b&gt; (The Duchess, 2008), reż. Saul Dibb&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla niektórych film może być kiczowaty i banalny, ale mnie się bardzo podobał, mimo że nie przepadam za filmami kostiumowymi. &lt;i&gt;Księżna&lt;/i&gt; to wzruszający dramat o trudnym losie kobiet w XVIII-wiecznej Anglii. Keira Knightley jest bardzo wiarygodna w niełatwej roli nieszczęśliwej i samotnej kobiety, która musi zrezygnować ze szczęścia i miłości na rzecz swoich dzieci i niekochanego męża. Mimo że aktorka była zbyt młoda do roli matki trójki dzieci, poradziła sobie świetnie i co więcej, trudno wyobrazić sobie inną aktorkę w tej roli. Trzeba przyznać, że Ralph Fiennes też jest przekonujący, ale jak na tego aktora rola nie była trudna - jego wygląd mówi o nim więcej niż umiejętności aktorskie. Nawet jeśli Fiennes wydaje się zbyt spokojny i niegroźny, to Keira Knightley doskonale pokazuje, jak bardzo męczy się w tym związku. Gra w taki sposób, że widz wierzy jej bez zastrzeżeń i przejmuje się jej losem. Kostiumy są piękne, ale nie przyćmiły aktorów, świetna jest także muzyka autorstwa Rachel Portman. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bz5sGdJ73gk/Tnc6qgo6uEI/AAAAAAAADMM/M7b1it4RHU4/s1600/the_duchess12.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://1.bp.blogspot.com/-bz5sGdJ73gk/Tnc6qgo6uEI/AAAAAAAADMM/M7b1it4RHU4/s320/the_duchess12.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie opuszczaj mnie&lt;/b&gt; (Never Let Me Go, 2010), reż. Mark Romanek &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smutna, depresyjna antyutopia o wychowankach elitarnej szkoły z internatem. Nie jest to jednak banalny film obyczajowy o edukacji, która ma pomóc dzieciom w dorosłym życiu. Cel, któremu służy nauka w szkole jest przerażający, więc dziwne, że nikt się nie buntuje. Trójką głównych bohaterów targają wewnętrzne emocje, co świetnie pokazują utalentowani aktorzy (w tym Keira Knightley). Nikt z aktorów nie próbuje nikogo przyćmić, cała trójka protagonistów doskonale pokazuje bezradność i rozpacz z powodu tego co ich czeka. Chociaż zachowują się, jakby byli pogodzeni z przeznaczeniem to widać, że to tylko pozory - w rzeczywistości odczuwają smutek, ból, przygnębienie. Oryginalny, toczący się w bardzo wolnym tempie dramat, w którym zadano ważne pytanie natury etycznej, dotyczące klonowania.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Londyński bulwar&lt;/b&gt; (London Boulevard, 2010), reż. William Monahan&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Debiut reżyserski scenarzysty &lt;i&gt;Infiltracji&lt;/i&gt;, moim zdaniem niestety nieudany. Scenariusz obiecujący, bo mógł z tego powstać wciągający dramat gangsterski z niebanalnym wątkiem miłosnym. Facet prześladowany przez gangsterów i kobieta prześladowana przez paparazzi to dość oryginalna para bohaterów. Ale niemrawa, pozbawiona polotu reżyseria i niezbyt wciągający klimat sprawiły, że się nudziłem. Nie mam zastrzeżeń do gry aktorskiej Colina Farrella, on nie zawiódł, ale reszta pozostawia wiele do życzenia. Keira Knightley marnuje się w takiej roli, gdzie gra poniekąd samą siebie - aktorkę ukrywającą się przed paparazzi i wyszydzaną przez ludzi z powodu scen erotycznych, jakie grała w przeszłości. Keira najlepiej wypada jednak w rolach, które pozornie do niej nie pasują. Paradoksalnie, ta rola aż za bardzo do niej pasowała i dlatego wypadła bezbarwnie i nieciekawie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Podsumowanie&lt;/b&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Najlepsze role&lt;/u&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Elizabeth Bennet, &lt;i&gt;Duma i uprzedzenie&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;u&gt;Najsłabsze role&lt;/u&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Georgiana, &lt;i&gt;Księżna&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Ginewra, &lt;i&gt;Król Artur&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Domino Harvey, &lt;i&gt;Domino&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;Cecilia Tallis, &lt;i&gt;Pokuta&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jackie Price, &lt;i&gt;Obłęd&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;Charlotte, &lt;i&gt;Londyński bulwar&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ruth, &lt;i&gt;Nie opuszczaj mnie &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Juliet, &lt;i&gt;To właśnie miłość&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Elizabeth Swann, &lt;i&gt;Piraci z Karaibów&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Najważniejsze zaległości&lt;/u&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;u&gt;Oczekiwane&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;The Edge of Love (2008)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Anna Karenina (2012)&lt;br /&gt;Last Night (2010)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Seeking a Friend... (2012) &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Recenzja filmu &lt;i&gt;Niebezpieczna metoda&lt;/i&gt; (2011) - &lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/11/niebezpieczna-metoda.html"&gt;LINK&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5391349068628884260?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5391349068628884260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/keira-knightley-ur-1985.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5391349068628884260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5391349068628884260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/keira-knightley-ur-1985.html' title='Keira Knightley (ur. 1985)'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XPIJ2UsTwBw/Tnc6MDmhyFI/AAAAAAAADL8/bJTqZuykU30/s72-c/pp.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-7852916440818833349</id><published>2011-09-20T11:55:00.003+02:00</published><updated>2012-01-16T13:05:15.395+01:00</updated><title type='text'>Monsun</title><content type='html'>&lt;b&gt;Monsoon&lt;/b&gt; [powieść, 1999]&lt;br /&gt;Autor: Wilbur Smith&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NCaYzpGQRk0/Tm86UML5BeI/AAAAAAAADL4/gr1Ffi6RvxA/s1600/monsun-99900067099_83-7359-242-3_600.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-NCaYzpGQRk0/Tm86UML5BeI/AAAAAAAADL4/gr1Ffi6RvxA/s200/monsun-99900067099_83-7359-242-3_600.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Nigdy nie próbuj rozdzielać walczących psów. Pomożesz tylko któremuś uzyskać przewagę”. Pełna wielu niesamowitych przygód część sagi rodziny Courtneyów. Głową rodziny jest były żeglarz i podróżnik, Hal Courtney, który dostaje niebezpieczne zadanie schwytania i zabicia słynnego arabskiego pirata porywającego okręty należące do Kompanii Wschodnioindyjskiej. Ta podróż zmieni życie jego i jego rodziny, bo Wilbur Smith to mistrz w mnożeniu przygód i komplikowaniu życia bohaterom swoich powieści. Pościg za piratami to zaledwie część tej historii, bo wydarzenia, tak jak tytułowy monsun, często zmieniają kierunek. Monsun rzuca bohaterów w wir niezwykłych wydarzeń jakie rozgrywają się w różnych częściach świata, czy to w Anglii zmagającej się z Francuzami, czy to na Oceanie, gdzie grasują pirackie okręty, czy też w Afryce, w której działają kalifowie, szejkowie, handlarze niewolników, muzułmańscy kapłani i eunuchowie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytając powieść czuć klimat egzotycznej morskiej przygody, a szczegółowe opisy i żeglarski żargon wskazują, że pisarzowi zależy na realizmie opowiadanych wydarzeń. Taka historia, choć bez wątpienia fikcyjna, mogła się wydarzyć, zdaje się mówić autor książki. To jednak nie tylko egzotyczna przygoda, ale przede wszystkim opowieść o więzach rodzinnych. Bracia bliźniacy są zupełnymi przeciwieństwami i walczą ze sobą jak rozjuszone wilki (tekst na początku recenzji dotyczy właśnie walki pomiędzy braćmi), najmłodszy syn jest rozdarty pomiędzy nowe i bogate życie w Afryce a wspomnienia o rodzinie i ojczystej Anglii, w której się wychował, zaś najstarszy syn, który powinien imponować mądrością, okazuje się głupi, chciwy i pozbawiony uczuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważnym problemem podjętym w książce jest handel żywym towarem, który był wówczas legalnym i bardzo dochodowym interesem. Afryka jest piękna przede wszystkim z zewnątrz, piękne są plaże, wybrzeża, okręty, ale im dalej w głąb kontynentu tym większe niebezpieczeństwa się czają. Bezkresne i dzikie pustkowia zamieszkują tubylcy, prześladowani przez obcych, porywani i zakuwani w kajdany, a potem sprzedawani w niewolę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podróże po morzach i oceanach, krwawe bitwy morskie i lądowe, polowania na słonie i wiele innych wydarzeń zostało zawartych na 670 stronach tej powieści. Niektóre przygody są fascynujące, ale nie brakuje także okrucieństwa, wynikającego z nieludzkich zachowań negatywnych bohaterów. A bohaterów negatywnych jest kilku i są to najczarniejsze charaktery, które nie znają słowa litość, są pozbawione jakichkolwiek uczuć, nie szanują nawet swojej rodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By dostarczyć emocji i niezwykłych przeżyć autor nie unika szczegółowego opisywania&amp;nbsp; scen pełnych przemocy i okrucieństwa - aż trudno uwierzyć, że ludzie byli zdolni do tak drastycznych czynów. Jakby dla równowagi występują w powieści także: burzliwa miłość i namiętne sceny seksu. Przede wszystkim jest ogromna niepewność co do losów głównych bohaterów, a finałowe rozgrywki pełne są napięcia. Ponieważ nie jest to ostatnia część sagi rodziny Courtneyów na końcu pozostają niedopowiedzenia, więc czytelnik ma ochotę sięgnąć po kolejną książkę Wilbura Smitha, należącą do tej rodzinnej sagi.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-7852916440818833349?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/7852916440818833349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/monsun.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7852916440818833349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7852916440818833349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/monsun.html' title='Monsun'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-NCaYzpGQRk0/Tm86UML5BeI/AAAAAAAADL4/gr1Ffi6RvxA/s72-c/monsun-99900067099_83-7359-242-3_600.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-7404631993782103272</id><published>2011-09-20T11:55:00.001+02:00</published><updated>2011-09-20T11:55:30.760+02:00</updated><title type='text'>Dom dusz</title><content type='html'>&lt;b&gt;The House of the Spirits&lt;/b&gt; (1993), reż. Bille August&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8pF7bkKy8uI/Tm85ZiuUkeI/AAAAAAAADL0/vEFFTgOIkk8/s1600/e3d6a4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-8pF7bkKy8uI/Tm85ZiuUkeI/AAAAAAAADL0/vEFFTgOIkk8/s200/e3d6a4.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Adaptacja powieści Isabel Allende. Akcja filmu rozgrywa się w Chile w ciągu około 50 lat XX wieku. Na tle polityczno-rewolucyjnym pokazane są dramatyczne losy niezwykłej rodziny. Ojciec jest bezwzględnym plantatorem mającym ambicje polityczne, matka potrafi przewidywać przyszłość, a córka, z pozoru delikatna istota, pod wpływem młodego buntownika zmienia się w rewolucjonistkę. No i jest jeszcze siostra właściciela plantacji, tajemnicza kobieta, szukająca zrozumienia i akceptacji. Wewnętrzne skomplikowanie postaci zostało świetnie odegrane przez odtwórców głównych ról.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Meryl Streep i Glenn Close toczą zacięty aktorski pojedynek, z którego ta druga wychodzi zwycięsko, nie tylko z powodu umiejętności aktorskich, ale przede wszystkim dlatego, że postać grana przez Glenn Close to postać mroczna, tajemnicza, bardzo wyrazista. Jeremy Irons w kluczowej roli Estebana Trueby także jest znakomity. Tworząc jedną postać na przestrzeni 50-ciu lat aktor tak naprawdę stworzył trzy różne kreacje: zakochanego i ambitnego młodzieńca, bezwzględnego plantatora wyzyskującego pracowników i bezradnego starca chodzącego o lasce. Zaskakuje także Winona Ryder, wyglądająca tu zjawiskowo pięknie, która okazała się utalentowaną aktorką i wcale nie wypadła blado na tle bardziej doświadczonych aktorek. Jest zdecydowanie najlepsza z młodszej części obsady, wśród której są także Antonio Banderas i Vincent Gallo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film nie zdobył żadnej prestiżowej nagrody, a Meryl Streep wśród 16-tu nominacji do Oscara nie ma nominacji za &lt;i&gt;Dom dusz&lt;/i&gt;. Jednak ten film na pewno nie należy do gorszych filmów z jej udziałem. Ta wielowątkowa, epicka opowieść, mimo że nie zdobyła uznania krytyki, jest filmem bardzo dobrym, silnie oddziałującym na emocje, a historia w nim przedstawiona jest ciekawa. Nie ma tu zbędnych scen, losy bohaterów zostały w interesujący sposób wplecione w tło polityczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To film o tym, jak targające ludźmi uczucia, nad którymi trudno zapanować, mogą doprowadzić do upadku rodziny. Życie chilijskiej rodziny nie jest łatwe z powodu trudności w porozumiewaniu się ojca i córki, brata i siostry, męża i żony. Zaś kulminacją wydarzeń jest zamach stanu w Chile w 1973 roku. W epickim stylu, bez zbędnych scen i bez artystycznych eksperymentów typowych dla europejskich artystów, duński reżyser Bille August zrealizował ambitną i pełną dramaturgii opowieść o burzliwych konfliktach oraz rewolucji brutalnie wkraczającej w życie niespokojnej rodziny, której spokój jeszcze bardziej zostaje zburzony przez politykę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądałem ostatnio także inny film z udziałem Meryl Streep - &lt;i&gt;Pokój Marvina&lt;/i&gt; ze zdjęciami Piotra Sobocińskiego. Film całkiem niezły, ale nie mam pomysłu na recenzję tego filmu, więc w tej krótkiej wzmiance powiem tylko, że&amp;nbsp; &lt;i&gt;Pokój Marvina&lt;/i&gt; to popis aktorski aż 6-ciu wykonawców (z Meryl Streep i Diane Keaton na czele). Oba filmy są inne, ale można zauważyć podobieństwa - tak jak tytułowy Dom dusz tak i Pokój Marvina to miejsca niezwykłe, w których dzieją się cuda i dochodzi do pojednania w rodzinie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-7404631993782103272?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/7404631993782103272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/dom-dusz.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7404631993782103272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7404631993782103272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/dom-dusz.html' title='Dom dusz'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8pF7bkKy8uI/Tm85ZiuUkeI/AAAAAAAADL0/vEFFTgOIkk8/s72-c/e3d6a4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5232527169628518672</id><published>2011-09-12T15:53:00.004+02:00</published><updated>2011-09-12T16:15:31.006+02:00</updated><title type='text'>Jeszcze dalej niż Północ</title><content type='html'>&lt;b&gt;Bienvenue chez les Ch'tis&lt;/b&gt; (2008), reż. Dany Boon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RcdJB8IUMas/Tm3cmICyFdI/AAAAAAAADLw/ev84FZSMP8Y/s1600/bienvenue_chez_les_ch_tis%252C0.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-RcdJB8IUMas/Tm3cmICyFdI/AAAAAAAADLw/ev84FZSMP8Y/s200/bienvenue_chez_les_ch_tis%252C0.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i znalazłem kolejny dowód na to, że najlepsze komedie robią Francuzi. Dany Boon, który jest nie tylko reżyserem, ale również współscenarzystą i odtwórcą jednej z głównych ról, stworzył znakomitą komedię obyczajową, która łączy w sobie elementy kina kumpelskiego (buddy movie), komedii romantycznej i filmu obyczajowego o zderzeniu kultury Południowców z mieszkańcami dalekiej Północy. Główny bohater, by zdobyć dobrą posadę dopuszcza się oszustwa i za karę zostaje naczelnikiem poczty &lt;span class="filmDescrBg"&gt;w miasteczku &lt;/span&gt;&lt;span class="filmDescrBg"&gt;Bergues &lt;/span&gt;&lt;span class="filmDescrBg"&gt;na północy Francji. &lt;/span&gt;Wiadomo, że każdy wolałby mieszkać i pracować na Lazurowym Wybrzeżu - tam jest pięknie, ciepło, kolorowo, urokliwie, po prostu wspaniale. Na północy Francji nie ma takiego pięknego miejsca, a wady tego regionu są jeszcze bardziej wyolbrzymiane przez ludzi - Bergues jawi się jako kraina zimna, pozbawiona uroku, nieprzyjazna. Okazuje się, że taka nieprzyjazna kraina istnieje tylko w wyobraźni zacofanych mieszkańców - ignorantów, którzy krytykują wszystko, co jest dla nich obce i odległe. Prawda okazuje się inna niż ktokolwiek by przypuszczał. Klimat tego miejsca jak i język są może inne niż w pozostałej części kraju, ale ludzie są tacy sami, mają takie same problemy i marzenia, mają wady i zalety, w razie niepowodzeń sięgają po alkohol, zaś w czasie spotkań ze znajomymi okazują się towarzyscy i sympatyczni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sporo jest tu świetnych gagów, poszczególne sceny są świetnie zagrane, szczególnie przez dwóch francuskich aktorów, a Kad Merad zagrał poniekąd samego siebie, bo jako Algierczyk z pochodzenia przybył na daleką północ (do Francji), by tu rozwijać karierę. Wątek kumpelski jest tu najbardziej wyrazisty dzięki znakomitemu aktorstwu, zaś dowodem komediowego talentu głównych wykonawców są sekwencje wspólnego rozwożenia listów w stanie nietrzeźwym. Wątek romantyczny także jest przekonujący dzięki obsadzeniu dwóch aktorek o przykuwającej uwagę urodzie i seksownym spojrzeniu. Największą jednak zaletą filmu jest pomysłowy i zabawny scenariusz, w którym doskonale wyśmiano stereotypowe myślenie i świetnie rozpisano role, dzięki czemu film i jego bohaterowie (także drugoplanowi) zapadają w pamięć i autentycznie bawią. Dziwna północna gwara nie jest tu jedynym źródłem komizmu, a wiele scen to prawdziwe perełki komedii, zrealizowane i zagrane z wyczuciem, bez zbytniego szarżowania, bez przemocy i wulgarności, za to z humorem i przesłaniem. Ciekawe obserwacje ludzkich zachowań, problemy ze zrozumieniem i z wyrażaniem uczuć oraz inne kwestie psychologiczno-społeczne zawarte w scenariuszu mogły zostać przedstawione w ambitnej, dramatycznej formie, ale reżyser uważał, że forma komediowa bardziej przekona widzów. Miał rację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak w większości najlepszych francuskich komedii (np. w reżyserii Francisa Vebera) także i tu jest wspaniale wykreowany klimat. Francuzi nawet jak opowiadają o nieznanych regionach swojego kraju to opowiadają to w taki sposób, że widz chciałby tam pojechać i zobaczyć to na własne oczy. Oczywiście wyjątkiem są filmy sensacyjne, w których na ulicach rządzą korupcja i przemoc, co nie zachęca do odwiedzin. Ale film Dany'ego Boona jest komedią i przesłanie jest optymistyczne - warto poznawać nowe miejsca, a krytykować nie należy tego, czego się nie zna. Wspaniała, niegłupia komedia, dzięki której mam lepszy humor i większe pojęcie na temat stereotypów dotyczących północnych regionów Francji.&amp;nbsp; No i mam także potwierdzenie tezy, że nurt francuskiej komedii ma się dobrze, póki we Francji działają tacy twórcy jak Dany Boon, mający ogromne poczucie humoru i znający gusta nie tylko francuskiej publiczności. Dodam jeszcze, że niektóre gagi są nieprzetłumaczalne - oglądałem film w dwóch różnych tłumaczeniach i np. gag z meblami brzmi inaczej w zależności od tłumaczenia, ale chodzi w nim o to samo, czyli problemy ze zrozumieniem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5232527169628518672?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5232527169628518672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/jeszcze-dalej-niz-ponoc.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5232527169628518672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5232527169628518672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/jeszcze-dalej-niz-ponoc.html' title='Jeszcze dalej niż Północ'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RcdJB8IUMas/Tm3cmICyFdI/AAAAAAAADLw/ev84FZSMP8Y/s72-c/bienvenue_chez_les_ch_tis%252C0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4417481878313963775</id><published>2011-09-06T10:06:00.006+02:00</published><updated>2012-01-10T13:41:00.803+01:00</updated><title type='text'>Stąd do wieczności</title><content type='html'>&lt;b&gt;From Here to Eternity&lt;/b&gt; (1953), reż. Fred Zinnemann&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UBgQ7c_f3jg/TmdGRfjgyRI/AAAAAAAADLs/h1fPi3cp6TI/s1600/183-1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-UBgQ7c_f3jg/TmdGRfjgyRI/AAAAAAAADLs/h1fPi3cp6TI/s200/183-1.jpg" width="128" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga: w tekście możliwe spojlery, które po 50-ciu latach od premiery mogą już nie być spojlerami, tylko raczej cechami wyróżniającymi ten film! Jak słynna scena morderstwa z &lt;i&gt;Psychozy&lt;/i&gt;, o której wiedzą nawet ci, którzy filmu nie widzieli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mimo że akcja rozgrywa się w 1941 roku w jednostce wojskowej stacjonującej niedaleko bazy Pearl Harbor, to trudno ten film nazwać filmem wojennym. Oficerowie i żołnierze zamiast wypatrywania nieprzyjacielskich samolotów zajmują się romansami, piciem w nocnych klubach lub boksowaniem. Tak więc wojsko jest tu metaforą świata, gdzie obecne są przemoc, korupcja, zdrada małżeńska, prostytucja, alkoholizm. Głównymi bohaterami są: pragmatyczny sierżant, który nie chce zostać oficerem oraz były bokser, mający wyrzuty sumienia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na podstawie powieści Jamesa Jonesa powstał wybitny film, będący przede wszystkim prawdziwym popisem aktorstwa. Z obsady najbardziej wiarygodni są moim zdaniem Burt Lancaster w roli sierżanta Wardena oraz Frank Sinatra w roli włoskiego szeregowca Maggio, który przez swoje porywcze zachowanie, nadużywanie alkoholu i brak szacunku do oficerów popada w ogromne tarapaty. Wyróżnię jeszcze Ernesta Borgnine'a w roli sadystycznego sierżanta, bo żeby zabłysnąć w tak małej roli to trzeba mieć talent, niezwykłą osobowość i pewnego rodzaju magnetyzm. Jego zabójcze, niemal sadystyczne spojrzenie oraz lekki uśmiech ukrywający pogardę i nienawiść do ludzi pozostają w pamięci długo po seansie. To typowo męski film, w którym kobiety nie mają dużego pola do popisu. Aktorki zostały jednak wyróżnione oscarowymi nominacjami (jedna została nagrodzona Oscarem), by podkreślić, że ich role są niekonwencjonalne, odważne i trudne do zagrania - jedna zagrała prostytutkę (Donna Reed), druga - cudzołożnicę (Deborah Kerr). Obie są wiarygodne, ale nie na tyle wyraziste, by przyćmić role męskie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Montgomery Clift, który moim zdaniem nie wykorzystał w pełni potencjału, jaki tkwił w jego roli, zagrał szeregowca Prewitta, któremu moralne skrupuły i wyrzuty sumienia nie pozwalają stanąć do walki bokserskiej. Jest przez to prześladowany przez żołnierzy i oficerów, musi wykonywać dodatkowe ćwiczenia i kompromitujące prace, ale jest uparty i twardy, nic nie może go złamać ani przekonać do zmiany decyzji. Grany przez Franka Sinatrę szeregowiec jest jego zupełnym przeciwieństwem - jest zbyt głupi, by działać rozsądnie i zbyt słaby, by wygrać. Ale jak się okaże - w tej grze nie ma zwycięzców, zaś finałowy atak na Pearl Harbor obnaża niedoskonałości i nieprzygotowanie amerykańskiej armii oraz zajmowanie się błahostkami, a nie obroną państwa i ludzi przed zbliżającym się zagrożeniem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;8 Oscarów na 13 nominacji to imponujący wynik, potwierdzający jedynie jak ogromne wrażenie wywarł ten film na powojenne pokolenie widzów. Jednak mimo licznych wyróżnień film wzbudził kontrowersje i został przeznaczony dla widzów dorosłych. Stało się tak zapewne dlatego, że pokazany jest w filmie brutalny dryl wojskowy, a wśród bohaterów są sadystyczni oficerowie, alkoholicy i prostytutka. Jest nawet jedna scena erotyczna - namiętny pocałunek na plaży. Po 50-ciu latach film już nie wzbudzi kontrowersji, a brutalne traktowanie żołnierzy nie jest tu bardziej szokujące niż w wielu późniejszych filmach. Jednak te elementy, za które film zdobył Oscary i nominacje nadal się nie zestarzały. Reżyseria i praca ekipy technicznej jest na wysokim poziomie. Kameralne i niepokojące sceny gabinetowe jak również sceny w przepełnionych nocnych klubach, romantyczne ujęcia na plaży oraz widowiskowe sekwencje, pokazujące atak Japończyków (możliwe, że połączono tu zdjęcia archiwalne z efektami specjalnymi). To wszystko jest filmowane w taki sposób, że poszczególne ujęcia zapadają widzom głęboko w pamięć. No i świetne jest zakończenie, a konkretnie dwie ostatnie sceny, które doskonale pokazują, że ważniejszy jest honor armii niż prawda.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z całą pewnością warto ten film obejrzeć, to klasyczny przedstawiciel filmowego dramatu - gatunku, którego ważnymi elementami są: przedstawienie niebanalnych ludzkich charakterów, realistyczne ukazanie ważnych i zawsze aktualnych problemów społecznych oraz przekonujące aktorstwo. I tu należy dodać, że na początku lat 50-tych pojawił się nowy typ aktorstwa, którego głównymi reprezentantami byli Marlon Brando i Montgomery Clift, zaś w filmie &lt;i&gt;Stąd do wieczności&lt;/i&gt; widać grę aktorską inną od tej z lat 40-tych. Poruszające i realistyczne aktorstwo Clifta kontrastuje tu z aktorstwem intuicyjnym Sinatry i głębokim aktorstwem Lancastera. Fred Zinnemann, który w 1952 roku zaskoczył wszystkich nowatorskim, ale jednocześnie klasycznym, westernem &lt;i&gt;W samo południe&lt;/i&gt;, w roku następnym stworzył kolejne arcydzieło dla koneserów starego kina. &lt;i&gt;Stąd do wieczności&lt;/i&gt; to przykład solidnego rzemiosła filmowego, w którym każdy udowadnia nieprzeciętne umiejętności, by historia była dla widzów realistyczna i wzruszająca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na koniec przytoczę dialog na plaży, który w polskim tłumaczeniu nabrał dwuznaczności - kiedy Deborah Kerr mówi: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pod suknią mam kostium kąpielowy,&lt;/span&gt; Burt Lancaster odpowiada: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ja też.&lt;/span&gt; [ang. - &lt;i&gt;I've got a bathing suit under my dress.&lt;/i&gt; / - &lt;i&gt;Me too.&lt;/i&gt;] Przypomniało mi to jedną scenę z komedii &lt;i&gt;Naga broń&lt;/i&gt;, w której kobieta (Priscilla Presley), po wyznaniu miłości mężczyźnie, mówi: &lt;i&gt;Jestem bardzo szczęśliwą kobietą&lt;/i&gt;, na co główny bohater (Leslie Nielsen) odpowiada: &lt;i&gt;Ja także&lt;/i&gt;... [ang. - &lt;i&gt;I'm a very lucky woman.&lt;/i&gt; / - &lt;i&gt;So am I&lt;/i&gt;...]&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0i0EWGKODHE/S4F9ZDN0ykI/AAAAAAAAAVs/EndaxPKILes/s1600/953FHE_Ernest_Borgnine_001%255B1%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-0i0EWGKODHE/S4F9ZDN0ykI/AAAAAAAAAVs/EndaxPKILes/s320/953FHE_Ernest_Borgnine_001%255B1%255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-4417481878313963775?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/4417481878313963775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/stad-do-wiecznosci.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4417481878313963775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4417481878313963775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/stad-do-wiecznosci.html' title='Stąd do wieczności'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UBgQ7c_f3jg/TmdGRfjgyRI/AAAAAAAADLs/h1fPi3cp6TI/s72-c/183-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-9109673038524832020</id><published>2011-09-01T09:04:00.001+02:00</published><updated>2011-09-01T09:40:22.142+02:00</updated><title type='text'>Zabójstwo Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wsObexx3mdY/Tl3ukZSi8hI/AAAAAAAADLk/wwGoaM6pzN4/s1600/fi_5064_0_assassination_of_jesse_james_by_the_coward_robert_ford.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-wsObexx3mdY/Tl3ukZSi8hI/AAAAAAAADLk/wwGoaM6pzN4/s200/fi_5064_0_assassination_of_jesse_james_by_the_coward_robert_ford.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sam nie wiem dlaczego czekałem cztery lata na premierę telewizyjną, miałem obawy co do tego filmu, ale okazały się one bezpodstawne. Film mało popularnego reżysera Andrew Dominika okazał się bardzo dobrym westernem, nowatorskim, stylowym, pięknie zrealizowanym, a także bardzo melancholijnym i wyłamującym się z konwencji, jakie obowiązują obecnie w Hollywood. Już od początku byłem pod wrażeniem pracy operatora, Rogera Deakinsa, a klimat, w którym zrealizowano scenę nocnego napadu na pociąg jest powalający. Film jednak nie podobałby mi się tak bardzo, gdyby zdjęcia były jedynym atutem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reżyser i zarazem scenarzysta filmu przedstawił biografię bandyty nieco inaczej niż np. Henry King w staroświeckim, ale wciąż bardzo dobrym, klasycznym westernie &lt;i&gt;Jesse James&lt;/i&gt; z 1939 roku. W tamtym filmie Tyrone Power i Henry Fonda przedstawili braci James jako sympatycznych i szlachetnych łotrów, którzy chcą się zemścić na kompanii kolejowej, odpowiedzialnej za śmierć ich matki. To właśnie bezduszni urzędnicy i przedsiębiorcy zrobili z Jessego i Franka bandytów. W nowej wersji tej opowieści Frank jest postacią drugoplanową, zaś głównym motywem są pełne napięcia relacje między Jessem Jamesem a Robertem Fordem. Przy czym ten pierwszy tylko pozornie wygląda sympatycznie, w rzeczywistości okazuje się nieobliczalny i brutalny. Tytuł sugeruje, że to Robert Ford jest tchórzem, ale Jessego Jamesa także trudno nazwać bohaterem, gdyż on również potrafi strzelić w plecy człowiekowi. W jednej scenie szeryf mówi do Boba Forda „Nie zostawaj z nim sam na sam i nie odwracaj się do niego plecami”, są to słowa banalne, ale bardzo znaczące, charakteryzujące nie tylko postać Jessego Jamesa, ale każdego bandytę, który podejrzewa zdradę lub spisek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W filmie widać wyraźnie przewagę dialogów nad akcją, a statyczne ujęcia, liryczna muzyka oraz poetyckie dialogi i narracja podkreślają jeszcze bardziej, że ten film to raczej moralitet niż typowa biografia westernowa. Jest w tym filmie jednak scena, której w żadnym prawdziwym westernie nie może zabraknąć, mowa oczywiście o strzelaninie. Została ona zrealizowana bardzo pomysłowo - zaczyna się od nasłuchiwania przy drzwiach z bronią w ręku, potem zaś bohaterowie strzelają do siebie nawzajem i muszą podejść bardzo blisko, by trafić przeciwnika. Znacznie łatwiej jest kogoś trafić, kiedy na spokojnie wyceluje się do niego w tył głowy lub w plecy. Znacznie łatwiej być tchórzem niż odważnie stanąć twarzą w twarz z przeciwnikiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego Robert Ford zabił Jessego Jamesa? Czy zrobił to ze strachu czy z powodu nagrody? A może liczył na chwałę i szacunek otoczenia? Wiadomo, że zamiast oklasków czekały go tylko posądzenia o tchórzostwo. Nigdy nie sądziłem, że jakiś współczesny western może mnie czymkolwiek  zaskoczyć, a jednak film Dominika zaskakuje bardzo pozytywnie. Mimo iż fabuła zmierza do długo oczekiwanej kulminacji, czyli tytułowego  zabójstwa, po którym szybko zainscenizowano kolejne fakty znane z historii (np. sceny w teatrze), reżyser unika schematycznych ujęć, a długi czas trwania nie  przeszkadza tak samo jak i nie powinno przeszkadzać, że &lt;i&gt;Dzika banda&lt;/i&gt; (1969) trwa około 140 minut. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed premierą filmu można się było spodziewać, że największą gwiazdą będzie Brad Pitt - w końcu Jesse James to legenda Dzikiego Zachodu i musiał go zagrać charyzmatyczny aktor, który jest doceniany zarówno przez widzów jak i krytyków. Brad Pitt jest niezły w roli podejrzliwego i nieobliczalnego herszta bandytów, ale to nie on zgarnął najwięcej pochwał. Zaskoczeniem była rola tchórzliwego Roberta Forda, w którego wcielił się Casey Affleck - to on zdobył najwięcej wyróżnień, z nominacją do Oscara na czele. Na pewno zasłużenie, gdyż wykorzystał w stu procentach potencjał, jaki tkwił w tej pozornie nieciekawej roli. Widzów może irytować, że aktor przez długi czas mamrocze pod nosem, ale właśnie ta niepewność w jego głosie charakteryzuje go jako tchórza i nieudacznika. Aż trudno uwierzyć, że jest on zdolny do morderstwa. Na jego przykładzie widać, jak krótka jest droga od fascynacji do nienawiści.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mogę powiedzieć złego słowa o tym filmie, ponieważ bardzo mi się podobał. &lt;i&gt;Zabójstwo Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda&lt;/i&gt; to zaskakująco udany western, który w oryginalny sposób przedstawia biografię legendarnego bohatera Dzikiego Zachodu. Nie brakuje tu wewnętrznych konfliktów i rozterek, refleksji i psychologii, ale także wiarygodnie zagranych skomplikowanych wewnętrznie postaci. Film bywa momentami niepokojący, zawiera zapadające w pamięć sekwencje, które zostały z wyczuciem sfilmowane w kanadyjskich plenerach. Tak jak Jesse James uśmiecha się po to, by uśpić czujność obserwatorów tak i reżyser filmu potrafi w wyrafinowany sposób uśpić czujność widzów. Dzięki temu powstało niemal doskonałe kino, które raczej nie dostarczy rozrywki, takiej jak klasyczny western, ale spowoduje, że na bohaterów Dzikiego Zachodu spojrzymy nieco inaczej - to już nie są legendarne postacie ze starych fotografii, ale ludzie o skomplikowanych charakterach i typowo ludzkich słabościach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-REHpXjc5ltU/Tl3uqQdFVgI/AAAAAAAADLo/xG1fRjiptGA/s1600/the_assassination_of_jesse_james_image.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-REHpXjc5ltU/Tl3uqQdFVgI/AAAAAAAADLo/xG1fRjiptGA/s320/the_assassination_of_jesse_james_image.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford&lt;/b&gt; (USA / Kanada 2007 / 160 minut)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;scenariusz i reżyseria: Andrew Dominik na podstawie powieści Rona Hansena; producenci: Brad Pitt, Dede Gardner, Ridley Scott, Jules Daly, David Valdes, &lt;i&gt;executive&lt;/i&gt; Brad Grey, Tony Scott, Lisa Ellzey, Benjamin Waisbren (Warner Bros. Pictures / Virtual Studios / Scott Free / Plan B); zdjęcia: Roger Deakins; montaż: Dylan Tichenor, Curtiss Clayton; kostiumy: Patricia Norris; muzyka: Nick Cave, Warren Ellis&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;obsada:&lt;/b&gt; Brad Pitt (&lt;i&gt;Jesse James&lt;/i&gt;), Casey Affleck (&lt;i&gt;Robert Ford&lt;/i&gt;), Sam Rockwell (&lt;i&gt;Charley Ford&lt;/i&gt;), Sam Shepard (&lt;i&gt;Frank James&lt;/i&gt;), Mary-Louise Parker (&lt;i&gt;Zee James&lt;/i&gt;), Paul Schneider (&lt;i&gt;Dick Liddil&lt;/i&gt;), Jeremy Renner (&lt;i&gt;Wood Hite&lt;/i&gt;), Garret Dillahunt (&lt;i&gt;Ed Miller&lt;/i&gt;), Zooey Deschanel (&lt;i&gt;Dorothy Evans&lt;/i&gt;), Michael Parks (&lt;i&gt;Henry Craig&lt;/i&gt;), Ted Levine (&lt;i&gt;szeryf Timberlake&lt;/i&gt;), Alison Elliott, James Carville, Tom Aldredge oraz Hugh Ross (&lt;i&gt;Narrator&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-9109673038524832020?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/9109673038524832020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/zabojstwo-jessego-jamesa-przez.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/9109673038524832020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/9109673038524832020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/09/zabojstwo-jessego-jamesa-przez.html' title='Zabójstwo Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-wsObexx3mdY/Tl3ukZSi8hI/AAAAAAAADLk/wwGoaM6pzN4/s72-c/fi_5064_0_assassination_of_jesse_james_by_the_coward_robert_ford.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2663864244814181339</id><published>2011-08-20T11:37:00.000+02:00</published><updated>2011-08-20T11:37:23.810+02:00</updated><title type='text'>Germinal</title><content type='html'>&lt;b&gt;Germinal&lt;/b&gt; (1993), reż. Claude Berri&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YhNiSqkZtDU/Tk4nO6rUSnI/AAAAAAAADJU/_aBDTCOm4v4/s1600/6932752.3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-YhNiSqkZtDU/Tk4nO6rUSnI/AAAAAAAADJU/_aBDTCOm4v4/s200/6932752.3.jpg" width="143" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zrealizowany na podstawie powieści Emila Zoli dramat społeczny przedstawiający ciężkie warunki pracy w kopalni i nędzne życie górników. Akcja filmu rozgrywa się w XIX wieku, kiedy to żywo dyskutowane były teorie Karola Marksa dotyczące obalenia kapitalizmu. Film pokazuje rewolucyjną walkę w sposób dosadny, bez upiększania. Bezrobotny maszynista dostaje pracę w kopalni Le Voreux. Razem z innymi górnikami przerażony jest warunkami panującymi w pracy. Kiedy ogłoszona zostaje obniżka płac dochodzi do strajku. Nikt nie chce umierać z głodu, ale wyzyskiwanie pracowników i nowy system płac prowadzą w końcu do buntu, do rozlewu krwi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z początku wydaje się, że twórcy filmu chcą wzbudzić współczucie dla głodujących górników, ale to, czego dokonują zbuntowani górnicy i ich rodziny przeraża okrucieństwem i na pewno nie wzbudzi u nikogo współczucia, raczej odrazę. Pojawia się w filmie pytanie &lt;i&gt;Czy zbrodnią jest pracować?&lt;/i&gt;, na które jeden z górników odpowiada &lt;i&gt;Tak, kiedy inni głodują!&lt;/i&gt; Ale na słowach się nie kończy, wkrótce dochodzi do czynów i ci, którzy pracują zostaną brutalnie potraktowani. Najpierw ludzie obrzucają się argumentami, później kamieniami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dość realistycznie pokazano w filmie ciężką i niebezpieczną pracę górników, możemy zauważyć, że dawniej w kopalniach pracowali nie tylko mężczyźni i kobiety, ale także konie. W sposób wiarygodny przedstawiono środowisko robotnicze, jak i pojedyncze osoby. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Miou-Miou w roli kobiety, która najpierw próbuje bezskutecznie wyżebrać pieniądze na chleb dla swoich dzieci, by potem przyłączyć się do strajkujących górników. W roli jej męża wystąpił znakomity jak zawsze Gérard Depardieu. Wcielił się on w postać solidnego pracownika kopalni, którego spokój, opanowanie i zdolności przywódcze przyczyniają się do tego, że zostaje przywódcą rewolucjonistów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film z ambicjami politycznymi, w którym ścierają się ze sobą ideologia socjalistyczna z kapitalizmem. Sceny dialogowe to głównie przerzucanie się poglądami, każdy ma tu swoje racje, których twardo i zdecydowanie broni, chociaż zdarzają się momenty zawahania, kiedy ludzie wymykają się spod kontroli, pełniąc role katów. Aby zapewnić sobie i swojej rodzinie godne życie zdeterminowani robotnicy zachowują się w sposób nieludzki, skandaliczny. Jak się okazuje zjednoczenie się ludzi wcale nie prowadzi do osiągnięcia wspólnego celu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie czytałem literackiego pierwowzoru i nie wiem, czy udało się oddać  klimat powieści, ale atmosferę dziewiętnastowiecznej Francji i życie ówczesnego społeczeństwa bez  wątpienia udało się pokazać idealnie. Środowisko górników jawi się jako oddzielny świat, rządzący się innymi prawami. Scena, w której główny bohater (Étienne Lantier) zjeżdża windą wiele pięter pod ziemię nabiera symbolicznego znaczenia - oznacza wejście do innego świata, który może zmienić jego życie i sposób postrzegania. Kiedy zaś sprawy górników są rozwiązywane na powierzchni musi dojść do konfliktów. A sabotaż dokonany przez rosyjskiego mechanika Suwarina jest symbolem upadku społeczeństwa, którym rządzi pieniądz. Po tym upadku można się jednak podnieść i mieć nadzieję na lepszą przyszłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atuty filmu&lt;i&gt; &lt;/i&gt;to: strona wizualna, przejmujące aktorstwo, sugestywne przedstawienie dramatów ludzkich, sporo życiowych prawd i obserwacji zawartych w dialogach i zachowaniach bohaterów oraz liczne pytania, prowokujące do  dyskusji. Yves Angelo stworzył ekspresyjne,  plastyczne, utrzymane w zimnych barwach zdjęcia sugerujące wszechobecną  nędzę, cierpienie i  niebezpieczeństwa pracy górników. Postacie są zróżnicowane - zdesperowani robotnicy, bezwzględni karierowicze, rodzina, sprawiająca wrażenie współczującej i chętnej do pomocy. Dzięki znakomitym kreacjom aktorskim te postacie są wyraziste, wiarygodne, zapadające w pamięć. W filmie jest obecny nawet wątek miłosny, ale pozbawiony jest on romantyzmu i piękna. Chociaż sporo jest w tym filmie brudu i odrażających ludzkich zachowań to warto poświęcić dwie i pół godziny, by przenieść się w czasy dziewiętnastowiecznej Francji i poznać życie proletariuszy oraz ich walkę z burżuazją i wyzyskiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Germinal&lt;/i&gt; to film głęboki i poruszający, który zmusza do  zastanowienia się, czy wiele się zmieniło przez ostatnie 100 lat. Czy dzięki  takim protestom i rewolucjom świat stał się lepszy? Czy pracownicy nie  są już wyzyskiwani? Czy ludzie już nie umierają z głodu? Na pewno  niełatwo odpowiedzieć na takie pytania. W krajach bardziej  cywilizowanych warunki pracy są na pewno lepsze, pojawiły się przepisy,  które chronią pracowników, ale zawsze znajdą się pracodawcy, którzy  potrafią zręcznie wykorzystać luki w przepisach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno nie wszystkim ten film się spodoba. Dla jednych będzie to socjalistyczny bełkot, dla innych ambitna analiza społeczeństwa i życia robotników. Ja się nie interesuję polityką, filozofią, ani ideologią marksistowską, więc dla mnie jest to przede wszystkim film o ludziach i ich konfliktach oraz o niesprawiedliwości społecznej i jej konsekwencjach. Realistyczny obraz epoki kapitalizmu wolnokonkurencyjnego, w którym znaleźć można odniesienia do współczesności. Epicki film o zwykłych ludziach, opowiedziany za pomocą wywołujących duże wrażenie obrazów i dialogów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-esR62eCDTB0/Tk49KBsIKZI/AAAAAAAADJc/PZOL04_EFrw/s1600/germinal-1993-9753-1745725272.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://1.bp.blogspot.com/-esR62eCDTB0/Tk49KBsIKZI/AAAAAAAADJc/PZOL04_EFrw/s200/germinal-1993-9753-1745725272.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-U4K5vvhiVaw/Tk49PhgAzMI/AAAAAAAADJg/gB-osZY0B40/s1600/germinal-1993-9753-2050554317.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://1.bp.blogspot.com/-U4K5vvhiVaw/Tk49PhgAzMI/AAAAAAAADJg/gB-osZY0B40/s200/germinal-1993-9753-2050554317.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2663864244814181339?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2663864244814181339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/germinal.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2663864244814181339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2663864244814181339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/germinal.html' title='Germinal'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YhNiSqkZtDU/Tk4nO6rUSnI/AAAAAAAADJU/_aBDTCOm4v4/s72-c/6932752.3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5804404712932261140</id><published>2011-08-17T09:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-17T09:44:35.079+02:00</updated><title type='text'>Człowiek w żelaznej masce</title><content type='html'>inny tytuł: &lt;b&gt;Żelazna maska&lt;/b&gt; (Le masque de fer, 1962)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_yQ_ihjibVQ/Tko60PphYeI/AAAAAAAADI0/pZx8v93qSaI/s1600/le_masque_de_fer.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-_yQ_ihjibVQ/Tko60PphYeI/AAAAAAAADI0/pZx8v93qSaI/s200/le_masque_de_fer.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Francusko-włoski film płaszcza i szpady, wykorzystujący wątek braci bliźniaków z powieści &lt;i&gt;Wicehrabia de Bragelonne&lt;/i&gt; Aleksandra Dumasa. Z powodu choroby króla, kardynał Mazarin chce zastąpić władcę jego bratem bliźniakiem, Henrykiem, przebywającym w więzieniu jako „człowiek w żelaznej masce”, którego twarzy nikt nie może zobaczyć pod groźbą kary śmierci. Kapitan muszkieterów, d'Artagnan, ma za zadanie sprowadzić więźnia do pałacu, ale okazuje się, że uciekł on z więzienia. Kiedy król dochodzi do zdrowia, Mazarin nie potrzebuje już Henryka, więc każe go schwytać i znowu osadzić w więzieniu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten film to przede wszystkim lekka rozrywka, bez trupów, za to z humorem, przygodą i pięknymi kobietami. D'Artagnan lubi się pojedynkować, ale nikogo nie zabija w pojedynku. Grupa spiskowców knuje intrygę, ale nie dokonuje żadnych podstępnych zbrodni. Motyw braci bliźniaków jest tu pretekstem do zabawy i kpin oraz do przedstawienia dwóch światów - dworu królewskiego, gdzie dochodzi do intryg, które mają na celu dobro Francji oraz uliczek miasteczka, gdzie grasują bandyci. Przy czym bandyci są w tym filmie bardziej sympatyczni niż arystokraci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aby taką komedię przygodową oglądało się przyjemnie należało wybrać charyzmatycznych aktorów i pod tym względem twórcy filmu spisali się świetnie. Jean Marais jest znakomity w roli d'Artagnana. Idealnie pasuje do filmów płaszcza i szpady, a w roli zuchwałego awanturnika, kapitana muszkieterów, wypadł doskonale. Jego zawadiacki uśmiech nie znika ani w scenach pojedynków ani kiedy ugania się za kobietami (a raczej za jedną kobietą). Ciekawie wypadli także Sylva Koscina i Jean Rochefort w rolach pary przestępców, których motywy postępowania są nieznane, ale prawdopodobnie głównym motywem jest ubóstwo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Film ma niewiele wspólnego z historią, poza wykorzystaniem niektórych autentycznych postaci oraz stwierdzeniem, że poślubienie hiszpańskiej infantki przez króla Ludwika pomoże w uzyskaniu pokoju z Hiszpanią. Motyw z żelazną maską mógł być potraktowany w sposób poważny i dramatyczny - mogła z tego powstać opowieść o niesprawiedliwości, cierpieniu i zemście, ale wersja z 1962 roku idzie w zupełnie innym kierunku. Żelazna maska jest tylko rekwizytem i podobnie jak szpada jest tylko dodatkiem do fabuły. Film Decoina to przede wszystkim opowieść awanturniczo-przygodowa, w której ucieczkom, pojedynkom i perypetiom miłosnym towarzyszy humor i dobra zabawa. Od takich filmów nie oczekuję zbyt wiele, ale mam jednak wrażenie, że reżyser Henri Decoin nie wykorzystał w pełni znakomitej obsady, jaką miał do dyspozycji. No bo tak naprawdę wymieniona na drugim miejscu w czołówce Sylva Koscina ma niedużą rolę. Jean Marais jest w tym filmie jedyną gwiazdą i zadbano o to, aby nie przyćmił go nikt z reszty obsady. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Znacznie lepszym popisem gry aktorskiej są dwie pozostałe wersje &lt;i&gt;Człowieka w żelaznej masce&lt;/i&gt; - wersja telewizyjna z 1977 (reż. Mike Newell) i kinowa z 1998 (reż. Randall Wallace). Szczególnie ten pierwszy jest godny uwagi ze znakomitą kreacją Richarda Chamberlaina. Jednak ze wszystkich trzech wersji tej historii, jakie widziałem, najbardziej podobała mi się wersja z 1962 roku, będąca doskonałą rozrywką pełną humoru, niezłej zabawy i ciekawych przygód. Nie ma tu mowy o wiernej adaptacji książki, gdyż &lt;i&gt;Wicehrabia de Bragelonne&lt;/i&gt; jest opowieścią wielowątkową, opisaną w trzech tomach i aby stworzyć wierną adaptację to chyba należałoby zrobić serial. Film Decoina przedstawia dwa wątki romansowe (Henryka i d'Artagnana) i jeden wątek sensacyjny (zamiana braci bliźniaków). Są tu zarówno wady jak i zalety typowe dla tego rodzaju kina. Jest to jednak film pełen lekkości i uroku, dzięki czemu wady nie rzucają się w oczy i film pamięta się przede wszystkim jako dobrą rozrywkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SKxV5j24T9Q/Tko8w2KjJXI/AAAAAAAADJE/IEl_mVEQ4AI/s1600/le_masque_de_fer_1962_diaporama.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="185" src="http://4.bp.blogspot.com/-SKxV5j24T9Q/Tko8w2KjJXI/AAAAAAAADJE/IEl_mVEQ4AI/s200/le_masque_de_fer_1962_diaporama.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oIGmItNCMTc/Tko9aRW3S1I/AAAAAAAADJQ/eNV8BBYj0mA/s1600/18867392.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="185" src="http://1.bp.blogspot.com/-oIGmItNCMTc/Tko9aRW3S1I/AAAAAAAADJQ/eNV8BBYj0mA/s200/18867392.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Le masque de fer&lt;/b&gt; (Francja/Włochy 1962, 127 minut)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;reżyseria: Henri Decoin; scenariusz: Laurent Devriès, Gerald Devriès, Cécil Saint-Laurent na podstawie powieści Alexandra Dumasa ojca pt. &lt;i&gt;Vicomte de Bragelonne&lt;/i&gt;; zdjęcia: Pierre Petit; scenografia: Paul-Louis Boutié; kostiumy: Mireille Leydet; montaż: Louisette Hautecoeur; muzyka: Georges Van Parys&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;obsada:&lt;/b&gt; Jean Marais (&lt;i&gt;Charles d'Artagnan&lt;/i&gt;), Sylva Koscina (&lt;i&gt;Marion&lt;/i&gt;), Jean-François Poron (&lt;i&gt;Henryk&lt;/i&gt; / &lt;i&gt;Ludwik XIV&lt;/i&gt;), Giselle Pascal (&lt;i&gt;Madame de Chaulmes&lt;/i&gt;), Claudine Auger (&lt;i&gt;Isabelle de Saint-Mars&lt;/i&gt;), Noël Roquevert (&lt;i&gt;Monsieur de Saint-Mars&lt;/i&gt;), Philippe Lemaire (&lt;i&gt;De Vaudreuil&lt;/i&gt;), Germaine Montero (&lt;i&gt;Anna Austriaczka&lt;/i&gt;), Jean Rochefort (&lt;i&gt;Lastreaumont&lt;/i&gt;), Enrico Maria Salerno (&lt;i&gt;kardynał Mazarin&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5804404712932261140?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5804404712932261140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/czowiek-w-zelaznej-masce.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5804404712932261140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5804404712932261140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/czowiek-w-zelaznej-masce.html' title='Człowiek w żelaznej masce'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_yQ_ihjibVQ/Tko60PphYeI/AAAAAAAADI0/pZx8v93qSaI/s72-c/le_masque_de_fer.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8704384752235575196</id><published>2011-08-12T20:50:00.005+02:00</published><updated>2011-08-12T21:18:50.731+02:00</updated><title type='text'>13 zabójców</title><content type='html'>Jûsan-nin no shikaku / 13-nin no shikaku / 13 Assassins (2010), reż. Takashi Miike&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DEguIWy-aXo/TkTmXs3RuEI/AAAAAAAADIU/BCIwgOaphqA/s1600/13_assassins_movie_poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-DEguIWy-aXo/TkTmXs3RuEI/AAAAAAAADIU/BCIwgOaphqA/s200/13_assassins_movie_poster.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Remake filmu z 1963 roku (reż. Eiichi Kudo) - filmu mało znanego, pochodzącego z czasów, kiedy sukcesy w kinie samurajskim odnosili Kurosawa, Kobayashi, Inagaki. Tym bardziej remake był potrzebny, aby widzowie zwrócili uwagę na starą wersję &lt;i&gt;13 Assassins&lt;/i&gt;. Twórczość japońskiego reżysera Takashi'ego Miike jest mi obca i nie wiem, czy jest to film w jego stylu, czy raczej jest zupełnie inny od jego wcześniejszych filmów. &lt;i&gt;13 Assassins&lt;/i&gt; to wysokiej klasy produkcja historyczna o samurajach, widowiskowa i krwawa, z dużą ilością efektownych walk na miecze i wielką bitwą w finale. Przy czym słowo 'bitwa' jest tutaj synonimem słów 'rzeź' i 'masakra'. W ruch idą nie tylko miecze i łuki, ale również kije i kamienie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja rozgrywa się w 1844 roku, czyli 24 lata przed początkiem nowej ery w historii Japonii - epoki Meiji, w której doszło do obalenia szogunatu i likwidacji kasty samurajów. Samuraj Shinzaemon Shimada otrzymuje polecenie zgładzenia brata szoguna, lorda Naritsugu, okrutnego władcy, odpowiedzialnego za wiele brutalnych morderstw. Chociaż Shinzaemon jest przerażony jego okrucieństwem, to jest wdzięczny losowi, że będzie mógł wykorzystać swoje umiejętności, gdyż czasy pokoju nie dawały mu dotychczas pola do popisu. Zbiera on oddział odważnych i gotowych na poświęcenie samurajów i wyrusza w podróż, której kulminacją jest wielka bitwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już w pierwszej scenie obserwujemy seppuku - rytuał, który najbardziej kojarzy się zachodnim widzom z samurajami. I w ten dosadny sposób Takashi Miike wprowadza widzów w brutalny świat japońskich wojowników. Jest w tym filmie wszystko to, co najlepsze w tym gatunku, ale niektóre sceny zaskakują brutalną dosłownością (np. kobieta z odciętymi kończynami). Ale oprócz epatowania przemocą Miike zadaje jeszcze pytanie o to, co jest obowiązkiem samuraja. Czy powinien ślepo wykonywać rozkazy swojego pana, czy powinien się zbuntować, jeśli nie zgadza się z jego rozkazami? Czy samuraj może normalnie żyć bez wojny i bez zabijania? Z jednej strony kino akcji, z drugiej - rozliczenie z feudalną przeszłością. Z jednej strony fascynująca przygoda, z drugiej - dramat pełen krwi i okrucieństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmie został przedstawiony ciekawy pojedynek dwóch osobowości. Shinzaemon wierzy w sprawiedliwość i kodeks bushidō, ale tęskni za  prawdziwą bitwą, gdzie mógłby udowodnić swoją odwagę i umiejętności. Naritsugu to bezwzględny morderca, który nikogo nie szanuje, a  świadczą o tym nie tylko popełnione przez niego zbrodnie, ale również  scena, w której kopie głowę samuraja, który oddał za niego życie. Japońscy aktorzy K&lt;span class="st"&gt;ō&lt;/span&gt;ji Yakusho i Gor&lt;span class="st"&gt;ō&lt;/span&gt; Inagaki stworzyli sugestywne, mocne kreacje antagonistów, którzy doskonale wiedzą, co robią, mocno wierzą w swoje przekonania i tylko śmierć może ich powstrzymać od zamierzonych działań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy spotkany w lesie bandyta opowiada o pewnej kobiecie, można się spodziewać, że rozpoczął się właśnie wątek miłosny, ale reżyser konsekwentnie prowadzi tylko jeden wątek, nie interesują go postacie drugoplanowe. Nie wiemy, jaką mają przeszłość, znamy tylko ich motywy postępowania. Jedni chcą sprawdzić swoje umiejętności, inni chcą dokonać zemsty lub wymierzyć sprawiedliwość, a jeden robi to dla pieniędzy. Dla Takashi'ego Miike ważny był tylko wątek wojowników, którzy kroczą drogą miecza pełną zasadzek i niebezpieczeństw. Psychologia postaci jest uproszczona i typowa dla filmów akcji, a nie filmów Kurosawy i Kobayashi'ego. Co ciekawe, Takashi Miike postanowił się ostatnio zmierzyć z samym Kobayashim, realizując remake filmu &lt;i&gt;Harakiri&lt;/i&gt; z 1962 (premiera wersji Miike'go pt. &lt;i&gt;Ichimei&lt;/i&gt; odbyła się na festiwalu w Cannes).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największym atutem filmu &lt;i&gt;13 Assassins&lt;/i&gt; jest perfekcyjnie dopracowana strona wizualna, dzięki której widzowie zostają wrzuceni w sam środek bitwy, przeżywając ją razem z bohaterami. Można narzekać, że sekwencja bitwy jest zbyt długa, ale czy jakakolwiek bitwa w historii trwała krótko. Dynamiczne i gwałtowne sekwencje akcji, wspaniałe postaci pełne honoru i godności oraz świetna przygodowa fabuła osadzona w historycznych realiach - to wszystko zostało perfekcyjnie sfilmowane, dzięki czemu film spełnia oczekiwania widzów. Jedyne, na co można narzekać to, że takie filmy nie trafiają do polskich kin, bo jeśli jakiś film nadaje się idealnie do kin, to jest to właśnie recenzowany film o trzynastu zabójcach. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8704384752235575196?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8704384752235575196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/13-zabojcow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8704384752235575196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8704384752235575196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/13-zabojcow.html' title='13 zabójców'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-DEguIWy-aXo/TkTmXs3RuEI/AAAAAAAADIU/BCIwgOaphqA/s72-c/13_assassins_movie_poster.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8682816522074619420</id><published>2011-08-10T15:10:00.002+02:00</published><updated>2011-08-12T09:51:06.661+02:00</updated><title type='text'>Wstrząsy</title><content type='html'>inny polski tytuł: &lt;b&gt;Drgania&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tremors (1990), reż. Ron Underwood&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gEOCXunAPaY/TkJgKSEgZqI/AAAAAAAADIQ/V0JV_dFK0rw/s1600/4303.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-gEOCXunAPaY/TkJgKSEgZqI/AAAAAAAADIQ/V0JV_dFK0rw/s200/4303.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszkańcy pustynnego miasteczka, odizolowanego od reszty świata, zmagają się z zagrożeniem, które atakuje ludzi z zaskoczenia, wyłażąc prosto spod ziemi. Zmutowane wężopodobne gady są przy tym wyjątkowo silne i potrafią nawet wciągnąć pod ziemię samochód. Film zrobiony zgodnie z regułami gatunku horroru, czyli najpierw obserwujemy tajemniczą śmierć okolicznych mieszkańców oraz ujęcia z żabiej perspektywy, z punktu widzenia czającego się zagrożenia, potem kiedy potwory zostają zidentyfikowane rozpoczyna się walka na śmierć i życie. Na pozór jest to typowy monster movie, który okazuje się produkcją zaskakująco świeżą, zaś wszystkie elementy świetnie współgrają ze sobą. Dzięki temu jest to produkcja wyjątkowo solidnie zrealizowana i wyróżniająca się spośród innych bezmyślnych, krwawych lub kiczowatych filmów tego gatunku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To co się wyróżnia to przede wszystkim humor, który sprawia, że film nie jest typowym horrorem nastawionym na straszenie i szokowanie. Ten film to rozrywka, której trudno cokolwiek zarzucić. Aktorstwo jest znakomite, w szczególności Kevin Bacon i Fred Ward grają na luzie, z ogromnym dystansem, przez co widz także nie traktuje poważnie tej historii. Film oprócz pełnych napięcia sekwencji z potworami zawiera momenty relaksu, jak np. sekwencja ze skakaniem o tyczce albo świetnie pomyślany moment wejścia do nory pieska preriowego. Efekty są genialne i nikt mnie nie przekona, że potwory wyglądają sztucznie i nienaturalnie. Tom Woodruff Jr i Alec Gillis odwalili kawał dobrej roboty, stworzyli kreatury, które wyglądają przerażająco i obrzydliwie. W budowaniu napięcia i klimatu pomogła ciekawa praca kamery - ujęcia z dołu, z góry, a nawet pod ziemią w końcówce filmu. A podczas napisów końcowych można usłyszeć znakomitą piosenkę country &lt;i&gt;Why Not Tonight&lt;/i&gt; w wykonaniu Reby McEntire, grającej jedną z ról drugoplanowych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma w tym filmie ładnych i głupich blondynek piszczących co chwilę ze strachu i czekających bezmyślnie na ratunek. Widać, że scenarzyści i reżyser używali mózgu, a nie myśleli wyłącznie o pieniądzach. Stworzyli fantastyczny świat pełen niezwykłych istot i pomyśleli o żelaznych regułach, które rządzą tym światem. Tak więc krwiożercze bestie nie mają oczu, reagują tylko na drgania i tylko od bohaterów zależy, czy będą na tyle inteligentni, by znaleźć sposób na pokonanie ich. Ucieczka i strzelanie nie są najlepszymi sposobami rozwiązania problemu - taki morał wynika z tej historii. Inny morał jest taki, że nie należy ludzi oceniać po wyglądzie - jeden z bohaterów jest rozczarowany, że kobieta-sejsmolog nie ma wyglądu seksbomby, ale z czasem przekonuje się, że jest kobietą inteligentną i wartościową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę jest to udany horror komediowy, który nie wszystkim przypadnie do gustu. Mnie się podobał chociaż nie przepadam za podgatunkiem 'monster movie'. &lt;i&gt;Tremors&lt;/i&gt; to trzymający w napięciu od początku do końca dreszczowiec, a zarazem hołd złożony niskobudżetowym filmom o potworach, jakie robił m.in. Roger Corman w latach 50-tych. Corman kręcił także komedie grozy - gatunek, dzięki któremu możemy śmiać się z własnych lęków. Taki sam cel przyświecał twórcom recenzowanego filmu, bo najlepszym sposobem na koszmary i strach jest humor i ironia. Myślę, że film Rona Underwooda&amp;nbsp; nie tylko przewyższa jakością tamte stare filmy, ale w niczym nie ustępuje cenionej i wyróżnianej serii &lt;i&gt;Obcy&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Alien&lt;/i&gt;, 1979-97).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec piosenka z filmu, która poprawia nastrój w równym stopniu, co sam film:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/afnoN597rYg/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/afnoN597rYg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/afnoN597rYg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8682816522074619420?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8682816522074619420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/wstrzasy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8682816522074619420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8682816522074619420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/wstrzasy.html' title='Wstrząsy'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gEOCXunAPaY/TkJgKSEgZqI/AAAAAAAADIQ/V0JV_dFK0rw/s72-c/4303.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8804993427906272667</id><published>2011-08-10T08:50:00.000+02:00</published><updated>2011-08-10T08:50:05.849+02:00</updated><title type='text'>Pani Widmo</title><content type='html'>&lt;b&gt;Phantom Lady&lt;/b&gt; [powieść, 1942]&lt;br /&gt;Autor: Cornell Woolrich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_TpuDJ5iOyI/TkDkfd5ZbKI/AAAAAAAADIA/9qeN-o6TscQ/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-_TpuDJ5iOyI/TkDkfd5ZbKI/AAAAAAAADIA/9qeN-o6TscQ/s200/352x500.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już dwa lata po opublikowaniu powieści powstała jej adaptacja, wpisujący się w nurt czarnego kryminału film &lt;i&gt;Phantom Lady&lt;/i&gt; (1944) Roberta Siodmaka. To tylko potwierdza, że Cornell Woolrich (piszący także pod pseudonimem William Irish) miał świetny pomysł, który przekształcił we wciągającą, pełną suspensu, opowieść o mrocznych zaułkach, tajemniczej zbrodni, żmudnym śledztwie i zbliżającej się śmierci. Podobnie jak w kilku opowiadaniach Woolricha (np. &lt;i&gt;Three O'Clock&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Momentum&lt;/i&gt;) tu także pojawia się motyw czasu, którego nic nie jest w stanie zatrzymać. Pierwszy rozdział nosi tytuł &lt;i&gt;Sto pięćdziesiąty dzień przed egzekucją&lt;/i&gt;, więc już od samego początku jest odliczanie i wyścig ze śmiercią. Powieść pełna jest tajemnic i jest ich tak wiele, że samo wyjaśnienie wszystkich zagadek zajęło autorowi około 18 stron w ostatnim rozdziale książki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W centrum wydarzeń jest tytułowa kobieta, a raczej jej zniknięcie, gdyż jak duch pojawia się nagle, bezimienna i tajemnicza, oraz znika akurat w momencie, kiedy jest najbardziej potrzebna. Od niej zależy życie człowieka. Oskarżony o morderstwo żony Scott Henderson posiada alibi, którego nie można sprawdzić. Tylko tajemnicza kobieta może potwierdzić jego alibi. Mężczyzna zostaje szybko skazany na karę śmierci. Wyrok ma zostać wykonany za 5 miesięcy. W tym czasie przyjaciel oskarżonego i pewien policjant próbują odnaleźć kobietę oraz przycisnąć świadków, dowiedzieć się od nich, dlaczego nie pamiętają tamtej kobiety. Po kolei giną kolejni ludzie w tajemniczych wypadkach. Czy aby na pewno są to wypadki, czy raczej morderstwa? Czy cała intryga jest dziełem jednego człowieka czy większej organizacji? Czy kobieta widmo jest zamieszana w tę intrygę czy jest tylko przypadkową osobą?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autor świetnie opisał nieprzyjazny świat, gdzie ludźmi rządzą pieniądze, a wszechobecna znieczulica nie pozwala im pomóc obcym osobom. Nad bohaterami wisi fatum, które doprowadza ich do rozpaczy, cynicznych zachowań i śmierci. Woolrich znakomicie przedstawił żmudne śledztwo, pełne przeszkód, które oddalają bohaterów coraz bardziej od rozwiązania zagadki i coraz bardziej przybliżają ich do momentu egzekucji na krześle elektrycznym. Można tę opowieść uznać także jako głos przeciwko karze śmierci, gdyż powoduje ona długie cierpienia i męczarnie, bo nie sama kara śmierci jest straszna, ale długie oczekiwanie na nią w ciemnej, ponurej celi. A męczarnie są jeszcze większe, kiedy cierpi się za morderstwo, którego się nie popełniło. Bo i takie przypadki na pewno się zdarzają, w końcu Sąd Najwyższy składa się z ludzi, a ludzie są zdolni do pomyłek i przekłamań.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest w powieści kilka ponurych i niepokojących scen, które aż się prosiły o sfilmowanie. Nie oglądałem wprawdzie ekranizacji z 1944, ale takie sceny, jak np. wykończenie człowieka poprzez ciągłe obserwowanie go i śledzenie od jego miejsca pracy do domu jest jakby specjalnie napisane na potrzeby filmu noir. Jest w tej scenie atmosfera osaczenia, ciemne zaułki, kroki dudniące w oddali, strach i rozpacz oraz tajemnicza femme fatale, próbująca doprowadzić faceta do zguby. I tu też należy dodać, że ta kobieta, Carol Richman, jest kobietą fatalną tylko w tej jednej scenie, gdyż w całej powieści jest tylko zwykłą zakochaną dziewczyną, próbującą pomóc ukochanemu w rozwiązaniu zagadki morderstwa jego żony. To też świadczy o tym, że aby osiągnąć zamierzony cel niektóre osoby potrafią wydobyć z siebie mroczne cechy charakteru, o jakie nikt inny by ich nie podejrzewał.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chociaż w wyjaśnieniu zagadki są pewne niedociągnięcia, książkę czyta się z zainteresowaniem, a niektóre pomysły Woolricha zaskakują, np. kiedy autor pisze, że obok dwójki bohaterów pojawia się ktoś trzeci to tym trzecim okazuje się strach, a nie konkretna osoba. &lt;i&gt;Pani Widmo&lt;/i&gt; to pomysłowa i pełna suspensu opowieść o człowieku, który zostaje skazany na śmierć, mimo iż nie popełnił żadnej zbrodni. O człowieku, który jest samotny i wyobcowany, mimo że ma przyjaciół oraz ukochaną osobę, na której można polegać. Także o tym, że nie należy umawiać się z obcymi osobami, zaś związek małżeński należy traktować poważnie, nie jako przygodę lub kaprys. Powieść &lt;i&gt;Phantom Lady&lt;/i&gt; to jednak przede wszystkim kryminał, w którym bardzo ważną rolę odgrywa zbrodnia i śledztwo prowadzące do wykrycia sprawcy. Morderstwo zostaje tu popełnione za pomocą krawata, należącego do męża ofiary. Opublikowana w 1942 roku powieść na pewno miała duży wpływ na rozwój czarnego kryminału lat 40-tych.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8804993427906272667?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8804993427906272667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/pani-widmo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8804993427906272667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8804993427906272667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/pani-widmo.html' title='Pani Widmo'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_TpuDJ5iOyI/TkDkfd5ZbKI/AAAAAAAADIA/9qeN-o6TscQ/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2103302534689083290</id><published>2011-08-03T10:17:00.020+02:00</published><updated>2012-02-02T13:31:08.062+01:00</updated><title type='text'>10 najlepszych adaptacji filmowych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najwierniejsza adaptacja nie zawsze jest adaptacją najlepszą, bo film i literatura rządzą się różnymi prawami. Za udaną adaptację filmową uważam film, w którym zręcznie i z pomysłem przeniesiono z pierwowzoru fabułę i bohaterów, by za pomocą języka filmowego (montażu, zdjęć, aktorstwa) przedstawić na ekranie interesującą historię, która dostarcza emocji i rozrywki oraz mówi wiele o ludzkiej naturze i współczesności, nawet jeśli akcja rozgrywa się w dawnej epoce. Przygotowując takie zestawienie uwzględniłem tylko te tytuły, które znam zarówno w wersji filmowej jak i książkowej. A więc pominąłem m.in. &lt;i&gt;Tajemnice Los Angeles&lt;/i&gt;, ponieważ nie przeczytałem pierwowzoru - kiedy nadrobię tę zaległość to być może wprowadzę zmiany do tego rankingu.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;b&gt;Ojciec chrzestny&lt;/b&gt; (The Godfather, 1972), reż. Francis Ford Coppola&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Mario Puzo, Francis Ford Coppola na podstawie powieści Mario Puzo z 1969.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Wzorowa ekranizacja książki wierna literze i duchowi oryginału. Mroczny, pełen przemocy świat włoskiej mafii w USA został doskonale pokazany na ekranie. Coppola wraz ze swoją zgraną ekipą stworzył klimatyczne ujęcia, ilustrowane nastrojową muzyką i dzięki temu powstało znakomite kino gangsterskie. A wymyślone przez Mario Puzo postacie, dzięki doskonałym aktorom, otrzymały odpowiedni charakter i charyzmę.&amp;nbsp; Opowieść o cennych wartościach rodzinnych oraz ludzkiej  naturze, którą kierują  chciwość, gniew i ukryte gdzieś głęboko mordercze instynkty. Handel narkotykami, morderstwa i szantaże są oficjalnie potępiane przez ludzi, nawet należących do mafii, ale i tak są przez nich stosowane jako zło konieczne, pozwalające uzyskać wpływy, pieniądze i władzę. Mario Puzo świetnie to opisał w swojej książce, Coppola świetnie pokazał to na ekranie. Druga część, zrealizowana w 1974 roku, także jest udaną adaptacją tej samej książki, z której wyciągnięto fragment dotyczący młodości dona Corleone i wprowadzono wiele nowych motywów (Mario Puzo pracował także przy scenariuszu drugiej części).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;b&gt;Ostatni Mohikanin&lt;/b&gt; (The Last of the Mohicans, 1992), reż. Michael Mann&lt;br /&gt;Scenariusz: Michael Mann, Christopher Crowe na podstawie powieści Jamesa Fenimore'a Coopera z 1826, scenariusza Philipa Dunne'a z 1936 oraz adaptacji Johna L. Balderstone'a, Paula Pereza i Daniela Moore'a z 1936.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie widziałem wersji George'a B. Seitza z 1936, ale z różnych źródeł, tj. &lt;i&gt;Słownik adaptacji filmowych&lt;/i&gt;, wiem, że wzorem tamtego filmu Michael Mann usunął w cień tytułowego bohatera Unkasa (tytułu jednak nie zmieniając) oraz, także wzorem filmu Seitza, wykorzystał imię Sokole Oko, które brzmi lepiej niż Skórzana Pończocha z cyklu książek Coopera. Film zaskakuje liryzmem, który służy do zbudowania wątku miłosnego. Wspaniała opowieść o odwadze i miłości, która  rozwija się w trudnych czasach. Interesujące połączenie melodramatu i  filmu historyczno-przygodowego o Indianach i wojnie francusko-angielskiej z XVIII wieku. Film znacznie odbiega od literackiego pierwowzoru, a mimo to  uważany jest za całkiem udaną adaptację, w której wątki z powieści  zostały sprawnie przełożone na język filmu. Zwraca uwagę także piękna muzyka i pełne zaangażowania aktorstwo  Daniela Day-Lewisa. Z powieści Coopera bardziej mi się podobał &lt;i&gt;Tropiciel śladów &lt;/i&gt;(&lt;i&gt;The Pathfinder&lt;/i&gt;), który doczekał się sześciu adaptacji, zaś &lt;i&gt;Ostatni Mohikanin&lt;/i&gt; ekranizowany był aż 16 razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MZ_JvZvDvAg/TjfmIBGmHVI/AAAAAAAADG8/UehFKozh3BU/s1600/ddlmaddy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="http://3.bp.blogspot.com/-MZ_JvZvDvAg/TjfmIBGmHVI/AAAAAAAADG8/UehFKozh3BU/s320/ddlmaddy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;3. &lt;b&gt;Okno na podwórze&lt;/b&gt; (Rear Window, 1954), reż. Alfred Hitchcock&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: John Michael Hayes na podstawie opowiadania Cornella Woolricha &lt;i&gt;It Had to Be Murder&lt;/i&gt; z 1942.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy ktoś ma złamaną nogę, nie ma telewizora ani komputera i w dodatku nie ma ochoty  czytać książek to zostaje mu tylko podglądanie sąsiadów. Całkiem ciekawe opowiadanie Woolricha stało się dla Hitchcocka pretekstem do stworzenia trzymającego w napięciu thrillera o tym, co może wyniknąć z wtykania nosa w nie swoje sprawy oraz o tym, że nawet nie wychodząc z własnego domu można wpaść w ogromne niebezpieczeństwo. Hitchcock i Hayes wprowadzili kilka zmian, mających uatrakcyjnić fabułę (tj. postaci kobiece oraz efektowny finał), ale dobrze, że zachowali klimat książki poprzez kameralną formę, jedność miejsca i przedstawienie historii z punktu widzenia jednego bohatera. Dzięki temu film okazał się nie tylko sprawdzianem umiejętności reżysera, ale także popisem aktora Jamesa Stewarta, który występuje tu niemal w każdej scenie. Bez wątpienia jest to najlepszy film Hitchcocka a jednocześnie jedna z najlepszych adaptacji filmowych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;b&gt;Maratończyk&lt;/b&gt; (Marathon Man, 1976), reż. John Schlesinger&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: William Goldman na podstawie własnej powieści z 1974.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możliwe, że pisarz nie był do końca zadowolony z zakończenia książki i dlatego przygotowując scenariusz wprowadził motyw zjadania diamentów. Chociaż z początku miałem wątpliwości, czy to jest dobry pomysł, to z czasem zmieniłem zdanie, bo zakończenie z filmu jednak bardziej zapada w pamięć niż to z powieści. Na pewno film Schlesingera jest świetną ekranizacją, intryguje, trzyma w napięciu i wykorzystuje sceny z pierwowzoru do stworzenia ciekawego pojedynku aktorskiego, świetną zaś kulminacją tego pojedynku jest scena, w której nazistowski zbrodniarz zadaje pytanie „Czy jest bezpiecznie?”, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UFZNNyCqh5E/TjfppHvdWOI/AAAAAAAADHE/xezmr9Oc5Nk/s1600/i_19603_marathon_man_1976_04_g.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-UFZNNyCqh5E/TjfppHvdWOI/AAAAAAAADHE/xezmr9Oc5Nk/s320/i_19603_marathon_man_1976_04_g.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;b&gt;Forrest Gump&lt;/b&gt; (1994), reż. Robert Zemeckis&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Eric Roth na podstawie powieści Winstona Grooma z 1986.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno Tom Hanks nie zgodził się, aby w filmie znalazły się sceny z książki, takie jak: lot w kosmos czy np. spotkanie z ludożercami i Pigmejami. Z jednej strony świadczy to o braku profesjonalizmu, bo dobry aktor nie powinien wybrzydzać, ale z drugiej strony świadczy o asertywności, która może przyczynić się do sukcesu, bo trzeba przyznać, że zmiany wprowadzone przez scenarzystę, częściowo wymuszone przez Toma Hanksa, wyszły filmowi na dobre. Reżyser i scenarzysta zręcznie ominęli pułapki jakie na filmowców zastawił pisarz, wykorzystali historię Forresta Gumpa do przedstawienia kilkunastu lat z historii Ameryki z punktu widzenia człowieka niezbyt inteligentnego, który nie rozumie otaczającego go świata, ale udaje mu się wiele osiągnąć dzięki szczęściu i zbiegom okoliczności oraz wytrwałości i ciężkiej pracy. Twórcy adaptacji nie ograniczyli się tylko do usunięcia kilku wątków z książki, ale dodali też sporo zapadających w pamięć tekstów i sytuacji. Zmieniło się motto historii, jak pisze w &lt;i&gt;Słowniku adaptacji filmowych&lt;/i&gt; w oryginale motto brzmi: „Życie idioty to NIE pudełko czekoladek”, które jednak  w polskim przekładzie brzmi: „Życie idioty to nie bułka z masłem”. W filmie zaś jest „Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co ci się trafi”. Powieść jest zabawną i nieco naiwną groteską, zaś jej adaptacja jest jeszcze bardziej zabawna, mniej naiwna i ambitnie korzystająca z nowatorskich efektów specjalnych. Sporo efektów jest niemal niezauważalnych, gdyż wydają się naturalne, proste, mało spektakularne, jak np. piórko unoszące się na wietrze albo główny bohater spotykający kolejnych prezydentów USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;b&gt;Frankenstein&lt;/b&gt; (1994), reż. Kenneth Branagh&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Steph Lady, Frank Darabont na podstawie powieści Mary Shelley z 1818.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Trudno  ten film zaliczyć do najlepszych horrorów, ale jako adaptacja jest to  film przemyślany i ambitny. Zarówno powieść jak i film nie są nastawione  na grozę i szokowanie. Potwór Frankensteina nie jest tu bezmyślną i  odrażającą istotą tylko inteligentnym stworzeniem, które potrafi mówić,  czytać i myśleć, ale nie potrafi korzystać ze swoich uczuć. Pragnie być  lubiany, ale odrzucenie przez społeczeństwo powoduje jego niechęć do swojego stwórcy, a co za tym idzie zemstę i szereg morderstw. Nie  brakuje tu makabry (powieszenie Justyny, wyrwanie serca), ale  najbardziej przerażające są chyba słowa, wypowiedziane przez potwora:  „Przyjdę do ciebie w twoją noc poślubną”. Emocje są gwarantowane, ale  nie takie emocje, jakich się oczekuje od horrorów. &lt;span id="bc_0_2b+seedStGD" kind="d"&gt;Chociaż w powieści Mary Shelley nie brak  grozy, tajemnicy, napięcia i morderstw to sporo jest także psychologii,  głębokich treści, romantyzmu i niedopowiedzeń, dających pole dla  wyobraźni. Reżyserowi oraz adaptatorom tekstu udało się przenieść do filmu najważniejsze treści i wymowę klasycznego dzieła literackiego z XIX wieku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-254ibZkFyjE/TjfqHNmBUYI/AAAAAAAADHI/z3oVeASnKXU/s1600/frankenstein-1994-11-g.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://2.bp.blogspot.com/-254ibZkFyjE/TjfqHNmBUYI/AAAAAAAADHI/z3oVeASnKXU/s320/frankenstein-1994-11-g.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;b&gt;Śniadanie u Tiffany'ego&lt;/b&gt; (Breakfast at Tiffany's, 1961), reż. Blake Edwards&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: George Axelrod na podstawie powieści Trumana Capote'a z 1958.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy krytycy i aktorki narzekają, że nie ma w Hollywood ciekawych ról dla kobiet, wtedy reżyserzy sięgają po literaturę. A jedną z ciekawszych kobiecych postaci literackich jest (obok Scarlett O'Hary) Holly Golightly ze &lt;i&gt;Śniadania u Tiffany'ego&lt;/i&gt;. Podobno pisarz chciał, aby tę rolę zagrała Marilyn Monroe, ale czytając książkę widziałem w tej roli tylko i wyłącznie Audrey Hepburn. Holly w jej interpretacji to kobieta lekkomyślna i nieco zagubiona, marzy o rzeczach nieosiągalnych i nie chce przyjąć do wiadomości, że tuż obok czai się prawdziwa miłość. I chociaż styl scenarzysty pozbawiony jest tej drapieżności typowej dla Trumana Capote'a, to widzom rekompensują to: błyskotliwe i inteligentne dialogi, lekkość typowa dla reżysera Blake'a Edwardsa i wspaniała kreacja Audrey Hepburn.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;b&gt;Listonosz dzwoni zawsze dwa razy&lt;/b&gt; (The Postman Always Rings Twice, 1946), reż. Tay Garnett [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/01/listonosz-dzwoni-zawsze-dwa-razy.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Harry Ruskin, Niven Busch na podstawie powieści Jamesa M. Caina z 1934.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Chociaż &lt;i&gt;Podwójne ubezpieczenie&lt;/i&gt; jest nieco lepszą powieścią Caina, bardziej przemyślaną i logiczną, to &lt;i&gt;Listonosz dzwoni zawsze dwa razy&lt;/i&gt; jest doskonałą próbą przedstawienia dwojga młodych ludzi, których łączy uczucie, ale którym do szczęścia czegoś brakuje. Aby wypełnić te braki decydują się popełnić zbrodnię. Otrzymują szansę, by wyciągnąć wnioski, ale są zachłanni i zbyt głupi, by wykorzystać tę szansę. Zamiast uczyć się na własnych błędach konsekwentnie je popełniają po raz drugi - kiedy usłyszą drugi dzwonek jest już za późno. Jeśli ten film zawiera błędy logiczne i bezmyślne zachowania bohaterów to winny jest tu pisarz, a nie scenarzyści. Adaptacja jest dość wierna książce, różnice tkwią w szczegółach. No i nie mogę się powstrzymać przed stwierdzeniem, że Lana Turner jest znakomita w roli femme fatale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-56LxnmY64ME/TfxuKsYmLxI/AAAAAAAAC-8/AVniuLUZJ48/s1600/optimized-turner-garfield-postman.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-56LxnmY64ME/TfxuKsYmLxI/AAAAAAAAC-8/AVniuLUZJ48/s320/optimized-turner-garfield-postman.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;9. &lt;b&gt;Wielki sen &lt;/b&gt;(The Big Sleep, 1946), reż. Howard Hawks [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/03/wielki-sen.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: William Faulkner, Leigh Brackett, Jules Furthman na podstawie powieści Raymonda Chandlera z 1939.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Styl takich twórców kryminałów, jak Raymond Chandler, przyczynił się do powstania nurtu czarnego kina (zwanego noir), więc adaptacja jego debiutanckiej powieści &lt;i&gt;Głęboki sen&lt;/i&gt; była nieunikniona. Dokonał jej jeden z najlepszych reżyserów lat 40-tych, Howard Hawks, więc ten film musiał się udać, tym bardziej, że w roli detektywa Philipa Marlowe'a wystąpił Humphrey Bogart. Klimat książki został zachowany przede wszystkim dzięki dialogom oraz przygnębiającej, ponurej atmosferze wykreowanej przez wszechobecny cynizm i stylowe zdjęcia. Jest to adaptacja dość wierna pierwowzorowi, a zmiany są wymuszone przez obowiązujący wówczas kodeks Haysa. Podobało mi się zakończenie (typowe dla kina gangsterskiego), mimo iż było inne niż w powieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;10. &lt;b&gt;Mieć i nie mieć&lt;/b&gt; (To Have and Have Not, 1944), reż. Howard Hawks [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/03/miec-i-nie-miec.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Jules Furthman, William Faulkner na podstawie powieści Ernesta Hemingwaya z 1937.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idealny przykład na to, jak można sprawnie manipulować historią, przetwarzać ją na różne sposoby, by uzyskać odpowiedni efekt. Scenarzyści wykorzystali postać właściciela łodzi rybackiej, Harry'ego Morgana, by przenieść akcję do wojennej rzeczywistości, w której Niemcy próbują sobie podporządkować wszystkie narody. Akcja filmu tak bardzo odbiega od pierwowzoru, że gdyby Hawks zmienił tytuł i nazwisko głównego bohatera, to  Hemingway by się nawet  nie zorientował, że to adaptacja jego książki.  Liczne zmiany wprowadzone przez scenarzystów wyszły  filmowi na dobre, a talent i sprawność reżysera sprawiły, że podczas  oglądania filmu nie zwraca się uwagi na podobieństwa do&lt;i&gt; Casablanki&lt;/i&gt; - te podobieństwa to: miłość z wojną w tle, Bogart pomagający bojownikom ruchu oporu i egzotyczne miejsce akcji (w tym przypadku karaibska wyspa Martynika). Podobno Hemingway powiedział Hawksowi, że &lt;i&gt;Mieć i nie mieć&lt;/i&gt; to jego najgorsza powieść - tym bardziej należy zwrócić uwagę na adaptację, która pozytywnie zaskakuje, w dodatku zawiera teksty o gwizdaniu i martwej pszczole, które sprawiają, że trudno ten film zapomnieć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qbgCHUWWJ-Y/Tjj39oMyrOI/AAAAAAAADHs/I_YuOz06C2k/s1600/have.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-qbgCHUWWJ-Y/Tjj39oMyrOI/AAAAAAAADHs/I_YuOz06C2k/s320/have.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wśród adaptacji twórczości Stephena Kinga najbardziej cenione jest &lt;i&gt;Lśnienie&lt;/i&gt; (1980) Stanleya Kubricka, ale ja wyżej oceniam &lt;i&gt;Carrie&lt;/i&gt; (1976) Briana De Palmy i &lt;i&gt;Misery&lt;/i&gt; (1990) Roba Reinera. Warto też zwrócić uwagę, jak sprawnie John Carpenter przełożył obszerną powieść &lt;i&gt;Christine &lt;/i&gt;na niskobudżetową, ale bardzo klimatyczną, produkcję.&lt;br /&gt;Alfred Hitchcock nie jest znany jako mistrz adaptacji, ponieważ ekranizował zwykle mało znaną i niezbyt popularną literaturę - oprócz &lt;i&gt;Okna na podwórze&lt;/i&gt; Cornella Woolricha zekranizował trzy adaptacje książek Daphne Du Maurier, przyczyniając się do zwiększenia popularności tej niedocenianej pisarki. Z trzech adaptacji jej książek dwie stały się klasykami: &lt;i&gt;Rebeka&lt;/i&gt; (1940) i &lt;i&gt;Ptaki&lt;/i&gt; (1963).&lt;br /&gt;Niestety niewiele jest dobrych kinowych ekranizacji książek mistrzyni kryminału Agaty Christie - na szczególne wyróżnienie, dzięki gwiazdorskiej obsadzie, zasługują: &lt;i&gt;Morderstwo w Orient Expresie&lt;/i&gt; (1974) Sidneya Lumeta i &lt;i&gt;Śmierć na Nilu&lt;/i&gt; (1978) Johna Guillermina.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o literaturę XIX-wieczną, to jedną z ciekawszych i najchętniej adaptowanych powieści jest utwór &lt;i&gt;Trzej muszkieterowie &lt;/i&gt;Alexandra Dumasa, zaś najlepszą, moim zdaniem, adaptacją tej książki jest wersja z 1948 w reżyserii George'a Sidneya. Wątek historyczny został w niej uproszczony i ograniczony do minimum, ale jako film przygodowy jest to solidne barwne widowisko, dostarczające rozrywki.&lt;br /&gt;W XXI wieku powstała świetna ekranizacja bardzo dobrej książki Cormaca McCarthy'ego &lt;i&gt;To nie jest kraj dla starych ludzi&lt;/i&gt;, wyróżniona 4 Oscarami, wyreżyserowana przez braci Coen (w 2007 roku). Warto także zwrócić uwagę na dokonaną w Szwecji w 2009 roku ekranizację bestsellerowej trylogii &lt;i&gt;Millennium&lt;/i&gt; autorstwa Stiega Larssona.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Z adaptacji serialowych wyróżniłbym: &lt;i&gt;Shoguna&lt;/i&gt; (1980) wg znakomitej powieści Jamesa Clavella oraz adaptację &lt;i&gt;Dextera&lt;/i&gt; (od 2006) wg ciekawej książki Jeffa Lindsaya &lt;i&gt;Demony dobrego Dextera&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2103302534689083290?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2103302534689083290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/10-najlepszych-adaptacji-filmowych.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2103302534689083290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2103302534689083290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/08/10-najlepszych-adaptacji-filmowych.html' title='10 najlepszych adaptacji filmowych'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MZ_JvZvDvAg/TjfmIBGmHVI/AAAAAAAADG8/UehFKozh3BU/s72-c/ddlmaddy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-914733833263001275</id><published>2011-07-26T09:01:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T09:01:06.341+02:00</updated><title type='text'>Shinjuku Incident</title><content type='html'>&lt;b&gt;San suk si gin&lt;/b&gt; (2009), reż. Tung-Shing Yee &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wrO4vD8WdTA/TiayRaHI4sI/AAAAAAAADGg/c_JiKgs8ujQ/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-wrO4vD8WdTA/TiayRaHI4sI/AAAAAAAADGg/c_JiKgs8ujQ/s200/1.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dramat sensacyjny o trudnej sytuacji chińskich imigrantów w Japonii. Jackie Chan w nietypowej dla siebie roli imigranta wplątanego w wojnę japońskich gangów. Przemoc jest bardzo brutalna, dwóch bohaterów traci rękę w wyniku gangsterskich porachunków, zaś sceny walk przypominają realistyczną bandycką nawalankę pozbawioną finezji i humoru typowego dla Jackiego Chana. &lt;i&gt;Incydent w Shinjuku&lt;/i&gt; to film, który na pewno podzieli publiczność. Fani Chana mogą być rozczarowani brakiem humoru i efektownych scen walk, ale inni jego wielbiciele mogą docenić tę zmianę wizerunku, która może wynikać z tego, że aktor chciał odpocząć od kung fu i wyczynów kaskaderskich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrywający się w Tokio film w reżyserii Tung-Shing Yee jest utrzymaną w ciemnych, ponurych barwach pesymistyczną opowieścią o imigrantach, którzy aby przetrwać i zarobić pieniądze zmuszeni są wykonywać nielegalne zlecenia, uczestniczyć w brudnych interesach, cały czas ukrywając się przed władzami. Ale muszą uważać nie tylko na to, by nie narazić się władzom, lecz także na to, by nie prowokować miejscowych gangsterów, rządzących tokijskimi dzielnicami. Morderstwa, handel narkotykami, ściąganie haraczy, kontrola hazardu, wykorzystywanie imigrantów jako pionków w celu  likwidacji konkurencji i umocnienia władzy to niektóre zajęcia członków japońskiej mafii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat jest zepsuty, pozbawiony moralności, gdzie przemoc jest na porządku dziennym, a widok krwi to najczęściej spotykany obraz na ulicach. I nie ma w tym świecie bohatera, który skopałby tyłki wszystkim gangsterom. Jackie Chan jest tu tylko zwykłym człowiekiem, który chciałby pomóc swoim przyjaciołom, ale sam nie da rady, zaś scena, w której płacze może oznaczać tylko jedno - bezsilność wynikającą z dramatycznych sytuacji i braku pomysłów na wyjście z kłopotów. Chan ma w filmie ponad 50 lat, ale nadal twórcy filmowi robią z niego amanta, każąc mu flirtować ze znacznie młodszymi kobietami. Na szczęście jednak wątek miłosny nie jest tu zbyt ważny, nie przysłania ważnego problemu jakim jest problem nielegalnych imigrantów, obecny przecież nie tylko w Japonii, ale chyba tylko w Japonii jest tak ściśle związany z mafią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jackie Chan już nie raz udowadniał, że obok talentu komediowego posiada także talent dramatyczny, ale &lt;i&gt;Incydent w Shinjuku&lt;/i&gt; wydaje się jego najbardziej dojrzałym filmem, dającym duże pole do popisu dla aktorów. Jackie nie wykorzystał tego w stu procentach, rola Steelheada jest zagrana poprawnie, ale bez rewelacji, tak jakby aktor nie czuł się za dobrze w mrocznych klimatach yakuzy. Ale jeszcze gorzej wypadł Naoto Takenaka w roli policjanta, którego motywy działania są zupełnie nieprzekonujące, za co ponoszą odpowiedzialność przede wszystkim scenarzyści. Kluczową postać zagrał Daniel Wu - to bohater, który niespodziewanie wplątuje się w gangsterskie porachunki, co pociąga za sobą dalsze konsekwencje. Na jego przykładzie jest pokazane, jak bolesne i tragiczne może być spotkanie z mafią. I odniosłem wrażenie, że Daniel Wu najlepiej sobie radzi ze swoją rolą. Jest to dość wiarygodna postać człowieka, który ma proste i mało ambitne marzenie (chciałby sprzedawać kasztany), ale przekonuje się, że spełnienie nawet takich banalnych zachcianek ma ogromną cenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Shinjuku Incident&lt;/i&gt; to męski film, w którym dwie postaci kobiece są tylko atrakcyjnym dodatkiem. Najważniejsze są tu relacje pomiędzy nielegalnymi imigrantami, którzy wzajemnie sobie pomagają, ale są bezsilni wobec gangsterów, którzy bez wahania mogą poderżnąć gardło człowiekowi, by pokazać swoją siłę, odwagę i niezłomność. Opowieść o bohaterze pełnym rozterek i wątpliwości, który nie ma dużego wyboru. Aby zarobić na życie i wyjść na prostą musi się podjąć brudnej roboty, która może mu przynieść dużo pieniędzy, ale może też spowodować niebezpieczeństwa, jakie wynikają z pracy dla mafii. Dramat, krew, nieludzkie okrucieństwo czyli pesymistyczny obraz życia, pełnego cierpienia, w którym rządzi zło, przemoc, prawo silniejszego. Człowiek powoli upada na dno, pojęcia honoru i moralności przestają istnieć, a życie to jedno wielkie bagno, z którego aby wyjść zwycięsko należy pociągnąć na dno drugiego człowieka.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-914733833263001275?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/914733833263001275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/shinjuku-incident.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/914733833263001275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/914733833263001275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/shinjuku-incident.html' title='Shinjuku Incident'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-wrO4vD8WdTA/TiayRaHI4sI/AAAAAAAADGg/c_JiKgs8ujQ/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-7225106089661705305</id><published>2011-07-26T09:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T09:00:29.648+02:00</updated><title type='text'>Tyran</title><content type='html'>&lt;b&gt;Il tiranno&lt;/b&gt; [powieść, 2005]&lt;br /&gt;Autor: Valerio Massimo Manfredi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fplZ4ZVsWME/TiqLHkxOvvI/AAAAAAAADGk/IQF62kT1sBI/s1600/34jd6d1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-fplZ4ZVsWME/TiqLHkxOvvI/AAAAAAAADGk/IQF62kT1sBI/s200/34jd6d1.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Istotnie nie ma wątpliwości, że bóg wykorzystuje jednych ludzi, aby ukarać nikczemność innych, i że zanim ich unicestwi, czyni z nich w pewnym stopniu katów.” Słowa wielkiego greckiego pisarza i filozofa, Plutarcha, posłużyły jako motto dla powieści historycznej o tyranie Syrakuz, Dionizjuszu I. Poznajemy go jako młodego wojownika, który nie posiadając wielkiej władzy próbuje doprowadzić do powrotu&amp;nbsp; skazanego na banicję Hermokratesa. Wykorzystując nieudolność dowódców Dionizjusz przejmuje władzę i wprowadza tyranię, uważając, że demokracja nie jest skuteczna, gdyż marnuje się czas na zgromadzenia i głosowania zamiast działać. Aby pokonać Kartaginę, władcę mórz, należy działać zdecydowanie, bezlitośnie i za pomocą wyrafinowanych intryg.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak pisze sam autor „losy Dionizjusza I zostały opisane w zasadniczej zgodności ze źródłami, w szczególności podanymi przez Diodora Sykula”, a więc opisane są trzy wojny z Kartagińczykami w IV wieku przed naszą erą. Opisane są strategie bitew, bitwy morskie i lądowe oraz przede wszystkim portret Dionizjusza, wielkiego wodza i stratega. Był to człowiek bezwzględny, odważny i przebiegły, potrafił przewidzieć posunięcia przeciwników. Usprawnił flotę, zaprojektował wielkie okręty wojenne i machiny oblężnicze, takie jak balisty i katapulty. Stworzył armię celtyckich najemników, których bezgraniczne poświęcenie i odwaga chroniły go przed najemnymi zabójcami i przeciwnikami politycznymi oraz pomogły mu wygrać wiele bitew. Miał kilku przyjaciół, którym ufał, ale jego trudny charakter często doprowadzał do konfliktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dionizjusz był jednak przede wszystkim człowiekiem, który pod maską okrutnego tyrana ukrywał uczucia. Zakochany był w jednej kobiecie imieniem Arete, jednak los sprawił, że nie było mu dane zaznać szczęścia rodzinnego. Stworzony był do prowadzenia wojen, a dwa małżeństwa, które zawarł jednocześnie miały na celu zapewnienie następców, którzy kontynuowaliby jego politykę. W głębi duszy Dionizjusz wiedział, że nikt mu nie dorówna i zanim umarł chciał zrobić jak najwięcej dla Greków, dla Sycylii i swojego miasta, Syrakuz. Należąca wówczas do Greków Sycylia była wyspą, o którą Grecy przez wiele lat toczyli zacięte walki z Kartaginą aż do pierwszej wojny punickiej, kiedy to Rzymianie zdobyli wyspę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe i dość nietypowe, podsumowanie życia Dionizjusza znajduje się  już w prologu, kiedy to jego syn na pytanie, co ma w sakwie odpowiada: &lt;i&gt;Nic,  co warto by ukraść. Tam jest... jego historia. Historia człowieka,  który został panem niemal całej Sycylii i dużej części Italii, pokonał  barbarzyńców w wielu bitwach, wynalazł machiny wojenne, o jakich się  nikomu nie śniło, przemieścił całe narody, zbudował fortecę największą  na świecie w ciągu zaledwie trzech miesięcy, założył kolonie na Morzu  Tyrreńskim i na Adriatyku, poślubił dwie kobiety tego samego dnia...  historia jedynego wśród Greków&lt;/i&gt;. Chwilę później zaś dodaje: &lt;i&gt;Jego imię brzmi Dionizjusz, Dionizjusz z Syrakuz. Ale cały świat zwał go... tyranem&lt;/i&gt;. [tłumaczenie: Joanna Kluza]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna powieść Manfrediego, w przeciwieństwie do &lt;i&gt;Spartanina&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Lo Scudo di Talos&lt;/i&gt;), przedstawia historyczną postać, która odegrała ważną rolę w historii starożytności, więc pisarz nie mógł za bardzo odbiegać od wydarzeń znanych z wielu źródeł historycznych. &lt;i&gt;Tyran&lt;/i&gt; to powieść, która może spełniać podobną rolę, co jeden z tomów &lt;i&gt;Historii starożytnej&lt;/i&gt; i dla osób interesujących się dawnymi dziejami ludzkości może być szczególnie interesująca. Oprócz wielu krwawych bitew jest też mowa o igrzyskach olimpijskich, podczas których obowiązywało zawieszenie broni. Na igrzyskach odbywały się nie tylko zawody sportowe, ale także zawody z poezji, w których udział brał Dionizjusz. &lt;i&gt;Tyran&lt;/i&gt; Manfrediego to wartościowa książka, w ciekawy sposób przybliżająca postać Dionizjusza z Syrakuz. Pisarz trochę zbyt sztywno trzyma się faktów, zależy mu na realizmie i wiarygodności, unika mitów i legend, takich jak np. związana z Dionizjuszem legenda o mieczu Damoklesa. Nie zauważam tu żadnych większych wad, ale jednak historia opowiedziana we wspomnianym &lt;i&gt;Spartaninie&lt;/i&gt; bardziej mi się podobała.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-7225106089661705305?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/7225106089661705305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/tyran.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7225106089661705305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7225106089661705305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/tyran.html' title='Tyran'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-fplZ4ZVsWME/TiqLHkxOvvI/AAAAAAAADGk/IQF62kT1sBI/s72-c/34jd6d1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8416041955875499296</id><published>2011-07-18T15:24:00.001+02:00</published><updated>2011-07-18T15:30:50.887+02:00</updated><title type='text'>Wehikuł czasu</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Time Machine&lt;/b&gt; (1960), reż. George Pal&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A7CSnOQ33tM/TiQPtGGhKoI/AAAAAAAADGQ/TzDwyB8FAXA/s1600/TimeMachine1960.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-A7CSnOQ33tM/TiQPtGGhKoI/AAAAAAAADGQ/TzDwyB8FAXA/s200/TimeMachine1960.jpg" width="129" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Typowy klasyk science fiction, który ma swoje wady i zalety, przy czym wady spowodowane są upływem czasu. Ekipa George'a Pala, inspirując się powieścią Herberta George'a Wellsa, wprowadziła do gatunku science fiction motyw wędrówki w czasie. Główny bohater, wynalazca i podróżnik, konstruuje maszynę służącą do podróżowania w czwartym wymiarze - co tak naprawdę oznacza ten czwarty wymiar dość przystępnie wyjaśniono na początku filmu. Pozbawiony podstaw naukowych pomysł wywodzi się z hipotezy, według której rzeczywistość jest wielowymiarowa, a przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to oddzielne światy, po których można się przemieszczać w dowolną stronę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja filmu rozpoczyna się w czasie postępu technicznego czyli na przełomie XIX i XX wieku, wtedy właśnie sukcesy odnosił najsłynniejszy wynalazca, Thomas Edison. Wtedy właśnie wszystko wskazywało na to, że XX stulecie będzie wiekiem przełomowym, w którym ludzie będą mieli dostęp do nowoczesnej technologii i nowoczesnych pojazdów mechanicznych. Z taką właśnie nadzieją, by zobaczyć ten postęp cywilizacyjny główny bohater filmu wyrusza swoim wehikułem w przyszłość. Przeżyje jednak rozczarowanie, gdyż okaże się, iż nowoczesne zdobycze techniki posłużą ludziom jako narzędzia do prowadzenia wojen, walki o władzę i powodowania ogromnych zniszczeń. Herbert George Wells napisał książkę w 1895 roku, więc nie mógł przewidzieć dwóch wojen światowych. Dlatego pomysł, by główny bohater podczas podróży natknął się na I wojnę światową w 1917 roku i II wojnę światową w 1940 roku był pomysłem scenarzysty Davida Duncana i należy dodać, że jest to pomysł bardzo dobry, świetnie pasujący do fabuły wymyślonej przez Wellsa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dalszej części obserwujemy wizję nuklearnej zagłady w roku 1966, który dla twórców filmu był już przyszłością i umieszczenie takiej sekwencji wynikało z niepokoju i strachu przed nuklearnym atakiem ze strony ZSRR. Ten niepokój i lęk były jak najbardziej uzasadnione - no bo skoro doszło do dwóch okrutnych wojen światowych to mogło też dojść do użycia broni nuklearnej na dużą skalę. W końcu dochodzimy do motywu, który w powieści pełni najważniejszą rolę - motyw podziału klasowego. Kilkaset tysięcy lat w przyszłości świat podzielony jest na dwie klasy. Elojowie przypominają współczesnych ludzi, rozumieją współczesny nam język, a jednak nie potrafią zrozumieć otaczającego ich świata, nie znają swoich przodków, nie znają historii świata i nie interesuje ich przyszłość. Poznajemy ich jako ludzi nieczułych, sztywnych, powolnych i ograniczonych umysłowo. Druga klasa to Morlokowie, mieszkańcy podziemnych jaskiń, tylko w niewielkim stopniu przypominający ludzi, praktykujący kanibalizm.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Refleksyjna i filozoficzna powieść Herberta G. Wellsa okazała się dla George'a Pala pretekstem do zabawy w przygodowo-fantastyczne widowisko pełne znakomitych, pomysłowych i pełnych uroku efektów specjalnych. Wrażenie robią szczególnie sekwencje przedstawiające początkowe podróże w czasie, zrealizowane za pomocą animacji poklatkowej i zdjęć trikowych - obserwujemy takie sceny, jak: ślimak pędzący po podłodze, kwiaty zakwitające w błyskawicznym tempie oraz słońce, które wschodzi i zachodzi w ciągu paru sekund. Dobrym pomysłem było także wprowadzenie postaci manekina w sklepie odzieżowym, dzięki czemu poznajemy modę zmieniającą się dynamicznie na początku XX wieku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0ygOKVp3ONM/TiQQs1X28-I/AAAAAAAADGU/2WjM-uLN49g/s1600/000df0aa_medium.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://3.bp.blogspot.com/-0ygOKVp3ONM/TiQQs1X28-I/AAAAAAAADGU/2WjM-uLN49g/s320/000df0aa_medium.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Całkiem ciekawie prezentuje się tytułowa maszyna czasu - futurystyczna, ale jednocześnie pasująca do wiktoriańskich czasów. Zupełnie inna niż np. w cyklu &lt;i&gt;Powrót do przyszłości&lt;/i&gt;, gdzie wyglądała jak przerobiony samochód. Pod koniec XIX wieku pierwsze samochody były już w ruchu, ale wehikuł czasu miał służyć do przemieszczania się tylko w czasie, a nie w przestrzeni, więc koła były niepotrzebne. Jeden ze scenografów, William Ferrari, stworzył pojazd na płozach, przypominający duże sanie oraz ogromną tarczę za fotelem, obracającą się podczas podróży. Ten element scenografii w połączeniu z trikami optycznymi dały niesamowite efekty i niezapomniane sceny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świetną muzykę skomponował Russell Garcia, rzadko piszący muzykę do filmów. Jego kompozycje z &lt;i&gt;Wehikułu czasu&lt;/i&gt; zawierają mroczny klimat z wiktoriańską elegancją i romantyzmem oraz nowoczesnym, dynamicznym stylem, a jednak utrzymane są w podobnej tonacji i nie wybijają się na pierwszy plan.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najsłynniejszy i najbardziej rozchwytywany w tamtych czasach mistrz charakteryzacji, William Tuttle, tutaj się nie popisał. To co miało być ważne dla tej historii, czyli wygląd i zachowanie Morloków, nie robi wrażenia - to istoty, które zamiast strachu powodują uśmiech, są powolne i trudno uwierzyć, że są zagrożeniem dla kogokolwiek. Według strony IMDb postacie Morloków zaprojektował reżyser filmu George Pal, a nie odpowiedzialny za make-up William Tuttle, który był tylko wykonawcą projektów reżysera. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Końcówka trochę razi wykorzystaniem banalnych frazesów typu: „On powrócił, by pomóc budować Elojom nowy świat. Nowy świat dla siebie i dla nich” albo zbyt oczywiste w takim filmie stwierdzenie „On ma mnóstwo czasu”. Nie chodzi tu tylko o łopatologię i zbytnią prostotę, ale także o to, że przyjaciel głównego bohatera, Filby, wypowiada te kwestie w sposób patetyczny i nienaturalny, jakby sam nie wierzył w to, co mówi. Ale jeden motyw w końcówce mi się podobał - tajemnica co do tego, jakie trzy książki zabrał ze sobą do przyszłości George, główny bohater opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy w budowaniu nowego świata niezbędna jest dla ludzi znajomość historii ludzkości i dokonania wybitnych uczonych, wynalazców, pisarzy? Czy nowoczesna technologia może być w większym stopniu dobrodziejstwem czy raczej zagrożeniem? Czy mamy jakiś wpływ na to jak będzie wyglądała przyszłość za wiele tysięcy lat? Czy warto rozliczać się z przeszłością czy lepiej myśleć o przyszłych pokoleniach i przyszłości planety? Ten film może być doskonałym pretekstem do tego, by zadać sobie takie pytania i spróbować samemu na nie odpowiedzieć. A odpowiedź nie będzie prosta, gdyż nie wystarczy odpowiedzieć 'tak' lub 'nie'.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aktorstwo jest słabszym elementem tego filmu, ale nie przeszkadza w oglądaniu - jest tylko dodatkiem do efektownej i ciekawie opowiedzianej historii, która daje do myślenia i pozostaje na długo w pamięci. Warstwa wizualna oraz oryginalne motywy, nie występujące wcześniej w filmach, przyćmiłyby nawet najlepszych aktorów, więc pomysł by zatrudnić nieznanych aktorów był tutaj od początku zamierzony. George Pal, który zdobył aż 7 nominacji do Oscara za filmy rysunkowe, nigdy nie przykładał dużej wagi do aktorstwa. Dla niego ważne było przede wszystkim dopracowanie strony technicznej i wizualnej, widać to również w jego aktorskich filmach - pięć filmów, które produkował lub reżyserował zdobyło Oscara za efekty specjalne, zaś jeden film (&lt;i&gt;Siedem twarzy doktora Lao&lt;/i&gt;) otrzymał pierwszego Oscara za charakteryzację (przyznana bez nominacji nagroda honorowa dla Williama Tuttle'a).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując: &lt;i&gt;Wehikuł czasu&lt;/i&gt; to znakomite, choć nie pozbawione wad, widowisko fantastyczne w pomysłowy sposób przedstawiające motyw podróżowania w czasie. Wizja bardzo odległej przyszłości jest oryginalna i robi wrażenie dzięki pomysłowym efektom specjalnym, przygotowanym przez zgraną ekipę. Widać tutaj doskonale, jak efekty współgrają ze scenografią, montażem i pracą operatora. Chociaż muzyka w starych filmach fantastycznych jest zwykle kiczowata i banalna to nie można tego powiedzieć np. o kompozycjach Bernarda Herrmanna z tamtych lat jak również o muzyce Russella Garcii z recenzowanego filmu George'a Pala.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto &lt;b&gt;suita&lt;/b&gt; (cykl utworów instrumentalnych) z filmu &lt;i&gt;Wehikuł czasu&lt;/i&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/FjYlAekIRxQ/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FjYlAekIRxQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/FjYlAekIRxQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8416041955875499296?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8416041955875499296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/wehiku-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8416041955875499296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8416041955875499296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/wehiku-czasu.html' title='Wehikuł czasu'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-A7CSnOQ33tM/TiQPtGGhKoI/AAAAAAAADGQ/TzDwyB8FAXA/s72-c/TimeMachine1960.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-5031681263879721519</id><published>2011-07-15T11:05:00.006+02:00</published><updated>2011-08-24T12:11:10.044+02:00</updated><title type='text'>Trzej muszkieterowie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Les Trois Mousquetaires&lt;/b&gt; [powieść, 1844]&lt;br /&gt;Autor: Alexandre Dumas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VbYwushIB-g/Th07XnNRwWI/AAAAAAAADFU/Pt9vmqumYHE/s1600/9782013226646FS.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-VbYwushIB-g/Th07XnNRwWI/AAAAAAAADFU/Pt9vmqumYHE/s200/9782013226646FS.gif" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="st"&gt;Jedna z najsłynniejszych (obok &lt;i&gt;Hrabiego Monte Christo&lt;/i&gt;) powieści Aleksandra Dumasa, wielokrotnie ekranizowana zarówno we Francji jak i w USA. Akcja powieści rozgrywa się w latach 1625-28 za panowania Ludwika XIII. Autor książki przedstawił rywalizację kardynała Richelieu z królem Ludwikiem o władzę i wpływy. Widać to nie tylko w bezpośrednich starciach tych dwóch postaci, ale również w pojedynkach pomiędzy muszkieterami kapitana de Tr&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;éville'a i gwardzistami kardynała. Fabuły książki nie trzeba opowiadać, gdyż jest ona wszystkim znana chociażby dzięki wielu adaptacjom.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="st"&gt;Pisarz stworzył galerię niezwykłych barwnych postaci, o każdej z nich można by nawet nakręcić oddzielny film. Przede wszystkim Milady jest bardzo wyrazistym czarnym charakterem. To osoba, która mści się okrutnie za każdą zniewagę i potrafi sprytnie wykorzystywać swoją urodę do manipulowania ludźmi - niczym Judyta z Betulii potrafi uwieźć mężczyznę, by doprowadzić go do śmierci. Hrabia de Rochefort to zaś tajemniczy człowiek z blizną, który niczym zjawa pojawia się i znika. Kapitan de&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt; Tréville, którego rola w ekranizacjach jest zwykle ograniczana do minimum, pełni w książce funkcję mentora i opiekuna, człowieka godnego zaufania, który służy radą i broni muszkieterów ze swojego oddziału. Ale muszkieterowie nie są w powieści tylko bohaterem zbiorowym, każda z trzech tytułowych postaci (Atos, Portos i Aramis) to odrębny charakter, mający różne zalety, wady, słabości i marzenia. Na pierwszym planie jest zaś młody Gaskończyk, d'Artagnan, który świetnie włada szpadą, jest odważny i ambitny, próbuje więc dokonać wielkich czynów, by zdobyć szacunek króla i swoich przyjaciół. &lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;Aby dostać się do muszkieterów z gwardii królewskiej musi najpierw się wykazać, służąc w mniej elitarnych oddziałach.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="st"&gt;Wyrazistą postacią jest kardynał Richelieu, człowiek podejrzliwy i nieufny, uważający każdy przejaw nieposłuszeństwa za zapowiedź zdrady lub spisku. W całym kraju posiada szpiegów, a swoich przeciwników każe aresztować i zamykać w Bastylii. Aby dojść do władzy i zemścić się na swoich wrogach spiskuje przeciwko królowej, próbując jej udowodnić romans z księciem Buckinghamem. Kluczem do osiągnięcia celu i skompromitowania królowej mają być diamentowe zapinki. Na ich przykładzie pisarz pokazuje, że od kaprysu jednej osoby zależą czasami losy kilku państw, w tym przypadku Anglii i Francji. Kulminacją wydarzeń jest oblężenie La Rochelle, podczas którego francuscy muszkieterowie i gwardziści starli się z hugenockimi buntownikami z La Rochelle, wspieranymi przez Anglików.&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze i najbardziej doceniane cnoty w ówczesnej monarchii to: posłuszeństwo wobec króla, odwaga w obliczu niebezpieczeństwa oraz respekt i szacunek do legalnej władzy w państwie. Poddani władzy i woli monarchy ludzie dzielili się na kilka grup - nie było więc mowy o tym, że wszyscy ludzie są równi. Jedną z ważniejszych grup stanowili osoby szlachetnie urodzone, których cechowała dumna postawa i pewność siebie, a konflikty załatwiali zwykle przy pomocy szpady. Czasem jednak dochodziło do takich sytuacji, że np. z powodu hazardu szlachcic tracił pieniądze i utrzymywała go kochanka, która była żoną bogatego szlachcica. Stojącą najniżej w hierarchii grupą społeczną byli prości ludzie, pełniący służbę u panów szlachetnie urodzonych. Mieli oni pokornie wykonywać polecenia, nie zadając żadnych pytań. Nie mogli się nawet odzywać bez pozwolenia, np. służący Atosa, gdy się odezwał, musiał za karę zjeść kartkę papieru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O tym jak niespokojne były wtedy czasy świadczą s&lt;span class="st"&gt;łowa kapitana muszkieterów, de Tréville'a, skierowane do d'Artagnana: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Uwierz człowiekowi, który spędził już trzydzieści lat na królewskim dworze. Czuwaj nawet we śnie, bo inaczej narazisz się na zgubę. Ja ci to mówię - wrogowie są wszędzie. Jeżeli ktoś będzie szukał z tobą zaczepki, unikaj jej nawet jeżeli będzie to dziesięcioletnie dziecko. Jeżeli zostaniesz napadnięty w dzień albo w nocy, uciekaj i nie wstydź się tego. Jeżeli będziesz przechodził przez most, uważaj na deski, aby się któraś nie zapadła pod twoimi nogami. Jeżeli będziesz przechodził obok domu w budowie, patrz w górę, żeby ci kamień nie spadł na głowę. Gdy będziesz wracał w nocy do domu, niech idzie za tobą uzbrojony służący, o ile możesz zaufać swojemu służącemu. Nie dowierzaj nikomu: przyjacielowi, bratu, kochance, a zwłaszcza kochance...&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Trzej muszkieterowie&lt;/i&gt; to wartościowa książka przedstawiająca w ciekawy sposób warunki panujące na dworze królewskim i walkę o władzę nawet wśród ludzi, którzy zdobyli już ogromne wpływy. Dostojnicy i arystokraci są pełni zawziętości i nie umieją przegrywać - zniewagi karzą śmiercią, a nieposłuszeństwo - uwięzieniem w Bastylii i torturami. Zaś głównym sposobem do osiągnięcia celu są: intrygi, spiski, zemsta, pojedynki, które mogą tylko spowodować wiele szkód zamiast poprawić sytuację w państwie. Pozostaje pytanie, czy komukolwiek zależy na sprawiedliwości i dobru państwa, czy może każdy myśli tylko o sobie, o własnym szczęściu i zlikwidowaniu własnych wrogów. Ta długa, bo aż 600-stronicowa książka to naprawdę prawdziwa klasyka 'płaszcza i szpady' z ciekawym bohaterem, który wplątuje się w niezwykłe przygody i  w sposób brawurowy się z nich wyplątuje. A oprócz tego ta opowieść ma bardzo ciekawe tło historyczne. Zarówno oblężenie twierdzy La Rochelle jak i działania porucznika Johna Feltona zostały w pomysłowy sposób włączone w przygodową fabułę, dzięki czemu czyta się z ogromnym zainteresowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowieść o przyjaźni i odwadze, o francuskiej arystokracji, dzielnych kawalerzystach i szatanie w ciele kobiety. Trzyma w napięciu i zawiera kilka zaskakujących zwrotów akcji. Interesujące są także tajemnice ukrywane przez niektórych bohaterów, stopniowo odkrywane przez pisarza (i czytelników). Każda z czterech anglojęzycznych ekranizacji, które widziałem, traktuje książkowe wydarzenia zbyt luźno i powierzchownie, co jest dziwne, gdyż powieść Alexandra Dumasa to gotowy scenariusz filmowy. Mimo to jednak uważam, że amerykańska wersja z 1948 i hiszpańsko-panamska wersja z 1973 to całkiem udane kino rozrywkowe. Nie powinno być dziwne, że największy szacunek do literackiego pierwowzoru pokazali Francuzi, a konkretnie Bernard Borderie. Jego wersja z 1961 z doskonałą kreacj&lt;span class="st"&gt;ą Mylène Demongeot&lt;/span&gt; w roli Milady to być może najwierniejsza adaptacja &lt;i&gt;Trzech muszkieterów&lt;/i&gt; - film podzielony jest na dwie części: &lt;i&gt;Diamentowe spinki królowej&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Zemsta Milady&lt;/i&gt;. Ostatnio widziałem ten film w kioskach, jako dodatek do gazety - w cyklu &lt;i&gt;Kolekcja filmu kostiumowego&lt;/i&gt;. Oglądałem tę ekranizację dość dawno i chętnie bym sobie ją przypomniał, ale niestety cena mnie odstrasza (około 40 złotych za obie części).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-5031681263879721519?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/5031681263879721519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/trzej-muszkieterowie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5031681263879721519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/5031681263879721519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/trzej-muszkieterowie.html' title='Trzej muszkieterowie'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-VbYwushIB-g/Th07XnNRwWI/AAAAAAAADFU/Pt9vmqumYHE/s72-c/9782013226646FS.gif' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-831821619594957849</id><published>2011-07-12T09:27:00.001+02:00</published><updated>2011-07-12T13:17:17.630+02:00</updated><title type='text'>Na krawędzi</title><content type='html'>&lt;b&gt;Clash by Night&lt;/b&gt; (1952), reż. Fritz Lang&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-99uwYF0dC2g/ThmRC1QT2mI/AAAAAAAADE4/WQBmQX9KD1Y/s1600/414114.1020.A.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-99uwYF0dC2g/ThmRC1QT2mI/AAAAAAAADE4/WQBmQX9KD1Y/s200/414114.1020.A.jpg" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na rok przed znakomitym filmem noir&lt;i&gt; Bannion&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;The Big Heat&lt;/i&gt;, 1953) niemiecki reżyser Fritz Lang wykorzystał stylistykę kina noir do opowiedzenia dramatycznej (czy raczej melodramatycznej) historii pełnej burzliwych konfliktów i skomplikowanych relacji między ludźmi. Zrealizowany według sztuki teatralnej Clifforda Odetsa film nie uniknął teatralności widocznej w zachowaniu bohaterów i zdjęciach atelierowych, ale dzięki doborowej obsadzie jest to dość wiarygodna psychologicznie i pełna emocji opowieść o instytucji małżeństwa i zagrożeniach jakie czyhają na małżonków.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na początku obserwujemy rutynę panującą w fabryce konserw oraz w pracy rybaka. Przypomina nam to nudną i monotonną rzeczywistość, którą widzimy codziennie. W jednej krótkiej chwili, z powodu pojawienia się jednej osoby, wydarzenia mogą przybrać dramatyczny obrót. Fritz Lang opowiedział historię za pomocą mrocznych, niepokojących kadrów, takich jak wzburzone fale uderzające o skały. Są one zapowiedzią nieszczęścia, które chce wtargnąć w życie mieszkańców, niszcząc psychikę, zatruwając umysł. Robert Ryan gra tu właśnie takiego osobnika, który po rozpadzie własnego małżeństwa próbuje zniszczyć cudze szczęście. Kobieta wydaje się osobą silną i upartą, ale pełna jest także wątpliwości i rozterek, zaś jej mąż, wyglądający na silnego faceta, okazuje się bezradny w obliczu zdrady dwójki ludzi, którym bezgranicznie ufał.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;W głównej roli błyszczy tutaj Barbara Stanwyck w roli kobiety cynicznej, zepsutej i nierozważnej, ale przyciągającej mężczyzn. Przybywa do swoich rodzinnych stron w odwiedziny do brata, by doprowadzić do konfliktu i zmienić życie dwóch przyjaciół. Jak ujął to jeden z bohaterów - jest to złodziejka, która okrada ludzi ze szczęścia. Typowa femme fatale zagrana przez utalentowaną i doświadczoną aktorkę. Partnerujący jej Paul Douglas nigdy nie zdobył żadnych nagród ani nawet nominacji, ale trudno mu cokolwiek zarzucić. Jego postać to nieco irytujący rybak, zakochujący się w złej kobiecie, osobnik z natury spokojny i rozważny, przekonujący się, że życie nawet jeśli usłane różami posiada kolce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robert Ryan idealnie się sprawdza w rolach czarnych charakterów, zaś u Fritza Langa zagrał niejednoznaczną postać kinooperatora, który na pierwszy rzut oka wydaje się dobrym przyjacielem, na którego można liczyć, ale zmienia się po rozwodzie. Kiedy stwierdza, że aby być szczęśliwym trzeba komuś poderżnąć gardło, nie wiadomo czy żartuje czy mówi prawdę. Pamięta się także moment kiedy Marilyn Monroe pyta się go: „Od kiedy jesteś zwolennikiem małżeństwa?”, a on odpowiada „Odkąd się rozwiodłem”. I tu należy dodać, że wspomniana Marilyn Monroe mimo drugoplanowej kreacji stworzyła ciekawą i żywiołową postać młodej kobiety, która dopiero przygotowuje się do małżeństwa, nie wiedząc dokładnie co tak naprawdę oznacza małżeństwo i w jaki sposób łączy dwoje ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cyniczna femme fatale, delikatna blondynka, arogancki pesymista i wrażliwy marzyciel to cztery zróżnicowane postacie, z którymi można się identyfikować i pewnie każdy odnajdzie siebie w którejś z tych postaci. Film Langa to melodramat, w którym można dostrzec analizę ludzkich zachowań. Film przedstawia konflikty, które są spowodowane przez słabości ludzkiej natury, niezrozumienie drugiego człowieka i zło tkwiące w każdym człowieku, wychodzące na jaw w chwilach pełnych napięcia. Warto ten film obejrzeć dla świetnej obsady, dobrych dialogów, ciekawych obserwacji i relacji między postaciami oraz klimatycznych ujęć w barwach czerni, bieli i szarości.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-831821619594957849?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/831821619594957849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/na-krawedzi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/831821619594957849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/831821619594957849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/na-krawedzi.html' title='Na krawędzi'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-99uwYF0dC2g/ThmRC1QT2mI/AAAAAAAADE4/WQBmQX9KD1Y/s72-c/414114.1020.A.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-578988306000062932</id><published>2011-07-12T09:26:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T09:26:45.561+02:00</updated><title type='text'>Żebrak i złodzieje</title><content type='html'>&lt;b&gt;Za jia xiao zi&lt;/b&gt; (1979), reż. Sammo Hung Kam-Bo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-k8Oh5_uWqJI/ThmQC8yKOYI/AAAAAAAADE0/fFcIemq-Xck/s1600/B0002CR08G.01._SCLZZZZZZZ_.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-k8Oh5_uWqJI/ThmQC8yKOYI/AAAAAAAADE0/fFcIemq-Xck/s200/B0002CR08G.01._SCLZZZZZZZ_.jpg" width="139" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejny dowód na to, że Sammo Hung jest niekwestionowanym mistrzem kina sztuk walki. &lt;i&gt;Żebrak i złodzieje&lt;/i&gt; posiada zarówno cechy klasycznego filmu kung fu, jak również sporo oryginalności, wyróżniającej ten film spośród innych filmów tego gatunku. Pełne zdumiewających wyczynów widowisko, w którym nie ma miejsca na nudę, nie ma tu także żadnego oszustwa - widać, że aktorzy doskonale znają wschodnie sztuki walki i sceny walk są efektowne dzięki ciężkiej pracy i sprawności fizycznej aktorów, a nie dzięki efektom i sztuczkom operatorskim. Należy także dodać, że swoje umiejętności w tym filmie pokazuje grający główną rolę Yuen Biao, „młodszy brat” Jackie'ego Chana i Sammo Hunga (we trójkę studiowali 7 lat w Operze Pekińskiej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabuła jest prosta, ale film zaskakuje świeżością i szalonym humorem. Dwaj uliczni złodzieje nie tylko kradną i oszukują, ale również wszczynają bijatyki, w których wykazują się niezwykłymi umiejętnościami. Trafiają jednak na silniejszego przeciwnika, który używając kung fu daje im niezły wycisk - złodzieje wychodzą z tego starcia z siniakami. Od tej pory chcą nauczyć się kung fu, licząc, że znajomość sztuk walki przyda im się w złodziejskim procederze. Hongkong to  region niezwykły, bo jak się wkrótce okaże nawet żebrak jest mistrzem kung fu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sammo Hung jako aktor prezentuje talent komediowy, strzela głupie miny i udaje idiotę, chociaż nie musi tego robić, gdyż nadmiar szaleństwa może odwracać uwagę widza od jego nieprzeciętnych umiejętności kung fu. Sammo Hung nie gra jednak głównej roli i bardziej zasługuje na uwagę jego praca reżysera i choreografa scen walk. Pojedynki są pomysłowe, dynamiczne, świetnie zrealizowane i wykonane, pełne akrobatyki i humoru. Robi wrażenie szczególnie finałowa rozgrywka, długa i efektowna, z wykorzystaniem zabawnego i szalonego stylu małpy. Przekonujemy się, że dwóch przeciwko jednemu to uczciwa walka, jeśli przeciwnik jest mistrzem i zabójcą w jednej osobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma tu jednoznacznie pozytywnych bohaterów, bo tytułowi złodzieje nie staną nigdy w obronie biednych i pokrzywdzonych - są egoistami, którym zależy tylko na własnym szczęściu, a kung fu potrzebne jest im do wzbogacenia się, a później także do zemsty. Zaskakuje w tym filmie swobodne i nieoczekiwane przejście ze zwariowanej groteski w dramat o zemście - podobnie jest w innym filmie Sammo Hunga pt. &lt;i&gt;Rzeźnik Wing&lt;/i&gt; (1980), który także zalicza się do lepszych przedstawicieli gatunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc krótko, jest to kino sztuk walki na przyzwoitym poziomie, które powinno poprawić humor i dostarczyć dużej porcji rozrywki. Ten film wcale nie ustępuje filmom z Jackiem Chanem, a momentami nawet je przewyższa. Ciekawe rozwiązania fabularne, zwariowany humor, godne podziwu pojedynki i bezgraniczne poświęcenie aktorów, będących jednocześnie komikami, kaskaderami i mistrzami kung fu - to najważniejsze, ale nie wszystkie, zalety tego filmu. Film czasami balansuje na granicy kiczu, ale ma on za zadanie uświadomić bezsens przemocy i zemsty, które nie prowadzą do niczego dobrego, zwiększają tylko ilość ofiar.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-578988306000062932?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/578988306000062932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/zebrak-i-zodzieje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/578988306000062932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/578988306000062932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/zebrak-i-zodzieje.html' title='Żebrak i złodzieje'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-k8Oh5_uWqJI/ThmQC8yKOYI/AAAAAAAADE0/fFcIemq-Xck/s72-c/B0002CR08G.01._SCLZZZZZZZ_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-1147672959791613462</id><published>2011-07-05T10:52:00.000+02:00</published><updated>2011-07-05T10:52:44.221+02:00</updated><title type='text'>Jak zostać królem</title><content type='html'>&lt;b&gt;The King's Speech&lt;/b&gt; (2010), reż. Tom Hooper&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aSYjFTP-xuU/ThF8Ukbb5xI/AAAAAAAADCo/CpPdb8eSU8Y/s1600/The-Kings-Speech.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-aSYjFTP-xuU/ThF8Ukbb5xI/AAAAAAAADCo/CpPdb8eSU8Y/s200/The-Kings-Speech.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy dwugodzinny film o brytyjskim następcy tronu, który próbuje pokonać wadę wymowy może kogokolwiek zainteresować? Oczywiście, że tak, ale pod warunkiem, że jest świetnie zrealizowany i dobrze zagrany. Kluczem do sukcesu i powodzenia u publiczności są w filmie Hoopera: znakomity scenariusz Davida Seidlera i wybór odpowiedniego aktora do głównej roli. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Książę Yorku, Albert Windsor, w roku 1925 zmuszony jest przemawiać przed wielotysięczną widownią i okazuje się, że ma ogromne problemy z wypowiedzeniem chociażby jednego zdania. Od tej pory szuka pomocy u licznych lekarzy, ale ich absurdalne metody (jak kamienie wkładane do ust) rozczarowują księcia, który z rezygnacją stwierdza, że nie nadaje się na króla i nigdy nie będzie przemawiał przed ludźmi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I wówczas pojawia się druga ważna postać tej historii - pewien Australijczyk, niespełniony aktor mający dobrą dykcję i nietypowe podejście do klienta. Tak zaczyna się trwająca wiele lat przyjaźń dwóch ludzi, Brytyjczyka i Australijczyka - ich rozmowy, burzliwe kłótnie i nieporozumienia wcale nie pogarszają relacji między nimi. Książę Yorku z czasem stanie się królem Anglii, Jerzym VI, który zostanie ze swoim narodem nawet w czasie najtrudniejszego okresu w historii czyli wojny z Niemcami. Ale nie tylko on się zmieni, zmienią się także czasy, w których żyje - pojawi się radio, które stanie się narzędziem propagandy oraz umożliwi lepszy kontakt z ludźmi w całym kraju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To zadziwiające, jak scenarzyście udało się rozpisać tę historię w taki sposób, że wciąga mimo iż nie ma tu zaskakujących zwrotów akcji, a przeważają pełne dialogów sceny gabinetowe. To, że film ogląda się z zainteresowaniem jest też zasługą aktorów, przede wszystkim Colina Firtha i Geoffreya Rusha, więc nie powinno być zaskoczeniem, że ich wspólne sceny to najlepsze fragmenty filmu. W świat brytyjskiej monarchii świetnie wprowadza widzów piękna (choć bardzo skromna) partytura skomponowana przez francuskiego kompozytora Alexandra Desplata.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film Hoopera to na pewno nie jest film o tym, jak zostać królem, ale jest to film o pokonywaniu barier w komunikacji interpersonalnej, przezwyciężaniu własnych słabości oraz determinacji i ciężkiej pracy, które prowadzą do osiągnięcia zamierzonego celu. Problemy mają nawet ludzie na szczytach władzy, którzy dążą do doskonałości, by nie stać się bohaterami skandali. Wreszcie jest to film o przyjaźni mimo różnic charakterów, mimo różnych warstw społecznych - przyjaźń pomiędzy dumnym, nieufnym monarchą a przyjmującym w obskurnym gabinecie ekscentrycznym i zarozumiałym aktorem-logopedą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W jednej ze scen król Jerzy V mówi, że rodzina królewska została sprowadzona do najpodlejszej profesji świata - aktora. Takie stwierdzenie bardziej pasuje do czasów późniejszych, czasów telewizji niż lat 30-tych, kiedy rozwijało się radio, ale i tak wiele mówi o bohaterach - że króla i aktora tak naprawdę niewiele różni. Obaj muszą nie tylko dobrze prezentować się przed publicznością, ale także muszą umieć przemawiać. &lt;i&gt;Jak zostać królem&lt;/i&gt; to także film o pogodzeniu się z przeznaczeniem - będący, po swoim bracie, drugi w kolejce do tronu książę Albert nie chce zostać królem, ale musi w końcu zmierzyć się z przeznaczeniem, musi wstąpić na tron i to w czasach nasilenia się faszyzmu i zbliżającej się wojny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Całkiem interesujący film kostiumowy w inteligentny sposób łączący historyczne fakty, trzymające w napięciu relacje międzyludzkie i opowieść o człowieku, zmagającym się z pozornie banalnym problemem, który może mu przeszkodzić w wykonywaniu poważnych obowiązków. W tym filmie nie ma kiepskich ról, zarówno pierwszy jak i drugi plan został świetnie obsadzony. Aktorzy zachowują powagę, ale nie brakuje tu momentów szaleństwa, jak np. scena, w której Colin Firth wykrzykuje (bez zająknięcia) szereg przekleństw. Film na pewno warto obejrzeć - nie jest to ciężki dramat pełen symboliki i psychologii, ale lekki film obyczajowy z pewnym dystansem pokazujący monarchię brytyjską w okresie międzywojennym. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-1147672959791613462?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/1147672959791613462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/jak-zostac-krolem.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/1147672959791613462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/1147672959791613462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/jak-zostac-krolem.html' title='Jak zostać królem'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-aSYjFTP-xuU/ThF8Ukbb5xI/AAAAAAAADCo/CpPdb8eSU8Y/s72-c/The-Kings-Speech.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2790475409336911789</id><published>2011-07-02T13:50:00.022+02:00</published><updated>2011-12-24T14:33:55.443+01:00</updated><title type='text'>Zawód Lektor</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie każdy może być lektorem. Jest to zawód wymagający przede wszystkim dobrej dykcji, głębokiego, męskiego głosu i umiejętności czytania bez popełniania błędów. Lektor nie powinien 'wysuwać się' na pierwszy plan, nie powinien odwracać uwagi od akcji filmu, tylko czytać dialogi bezrefleksyjnie, ale bardzo wyraźnie i z odpowiednią modulacją. Zawód ten wywodzi się z radia, gdzie najważniejszy jest właśnie głos. Nic więc dziwnego, że wielu lektorów filmowych zaczynało 'karierę' w radiu. W filmach zawód ten pojawił się z oszczędności - po co zatrudniać wielu aktorów dubbingowych (jak w innych krajach), skoro wystarczy zatrudnić jednego lektora, który będzie mówił za wszystkich aktorów. Nie opłaca się także stosować napisów, gdyż odwracają one uwagę widza od tego, co dzieje się na ekranie. Lektor to bardzo dobre rozwiązanie i jest to rozwiązanie typowo polskie. Każdy widz, oglądający filmy głównie w telewizji przyzwyczaił się już do lektorów, a niektórzy mają pewnie ulubionych przedstawicieli tego zawodu. Moim zdaniem lektor potrafi czasami zepsuć film, a czasami potrafi sprawić, że film wydaje się lepszy niż w rzeczywistości. Na przykład Macieja Gudowskiego słucha się świetnie nawet w niezbyt ciekawych filmach - ja kiedy słyszę głos tego lektora to z góry zakładam, że film musi być dobry, choć nie zawsze okazuje się to prawdą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawniej lektorzy czytali na żywo, przez co było więcej pomyłek. Teraz praca lektora jest nagrywana, dzięki czemu nie musi on dwa razy czytać tego samego tekstu, a jeśli się pomyli lub nie zgra z wersją oryginalną to może np. skorzystać z montażu dźwięku, który dopasuje jego głos do filmu. Jeśli jeden film lub serial pokazywany jest na różnych programach telewizyjnych to zwykle ma różne tłumaczenie, a więc także innego lektora. Na przykład serial &lt;i&gt;Zagubieni&lt;/i&gt; ma co najmniej trzech lektorów - w TVP1 Janusza Szydłowskiego, w AXN Jacka Brzostyńskiego, a na platformie 'n' Pawła Straszewskiego. Nie wiem, który z nich czyta w wersji dvd, być może jeszcze ktoś inny. Z kolei &lt;i&gt;Pulp Fiction&lt;/i&gt; czytało co najmniej czterech lektorów: Tomasz Knapik, Maciej Gudowski, Piotr Borowiec i Janusz Kozioł.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Czołówka polskich lektorów filmowych:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh4.googleusercontent.com/-YtleIAgR1Jg/TgtD7uJGtUI/AAAAAAAADBY/WOVIe4uIsGk/s128/30_30_gudowski_m.jpg" width="90" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Maciej Gudowski&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Mocny, uniwersalny głos pasujący do każdego filmu, często można go usłyszeć w efektownych widowiskach&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;mających dostarczyć widzom emocji i rozrywki&lt;i&gt; &lt;/i&gt;(&lt;i&gt;Matrix&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Gladiator&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; Władca pierścieni&lt;/i&gt;). Świetnie sobie poradził z ironią, humorem i dynamizmem w &lt;i&gt;Zabójczej broni&lt;/i&gt; oraz z filozofią i poezją w &lt;i&gt;Imieniu róży&lt;/i&gt;. Jego mocny głos idealnie sprawdza się w drapieżnych, gwałtownych, pełnych przemocy filmach, takich jak &lt;i&gt;Dzika banda&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ojciec chrzestny&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Pulp Fiction&lt;/i&gt;. Świetnie się wpasował w mroczny, niepokojący klimat serialu &lt;i&gt;Z archiwum X&lt;/i&gt;, a w cyklu &lt;i&gt;Akademii policyjnej&lt;/i&gt; musiał się pilnować, by zabawne i nieco zwariowane teksty powiedzieć z dużą powagą. Nie obca jest mu też terminologia medyczna (&lt;i&gt;Dr House&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ostry dyżur&lt;/i&gt;). Przez wiele lat był głosem Jamesa Bonda, czytając według tłumaczenia Tomasza Beksińskiego. Przeczytał &lt;i&gt;Ostatniego Mohikanina&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Maskę Zorro&lt;/i&gt;, oba wg tekstu Elżbiety Gałązki-Salamon. Czyta bezrefleksyjnie jakby opowiadał baśń.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh5.googleusercontent.com/-YxPuriHxJmw/TgwskPaIz1I/AAAAAAAADCE/qjXbI2fi5s0/s128/z8629359Q.jpg" width="90" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Janusz Szydłowski&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Opanowany i dostojny głos pasujący do filmów kostiumowych oraz subtelnych, romantycznych produkcji z przewagą rozmów i refleksji. Ale kiedy mu się trafi tekst z przekleństwami to radzi sobie nieźle, czego dobrym przykładem jest film &lt;i&gt;Nikita&lt;/i&gt;. Najbardziej znany z absurdalnego programu &lt;i&gt;Latający cyrk Monty Pythona&lt;/i&gt;, który genialne tłumaczenie zawdzięcza Tomaszowi Beksińskiemu. Głos Szydłowskiego jest też rozpoznawalny dzięki tajemniczym i zagmatwanym serialom (&lt;i&gt;Twin Peaks&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Zagubieni&lt;/i&gt;). W jego wykonaniu świetnie brzmią inteligentne i zabawne dialogi w serialu &lt;i&gt;M*A*S*H&lt;/i&gt;. Można go też usłyszeć w mrocznych i nieco brutalnych, ale jednak mających sporą dawkę ironii cyklach (&lt;i&gt;Batman&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Krzyk&lt;/i&gt;). Świetnie się sprawdza w klasyce kina (&lt;i&gt;Rio Bravo&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; Północ północny zachód&lt;/i&gt;). Czytał w kinie na żywo przez siedem godzin film &lt;i&gt;Heimat&lt;/i&gt;. Profesjonalista potrafiący dostosować odpowiednią intonację do różnych gatunków i stylów. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh4.googleusercontent.com/-OvzulWJ2WMo/TgtE46DtWAI/AAAAAAAADBk/SNUGCjUqJg0/s128/Jaroslaw%25252BLukomski%25252B-%25252BProfil%25252B2.jpg" width="90" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Jarosław Łukomski&lt;/b&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Idealnie dostosowuje się do drapieżnej atmosfery pełnej przemocy i wulgarności (&lt;i&gt;Szklana pułapka 1-2&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Zabójcza broń 2&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Na krawędzi&lt;/i&gt;). W &lt;i&gt;Desperado&lt;/i&gt; doskonale opowiedział kawał, który w oryginale mówił Quentin Tarantino, dzięki czemu film jest zabawny także w polskiej wersji językowej (duża w tym zasługa tłumaczki Elżbiety Gałązki-Salamon). Ale w thrillerach i horrorach też potrafi przeczytać tak, by widzom przeszły ciarki po plecach (&lt;i&gt;Egzorcysta&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Carrie&lt;/i&gt;, seria &lt;i&gt;Obcy&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Milczenie owiec&lt;/i&gt;). Doskonale podkreśla klimat filmu, który czyta - czy to komedia, czy mocne kino akcji, czy horror – zawsze potrafi dostosować się do odpowiedniego stylu. Jego donośny i stanowczy głos doskonale pasuje do wydawania komend i rozkazów w filmach wojennych (&lt;i&gt;Patton&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Okręt&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Helikopter w ogniu&lt;/i&gt;). Świetnie się ogląda z jego głosem dwa klasyki Polańskiego: &lt;i&gt;Dziecko Rosemary&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Chinatown&lt;/i&gt;. Jego wersja &lt;i&gt;Pół żartem pół serio &lt;/i&gt;z Polsatu bardziej mnie rozbawiła niż wersja Stanisława Olejniczaka z TVP. Dwukrotnie czytał &lt;i&gt;Szklaną pułapkę&lt;/i&gt; - z tłumaczeniem Tomasza Beksińskiego w TVP1 i Artura Nowaka w Polsacie. Kiedyś próbował sił w tłumaczeniu na żywo ceremonii oscarowych, ale nie sprawdził się w tej funkcji. Najbardziej popularny w epoce kaset VHS (lata 90-te).&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh4.googleusercontent.com/-hV5EEg6eJOM/TgtE21ntrvI/AAAAAAAADBc/U1nh32ntKVg/s128/102421.1.jpg" width="90" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Andrzej Matul&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Specjalizuje się w spokojnych filmach z odrobiną ironii i poezji, takich jak &lt;i&gt;Stowarzyszenie Umarłych Poetów&lt;/i&gt;. Niepokojący głos pasujący do filmów tajemniczych i mrocznych (&lt;i&gt;Piknik pod Wiszącą Skałą&lt;/i&gt;). Jego dostojny i elegancki głos świetnie się sprawdza w melodramatach i filmach kostiumowych (&lt;i&gt;Przeminęło z wiatrem, Wojna i pokój&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Tess&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Gladiator&lt;/i&gt;). Świetnie oglądało się z jego głosem pełen akcji i humoru film przygodowy &lt;i&gt;Poszukiwacze zaginionej arki&lt;/i&gt;. Łagodny i ciepły głos idealny także w komediach romantycznych, zarówno tych starych (&lt;i&gt;Słomiany wdowiec&lt;/i&gt;), jak i nowszych (&lt;i&gt;Bezsenność w Seattle&lt;/i&gt;). Film akcji &lt;i&gt;Rambo: Pierwsza krew&lt;/i&gt; dzięki jego barwie głosu wyglądał na coś więcej niż typowe kino akcji. Znany także z serialu &lt;i&gt;Gotowe na wszystko&lt;/i&gt; oraz z pełnego wulgaryzmów serialu &lt;i&gt;South Park&lt;/i&gt; (w tłumaczeniu Elżbiety Gałązki-Salamon). &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh6.googleusercontent.com/-o4C2J0E0LSk/TgtD4QXNjBI/AAAAAAAADBM/DuJe2c-qUOw/s128/06.jpg" width="&amp;lt;a" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Stanisław Olejniczak&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Pełen powagi głos pasujący do dramatów i filmów obyczajowych oraz filmów pozbawionych dynamizmu. Zdarza mu się jednak czytać szybko, dopasowując do komediowej konwencji, czego przykładem jest sitcom &lt;i&gt;'Allo 'Allo!&lt;/i&gt; Dobrze sobie poradził w filmach, które oprócz powagi zawierały odrobinę absurdalnego humoru, jak western &lt;i&gt;Mały Wielki Człowiek &lt;/i&gt;i angielska komedia &lt;i&gt;Cztery wesela i pogrzeb&lt;/i&gt;. Niestety jego głos kojarzy się przede wszystkim z &lt;i&gt;Modą na sukces.&lt;/i&gt; Przez wiele lat czytał kiczowate dialogi tego serialu i być może jest jedyną osobą, która oglądała wszystkie odcinki (jak na razie polska telewizja wyemitowała ich ponad 5000). Oprócz długich seriali czyta także w bardzo długich, monumentalnych filmach, tj. &lt;i&gt;Przeminęło z wiatrem&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ben-Hur&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Dawno temu w Ameryce&lt;/i&gt;. Specjalista od sentymentalnych i melancholijnych klimatów oraz filmów pełnych patosu, które z jego głosem brzmią jeszcze bardziej patetycznie niż w rzeczywistości (&lt;i&gt;Rzymskie wakacje&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Pożegnanie z Afryką&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Tańczący z wilkami&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Forrest Gump&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; Titanic&lt;/i&gt;).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh4.googleusercontent.com/-oGLbcmhO_TM/TgtD6VKnAHI/AAAAAAAADBU/Cr9F9aC29io/s128/09.jpg" width="90" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Piotr Borowiec&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zrównoważony, spokojny głos sprawdza się we wszystkich gatunkach i  dlatego jest to lektor obecnie najbardziej rozchwytywany, można go  usłyszeć w wielu programach telewizyjnych niemal o każdej porze. Czytał w westernach (&lt;i&gt;Pat Garrett i Billy Kid&lt;/i&gt;), komediach (&lt;i&gt;Kevin sam w domu&lt;/i&gt;), filmach z dużą ilością przekleństw (&lt;i&gt;Pulp Fiction&lt;/i&gt;), filmach kostiumowych (&lt;i&gt;Anna i król&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Duma i uprzedzenie&lt;/i&gt;), historycznych (&lt;i&gt;Ben-Hur&lt;/i&gt;), przygodowych (&lt;i&gt;Ostatni Mohikanin&lt;/i&gt; w tłumaczeniu Tomasza Beksińskiego), mrocznej i brutalnej fantastyce (&lt;i&gt;Sin City&lt;/i&gt;), serialach sensacyjnych lub kryminalnych (&lt;i&gt;24 godziny, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;CSI: Miami&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Detektyw Monk&lt;/i&gt;), serialach fantasy (&lt;i&gt;Herkules&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Xena&lt;/i&gt;), a także w serialu z trudną terminologią medyczną (&lt;i&gt;Ostry dyżur&lt;/i&gt;). Potrafi się tak wpasować w klimat, że jego głos jest niezauważalny dla widzów, zupełnie nie przeszkadza i nie irytuje. Barwa głosu, dykcja, sposób akcentowania świadczą o tym, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh6.googleusercontent.com/-Na_ikQBU3wQ/TgtE9UdtScI/AAAAAAAADBs/91m6uo9AS_4/s128/rmvbusters_32541.jpg" width="90" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;b&gt;Tomasz Knapik&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Twardy, szorstki głos pasujący do sensacji z dużą dawką przemocy i wulgarnych tekstów. Przede wszystkim znany jako głos Chucka Norrisa. Głos władczy, wzbudzający respekt, często zbyt donośny, katujący uszy. Przykłady:&lt;i&gt; Stąd do wieczności&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Dwunastu gniewnych ludzi&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Szczęki&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Żywot Briana&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Terminator&lt;/i&gt;, seriale &lt;i&gt;Strażnik Teksasu&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Świat według Bundych&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Benny Hill&lt;/i&gt;. Pamiętny z czasów popularności kaset video, przeczytał wówczas &lt;i&gt;Pulp Fiction&lt;/i&gt;, do którego polską wersję językową stworzyła Elżbieta Gałązka-Salamon. Można go usłyszeć w serii reklam piwa Tyskie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=2790475409336911789" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="100" src="https://lh4.googleusercontent.com/-lUrDG00cIvY/TgtD5kTyvAI/AAAAAAAADBQ/P_O1ZnuoEF8/s128/08.jpg" width="90" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Jacek Brzostyński&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Łagodny i ciepły głos sprawia, że często czyta komedie, potrafi z dużą powagą przeczytać absurdalne teksty, takie jak w filmach z Leslie'm Nielsenem. Akcentuje sylaby, stosuje aktorskie chwyty, co nie zawsze wpływa dobrze na odbiór filmu. Potrafi manewrować głosem - można wyczuć w jego głosie, czy film jest komedią czy filmem sensacyjnym. Przykłady: &lt;i&gt;Miłość, szmaragd i krokodyl&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Naga broń&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Dzień świstaka&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Dzień próby&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Zawód szpieg&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ostatni samuraj&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Piraci z Karaibów&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Kill Bill&lt;/i&gt; oraz seriale &lt;i&gt;Drużyna A&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Zagubieni&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Postscriptum &lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Tomasz Magier, Janusz Kozioł i Radosław Popłonikowski to trzej lektorzy, których najbardziej nie lubię słuchać i kiedy ich słyszę mam zamiar przełączyć na inny program. Niestety Magier czytał czasami w dobrych filmach, takich jak &lt;i&gt;Nędzne psy,&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Rocky&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Konwój, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Śmierć na Nilu&lt;/i&gt; i na szczęście nie udało mu się ich zepsuć. Kozioł czytał m.in. w &lt;i&gt;Wejściu smoka&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Blues Brothers&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Gliniarzu z Beverly Hills,&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Młodych gniewnych&lt;/i&gt;, zaś Popłonikowski w &lt;i&gt;Gwiezdnych wojnach&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Powrocie do przyszłości&lt;/i&gt; i serialu &lt;i&gt;MacGyver&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast lektorzy, których cenię wysoko to także, oprócz ośmiu wymienionych wyżej, nieżyjący już niestety: &lt;b&gt;Marek Gajewski&lt;/b&gt; (&lt;i&gt;Ojciec chrzestny&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Nieoczekiwana zmiana miejsc&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Niekończąca się opowieść, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Książę w Nowym Jorku&lt;/i&gt;) i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jerzy Rosołowski &lt;/span&gt;(&lt;i&gt;Ostatni pociąg z Gun Hill&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; Działa Nawarony&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Omen&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Koszmar z ulicy Wiązów&lt;/i&gt;). Nieco zapomnianym lektorem z bardzo dobrą barwą głosu jest &lt;b&gt;Władysław Frączak&lt;/b&gt; (&lt;i&gt;Przeminęło z wiatrem&lt;/i&gt; w tłumaczeniu Elżbiety Gałązki-Salamon, &lt;i&gt;Trzej muszkieterowie&lt;/i&gt; z 1948 roku, &lt;i&gt;Maska Zorro&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Truman Show&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Zielona mila&lt;/i&gt;). Ostatnio można go usłyszeć przeważnie na TCMie. Zaś na Polonii 1 od czasu do czasu można usłyszeć &lt;b&gt;Jana Suzina&lt;/b&gt;, czytającego kwestie z klasycznych westernów (&lt;i&gt;Dolina zemsty&lt;/i&gt;) lub thrillerów (&lt;i&gt;Przylądek strachu&lt;/i&gt;).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Linki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uUq-8lv6v3k" target="_blank"&gt;Lektorzy - próbki głosów&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1gfBzpB7qY0&amp;amp;feature=related" target="_blank"&gt;Zawód Lektor 1/3&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=AH4A8ueVrb0&amp;amp;feature=related" target="_blank"&gt;Zawód Lektor 2/3&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=7P2Y0KgVcag&amp;amp;feature=fvwrel" target="_blank"&gt;Zawód Lektor 3/3&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2790475409336911789?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2790475409336911789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/zawod-lektor.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2790475409336911789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2790475409336911789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/07/zawod-lektor.html' title='Zawód Lektor'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-YtleIAgR1Jg/TgtD7uJGtUI/AAAAAAAADBY/WOVIe4uIsGk/s72-c/30_30_gudowski_m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-6581712951248545706</id><published>2011-06-27T12:50:00.002+02:00</published><updated>2011-06-27T13:12:20.461+02:00</updated><title type='text'>Essential Killing</title><content type='html'>&lt;b&gt;Essential Killing&lt;/b&gt; (2010), reż. Jerzy Skolimowski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lkyNK4po1J8/TgS9vaeAJlI/AAAAAAAADAc/heJ6MTDMrFg/s1600/essential_killing.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-lkyNK4po1J8/TgS9vaeAJlI/AAAAAAAADAc/heJ6MTDMrFg/s200/essential_killing.jpg" width="112" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zawsze lubiłem filmy przygodowe opowiadające o polowaniu na człowieka i ucieczce przez bezkresne pustkowia. Taki temat to znakomity materiał na film, bo z jednej strony może być pretekstem do stworzenia trzymającego w napięciu i dostarczającego wrażeń filmu akcji, a z drugiej strony ten temat można wykorzystać w celach artystycznych - ucieczka i polowanie mogą symbolizować zwierzęcą walkę o przetrwanie, gdzie ludzie jak wilki walczą o pożywienie, zabijając po to, by przetrwać. Takie filmy jak &lt;i&gt;Śmiertelne polowanie&lt;/i&gt; (1981), &lt;i&gt;Ścigany&lt;/i&gt; (1993) i &lt;i&gt;Jeniec: Tak daleko jak nogi poniosą&lt;/i&gt; (2001) to znakomite filmy o człowieku, który z różnych powodów staje się ściganą zwierzyną - zmuszony jest uciekać i walczyć o życie w trudnych warunkach, poszukiwany przez żądnych krwi osobników, dla których schwytanie człowieka jest celem życia lub sprawą honoru. W tych filmach nie przeszkadza wtórność i przewidywalność, gdyż sposób realizacji jest mistrzowski, powodujący u widzów emocje i napięcie. Ciekawym filmem jest także &lt;i&gt;Człowiek w dziczy&lt;/i&gt; (1971), w którym mamy do czynienia z sytuacją odwrotną - samotny bohater ściga ludzi, którzy zostawili go na pewną śmierć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W historii afgańskiego uciekiniera był potencjał i można było zrobić przykuwający uwagę dramat o człowieku, który za wszelką cenę pragnie przetrwać. Nie kibicujemy mu, nie wiemy kim on jest, nie wiemy nawet jak się nazywa, gdyż nie mówi ani słowa. Być może brał udział w zamachach bombowych, ryzykując życie dla fanatycznych przekonań. Być może znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie i chciałby udowodnić swoją niewinność (temu jednak przeczą sceny zabijania). Wiemy tylko, że nie zamierza on zginąć w obskurnym więzieniu, torturowany przez obcych, których nie rozumie. Wykorzystuje więc szansę, by uciec i jak najdłużej przeżyć na wolności. Widać u niego zawziętość i determinację, mimo że zaczyna pojmować, iż znalazł się w beznadziejnej sytuacji, z której nie ma wyjścia. Samotny, w obcym kraju, nie ma dokąd uciec, musi sobie radzić w trudnych warunkach, walcząc nie tylko z ludźmi, ale także z mrozem i głodem. Musi działać instynktownie, by przeżyć, a jego narzędziem służącym do walki jest przemoc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak na film wyróżniony na trzech festiwalach jest to produkcja mocno  rozczarowująca, mająca niewiele wyraźnych zalet. Minimum dialogów i skupienie całej uwagi na jednym bohaterze wskazują na  kino ambitne, nieco filozoficzne, poetyckie i symboliczne. Ten  minimalizm pasował tu idealnie, ale jednak czegoś zabrakło. Scenariusz jest  banalny, pozbawiony napięcia i logiki. Nielogiczne jest np. zbyt łatwe  pozbycie się kajdanek - w skradzionym samochodzie Afgańczyk znajduje przedmiot, za pomocą którego otwiera kajdanki bez żadnych problemów. Beznadziejny i zupełnie niepotrzebny jest epizod z udziałem Emmanuelle Seigner, zaś szczytem głupoty jest scena z kobietą karmiącą dziecko piersią. Nie mam pojęcia, co reżyser chciał przekazać, ale liczne wydarzenia wskazują, że to jednak miał być film akcji - świadczą o tym takie sceny jak ta, w której Afgańczyk wpada w sidła, po czym biegnie dalej albo ta, w której uciekając przed psem ześlizguje się z góry wpadając do zimnej wody, po czym (oczywiście) kontynuuje ucieczkę. Skolimowski pokazał bezrefleksyjną ucieczkę donikąd, która nie dostarcza emocji ze względu na mechaniczne mnożenie atrakcji i banalne pokonywanie przeciwności losu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była szansa, że film  Skolimowskiego spełni oczekiwania widzów, wpisując się w nurt  interesujących, wymienionych w pierwszym akapicie, filmów sensacyjno-przygodowych.  Reżyser jest doświadczony i ambitny, aktor (Vincent Gallo) jest pełen  zaangażowania i potrafi wyrazić emocje bez słów, a temat afgańskich terrorystów i tajnych więzień CIA jest  tematem aktualnym i nowatorskim. Skolimowski zmarnował jednak tę szansę -  jak na film sensacyjno-przygodowy &lt;i&gt;Essential Killing&lt;/i&gt; jest filmem niewciągającym i wyreżyserowanym drętwo, bez polotu, a jak na kino artystyczne jest nieprzemyślany i irytujący. Największym atutem są zdjęcia - sugestywne i  klimatyczne, pełne kontrastów, zrealizowane w różnym stylu, w różnej  konwencji i tonacji. Efektowne sekwencje sfilmowane z powietrza na  afgańskiej pustyni, obskurne więzienie, nocna ucieczka, widowiskowe  sekwencje na zaśnieżonych pustkowiach i w polskich lasach, oniryczne  retrospekcje oraz symboliczny finał. To wszystko świadczy o  wszechstronności operatora. Oceniając film jako całość jest to, moim zdaniem, produkcja przeciętna, zrealizowana bez pomysłu. Przemoc nie jest uzasadniona, akcja toczy się flegmatycznie, a poszczególne sceny zamiast trzymać w napięciu drażnią i powodują irytację.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-6581712951248545706?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/6581712951248545706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/essential-killing.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6581712951248545706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6581712951248545706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/essential-killing.html' title='Essential Killing'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-lkyNK4po1J8/TgS9vaeAJlI/AAAAAAAADAc/heJ6MTDMrFg/s72-c/essential_killing.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-921065382880463143</id><published>2011-06-27T12:49:00.001+02:00</published><updated>2011-06-27T13:11:46.385+02:00</updated><title type='text'>Podwójne ubezpieczenie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Double Indemnity&lt;/b&gt; [powieść, 1936]&lt;br /&gt;Autor: James M. Cain&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-A4BHfzLWsI8/TgXeyU4b5qI/AAAAAAAADAg/ZvpM626gSQA/s1600/Cain-DoubleMM.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-A4BHfzLWsI8/TgXeyU4b5qI/AAAAAAAADAg/ZvpM626gSQA/s200/Cain-DoubleMM.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytuł jest znany z historii kina, gdyż Billy Wilder zrealizował taki film w 1944 roku. Film wyróżniono 7 nominacjami do Oscara i ogłoszono punktem kulminacyjnym nurtu czarnego kryminału lat 40-tych. Tego filmu jeszcze nie widziałem, dlatego chciałbym napisać o pierwowzorze literackim - znakomitej powieści kryminalnej Jamesa M. Caina. I chyba właśnie dlatego, że nie znałem wersji filmowej i nie wiedziałem czego się spodziewać, powieść szczególnie mi się spodobała. Nie mogę tego powiedzieć o innej powieści Caina &lt;i&gt;Listonosz dzwoni zawsze dwa razy &lt;/i&gt;z 1934 roku, która nie zrobiła na mnie wrażenia, dlatego że znałem już wcześniej bardzo dobrą adaptację tej książki, dokonaną przez Taya Garnetta w 1946 roku (&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/01/listonosz-dzwoni-zawsze-dwa-razy.html"&gt;link&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Podwójne ubezpieczenie&lt;/i&gt; to pełen suspensu wzorowy kryminał, różniący się jednak od utworów Agaty Christie, Raymonda Chandlera i Dashiella Hammetta, gdyż tożsamość mordercy jest znana od początku, nie musimy się zastanawiać, kto zabił, a mimo to historia jest skonstruowana i napisana w taki sposób, że czytelnik odczuwa ogromny niepokój. Raymond Chandler, który zaadaptował tę powieść na potrzeby kina, pisząc scenariusz filmu Wildera, powiedział, że &lt;i&gt;Podwójne ubezpieczenie&lt;/i&gt; jest warte przeczytania nawet wówczas, gdy ktoś wyrwie ostatni rozdział. I jest to prawda, gdyż zakończenie tej historii można sobie samemu dopowiedzieć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;James Cain doskonale opowiedział historię o ludzkiej chciwości, morderstwie doskonałym oraz próbach przechytrzenia agencji ubezpieczeniowej i wymiaru sprawiedliwości. Agent ubezpieczeniowy planuje dokonać zbrodni z dwóch powodów: pieniędzy i kobiety. Zbrodnia jednak nie popłaca, więc nie zdobędzie ani jednego ani drugiego. Podobnie było w książce &lt;i&gt;Listonosz dzwoni zawsze dwa razy&lt;/i&gt;, więc powieść &lt;i&gt;Podwójne ubezpieczenie&lt;/i&gt; jest poniekąd wariacją na ten sam temat. Wydaje się jednak książką lepiej napisaną, bardziej przemyślaną, z ciekawszą i bardziej skomplikowaną intrygą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najciekawsze nie jest jednak rozwiązanie intrygi, ale opis drobiazgowego planowania, przygotowywania alibi, dokonania morderstwa i późniejszego strachu przed zdemaskowaniem. Każdy popełnia błędy, ale niektóre błędy mogą drogo kosztować. Każdy jest zdolny do popełnienia zbrodni, nawet osoba o nieposzlakowanej opinii, mająca dobrą posadę w dobrej firmie. Zaskakuje zuchwałość bohaterów i dążenie do stabilności życiowej za  pomocą zbrodniczych planów. Pomiędzy parą bohaterów dochodzi do typowego  konfliktu z powodu zdenerwowania napiętą sytuacją, lęku przed policją, a  może i wyrzutów sumienia. Ten konflikt główny bohater kwituje jednym  zdaniem: „Jedna kropla strachu wystarczy, więcej nie trzeba, by zmienić  miłość w nienawiść”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść Caina to ostrzeżenie przed zgubnym wpływem wyrachowanych kobiet, przez które można stać się nieświadomie 'pionkiem w grze o fortunę'. To także historia o tym, by nie ulegać pokusie, która może doprowadzić do nieszczęścia, przyczynić się do upadku, zniszczyć cenne wartości moralne. Aby schwytać morderców policja nie musi się zbytnio wysilać, gdyż człowiek, nawet jeśli precyzyjnie zaplanował zbrodnię, może wpaść przez własną nieostrożność, nadmierną pewność siebie i niezdolność wyciągania wniosków z własnych błędów. I o tym właśnie opowiada nie tylko &lt;i&gt;Podwójne ubezpieczenie&lt;/i&gt;, ale także &lt;i&gt;Listonosz dzwoni zawsze dwa razy&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-921065382880463143?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/921065382880463143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/podwojne-ubezpieczenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/921065382880463143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/921065382880463143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/podwojne-ubezpieczenie.html' title='Podwójne ubezpieczenie'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-A4BHfzLWsI8/TgXeyU4b5qI/AAAAAAAADAg/ZvpM626gSQA/s72-c/Cain-DoubleMM.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4089645167040105049</id><published>2011-06-22T10:24:00.017+02:00</published><updated>2011-07-30T11:35:46.982+02:00</updated><title type='text'>Trzej muszkieterowie</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Three Musketeers&lt;/b&gt; (1948), reż. George Sidney&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3s4zJV5jBEs/TgCNOs7rgvI/AAAAAAAAC_g/bIoIJyiSksY/s1600/musketeers.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-3s4zJV5jBEs/TgCNOs7rgvI/AAAAAAAAC_g/bIoIJyiSksY/s200/musketeers.jpg" width="139" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ekranizacja powieści Alexandra Dumasa, zrealizowana w Technicolorze z udziałem doborowej obsady. Film brawurowy i dynamiczny pełen akrobacji i pojedynków. Akcja, przygoda i humor, burzliwe romanse i podstępne intrygi, pełni energii muszkieterowie i sztywni arystokraci. Skomplikowane relacje między ludźmi, kradzież diamentowych spinek królowej, pojedynki w obronie honoru i sprawiedliwości. Wydarzenia rozgrywają się między Francją i Anglią, a przeciwnikami tytułowych kawalerzystów są ciekawe i wyraziste czarne charaktery: nikczemna hrabina, ukrywająca mroczną tajemnicę z przeszłości oraz podstępny kardynał, uzurpujący sobie prawo do rządzenia krajem. Chociaż można odnieść wrażenie, że usunięcie niektórych wątków z powieści nie wyszło na dobre tej produkcji to trzeba przyznać, że jak na film płaszcza i szpady jest to produkcja bardzo solidna, świetnie zrealizowana i dostarczająca rozrywki na wysokim poziomie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wysoki poziom prezentują aktorzy, a szczególnie Gene Kelly. D'Artagnan w jego wykonaniu jest bohaterem niezwykle żywiołowym, świetnie posługującym się szpadą i z odpowiednią brawurą pokonujący swoich przeciwników. Posiada jednak wady i słabości jak każdy człowiek, i ulega urokowi Milady, mimo ostrzeżeń przyjaciela, Atosa. Lana Turner ze swoim złowieszczym uśmiechem i ponurym, pełnym podejrzliwości spojrzeniem jest idealnym czarnym charakterem. Mimo że na ekranie nie widać zbrodni, jakich dokonuje hrabina de Winter to widz ani przez chwilę nie wątpi, że to kobieta zepsuta, podstępna i pełna wad. Robi wrażenie jej przemiana z dumnej hrabiny w bezradną i słabą więźniarkę błagającą o litość. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Imponujące jest to, jak zręcznie Robert Planck, odpowiedzialny za warstwę wizualną, stosuje kolorowe zdjęcia, wprowadzając mroczny klimat do ujęć z udziałem Milady. Osoby nieznające się na historii kina i niekojarzące dawnych aktorów na pewno nie domyśliliby się, że film pochodzi z lat 40-tych. Z dużym wyczuciem sfilmowane są: wystawne dekoracje i scenografia, piękne kostiumy, skromne karczmy oraz mroczne uliczki, zaułki i pomieszczenia, które stosownie do sytuacji są oświetlone lub nie. Świetnie patrzy się na sceny walk, zarówno we wnętrzach jak i w plenerach (np. walka nad brzegiem morza oraz bijatyka  w karczmie pod koniec filmu), zaś scena z katem wygląda jak wyjęta z jakiegoś stylowego horroru.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać można nakręcić dobry film przygodowy za niewielkie pieniądze. Bo to, że budżet był ograniczony świadczy chociażby krótka i kameralna scena oblężenia La Rochelle - parę salw armatnich i koniec bitwy. Sceny rozgrywające się w plenerach XVII-wiecznej Francji i Anglii powstawały na kalifornijskich ranczach, zaś uliczki i budynki to wnętrza wytwórni MGM. Być może ten ograniczony budżet spowodował, że film zdobył tylko jedną nominację do Oscara (za zdjęcia). Ale ta kameralność zupełnie nie przeszkadza, gdyż widać, że film zrobiony jest z pasją, dużą sprawnością realizacyjną i wyczuciem gustów publiczności. Wspaniałe widowisko, które, mimo skrótów i uproszczeń, jest jedną z najlepszych adaptacji &lt;i&gt;Trzech muszkieterów&lt;/i&gt; Alexandra Dumasa - ex aequo z wersją Richarda Lestera z 1973 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-giRs81J4Qrw/TgGgNTNquzI/AAAAAAAAC_k/_lToN6rn_eU/s1600/tumblr_lhpvkeJqHL1qzsuffo1_500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://1.bp.blogspot.com/-giRs81J4Qrw/TgGgNTNquzI/AAAAAAAAC_k/_lToN6rn_eU/s200/tumblr_lhpvkeJqHL1qzsuffo1_500.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5Q4aB8p9JGU/TgGgbMU58xI/AAAAAAAAC_o/l55Zi9AgeEc/s1600/PHOTO_13786880_66470_23811212_ap.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://1.bp.blogspot.com/-5Q4aB8p9JGU/TgGgbMU58xI/AAAAAAAAC_o/l55Zi9AgeEc/s200/PHOTO_13786880_66470_23811212_ap.jpg" style="cursor: move;" width="280" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;The Three Musketeers&lt;/b&gt; (USA 1948, 125 minut)&lt;br /&gt;reżyseria: George Sidney; scenariusz: Robert Ardrey na podstawie powieści Alexandra Dumasa ojca; producent: Pandro S. Berman (Metro-Goldwyn-Mayer); zdjęcia: Robert Planck; montaż: Robert J. Kern, George Boemler; scenografia: Cedric Gibbons, Malcolm Brown, &lt;i&gt;dekoracja wnętrz:&lt;/i&gt; Edwin B. Willis; kostiumy: Walter Plunkett; muzyka: Herbert Stothart, [Piotr Czajkowski]; efekty specjalne: Warren Newcombe&lt;br /&gt;&lt;b&gt;obsada:&lt;/b&gt; Lana Turner (&lt;i&gt;Lady de Winter&lt;/i&gt;), Gene Kelly (&lt;i&gt;D'Artagnan&lt;/i&gt;), June Allyson (&lt;i&gt;Constance&lt;/i&gt;), Van Heflin (&lt;i&gt;Atos&lt;/i&gt;), Angela Lansbury (&lt;i&gt;królowa Anna&lt;/i&gt;), Frank Morgan (&lt;i&gt;król Ludwik XIII&lt;/i&gt;), Vincent Price (&lt;i&gt;Richelieu&lt;/i&gt;), Keenan Wynn (&lt;i&gt;Planchet&lt;/i&gt;), John Sutton (&lt;i&gt;książę Buckingham&lt;/i&gt;), Gig Young (&lt;i&gt;Portos&lt;/i&gt;), Robert Coote (&lt;i&gt;Aramis&lt;/i&gt;), Reginald Owen (&lt;i&gt;Treville&lt;/i&gt;), Ian Keith (&lt;i&gt;Rochefort&lt;/i&gt;), Patricia Medina (&lt;i&gt;Kitty&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-4089645167040105049?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/4089645167040105049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/trzej-muszkieterowie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4089645167040105049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/4089645167040105049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/trzej-muszkieterowie.html' title='Trzej muszkieterowie'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3s4zJV5jBEs/TgCNOs7rgvI/AAAAAAAAC_g/bIoIJyiSksY/s72-c/musketeers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-2471225571159291171</id><published>2011-06-22T10:24:00.016+02:00</published><updated>2011-07-25T11:36:59.556+02:00</updated><title type='text'>Władaj Brytanio</title><content type='html'>&lt;b&gt;Rule Britannia&lt;/b&gt; [powieść, 1972]&lt;br /&gt;Autorka: Daphne du Maurier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qErKqUrUZw8/TgBFVcDeXpI/AAAAAAAAC_U/3tT1I5mlYMw/s1600/rule-britannia-daphne-du-maurier-paperback-cover-art.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-qErKqUrUZw8/TgBFVcDeXpI/AAAAAAAAC_U/3tT1I5mlYMw/s200/rule-britannia-daphne-du-maurier-paperback-cover-art.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Utwory Daphne du Maurier trudno zaklasyfikować do konkretnego gatunku. Autorka, uważana za mistrzynię horroru, nie stosuje typowych dla horroru chwytów, unika efektownych zwrotów akcji i opisywania brutalnych szczegółów. W jej powieściach jest wyczuwalna groza, ale jest ona subtelna, delikatna, zaś źródłem niepokoju i napięcia nie są zjawiska nadprzyrodzone, tylko mroczna strona ludzkiej natury. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Władaj Brytanio&lt;/i&gt; pokazuje mieszkańców Kornwalii, którzy stają w obliczu niezwykłej sytuacji. Ich kraj połączył się ze Stanami Zjednoczonymi. Politycy zapewniają, że ta unia może przynieść tylko korzyści, ale działania Amerykanów stają się coraz bardziej niepokojące. Anglicy mają powody przypuszczać, że unia dwóch anglojęzycznych narodów jest kłamstwem, mającym na celu podporządkowanie sobie kraju, na którym można wiele zarobić. W Wielkiej Brytanii są przecież wspaniałe zabytki, których historia sięga wiele wieków wstecz, kiedy Stanów jeszcze nie było. Wszelkie próby sprzeciwu oraz nakłanianie do sabotażu i rebelii mogą doprowadzić do rozlewu krwi, do wojny. Czy warto się więc sprzeciwiać panującemu porządkowi? Jak daleko można się posunąć, kiedy widać, że życiu najbliższym zagraża niebezpieczeństwo lub niewola? Czy śmierć jednego człowieka mniej obciąża sprawcę niż zabicie wielu ludzi w jednym wybuchu? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bohaterami powieści nie są jednak żołnierze, zastanawiający się czy rozpętać wojnę. Zbiorowym bohaterem książki jest liczna rodzina oraz jej sąsiedzi, farmerzy. W centrum uwagi jest 20-letnia dziewczyna, jej babcia oraz gromadka adoptowanych dzieci. Czy taka ekipa jest w stanie sprzeciwić się władzom i wykurzyć nieproszonych gości (Amerykanów) ze swojego kraju? Zarówno okupanci jak i Kornwalijczycy mają swoje racje i motywy, i aby osiągnąć cel zmuszeni są stosować metody, niekorzystne dla drugiej strony, powodujące konflikt. Przez długi czas wyczuwa się, że wkrótce musi nadejść przełomowy moment, który zmieni panującą sytuację. Powstaje zjawisko, które pisarka nazwała efektem kuli śniegowej: &lt;i&gt;Ktoś popchnie małą śnieżkę, a potem ona nabiera przyśpieszenia, zagarnia   po drodze coraz więcej śniegu i nagle powstaje lawina, giną ludzie i   ich dobytek&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Daphne du Maurier okazała się doskonałą obserwatorką ludzkich zachowań. Opisała ciekawe charaktery: dzieci, młodzież, a także starców, którzy swoją energią i kreatywnością dorównują ludziom młodym. Natomiast relacje pomiędzy bohaterami są nieco skomplikowane, ale przekonujące. Bywa też tak, że za pomocą wstawek historycznych autorka próbuje oceniać ludzi jako  żądne krwi i pragnące władzy społeczeństwo. Przykładem na to jest fragment: &lt;i&gt;Nie ma sensu zagłębiać się w historię, opowiadać o upadku Rzymu, o  chorym społeczeństwie sprzed dwóch tysięcy lat, które żłopało wino i  przyglądało się walkom gladiatorów, podczas gdy chrześcijanie tłoczyli  się w katakumbach. Ci sami chrześcijanie po dojściu do władzy palili  przecież ludzi na stosach, łamali ich kołami&lt;/i&gt;.  I chociaż w powieści nie ma brutalnych tortur ani palenia na stosach to wcale nie oznacza, że społeczeństwo bardzo się zmieniło. Współcześni ludzie, tak jak i bohaterowie książki, marzą o władzy, a kiedy widzą, że coś im przeszkadza w osiągnięciu celu gotowi są zabijać lub stosować psychiczne tortury (ograniczanie dostępu do wody i prądu, aresztowania, telefony na podsłuchu, szlabany na drogach).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Daphne du Maurier była niezwykle utalentowaną, ale niestety niedocenianą pisarką. Być może nigdy nie odniosłaby sukcesu, gdyby Alfred Hitchcock nie zekranizował &lt;i&gt;Rebeki&lt;/i&gt;. I chociaż jej opowiadania są czasami nudne to nie mogę tego powiedzieć o powieściach. Kiedy pisała powieść to dawała z siebie bardzo dużo, wykazując się ogromnym talentem, znajomością ludzkiej psychiki i dużą wiedzą na temat historii swojego kraju. Miała specyficzny, rozpoznawalny styl, łączący różne motywy i gatunki, mroczną tajemnicę z romansem gotyckim, thriller z dramatem psychologicznym. Nie unikając ironii i humoru opowiadała o zwykłych ludziach, próbujących zrozumieć otaczający ich świat oraz motywy, jakie kierują postępowaniem obywateli. &lt;i&gt;Władaj Brytanio&lt;/i&gt; to nie jest na pewno najlepsza książka pisarki, ale i tak warto ją przeczytać. Jest to powieść interesująca, trzymająca w napięciu i mówiąca wiele na temat kondycji współczesnego człowieka w cywilizowanym świecie, w którym żądza władzy i pragnienie wolności są silniejsze niż wola życia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-2471225571159291171?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/2471225571159291171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/wadaj-brytanio.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2471225571159291171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/2471225571159291171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/wadaj-brytanio.html' title='Władaj Brytanio'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qErKqUrUZw8/TgBFVcDeXpI/AAAAAAAAC_U/3tT1I5mlYMw/s72-c/rule-britannia-daphne-du-maurier-paperback-cover-art.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-9075601402611660511</id><published>2011-06-18T10:16:00.000+02:00</published><updated>2011-06-18T10:16:56.860+02:00</updated><title type='text'>Psychopata</title><content type='html'>&lt;b&gt;Copycat&lt;/b&gt; (1995), reż. Jon Amiel&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YzSIQKKydi8/TfsD_v2S7vI/AAAAAAAAC-w/UEdIWGke79c/s1600/Copycat.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-YzSIQKKydi8/TfsD_v2S7vI/AAAAAAAAC-w/UEdIWGke79c/s200/Copycat.jpg" width="153" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Thriller o naśladowcy (copycat) nie mógł się ustrzec naśladowania wzorców z innych thrillerów. Jednak trzymający w napięciu scenariusz i sprawna reżyseria powodują, że ten dreszczowiec ogląda się z ogromnym zainteresowaniem. Można też dojść do wniosku, że ten film wcale nie ustępuje najlepszym przedstawicielom gatunku, takim jak &lt;i&gt;Siedem&lt;/i&gt;. No bo niby w czym miałby ustępować. Są tu ciekawi bohaterowie różnych profesji (psycholog, policjanci, mordercy), jest trochę na temat historii i działania słynnych seryjnych morderców, są liczne niewinne ofiary, jest krew oraz inne „atrakcje” tylko dla dorosłych widzów (podrzynanie gardeł, wieszanie itp.), jest wreszcie pełen emocji i po mistrzowsku zrealizowany finał, w którym trudno przewidzieć ruchy bohaterów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Główną bohaterką jest pani psycholog, dr Helen Hudson, więc policjanci musieli zostać przedstawieni jako ludzie niezbyt bystrzy, którzy nie widzą tego, co może ich doprowadzić na ślad zabójcy. Helen&amp;nbsp; przed laty spotkała się oko w oko z zabójcą, który na jej oczach zabił policjanta. Od tamtej pory boi się wychodzić z domu, ale wkrótce jej doświadczenie z seryjnymi mordercami okaże się pomocne przy rozwiązywaniu sprawy okrutnych zbrodni. Zdaje sobie sprawę, że pomagając policji jeszcze bardziej naraża się na niebezpieczeństwo, ale żeby żyć bezpiecznie i w spokoju musi pokonać strach i raz jeszcze stanąć oko w oko ze złem, reprezentowanym przez psychopatę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenarzyści z dużą inwencją i w sposób profesjonalny skonstruowali fabułę, poczynając od świetnego prologu poprzez działania psychopaty, śledztwo stopniowo prowadzące do rozwiązania, na zaskakujących kulminacjach i ekscytującym finale kończąc. Nie musimy się zastanawiać, kto jest mordercą, bo dość szybko się tego dowiadujemy, a jednak cały czas jesteśmy trzymani w ogromnej niepewności, z niepokojem obserwując wydarzenia, próbując przewidzieć rozwój wypadków. Czy psychopata okaże się sprytniejszy od przedstawicieli prawa? Naśladując innych morderców może unikać błędów swoich poprzedników, więc aby go przechytrzyć i unieszkodliwić należy umieć przewidzieć jego działania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Twórcy doskonale wykreowali klimat ciągłego zagrożenia. Kiedy zaczynają  ginąć młode kobiety nie tylko bohaterowie filmu odczuwają niepokój,  widzom także udziela się ten strach i lęk przed czającym się, sugerowanym przez operatora kamery, zagrożeniem.  Śledztwo zostało poprowadzone przez scenarzystów w sposób inteligentny -  dość przekonująco wyjaśniono, dlaczego pomoc Helen Hudson jest  niezbędna. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że to osoba na właściwym  miejscu, mimo iż jako psycholog powinna umieć zachować zimną krew, a nie chować się po kątach. Jej strach jest jednak uzasadniony, wynika z traumatycznych przeżyć, które zostały świetnie pokazane w prologu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak w prawie każdym filmie o zbrodni i szaleńcach także u Jona Amiela postawione są poważne pytania na temat psychologii zabójstwa. Co kieruje zabójcami w wyborze ofiar? Skąd w ogóle u nich chęć mordowania? No i dlaczego psychopatów nie należy brać żywcem? Ten film udowadnia, że mimo iż powstało mnóstwo filmów o podobnej tematyce, nadal fascynuje ona ludzi - psychopatyczni mordercy są nieprzewidywalni i dlatego filmy o nich także są takie. A &lt;i&gt;Psychopata&lt;/i&gt; Jona Amiela należy do najciekawszych współczesnych thrillerów o seryjnych zabójcach. Świetne są tu kreacje aktorskie Sigourney Weaver i Holly Hunter w rolach kobiet silnych i niezależnych, łączących w sobie wrażliwość i silny charakter. A kiedy będą działać wspólnie to są w stanie pokonać nawet najtrudniejszego przeciwnika. Z całą pewnością warto obejrzeć. To kino gwarantujące wysoki poziom oraz dużą dawkę emocji.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-9075601402611660511?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/9075601402611660511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/psychopata.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/9075601402611660511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/9075601402611660511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/psychopata.html' title='Psychopata'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YzSIQKKydi8/TfsD_v2S7vI/AAAAAAAAC-w/UEdIWGke79c/s72-c/Copycat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-6906124778921570080</id><published>2011-06-16T11:40:00.007+02:00</published><updated>2011-12-12T13:16:04.483+01:00</updated><title type='text'>Kino akcji XXI wieku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=6906124778921570080" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="130" src="https://lh5.googleusercontent.com/-y3SmhKAXrMc/TMAWsMMkVAI/AAAAAAAACEU/ogNI8KcscXc/s128/6932306.2%25255B1%25255D.jpg" width="115" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=6906124778921570080" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="130" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Csc9guIl0QE/TfMpHOyBj9I/AAAAAAAAC90/-TaUy4R1h3A/s128/imgthe%25252Bbourne%25252Bultimatum1.jpg" width="115" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1644018982722270164&amp;amp;postID=6906124778921570080" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" height="130" src="https://lh4.googleusercontent.com/-i5cWkLnuGZ4/TfMpDCnIzlI/AAAAAAAAC9w/dC6cM2tAksQ/s128/blood-diamond.jpg" width="115" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;10 najlepszych filmów akcji, obejrzanych w ciągu ostatnich 10-lat. W zestawieniu pominąłem mieszanki gatunkowe typu 'akcja / sci fi', uwzględniłem tylko tzw. 'czyste kino akcji', w których najważniejsze elementy to: dynamiczna akcja, szybkie tempo, spektakularne sekwencje (kaskaderskie lub pirotechniczne), uproszczona psychologia postaci, wizja świata pełnego gwałtowności i przemocy i charyzmatyczny bohater, próbujący w efektowny sposób, dzięki sprawności lub nowoczesnej technice, wydostać się z kłopotów i pokonać swoich przeciwników.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;1. &lt;b&gt;Ultimatum Bourne'a&lt;/b&gt; (The Bourne Ultimatum, 2007), reż. Paul Greengrass&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idealne zwieńczenie trylogii na podstawie literatury Roberta Ludluma. Reżyser, podobnie jak w poprzednim filmie cyklu (&lt;i&gt;Krucjata Bourne'a&lt;/i&gt;), zastosował dynamiczną pracę kamery, dzięki czemu mamy  scenę jak operator skacze&amp;nbsp;przez okno tuż za głównym bohaterem. Tradycyjnie, nie mogło zabraknąć bijatyk i pościgów. Oczywiście same sceny akcji nie  spowodują zainteresowania widza. W&amp;nbsp;filmie&amp;nbsp;jest coś jeszcze, co nie  pozwala oderwać wzroku od ekranu - sprytnie wykombinowana, pełna napięcia  intryga. W ten szpiegowski klimat doskonale wpasowali się aktorzy David Strathairn i Joan Allen oraz przede wszystkim Matt Damon, który już w poprzednich częściach udowodnił, że idealnie pasuje do roli Jasona Bourne'a alias Davida Webba. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;b&gt;Krwawy diament&lt;/b&gt; (Blood Diamond, 2006), reż. Edward Zwick&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film sensacyjny, który próbuje zwrócić uwagę na wojnę domową w Sierra Leone oraz na problemy i cierpienia afrykańskiej ludności. Jednak widać wyraźnie, że wojna i problemy Afrykańczyków potraktowane zostały pobieżnie, są one tylko tłem dla sensacyjnej akcji filmu. Fabuła jest intrygująca, świetnie wpleciona w klimat gorącej Afryki, bohaterowie są doskonale skonstruowani, akcja toczy się wartko, w odpowiednim tempie, ale nie za szybko, by dać pole do popisu aktorom. Niektóre motywy są wstrząsające i zapadające głęboko w pamięć (np. dzieci strzelające z karabinów) i mimo sensacyjnej akcji oraz związanych z nią pewnych uproszczeń, trzeba przyznać, że Edward Zwick dość dobrze ukazał psychologiczne i społeczne aspekty, takie jak np. chciwość, mająca bezpośredni związek z tytułowym diamentem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4dbBBW3VxeU/TfN26EroF3I/AAAAAAAAC94/c-utIMJbsYk/s1600/blood-diamond-stills-18.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-4dbBBW3VxeU/TfN26EroF3I/AAAAAAAAC94/c-utIMJbsYk/s320/blood-diamond-stills-18.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;b&gt;Człowiek w ogniu&lt;/b&gt; (Man on Fire, 2004), reż. Tony Scott [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2010/01/czowiek-w-ogniu-1987-i-2004.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przykuwający uwagę, trzymający w napięciu, pełen akcji i przemocy dramat  sensacyjny z elementami thrillera. Opowieść o przyjaźni,  odpowiedzialności za wykonywaną pracę, przede wszystkim o zemście i  jej konsekwencjach. Reżyseria Tony'ego Scotta i scenariusz Briana Helgelanda są bardzo  dobre,&amp;nbsp;co sprawia, że film wciąga i nie nudzi, mimo że trwa aż 146 minut.  Świetna jest zarówno pierwsza część filmu, w której rządzi Dakota  Fanning&amp;nbsp;oraz druga część, należąca do Denzela Washingtona. Oglądając  film&amp;nbsp;rzuca się w oczy dynamiczna praca operatora i montażysty.  Szczególnie od momentu porwania dziewczyny możemy zauważyć żywiołowe  ujęcia, które powodują „hitchcockowski zawrót głowy”. Z filmów XXI wieku  jest to&amp;nbsp;najlepszy film Tony'ego Scotta, który ze względu na sporo  oryginalnych pomysłów trudno nazwać remakiem - bardziej pasuje  określenie 'lepsza ekranizacja powieści'. Należy więc dodać, że film powstał wg książki A.J. Quinnella, która została po raz pierwszy zekranizowana w 1987 roku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;4.&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;/b&gt;ex aequo:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tożsamość Bourne'a&lt;/b&gt; (The Bourne Identity, 2002), reż. Doug Liman&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsza część szpiegowskiej trylogii na podstawie powieści Roberta Ludluma. Bardzo dobra ekranizacja, znakomity film sensacyjny, dostarczający emocji i rozrywki na wysokim poziomie, a na wyróżnienie zasługują niezłe sceny akcji, w tym świetnie zrealizowany pościg  samochodowy ulicami Paryża. Matt Damon doskonale sobie radzi z rolą zagubionego i szukającego własnej tożsamości człowieka. Jason Bourne to typowy hitchcockowski bohater, który z uciekającej i chowającej się zwierzyny zmienia się w drapieżnika i łowcę, dążącego uparcie do osiągnięcia celu. Szuka prawdy o sobie i zadaniu, które miał wykonać przed tajemniczym wypadkiem. Nie odkryje całej prawdy, gdyż fabuła rozpisana jest na trzy części.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Krucjata Bourne'a&lt;/b&gt; (The Bourne Supremacy, 2004), reż. Paul Greengrass&lt;br /&gt;Kontynuacja przygód cierpiącego na amnezję człowieka, który ucieka przed nasłanymi na niego zabójcami, przy okazji próbując dowiedzieć się więcej na temat swojej przeszłości i pewnego tajemniczego projektu Treadstone. Film wyróżnia się&amp;nbsp;ruchliwą pracą kamery, która czasem irytuje, ale trzymające w napięciu dobre momenty sprawiają, że działania Bourne'a i jego prześladowców przyciągają uwagę widzów. Śmierć Marie,  pościg samochodowy w Moskwie oraz scena, w której Jason Bourne wyznaje  przed młodą kobietą, że zabił jej rodziców to tylko niektóre  niezapomniane momenty w filmie. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;b&gt;Nieustraszony&lt;/b&gt; (Huo Yuan Jia, 2006), reż. Ronny Yu&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wu shu nie służy do zabijania i zemsty,  ale kiedy wojownik zostanie w  jakiś sposób skrzywdzony to myśli przede  wszystkim o zemście. Huo Yuan  Jia jest aroganckim mistrzem wu shu, chce  być najlepszy, wyzywa więc na  pojedynki, sam też przyjmuje wyzwania.  Wkrótce dojdzie jednak do  wydarzeń, które sprawią, że będzie musiał  zastanowić się nad własnym  życiem oraz nad tym, do czego mógłby wykorzystać  znajomość sztuk walki,  by przysłużyć się swojemu krajowi, który nękany  jest przez wewnętrzne  walki i najazdy z zewnątrz. Film ten jest  biografią założyciela  Federacji Sportowej Jin Wu. Akcja rozgrywa się na  przełomie XIX i XX  wieku. Dzięki Jetowi Li, który jest mistrzem wu shu,  walki są wykonane w  sposób dość realistyczny, z doskonałą choreografią  Woo-ping Yuena. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yPd7LowpEHQ/TRsG9e7txWI/AAAAAAAACVY/PoWJRhDRlUA/s1600/14%255B1%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-yPd7LowpEHQ/TRsG9e7txWI/AAAAAAAACVY/PoWJRhDRlUA/s320/14%255B1%255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;b&gt;Casino Royale&lt;/b&gt; (2006), reż. Martin Campbell &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film bardzo pozytywnie zaskakuje. Oprócz efektownych scen akcji zawiera  dużo napięcia (trudno&amp;nbsp;jest cokolwiek przewidzieć), ciekawą logiczną  fabułę, dobre dialogi i całkiem niezłe aktorstwo (Daniel Craig i Eva  Green). Dostarczająca emocji i trzymająca w napięciu jest scena pościgu  na Madagaskarze, ale sceny rozgrywające się w kasynie także trzymają  dobry poziom. Bond to stały bywalec kasyn -&amp;nbsp;pamiętamy, że jego pierwsze  pojawienie się w &lt;i&gt;Doktorze No&lt;/i&gt; było właśnie w kasynie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po wielu dynamicznych scenach następuje zwolnienie akcji, by pokazać  romans między parą głównych bohaterów. Jednak film ani przez chwilę  nie&amp;nbsp;jest nudny. Może się także podobać piosenka Chrisa Cornella i Davida  Arnolda &lt;i&gt;You Know My Name&lt;/i&gt;. Jedynym minusem filmu&amp;nbsp;jest nieprzekonująca rola czarnego charakteru - Le Chiffre'a.&lt;i&gt; Casino Royale&lt;/i&gt; to najlepszy film z serii -&amp;nbsp;najciekawszy,  najbardziej zaskakujący i najbardziej dramatyczny. Powinien spodobać się  także tym, którzy nie są fanami cyklu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;b&gt;Tożsamość&lt;/b&gt; (Unknown, 2011), reż. Jaume Collet-Serra [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/05/tozsamosc.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Współczesny thriller w hitchcockowskim stylu. Obecne są tu schematy znane z wielu innych filmów (np. &lt;i&gt;Frantic&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Tożsamość Bourne'a&lt;/i&gt;), ale zaskakująco umiejętnie je połączono w ciekawą fabułę (na podstawie powieści &lt;i&gt;Out of My Head&lt;/i&gt; Didiera Van Cauwelaerta).  Jest w filmie kilka całkiem udanych i zaskakujących zwrotów akcji oraz  sporo tajemnic, które stopniowo są odkrywane przez bohaterów. Ucieczki, pościgi i walki to elementy, które nie zawsze gwarantują dobrą rozrywkę, ale film &lt;i&gt;Tożsamość&lt;/i&gt;  oferuje coś, co powinno gwarantować widzom rozrywkę na wysokim  poziomie. Fabuła jest atrakcyjna i trzyma w niepewności, sceny akcji  dynamiczne, przemoc brutalna i uzasadniona, z przewagą pięści nad bronią  palną, a przedstawione wydarzenia w sposób intrygujący i atrakcyjny  wizualnie prowadzą do zaskakującego finału. Reżyser wraz z montażystą  świetnie poskładali te elementy, opowiadając historię w&amp;nbsp;odpowiednim  tempie i wspierani przez doświadczonych aktorów sprawili, że widz  kibicuje bohaterom, angażuje się w ekranowe wydarzenia i próbuje sam  rozwikłać tajemnicę spisku. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;b&gt;Maczeta&lt;/b&gt; (Machete, 2010), reż. Robert Rodriguez, Ethan Maniquis [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2010/11/maczeta.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Reżyser sprawnie i ze znajomością reguł gatunku  włączył&amp;nbsp;do fabuły najważniejsze elementy kina akcji - motyw zemsty,  wrabiania w przestępstwo, ucieczki przed zabójcami oraz pojedynku byłego  agenta federalnego z bossem narkotykowym.&amp;nbsp;Trochę polityki, problem  dyskryminacji Meksykanów, dobre sceny akcji (krwawe, efektowne i  pozbawione logiki), niezłe efekty gore, odrobina golizny (w prologu) i  kontrowersji (scena ukrzyżowania)&amp;nbsp;oraz, co chyba  najważniejsze,&amp;nbsp;odpowiednio duża dawka przemocy. Czego chcieć więcej? Film spełnia oczekiwania widzów nastawionych na widowiskową i brutalną jatkę, nawiązującą do tzw. kina exploitation. &lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Reżyser, który pełnił też funkcje scenarzysty,  producenta, montażysty i twórcy efektów wizualnych, zadbał o to,  aby&amp;nbsp;sposób realizacji i strona techniczna&amp;nbsp;bardziej przypominały stare  produkcje exploitation niż współczesne filmy akcji. Dzięki temu film  Rodrigueza wyróżnia się spośród innych filmów, które oglądamy obecnie w  kinach. &lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-k7FBovn2_bs/TKXKKpnu4TI/AAAAAAAAB-0/QOj11w5jIM0/s1600/40255582-40255585-large%255B1%255D.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/-k7FBovn2_bs/TKXKKpnu4TI/AAAAAAAAB-0/QOj11w5jIM0/s320/40255582-40255585-large%255B1%255D.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;9. &lt;b&gt;Uprowadzona&lt;/b&gt; (Taken, 2008), reż. Pierre Morel [&lt;a href="http://panorama-kina.blogspot.com/2011/05/uprowadzona.html"&gt;LINK&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chociaż można narzekać, że film  pozbawiony jest oryginalności i prawdopodobieństwa, a bohaterowi zbyt  łatwo się wszystko udaje, to jednak są emocje i napięcie, wynikające z  tego, że film zahacza o poważną problematykę społeczną - porywanie  młodych kobiet w celach handlowych i prostytucji. Co z tego, że główny  bohater uratuje swoją córkę, skoro nie zlikwiduje problemu handlu  kobietami. I dlatego happy end jest tylko pozorny. Reżyseria jest na tyle sprawna, że trudno się  nudzić. Film wciąga, momentami&amp;nbsp; powodując dreszcze, nie ma tu zbędnych  scen, bardzo szybko zostajemy wrzuceni w sam środek akcji, a każdy krok  bohatera przybliża go coraz bardziej do osiągnięcia zamierzonego celu.  Solidny reprezentant gatunku, idealnie podsumowujący najlepsze dokonania  'kina zemsty', zawierający odpowiednią dawkę przemocy i akcji oraz  krótkie urywane kwestie zamiast rozbudowanych dydaktycznych dialogów. To jeden z najlepszych filmów sensacyjnych ostatniej  dekady, gdyż dużą sztuką jest przykuć uwagę widza takim pozornie  sztampowym filmem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;10. &lt;b&gt;Człowiek pies &lt;/b&gt;(Danny the Dog, 2005), reż. Louis Leterrier&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Połączenie sił pomysłowego scenarzysty i producenta Luca Bessona z mistrzem walk wschodnich, Jetem Li. W wyniku ich pracy powstał znakomity dramat psychologiczny z elementami kina sztuk walki (martial arts). Zaskakująca kreacja Jeta Li w roli niepozornego i posłusznego człowieka-psa, który po zdjęciu obroży przemienia się w bezlitosnego drapieżnika i zabójcę. Wkrótce jednak trafia pod opiekę niewidomego pianisty, zaczyna się uczyć grać na pianinie oraz zaczyna marzyć o innym życiu niż dotychczas. Nie od dziś wiadomo, że od przeszłości trudno jest uciec, wkrótce bohater będzie musiał skonfrontować swoje marzenia z brutalną rzeczywistością. Gra na pianinie okazuje się dla niego ucieczką od rzeczywistości, ale żeby pogrzebać swoją przeszłość, nie należy uciekać tylko trzeba stoczyć ostateczną walkę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-6906124778921570080?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/6906124778921570080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/kino-akcji-xxi-wieku.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6906124778921570080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/6906124778921570080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/kino-akcji-xxi-wieku.html' title='Kino akcji XXI wieku'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-y3SmhKAXrMc/TMAWsMMkVAI/AAAAAAAACEU/ogNI8KcscXc/s72-c/6932306.2%25255B1%25255D.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-3035888030973984138</id><published>2011-06-16T11:40:00.001+02:00</published><updated>2011-06-16T11:40:25.946+02:00</updated><title type='text'>Marsylski kontrakt</title><content type='html'>&lt;b&gt;The Marseille Contract&lt;/b&gt; (1974), reż. Robert Parrish&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dxbb0AjYt8o/TfN9EC4ylTI/AAAAAAAAC98/lyoGXy-Cn40/s1600/pe9qz9.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-dxbb0AjYt8o/TfN9EC4ylTI/AAAAAAAAC98/lyoGXy-Cn40/s200/pe9qz9.jpg" width="135" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;- Jakie jest najpoważniejsze zagrożenie dla świata?&lt;br /&gt;- Przeludnienie.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To jest dewiza Johna Deraya, który został zawodowym zabójcą po to, by zlikwidować problem przeludnienia. Film Roberta Parrisha ma w sobie coś z &lt;i&gt;Dnia Szakala&lt;/i&gt;, gdyż głównym bohaterem jest inteligentny i precyzyjny zabójca na zlecenie, ale są tu też elementy oscarowego &lt;i&gt;Francuskiego łącznika&lt;/i&gt;. Akcja rozgrywa się w Paryżu i Marsylii, ale klimat jest tu typowy dla amerykańskiego kina sensacyjnego lat 70-tych lub brytyjskiego w stylu &lt;i&gt;Get Carter&lt;/i&gt;. Film nie pozbawiony wad, w którym twórcy zapominają czasem o logice i bohaterach, mechanicznie dążą do finału, co nie dostarcza emocji i powoduje znużenie i rozczarowanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W obsadzie są znakomite nazwiska, ale aktorstwo jest raczej standardowe dla tego typu kina, nie ma tu kreacji na miarę Gene'a Hackmana we &lt;i&gt;Francuskim łączniku&lt;/i&gt;. Pojawia się problem narkotyków, a także motyw zemsty, jednak trudno powiedzieć, który jest ważniejszy, oba potraktowano powierzchownie. Są zabójstwa, strzelaniny, ucieczki i pościgi, ale nie są one w sposób przemyślany włączone do fabuły.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film oglądało się dobrze, bo było kilka dobrych scen, jak np. podrywanie kobiety za pomocą samochodowych manewrów (podobna scena występowała później w &lt;i&gt;GoldenEye&lt;/i&gt;). Kilka tekstów zapada w pamięć, jak np. wspomniany wyżej tekst o przeludnieniu albo np. odpowiedź na pytanie „Jaka jest różnica pomiędzy amatorem a zawodowcem?” - „Amator za dużo myśli, zawodowiec zaś myśli o wszystkim później”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film został bardzo dobrze opracowany muzycznie - kompozytor Roy Budd, odpowiedzialny za świetny soundtrack do filmu &lt;i&gt;Get Carter&lt;/i&gt;, także i tu nie zawiódł. Trzeba też przyznać, że znakomite są zdjęcia Douglasa Slocombe'a - francuskie uliczki i pościgi, odbywające się na nich, zostały świetnie sfilmowane, a wiele innych klimatycznych ujęć pokazuje zarówno piękno francuskich krajobrazów jak i nieprzyjazny, brutalny świat zbrodni, narkotyków, zdradzieckich podchodów i gangsterskich porachunków. Obejrzeć warto, ale nie należy oczekiwać zbyt wiele.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-3035888030973984138?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/3035888030973984138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/marsylski-kontrakt.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3035888030973984138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/3035888030973984138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/marsylski-kontrakt.html' title='Marsylski kontrakt'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dxbb0AjYt8o/TfN9EC4ylTI/AAAAAAAAC98/lyoGXy-Cn40/s72-c/pe9qz9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8564076841354284618</id><published>2011-06-16T11:40:00.000+02:00</published><updated>2011-06-16T11:40:12.940+02:00</updated><title type='text'>Zabawy z bronią</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Bowling for Columbine&lt;/b&gt; (2002), scen. i reż. Michael Moore&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fhmIPYoKKoE/TfIMaAo_o4I/AAAAAAAAC9Q/oW7_oixfRtE/s1600/BowlingForColumbine_poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-fhmIPYoKKoE/TfIMaAo_o4I/AAAAAAAAC9Q/oW7_oixfRtE/s200/BowlingForColumbine_poster.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagrodzony Oscarem i nagrodą w Cannes film dokumentalny, nawiązujący do masakry w liceum Columbine, która miała miejsce w 1999 roku. Reżyser zadaje pytanie, co było powodem tej masakry, a przy okazji zastanawia się, dlaczego w Ameryce jest znacznie więcej morderstw z udziałem broni palnej niż w innych krajach. I dlaczego broń palna tak bardzo fascynuje ludzi. Nawet poważne instytucje, takie jak bank zajmują się handlem bronią. W Polsce za założenie konta w banku WBK dostaje się kijki do tzw. nordic walking, które służą do ćwiczeń, wzmacniających mięśnie, natomiast w Ameryce za założenie konta w banku dostaje się karabin - broń, która w dobrych rękach może rozwinąć pewne umiejętności, takie jak celność, może też służyć do obrony, ale częściej powoduje szkody i dużą ilość niewinnych i przypadkowych ofiar.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pytania o masakrę w Columbine reżyser nie znajduje jednej konkretnej odpowiedzi. Wiadomo, że w Ameryce jest łatwa dostępność do broni, ale reżyser szuka także innych czynników, które wpływają na nadmierną brutalność Amerykanów. Michael Moore przeprowadza wywiady z Marilynem Mansonem, Charltonem Hestonem oraz wieloma innymi mieszkańcami Ameryki, ale także i Kanady. Oskarża George'a Busha o to, że, zamiast przeznaczyć pieniądze na pomoc socjalną, finansuje armię, która za pomocą broni palnej i ładunków wybuchowych niszczy miasta i zabija ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moore nie trzyma się reguł, rządzących klasycznym filmem dokumentalnym. Aby osiągnąć zamierzony efekt wprowadził animowane sekwencje, przedstawiające skróconą i zabawną historię USA jako historię lęku przed obcymi. Sugeruje w ten sposób, że ludzie sięgają po broń ze strachu o swoje bezpieczeństwo. A media jeszcze bardziej podkręcają ten niepokój, ciągle relacjonując dramatyczne wydarzenia (morderstwa, gwałty, napady). Dobrym pomysłem jest włączenie na koniec filmu rozmowy z Charltonem Hestonem, który w pewnym momencie kończy rozmowę i ucieka. Jest to idealna puenta tego filmu - nie należy uciekać od odpowiedzialności ani od problemów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8564076841354284618?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8564076841354284618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/zabawy-z-bronia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8564076841354284618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8564076841354284618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/zabawy-z-bronia.html' title='Zabawy z bronią'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-fhmIPYoKKoE/TfIMaAo_o4I/AAAAAAAAC9Q/oW7_oixfRtE/s72-c/BowlingForColumbine_poster.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-7078889686538462962</id><published>2011-06-12T12:02:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T12:17:08.948+02:00</updated><title type='text'>Fatalne zauroczenie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Fatal Attraction&lt;/b&gt; (1987), reż. Adrian Lyne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-p4T0lFp7UEM/TfHW-rmZ48I/AAAAAAAAC9A/DYl_mc3KeVI/s1600/b6f3fb3097ad34566746015107f524f2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-p4T0lFp7UEM/TfHW-rmZ48I/AAAAAAAAC9A/DYl_mc3KeVI/s200/b6f3fb3097ad34566746015107f524f2.jpg" width="156" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film określany jest mianem thrillera erotycznego, co jest uzasadnione, ale może odstraszać widzów, wielbicieli tradycyjnych thrillerów. Z tego właśnie powodu obejrzałem ten film z dużym opóźnieniem, obawiając się rozczarowania. Jednak film bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Ma w sobie cechy ambitnego dramatu o znaczeniu rodziny w życiu przeciętnego człowieka, o namiętnościach, obsesji i lękach, o winie i konsekwencjach za swoje nieprzemyślane decyzje. Sporo tu nawiązań do klasycznych thrillerów, przez co niektóre motywy są przewidywalne (motyw z królikiem i wanną), ale to nie zmienia faktu, że film Adriana Lyne'a to przykuwający uwagę, pełen emocji i strachu dreszczowiec.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dan Gallagher ma dobrą pracę i kochającą rodzinę. Wydaje się, że więcej nie potrzeba mu do szczęścia, ale czegoś mu jednak brakuje, gdyż pod nieobecność żony szuka wrażeń. Popełnia błąd, który pociąga za sobą poważne konsekwencje, zagrażające jego szczęściu i temu, co przez wiele lat osiągnął. W jednej chwili, przez jeden głupi błąd, może stracić to, co dla niego najcenniejsze. Aby ratować swoje życie rodzinne i swoją reputację musi podjąć walkę, korzystając z nielegalnych i nieetycznych metod, które jemu, jako prawnikowi, są obce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bohaterowie pod wpływem dramatycznych wydarzeń poznają swoją mroczną naturę, wychodzą z nich cechy, o jakie byśmy ich nie podejrzewali. Aktorzy świetnie pokazali na ekranie tę przemianę charakteru. Michael Douglas w roli adwokata, który gotów jest popełnić zbrodnię, by ratować swoją rodzinę. Glenn Close w roli kobiety, która stopniowo zaczyna wykazywać psychopatyczne skłonności. Z nieszczęśliwej i zagubionej kobiety w średnim wieku zmienia się w demoniczną psychopatkę, opętaną nienawiścią, gotową zniszczyć szczęśliwą rodzinę, gdyż sama nigdy nie zaznała szczęścia i miłości. Anne Archer zagrała natomiast postać, która pewnie nie spodoba się feministkom - rola kobiety, która wybaczy mężowi zdradę i pomoże mu walczyć o rodzinne szczęście. Jednak ich życie na pewno nie będzie już takie jak dawniej - żona na pewno nie będzie już miała zaufania do męża, co stopniowo może doprowadzić do rozpadu rodziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reżyser świetnie buduje napięcie, a chłodna atmosfera filmu cały czas sugeruje fatum czające się nad bohaterami. Udręczony i pełen niepokoju bohater boi się dzwonka telefonu, obawiając się prześladującej go kobiety. Telefon staje się dla prześladowczyni narzędziem tortur psychicznych. Kiedy one nie przynoszą oczekiwanego skutku kobieta sięga po bardziej drastyczne środki. Aby to przetrwać trzeba mieć twardy charakter i silną motywację do działania. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Fatalne zauroczenie&lt;/i&gt; to film, który można nie lubić, ale trudno mu cokolwiek zarzucić. Erotyka wydaje się tu uzasadniona, szczególnie po tym, kiedy kobieta  o psychopatycznych skłonnościach twierdzi, że jest w ciąży. Nie  wiadomo, czy mówi prawdę, ale podejrzewamy, że tak, pamiętając ich  igraszki przy kuchennym zlewie i w windzie. Film odniósł zaskakujący sukces nie tylko komercyjny, ale także  artystyczny. Jednocześnie okazał się przegrany, gdyż na 6 nominacji do  Oscara nie zdobył żadnej statuetki. Wygrał wówczas Michael Douglas,  który ... nie zdobył nawet nominacji za ten film, ale za to w tym samym  roku otrzymał Oscara za &lt;i&gt;Wall Street&lt;/i&gt;. Film Adriana Lyne'a na pewno jest godny polecenia. To prowokujący do przemyśleń moralitet i wywołująca mocne wrażenia opowieść o lękach i obsesjach, które przyczyniają się do zniszczenia cennych wartości rodzinnych: miłości, zaufania i poczucia bezpieczeństwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-7078889686538462962?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/7078889686538462962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/fatalne-zauroczenie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7078889686538462962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/7078889686538462962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/fatalne-zauroczenie.html' title='Fatalne zauroczenie'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-p4T0lFp7UEM/TfHW-rmZ48I/AAAAAAAAC9A/DYl_mc3KeVI/s72-c/b6f3fb3097ad34566746015107f524f2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-8074636826272770218</id><published>2011-06-12T12:01:00.001+02:00</published><updated>2011-06-22T09:39:34.354+02:00</updated><title type='text'>Moja kuzynka Rachela</title><content type='html'>&lt;b&gt;My Cousin Rachel&lt;/b&gt; [powieść, 1951]&lt;br /&gt;Autorka: Daphne du Maurier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-X4O0oJFRCuA/TfJcSiolC4I/AAAAAAAAC9U/iPOs3oJPe3k/s1600/my-cousin-rachel.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-X4O0oJFRCuA/TfJcSiolC4I/AAAAAAAAC9U/iPOs3oJPe3k/s200/my-cousin-rachel.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Dawnymi czasy wieszali ludzi przy Czterech Zakrętach. Teraz już nie wieszają”. Tym ponurym, ale jednocześnie optymistycznym, akcentem autorka zaczyna pierwszy rozdział, który wprowadza czytelników w klimat XIX-wiecznej Kornwalii. Dokładnie nie wiadomo, kiedy rozgrywa się akcja, ale z niektórych opisów wynika, że około 25 lat po wojnie francusko-angielskiej, możliwe więc że w latach 20-tych XIX wieku. W powieści obecny jest typowy dla autorki nieszczęśliwy romans połączony z mroczną tajemnicą, która zostanie wyjaśniona dopiero na końcu. Piękne opisy krajobrazów, fascynujące posiadłości, barwne postacie, skomplikowane relacje między bohaterami, realistyczna fabuła i wzruszające momenty - to wszystko wskazuje na niezwykły talent pisarki oraz jej umiejętność opowiadania ciekawych historii z niebanalnymi bohaterami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słowa i czyny bohaterów czasami jednak zaskakują brakiem rozwagi i umiaru. Zarówno Rachela jak i Filip Ashley to postacie niezwykle impulsywne, ich zachowanie i motywy postępowania są czasami niezrozumiałe. To postacie, które w swoich zamiarach bywają zawzięte, nieobliczalne i uparte. Popełniają błędy i to od nich zależy, czy wyciągną z nich wnioski, czy w swoim uporze będą trwać aż osiągną swój cel. Zanim jednak czytelnicy poznają Rachelę, kluczowym bohaterem jest wuj Filipa, Ambroży, który po wyjeździe do Włoch poślubia kuzynkę Rachelę, a następnie w listach do siostrzeńca oskarża ją o rozrzutność i kleptomanię. To powoduje, że po śmierci Ambrożego, Filip zaczyna podejrzewać kuzynkę o najgorsze cechy charakteru, które mogły doprowadzić do śmierci wuja. Jego stosunek do Racheli ulega zmianie, gdy poznaje ją osobiście.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Dziwna jest tu miłość Filipa Ashleya do starszej o 10 lat kuzynki Racheli. Mimo jej wad, takich jak rozrzutność, Filip gotów jest zaufać kuzynce i oddać jej cały swój majątek. Rachela angażuje się w prace w ogrodzie i opiekuje się Filipem w czasie jego choroby. Albo jest ideałem albo ma jakiś ukryty cel swoich działań. Nie myśli o małżeństwie, co jest rozsądne, gdyż nie minął rok od śmierci jej męża, więc decyzja o kolejnym ślubie byłaby niepoważna i wskazywałaby raczej na jej złe zamiary, niewierność i dwulicowość. Trudno ocenić, kto jest dobry, a kto zły. Chyba najbardziej rozsądna jest tu postać Luizy, która najlepiej rozumie głównego bohatera, być może jest w nim zakochana, ale nie ma odwagi i siły, by uparcie walczyć o to uczucie. A Filip Ashley jest zbyt ślepy i głupi, by zauważyć prawdziwą miłość - jest zauroczony Rachelą i z uporem maniaka dąży do jej poślubienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klimat deszczowej i nieprzyjaznej dla obcych Kornwalii zestawiony z ciepłą Florencją. Mroczne motywy, takie jak wisielec w prologu, tajemnicza śmierć i choroba w dalszej części książki, zestawione z wątkiem miłości, przyjaźni, bezgranicznego zaufania i poświęcenia. Piękne wille i ogrody, wystawne przyjęcia, cenne kosztowności, tradycje rodzinne, które dla młodego człowieka nic nie znaczą oraz relacje pomiędzy sąsiadami, których życie polega na plotkowaniu. Przybycie kuzynki z Włoch wywołuje chaos, wszyscy zaczynają interesować się cudzoziemką, uważając ją za najmądrzejszą, prosząc o radę i pomoc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już rok po opublikowaniu książki powstała jej ekranizacja, dokonana przez Nunnally'ego Johnsona (producent i scenarzysta) oraz Henry'ego Kostera (reżyser). Nie widziałem tego filmu, ale przyznaję, że obsada głównych ról została świetnie dobrana. Olivia de Havilland w roli Racheli to naprawdę świetny wybór, trudno mi sobie wyobrazić kogoś innego w tej roli. Aktorka potrafi być romantyczna, delikatna i pełna uroku, ale także tajemnicza, niejednoznaczna, zawzięta i uparta - posiada więc temperament i charakter, które idealnie pasują do postaci kuzynki Racheli. No i myślę, że Richard Burton w swoim pierwszym amerykańskim filmie idealnie pasował do roli Filipa Ashleya. Film wyróżniono 4 nominacjami do Oscara (w tym dla Richarda Burtona), co jeszcze bardziej zaostrza apetyt na ten hollywoodzki melodramat w brytyjskim, eleganckim stylu, ale w czarno-białych barwach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1644018982722270164-8074636826272770218?l=panorama-kina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://panorama-kina.blogspot.com/feeds/8074636826272770218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/moja-kuzynka-rachela.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8074636826272770218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1644018982722270164/posts/default/8074636826272770218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://panorama-kina.blogspot.com/2011/06/moja-kuzynka-rachela.html' title='Moja kuzynka Rachela'/><author><name>Mariusz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13629843026825513382</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='http://4.bp.blogspot.com/-EPh3mElKy4Y/TbAZGh-n_-I/AAAAAAAACzU/EfrK8Sj3BFQ/s220/sampeckinpah%255B1%255D.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-X4O0oJFRCuA/TfJcSiolC4I/AAAAAAAAC9U/iPOs3oJPe3k/s72-c/my-cousin-rachel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1644018982722270164.post-4223930994196172132</id><published>2011-06-06T12:35:00.004+02:00</published><updated>2011-06-06T13:40:38.820+02:00</updated><title type='text'>Alec Guinness (1914-2000)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tFZEgvEYUYA/TevRZi1P8-I/AAAAAAAAC8c/EtBYTjkpBLo/s1600/AlecGuinness2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-tFZEgvEYUYA/TevRZi1P8-I/AAAAAAAAC8c/EtBYTjkpBLo/s200/AlecGuinness2.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Który aktor najlepiej jest znany ze zdolności do transformacji i swobodnego grania różnych ról w bardzo krótkim czasie, a nawet w jednym filmie? Pewnie niektórzy powiedzieliby, że Peter Sellers, ale moim zdaniem mistrzostwo w tej dziedzinie pokazał sir Alec Guinness, który z równym powodzeniem odgrywał role szalonych ekscentryków w komediach, zagubionych bohaterów w dramatach,&amp;nbsp; jak również egzotyczne postacie z dalekich krajów (Japonii, Arabii, Indii). Z pozoru sztywny Anglik, w rzeczywistości człowiek o stu twarzach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W teatrze grał m.in. role szekspirowskie, ale to w kinie pokazał swoje niezwykłe umiejętności i talent. W ciągu półtora roku zagrał dwie bardzo różne role w ekranizacjach Charlesa Dickensa: młodego i sympatycznego Herberta Pocketa w &lt;i&gt;Wielkich nadziejach&lt;/i&gt; (1946) oraz starego i podłego Żyda w &lt;i&gt;Oliverze Twiście &lt;/i&gt;(1948). I to już na początku swojej kariery. A w filmie &lt;i&gt;The Mudlark&lt;/i&gt; (1950) odtwarzał postać brytyjskiego premiera Benjamina Disraeli'ego, udowadniając, że potrafi zagrać poważną, autentyczną postać sztywnego polityka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zamiłowanie do przebieranek i wcielania się w różnorodne postacie potwierdził w czarnej komedii &lt;i&gt;Szlachectwo zobowiązuje&lt;/i&gt; (1949), w której zagrał aż 8 ról, w tym jedną kobiecą. Pod tym względem rekord Guinnessa nie należy jednak do Aleca Guinnessa, ale do Rolfa Leslie'ego, który w filmie &lt;i&gt;Sześćdziesiąt lat królowej&lt;/i&gt; (1913) zagrał aż 27 ról. Kiedy Alecowi Guinnessowi przyznawano nominację do Oscara za &lt;i&gt;Szajkę z Lawendowego Wzgórza&lt;/i&gt; (1951) to na pewno brano pod uwagę jego poprzednie dokonania. Zarówno &lt;i&gt;Szlachectwo...&lt;/i&gt; jak i &lt;i&gt;Szajka...&lt;/i&gt;  należą do cyklu brytyjskich komedii wytwórni Ealing. Alec Guinness dla  tej wytwórni stworzył szereg znakomitych kreacji komediowych, ról ekscentryków, zagranych z  brytyjskim dystansem, humorem i ironią, np. wynalazca w  filmie &lt;i&gt;Mężczyzna w białym garniturze&lt;/i&gt; (1952) i przestępca w &lt;i&gt;Jak zabić starszą panią&lt;/i&gt; (1955). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbod
