Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giuseppe Tornatore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giuseppe Tornatore. Pokaż wszystkie posty

ENNIO. Pomiędzy awangardą i komercją

(2021 / 156 minut)
scenariusz i reżyseria: Giuseppe Tornatore

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl


Dwa lata po śmierci Ennia Morriconego i 10 miesięcy po światowej premierze na festiwalu w Wenecji do polskich kin trafia dokument poświęcony pamięci jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki filmowej. Reżyserem jest Giuseppe Tornatore (Cinema Paradiso, 1988), którego 10 filmów zilustrowanych jest muzyką Ennia. Poznali się, gdy reżyser miał w dorobku tylko jeden film fabularny, a kompozytor zaliczył już rekord – ponad 300 tytułów. Trwające 2,5 godziny dzieło będące tematem niniejszego tekstu jest dystrybuowane w naszym kraju przez Best Film i ma szansę stać się jednym z najbardziej wzruszających filmów roku.

CINEMA PARADISO. 30 lat od premiery

tytuł oryginalny: Nuovo Cinema Paradiso
premiera: 17 listopada 1988
czas trwania: 155 minut / 175 minut (wersja reżyserska) / 123 minuty
scenariusz i reżyseria: Giuseppe Tornatore

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Niewiele jest takich filmów jak Cinema Paradiso, będący sentymentalnym, pełnym uroku wspomnieniem najlepszych lat kina, gdy sala projekcyjna była idealną przystanią dla wyczerpanych pracą ludzi i zmęczonych szkołą dzieci. Nie było wtedy telewizji ani wideo, więc w kinie szukano zapomnienia od codziennych trosk, nudy i rutyny. Dla włoskiego reżysera Giuseppe Tornatore jest to bardzo osobisty film, zrealizowany w jego rodzinnych stronach, w Palermo na Sycylii, a postać Salvatore to poniekąd alter ego reżysera. Śmierć starego kinooperatora Alfreda uruchamia lawinę wspomnień, wchodzimy do sali projekcyjnej, która tętni życiem. Poznajemy historię prowincjonalnego kina, będącego rajem dla tutejszych mieszkańców. Mimo groźby pożaru (łatwopalne taśmy) ludzie tłumnie odwiedzają kino nie tylko po to, by obejrzeć film. Czasem tylko po to, by się wyspać, odpocząć albo poplotkować.

Kamorysta

Il Camorrista (1986 / 171 minut)
reżyseria: Giuseppe Tornatore
scenariusz: Massimo De Rita, Giuseppe Tornatore na podst. powieści Giuseppe Marrazza

„Kamoryści kierują się mózgiem, a nie sercem” - mówi Profesor z Vesuviano i na jego przykładzie debiutujący reżyser pokazuje, że nawet osoby kierujące się rozumem mogą popaść w obłęd, jeśli wyłączą całkowicie swoje uczucia. Kamorysta to kino mafijne, a Tornatore jak na Sycylijczyka przystało musiał wiedzieć sporo na temat działających na południu Włoch organizacji mafijnych. Po sukcesie miniserialu Ośmiornica ten temat był szeroko dyskutowany, więc i Tornatore, pracujący wówczas dla włoskiej telewizji RAI, zamierzał podjąć tę problematykę i zrealizować pięciogodzinną produkcję telewizyjną. Dysponował obszernym materiałem, aczkolwiek ostatecznie scenariusz skrócono do rozmiarów niespełna trzygodzinnego dzieła, więc i tak jest to dość długa, ale soczysta i niezapomniana uczta kinomana.

Niewiniątka czy zbłąkane owieczki? Dziecięce role filmowe.

28 grudnia 1895 roku odbył się w paryskim Grand Café pierwszy publiczny pokaz kinematografu. Zaprezentowano wówczas 9 krótkich filmów, z których większość to pozbawione fabuły scenki z życia, jak Wyjście robotników z fabryki i Wjazd pociągu na stację w La Ciotat. W programie był też jeden film z fabułą - burleska pt. Polewacz polany, w której niesforny chłopak robi psikusa ogrodnikowi. Od samego początku kina dzieci pełniły więc komediową funkcję i robiąc sobie żarty z dorosłych miały bawić publiczność. Gdy scenariusz oferował coś więcej niż zabawę zatrudniano doświadczonego aktora lub aktorkę zakładając, że dziecko sobie nie poradzi. Tak było w przypadku Mary Pickford i Richarda Barthelmessa, którzy nawet w dojrzałym wieku grywali nastolatków. Na przykład Mary Pickford miała 27 lat, gdy zagrała 12-letnią Pollyannę. W 1921 roku nastąpił przełom, kiedy Brzdąc Charliego Chaplina z 7-letnim Jackie'm Cooganem bił rekordy oglądalności. W pogoni za sukcesem wytwórnie hollywoodzkie zaczęły szukać małoletnich aktorów, z których można było zrobić klaunów rozśmieszających lub wzruszających publiczność. W latach 1922-44 czyli zarówno w epoce kina niemego jak i dźwiękowego studio Hala Roacha produkowało cieszący się olbrzymią popularnością cykl komediowy Our Gang (Klan urwisów) o perypetiach nieznośnych psotników.