Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Sturges. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Sturges. Pokaż wszystkie posty

NA SZLAKU ALLELUJA. 55 lat od premiery

The Hallelujah Trail (1965 / 165 minut)
reżyseria: John Sturges
scenariusz: John Gay na podst. powieści Williama Gulicka



Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

W latach 1960–65 John Sturges zrealizował siedem filmów, ale tylko dwa odniosły wielki sukces i trafiły do żelaznego kanonu, w efekcie czego nadal są uwzględniane przy układaniu telewizyjnej ramówki. Mowa o Siedmiu wspaniałych (1960) i Wielkiej ucieczce (1963). Duże straty finansowe (przy budżecie 7 milionów dolarów) oraz gorsze recenzje od krytyków odnotował Sturges po premierze Na szlaku Alleluja (1965), którym postanowił zaszaleć na sto procent. Choć temat w gruncie rzeczy poważny, wszak głównym motywem scenariusza Johna Gaya jest silna korelacja bohaterów Dzikiego Zachodu z trunkiem zwanym whiskey (produkowanym w Irlandii i USA). Z drugiej jednak strony satyra to gatunek, którego nie należy lekceważyć, w dobrych rękach może być mocnym uderzeniem. I realizacyjnie jest to produkt na wysokim poziomie – myślę, że twórca Siedmiu wspaniałych podszedł do projektu równie poważnie co w przypadku bardziej znanych dzieł w karierze.

Dziesiątka i As atutowy. 10 filmów z Kirkiem Douglasem


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Od siedemdziesięciu lat można go oglądać na dużych lub małych ekranach. Około dziewięćdziesiąt ról w aktorskim dorobku, kilkanaście wyprodukowanych filmów we własnej kompanii Bryna Productions (utworzonej w 1955). Jego wkład w amerykańskie kino jest ogromny, a wiele ról zapewniło mu nieśmiertelność. Ten ostatni świadek złotej ery Hollywood świętował niedawno swoje setne urodziny. Prawdopodobnie nie zobaczymy go już w nowej roli, ale warto przypomnieć te, które umacniały jego gwiazdorską pozycję, które ujawniały jego charyzmę i zdolność do kreowania zróżnicowanych postaci. Nie będę próbował wybierać najlepszej z najlepszych ról - uporządkuję filmy w kolejności chronologicznej. Aby ułatwić sobie wybór zastosowałem się do zasady, by nie powtarzały się nazwiska reżyserów (dlatego jest tylko jeden film Minnellego i jeden Kubricka).

Eleanor Parker (1922-2013)

9 grudnia, w wieku 91 lat, zmarła amerykańska aktorka Eleanor Jean Parker. Nie była taką ikoną kina jak Marilyn Monroe czy Audrey Hepburn, a jednak dzięki pięciu minutom sławy, które wykorzystała, została przez nielicznych widzów zapamiętana i doceniona. Przez krótki okres czasu była lubianą aktorką, zaś jej gwiazda błyszczała najjaśniej w pierwszej połowie lat 50. Wypatrzona przez łowcę talentów z Warner Bros. zaczęła grać w filmach w latach 40, lecz nigdy nie wykorzystano w pełni jej potencjału. Udowodniła jednak, że miała wszechstronny talent, potrafiła stworzyć świetną kreację dramatyczną jak i zaskoczyć komediowym wyczuciem i temperamentem. Przepięknie wyglądała w kostiumach z epoki, nie odmawiała więc sobie ról ozdobników w egzotycznych filmach przygodowych i westernach.

Filmowe zjawisko. Remake

Od niedawna można oglądać na ekranach kin nową wersję Pamięci absolutnej. Film wykorzystuje postacie i motywy z opowiadania Philipa Dicka We Can Remember It for You Wholesale oraz ze scenariusza filmu Paula Verhoevena Total Recall z 1990 roku. No i jak to zwykle bywa premiera jakiegoś filmu jest czasem pretekstem do napisania paru słów na temat jakiegoś zjawiska. W tym przypadku zjawisko nosi nazwę remake. Przez większość widzów jest znienawidzony, bo kojarzy się z plagiatem i wskazuje na brak pomysłów filmowców, przez twórców filmowych jest lubiany, bo zwalnia ich z myślenia nad tworzeniem nowych postaci i fabuł. Stworzenie remake'u pozwala im opowiedzieć tę samą historię raz jeszcze, w nowej odświeżonej formie, zaś aktorom daje możliwość zmierzenia się z kultowymi postaciami.

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie, czyli zestawienie najlepszych westernów


Dzikie prerie, konne galopady, ataki Indian, pojedynki rewolwerowców, napady na banki i pociągi, bójki w barze, strzelaniny pochłaniające wiele ofiar - to elementy jednego z najbardziej klasycznych amerykańskich gatunków, westernu. Gatunek ten stopniowo przechodził przemianę - od prostych opowieści o walce dobra ze złem poprzez rozbudowanie psychologii westernowych postaci, a kończąc na całkowitej demitologizacji bohaterów Dzikiego Zachodu. Współcześni reżyserzy przypominają od czasu do czasu jak wyglądał Dziki Zachód i chociaż wśród nowych westernów zdarzają się filmy całkiem udane to nie da się już wytworzyć takiego niepowtarzalnego klimatu, jaki cechował produkcje z klasycznego okresu Hollywood. Zebrałem około 40 westernów z lat 1939-76, które osobiście oceniam bardzo wysoko. Nie ma tu spaghetti westernów, gdyż przeniosłem je do oddzielnego wpisu. Kolejność chronologiczna.

W potrzasku, czyli o filmowych thrillerach


Thriller to specyficzny gatunek. Trudno rozpoznać go na pierwszy rzut oka. Zwykle dopiero po pewnym czasie można stwierdzić czy film jest thrillerem. Przynależność do tego gatunku nie zależy od tematyki czy fabuły, ale raczej od stylu. Podstawowe elementy thrillera to:

- zwykły człowiek, nie przeszkolony do walki z przestępczością, musi stanąć w obliczu niebezpieczeństwa, sam musi zmierzyć się ze złem, nie może liczyć na pomoc np. policji, często nawet nikt mu nie wierzy;
- tajemnica zbrodni (morderstwo, porwanie itp.);
- motyw odcięcia od świata (tajemnicze miasteczko, dom na odludziu, jakaś inna zamknięta przestrzeń, z której trudno się wydostać);
- wyścig z czasem (bohater ma niewiele czasu na rozwiązanie problemu);
- mroczny klimat, atmosfera zagrożenia.