Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Wise. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Wise. Pokaż wszystkie posty

Robert Mitchum. Kariera myśliwego


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
na 100. rocznicę urodzin R. Mitchuma

W czerwcu 2003 roku na antenie CBS Arnold Schwarzenegger ogłosił listę stu filmowych bohaterów i łajdaków przygotowaną przez Amerykański Instytut Filmowy. Znajdowało się na niej pięćdziesięciu szlachetnych bohaterów i pięćdziesięciu łajdaków. Wśród wyróżnionych czarnych charakterów dwóch odtwarzał Robert Mitchum: Maxa Cady'ego w Przylądku strachu (1962) i wielebnego Harry'ego Powella w Nocy myśliwego (1955). Dwie postacie, które unieśmiertelniły aktora, człowieka niezwykle charyzmatycznego, potrafiącego bez wielkiego wysiłku ukazać charakterologiczne sprzeczności. Na pozór leniwy, zobojętniały, małomówny, w istocie osobowość skomplikowana, dająca do myślenia. W rzeczywistości szczęśliwy mąż i ojciec (z żoną Dorothy przetrwał 57 lat, aż do swojej śmierci). Nie unikał jednak buntu przeciwko ustalonym regułom, czego przykładem jest odsiadka w więzieniu za posiadanie marihuany. Ten skandal nie tylko nie zepsuł mu kariery, ale nawet ją umocnił – do aresztowania i skazania doszło w 1948, a więc w pierwszej fazie jego kariery. Pobyt w zakładzie karnym sprawił, że w oczach widzów wypadał przekonująco w rolach bohaterów niepokojących, moralnie dwuznacznych.

Ziarnka piasku. 50 lat od premiery

tytuł oryginalny: The Sand Pebbles
premiera: 20 grudnia 1966
czas trwania: 180 minut
reżyseria: Robert Wise
scenariusz: Robert Anderson na podst. powieści Richarda McKenny

Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Dokładnie pół wieku temu amerykańska publiczność mogła podziwiać Steve'a McQueena w jedynej kreacji wyróżnionej oscarową nominacją. Po upływie tych pięciu dekad Steve McQueen, choć zmarł już 36 lat temu, wciąż jest pamiętany, ale raczej za inne filmy. Czas nie obszedł się łaskawie z Ziarnkami piasku (1966), które do dziś pozostają w cieniu innych produkcji z udziałem wspomnianego aktora, a także innych filmów Roberta Wise'a. A przecież z tego obrazu reżyser tak bardzo był dumny, że zorganizował po latach przyjęcie dla członków ekipy. Realizowany w Hongkongu i na Tajwanie przez wiele miesięcy, kosztujący dwanaście milionów dolarów i trwający trzy godziny spektakl jest już dziś jak ziarnko piasku lub kropla wody - nic nie znaczącym drobiazgiem w blockbusterowej powodzi zalewającej ekrany kin.

Eleanor Parker (1922-2013)

9 grudnia, w wieku 91 lat, zmarła amerykańska aktorka Eleanor Jean Parker. Nie była taką ikoną kina jak Marilyn Monroe czy Audrey Hepburn, a jednak dzięki pięciu minutom sławy, które wykorzystała, została przez nielicznych widzów zapamiętana i doceniona. Przez krótki okres czasu była lubianą aktorką, zaś jej gwiazda błyszczała najjaśniej w pierwszej połowie lat 50. Wypatrzona przez łowcę talentów z Warner Bros. zaczęła grać w filmach w latach 40, lecz nigdy nie wykorzystano w pełni jej potencjału. Udowodniła jednak, że miała wszechstronny talent, potrafiła stworzyć świetną kreację dramatyczną jak i zaskoczyć komediowym wyczuciem i temperamentem. Przepięknie wyglądała w kostiumach z epoki, nie odmawiała więc sobie ról ozdobników w egzotycznych filmach przygodowych i westernach.

Western Noir. Krwawy Księżyc

Blood on the Moon (1948 / 88 minut)
reżyseria: Robert Wise
scenariusz: Lillie Hayward na podst. powieści Luke'a Shorta pt. Gunman's Chance oraz adaptacji Luke'a Shorta i Harolda Shumate'a

Twórca West Side Story (1961) i Nawiedzonego domu (1963), Robert Wise, kojarzony jest z wieloma gatunkami, ale nigdy nie był uważany za specjalistę od westernów. Nakręcił jednak trzy filmy tego gatunku: Krwawy księżyc (1948), Dwie flagi na zachód (1950) i Opowieść o złym człowieku (1956) - mało popularne produkcje, czekające na odkrycie przez miłośników starego kina. Pierwszy z tych filmów to bardzo dobry western, w niczym nie ustępujący ówczesnym dokonaniom Johna Forda. Prościutka fabuła o jeźdźcu znikąd została osadzona w ponurej, oświetlanej przez księżyc rzeczywistości, gdzie trwają odwieczne konflikty o ziemie i bydło oraz walka o bezpieczeństwo i utrzymanie rodziny. Tak jak w późniejszym o 10 lat Białym kanionie tylko przybysz z daleka, który ma rozsądek i sumienie zamiast prymitywnej chęci zabijania, jest w stanie zaprowadzić porządek w tych dzikich regionach.

Podwójny seans grozy

Kiedy ludzie wierzyli, że Ziemia jest płaska, przerażała ich idea okrągłego świata. Potem odkryto, jak funkcjonuje taki okrągły świat. Tak samo jest ze światem nadprzyrodzonym. Dopóki nie będziemy wiedzieć jak funkcjonuje, nadal będziemy nosić ze sobą ten niepotrzebny ciężar strachu.
 Dr John Markway, The Haunting

Jacques Tourneur i Robert Wise rzadko odrzucali scenariusze, więc pracowali przy wielu filmach różniących się gatunkiem, tematyką, stylem, także poziomem realizacji. Obaj zyskali jednak największe uznanie (dopiero po latach) dzięki filmom grozy - do tego gatunku mieli talent i wyczucie, potrafili stworzyć złowieszczą, sugerującą zagrożenie atmosferę. Mistrzami horrorów uczynił z nich przedwcześnie zmarły producent Val Lewton (1904–51), który powierzył im realizację nastrojowych dreszczowców dla wytwórni RKO. Najwięcej filmów dla Lewtona zrealizował Mark Robson, ale Tourneur i Wise też wykreowali bardzo udane kino grozy za niewielki budżet. Po śmierci Lewtona obaj filmowcy powrócili do kina grozy, by złożyć hołd swojemu mentorowi.  

Noc demona i Nawiedzony dom mają wspólną tematykę - okultyzm czyli wiara w zjawiska parapsychiczne. W obu filmach twórcy zdają się sugerować, że wierząc w przesądy tak naprawdę zdajemy sobie sprawę z istnienia tajemniczych sił, które w jakiś sposób wpływają na ludzkie poczynania.

Ziarnka piasku

The Sand Pebbles (1966 / 182 minuty)
reżyseria: Robert Wise
scenariusz: Robert Anderson na podst. powieści Richarda McKenny

Mimo iż Steve McQueen zagrał świetne role u Johna Sturgesa, Sama Peckinpaha i Franklina J. Schaffnera to jednak współpraca z Robertem Wise'em przyniosła mu jedyną w karierze nominację do Oscara. Ziarnka piasku to epickie kino o marynarzach uwikłanych w polityczne zawirowania w Chinach z czasów rewolucyjnych wojen domowych (lata 20. ubiegłego wieku). Pływająca po rzece Jangcy kanonierka San Pablo patrolując przybrzeżne rejony Szanghaju jest świadkiem wielu dramatycznych wydarzeń, które mają miejsce wraz z przybyciem mechanika Jake'a Holmana. Tytuł filmu ma charakter metaforyczny, gdyż żadnej pustyni tu nie zobaczymy, a ziarnka piasku to po prostu ludzie - jest ich tak wielu, że zaginięcie kilku nie ma znaczenia. A jednak losy bohaterów nie są widzom obojętne.

10 najlepszych adaptacji filmowych

Najwierniejsza adaptacja nie zawsze jest adaptacją najlepszą, bo film i literatura rządzą się różnymi prawami. Za udaną adaptację filmową uważam film, w którym zręcznie i z pomysłem przeniesiono z pierwowzoru fabułę i bohaterów, by za pomocą języka filmowego (montażu, zdjęć, aktorstwa) przedstawić na ekranie interesującą historię, która dostarcza emocji i rozrywki oraz mówi wiele o ludzkiej naturze i współczesności, nawet jeśli akcja rozgrywa się w dawnej epoce. Przygotowując takie zestawienie uwzględniłem tylko te tytuły, które znam zarówno w wersji filmowej jak i książkowej. 

W szponach strachu, czyli o filmowych horrorach


Historia filmowego horroru na pewno wyglądałaby inaczej, gdyby w XIX wieku nie powstały trzy pełne grozy i niesamowitości książki: powieści Frankenstein Mary Shelley i Dracula Brama Stokera oraz opowiadanie Doktor Jekyll i pan Hyde Roberta Louisa Stevensona. To dzięki tym książkom twórcy filmów ożywili na ekranie postacie, takie jak: bezimienny potwór, wampir i człowiek, mający dwie osobowości (dobrą i złą). Ale stopniowo wprowadzano do filmów także inne straszne postacie z literatury: duchy, żywe trupy, wilkołaki, demony, potwory z kosmosu, mutanty itd.

Istnieją dwie podstawowe definicje horroru. Wg pierwszej horror to opowieść niesamowita, w której występują zjawiska nadprzyrodzone (duchy, wampiry, demony itp.). Wg drugiej definicji do horrorów oprócz opowieści niesamowitych zalicza się też mroczne, klimatyczne thrillery o psychopatycznych mordercach lub realnych potworach (jak rekin w Szczękach). Horrory mogą straszyć zarówno mrocznym klimatem, atmosferą zagrożenia, niepokojącą ciemnością, zbliżającym się złem, sugerowanym przez umiejętne prowadzenie kamery, jak również krwawymi efektami, potworami wyłaniającymi się z mroku, przerażającą dosłownością w pokazywaniu przemocy i okrucieństwa.