RITA HAYWORTH, SYMBOL SEKSU. Biografia w 100. rocznicę urodzin



Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Na pytanie o to, która hollywoodzka aktorka została księżną, większość osób bez zastanowienia poda nazwisko Grace Kelly. Czy ktoś pamięta, że żoną księcia była również Rita Hayworth? Po rozwodzie z Orsonem Wellesem zrezygnowała z aktorstwa nie z powodu utraty popularności, lecz dlatego, by zostać bywalczynią salonów jako żona muzułmańskiego księcia Aliego Khana. W przeciwieństwie do związku Grace Kelly małżeństwo Rity nie przetrwało długo – zaledwie trzy lata i osiem miesięcy. Gwiazdorską pozycję miała tylko w latach czterdziestych, a stała się nieśmiertelna dzięki jednej roli, Gildy Mundson. Była symbolem dekady i w tej funkcji wykorzystał ją m.in. Stephen King, pisząc nowelę Rita Hayworth and Shawshank Redemption.

Przyszła na świat 17 października 1918 roku w Nowym Jorku w rodzinie tancerzy o hiszpańskich i irlandzkich korzeniach. Naprawdę nazywała się Margarita Carmen Cansino, ale karierę aktorską zrobiła pod panieńskim nazwiskiem matki. Plotka głosi, że już w wieku siedmiu lat wystąpiła wraz z rodziną w sfilmowanym spektaklu muzyczno-tanecznym La Fiesta (1926), ale nie wydaje się to prawdopodobne – do rodzinnego zespołu The Cansinos Rita dołączyła dopiero w 1930. Jej dzieciństwo wypełnione było uciążliwymi treningami, mającymi zrobić z niej doskonałą tancerkę. W Hollywood te umiejętności okazały się bardzo przydatne – dzięki nim została ekranową partnerką Freda Astaire’a i Gene’a Kelly’ego.

CZŁOWIEK Z ZACHODU. 60 lat od premiery

Man of the West
premiera: 1 października 1958
czas trwania: 100 minut
reżyseria: Anthony Mann
scenariusz: Reginald Rose na podst. powieści Willa C. Browna



Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Po zrealizowaniu pięciu westernów z Jamesem Stewartem (m.in. Winchester ’73, Naga ostroga) Anthony Mann był już uznawany za mistrza gatunku i stawiano go w jednym rzędzie z Johnem Fordem i Raoulem Walshem. Mógł zająć się innym gatunkiem, ale najwidoczniej w realiach Dzikiego Zachodu czuł się tak dobrze, że postanowił tam jeszcze kilkakrotnie wrócić. O skali talentu Manna świadczy fakt, że spod jego ręki wyszły zróżnicowane westerny. Widać to na przykładzie filmów z lat 1957–58. Nakręcona w czerni i bieli Gwiazda szeryfa (1957) z Henrym Fondą i Anthonym Perkinsem to kameralny, dojrzały film z dużym naciskiem na psychologię. Opowieść o dwóch stróżach prawa, którzy łączą siły, by zaprowadzić porządek w miasteczku. Człowiek z Zachodu (1958) jest fabularnie bardziej skomplikowany, a niektóre sceny przyprawiają o ciarki, bo w filmie z lat 50. nikt się ich nie spodziewa.

5 filmów francuskich, które WARTO znać!




Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl 

Kinematografia francuska należy do najstarszych. Stało się tak dlatego, że Francuzi w dużym stopniu przyczynili się do powstania kina. Nad Sekwaną powstał pierwszy kryminał i pierwszy film science fiction, a w kolejnych dekadach coraz lepiej rozwijało się kino gatunkowe: filmy płaszcza i szpady, zwariowane komedie, ekscytujące kryminały i filmy sensacyjne, a w ostatnich latach także transgresywne horrory współtworzące nurt Nowej Francuskiej Ekstremy. We Francji świetnie rozwijały się także kariery reżyserów, poruszających się w ramach kina autorskiego, cechujących się oryginalnym podejściem do filmowego medium. Za ich sprawą ukształtowały się nurty artystyczne: impresjonizm, realizm poetycki, Nowa Fala, Cinéma du look. Wybrać pięć wyjątkowych filmów powstałych w tym kraju to zadanie bardzo trudne, ale myślę, że zaprezentowana poniżej lista jest reprezentatywna.

NAJLEPSZE FILMY ROBERTA ALDRICHA. Parszywa dziesiątka

Agnes Moorehead, Robert Aldrich i Bette Davis  lata 60. 


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Tekst dedykuję pamięci mojego ojca (zm. 6 sierpnia 2018), z którym wielokrotnie zasiadałem przed telewizorem i oglądaliśmy m.in. Parszywą dwunastkę i Vera Cruz.

Sto lat temu przyszedł na świat Robert Aldrich (9 sierpnia 1918 – 5 grudnia 1983) – człowiek, który wkrótce miał w znacznym stopniu wpłynąć na kinematografię amerykańską. Mimo współpracy z pierwszoligowymi gwiazdorami w skostniałym systemie hollywoodzkim udało mu się uzyskać niezależność. Wiele jego filmów powstało pod szyldem The Associates & Aldrich Company, gdzie miał twórczą swobodę i mógł nadać swoim filmom indywidualny charakter. Jego styl stał się rozpoznawalny, a filmy okazały się źródłem inspiracji dla młodszych filmowców. Duży wpływ na sukcesy jego dzieł miała grupa stałych współpracowników. Byli wśród nich: montażysta Michael Luciano, kompozytor Frank De Vol, operatorzy Joseph F. Biroc i Ernest Laszlo, scenograf William Glasgow, projektantka kostiumów Norma Koch, scenarzysta Lukas Heller oraz aktorzy Wesley Addy, Ernest Borgnine, Richard Jaeckel i inni. Ponieważ doskonale się rozumieli i nie tworzyli konfliktów, praca szła szybko i sprawnie.

POD ZNAKIEM ORŁA BIAŁEGO. 7 wspaniałych polskich bohaterów, o których powinny powstać filmy

Kadr z serialu Czarne chmury (1973), którego główny bohater inspirowany był postacią płk. Krystiana Stolińskiego.


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Dzisiejszy tekst, zainspirowany zbliżającą się setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, dotyczy w dużej mierze polskiej historii. Opowiem o ludziach, którzy nie stali się kultowymi bohaterami filmowymi, choć powinni ze względu na bogaty życiorys, masę efektownych przygód i ciekawe tło historyczne, które niejednokrotnie brutalnie wpływało na ich losy. Od dawna wiadomo, że życie pisze najlepsze scenariusze, ale historia kinematografii jest zbyt krótka, by znalazło się w niej miejsce dla wszystkich ważnych polskich bohaterów. W naszym kraju realizacja wielkiej produkcji historycznej jest z reguły wielkim wydarzeniem, ponieważ – ze względów budżetowych – nie powstają one zbyt często.

AUSTRALIJSKA RÓŻA. Pięć najlepszych ról ROSE BYRNE



Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
na 39. urodziny aktorki

Nie znalazła się nigdy wśród osób nominowanych do Oscara, ale zdobyła ważną festiwalową nagrodę – Puchar Volpiego w Wenecji. I to już w początkowej fazie kariery. Tym większa szkoda, że nie trafiła na reżysera, który wydobyłby z niej wszystko to, co najlepsze. Od jej pierwszej ważnej roli w Partnerskiej rozgrywce (1999), gdzie zagrała u boku Heatha Ledgera, minęło 19 lat, ale jej talent i uroda wciąż nie zostały w pełni wykorzystane. Choć występowała we wszystkich najważniejszych kinematografiach anglojęzycznych (Australia, Wielka Brytania, USA, Kanada), to w blockbusterach pojawiała się tylko okazjonalnie, częściej skłaniając się ku niezależnym projektom. Jest także współzałożycielką (wraz z czterema Australijkami) niezależnej firmy producenckiej The Dollhouse Collective, której priorytetem jest kobiecy głos w filmie.

LEKTORZY FILMOWI. Saper myli się raz, lektor – co drugie zdanie












Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Artykuł zainspirowany spotkaniem z Maciejem Gudowskim, które odbyło się 21 maja 2018 w Lublinie – w Centrum Języka i Kultury Polskiej na UMCS-ie.

Czasy się zmieniają, kino i telewizja również, ale jedna rzecz w polskiej telewizji od wielu lat pozostaje niezmienna. Niemal w każdej stacji telewizyjnej filmy zagraniczne czytane są przez lektora. Mimo iż na Zachodzie ta metoda przekazywania treści filmu jest trudna do zaakceptowania, w naszym kraju jest wciąż preferowana jako rozwiązanie praktyczne i niedrogie. Stanowi pewien kompromis między napisami a dubbingiem. Dla osoby piszącej te słowa – osoby wychowanej w epoce kaset wideo – voice-over, czyli podkładanie głosu lektora, jest najlepszą z technik audiowizualnych. Dobry lektor potrafi swoim głosem zbudować klimat, ale należy też pamiętać, że wiele zależy od zgranej współpracy lektora z jego dwoma współpracownikami: tłumaczem i realizatorem dźwięku.

ZAPOMNIANE ARCYDZIEŁA INGMARA BERGMANA. Mniej znane twarze szwedzkiego mistrza



Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
na setne urodziny Bergmana

W swojej długiej, 60-letniej karierze reżyserskiej Ingmar Bergman zrealizował 56 filmów pełnometrażowych i trzy miniseriale. Liczba filmów, którą podałem, zawiera również produkcje telewizyjne. Jak na filmowca, którego uważa się za artystę, a nie rzemieślnika, jest to naprawdę imponujący dorobek. W samym roku 1958 miały premierę cztery jego filmy. Kreatywność Bergmana nie ograniczała się tylko do jednego medium. Działał w kinie, telewizji, teatrze i operze. Pisał scenariusze, opowiadania, książki autobiograficzne i sztuki teatralne. To właśnie w teatrze poznał grono świetnych aktorów, których potem stale obsadzał w filmach.

Za swoje filmowe osiągnięcia otrzymał dziewięć nominacji do Oscara (plus trzy statuetki w kategorii najlepszy film obcojęzyczny), Nagrodę imienia Irvinga G. Thalberga, Złotego Niedźwiedzia w Berlinie i wiele innych laurów. Zapracował na to, by jego nazwisko stało się pewną marką, która przyciąga wymagającego widza, konesera nieszukającego eskapistycznej rozrywki, lecz materiału do rozważań i wyszukiwania ukrytych znaczeń. Wybrałem pięć tytułów, które nie mają dziś tak dużej rangi jak Siódma pieczęć, Tam, gdzie rosną poziomki, Źródło, Persona czy Fanny i Aleksander. Cytując fragment wstępu do Wieczoru kuglarzy, można by rzec, że są to „obrazki warte miedziaka”. Ale potrafią sprawić większą satysfakcję niż niektóre dzieła za milion, więc warto poświęcić im swój czas. Kolejność chronologiczna.