Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Virginia Mayo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Virginia Mayo. Pokaż wszystkie posty

FEMME FATALE. 10 dwulicowych kobiet z klasycznego kina amerykańskiego



Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Po serii amerykańskich dramatów gangsterskich z lat trzydziestych – takich jak Człowiek z blizną (1932) i Burzliwe lata dwudzieste (1939) – hollywoodzcy filmowcy zaczęli coraz dobitniej podkreślać, że zdolność do czynienia zła jest nie tylko domeną mężczyzn. Filmy, które po latach zaczęto określać przymiotnikiem noir (czarny), odcisnęły wyraźne piętno na całej kinematografii, a jednym z ich wyróżników była obecność dwulicowej kobiety, zwanej femme fatale. Oczywiście nie była ona regułą, bo gdyby w każdym filmie nurtu występowała zła kobieta to byłyby one nudne i przewidywalne. Zwykle czołową postacią był mężczyzna – detektyw, gangster lub typowy everyman – który żyjąc w pełnym przemocy świecie często zapominał, że zagrożenie może przyjść z nieoczekiwanej strony. Szukając „judasza” wśród gangsterów, skorumpowanych policjantów lub jakichś outsiderów nie spodziewał się, że piękna dama może być jadowitą żmiją.

FILMY AWANTURNICZE. W poszukiwaniu przygód








Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Na bazie francuskiej literatury przygodowej z dziewiętnastego i początku dwudziestego stulecia narodził się podgatunek kina akcji określany nad Sekwaną jako film de cape et d’épée (film płaszcza i szpady). Kształtował się on dzięki popularności takich francuskich autorów jak Aleksander Dumas, Paul Féval, Michel Zevaco. Swoją cegiełkę dołożył również włosko-angielski pisarz Rafael Sabatini, ale za właściwy początek podgatunku uważa się osiągnięcia Amerykanów z lat 1919–20. W tym sezonie powodzenie zdobył Johnston McCulley wraz ze swoją powieścią Klątwa Capistrano, którą zekranizowano rok po publikacji jako Znak Zorro. Główną rolę zagrał Douglas Fairbanks, który kontynuował passę jako D’Artagnan, Robin Hood, Czarny pirat.

W krajach anglojęzycznych gatunek otrzymał nazwę swashbuckler film i jest to pojęcie szersze, bo nie wymaga, aby atrybutem bohatera była peleryna bądź miecz. W niniejszym zestawieniu postanowiłem wyróżnić filmy o swashbucklerach – awanturnikach, którzy choć mają określone zasady moralne i zdarza się, że komuś służą, są wolni duchem, niepokorni i heroiczni, pełni inicjatywy i zapału. Ich zawadiackie usposobienie mocno daje się we znaki osobom na wysokich stanowiskach, pełnych dumy i arogancji. Takie filmy mogą się obyć bez swordfightingu (szermierki), ale jednak broń biała powinna błyszczeć gdzieś w tle jako symbol dawnych realiów. Bo kino stricte awanturnicze opowiada losy bohaterów na tle wydarzeń historycznych.

Najlepsze lata naszego życia

The Best Years of Our Lives (1946 / 172 minuty)
reżyseria: William Wyler
scenariusz: Robert Emmet Sherwood na podst. powieści MacKinlaya Kantora Glory for Me

„Wojna nauczyła nas lepiej rozumieć świat. Po zobaczeniu trupów obozu w Dachau nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi. I dlatego musimy stwierdzić, że Hollywood nie odzwierciedla świata i czasów, które przeżywamy”. Te słowa wypowiedziane przez Williama Wylera stanowią idealne podsumowanie „złotej ery Hollywood” (1930-50). Konsekwencją drugiej wojny światowej było nie tylko powstanie licznych filmów o tematyce wojennej, ale także rozwijanie się nurtu realistycznego w kinie amerykańskim. To i tak był tylko margines, bo głównym celem producentów pozostało dostarczanie widzom rozrywki. Dlatego warto zwrócić uwagę na wąskie grono powojennych obrazów, w których twórcy starali się przekazać gorzką, ale szczerą prawdę o rzeczywistości, o ludziach i ich problemach.

Podwójny seans z Walterem Brennanem

Walter Brennan (1894-1974) to jeden z najlepszych amerykańskich aktorów, obdarzony charyzmą i poczuciem humoru mistrz drugiego planu, pierwszy aktor wyróżniony trzema Oscarami. W czasie I wojny światowej służył we Francji, potem imał się wielu zawodów, był np. hodowcą ananasów w Gwatemali. Zbił majątek na handlu nieruchomościami, ale zbankrutował z powodu krachu na giełdzie w 1929 roku. Mieszkał jednak w Los Angeles, miał blisko do Hollywood, więc dorabiał sobie jako kaskader i aktor od epizodów. Pierwsze znaczące role już w latach 30. Warunki zewnętrzne predestynowały go do ról wesołych bezzębnych staruszków (w wieku 32 lat stracił większość zębów w wypadku), ale grał czasem także bohaterów mrocznych i bezwzględnych. Role pozytywne wzbogacał o rys komediowy, w negatywnych starał się być niewzruszony i ponury.

Biała gorączka

inny tytuł: Biały żar / White Heat (1949 / 114 minut)
reżyseria: Raoul Walsh
scenariusz: Ivan Goff, Ben Roberts na podst. fabuły Virginii Kellogg

James Cagney kojarzony jest z kinem gangsterskim, jego specjalnością były role przestępców. Aby mieć większą swobodę zrywał czasem kontrakt z wytwórnią Warner Bros., lecz szybko wracał, bo inne kompanie nie miały dla niego wiele do zaoferowania. Pracując u Warnerów udowodnił jednak swoją wszechstronność, dowodem na to jest Oscar za rolę w musicalu Yankee Doodle Dandy, gdzie zagrał postać bardzo odmienną od swojego emploi. W tym filmie oprócz wirtuozerii aktorskiej ujawnił także swój talent wokalny i taneczny. Ci, którzy go dobrze znali wiedzieli, że to nie jest żadna nowość, bo karierę zaczynał w wodewilach, ale dla kinowego widza (i pewnie też dla Akademii Filmowej) to było jednak coś zaskakującego. W oczach dzisiejszych widzów lepszą kreacją Cagneya wydaje się psychopatyczny gangster Cody Jarrett z Białej gorączki Raoula Walsha.

Kapitan Hornblower

Captain Horatio Hornblower (1951 / 117 minut)
reżyseria: Raoul Walsh
scenariusz: Ivan Goff, Ben Roberts, Æneas MacKenzie na podst. powieści i adaptacji  C.S. Forestera

Po realizacji licznych komercyjnych hitów Raoul Walsh został wysłany przez swoją wytwórnię Warner Bros. na głębokie wody w celu zrealizowania barwnych filmów przygodowych. Walsh nie bał się żadnego gatunku, bo z każdego scenariusza potrafił wyciągnąć ile się da. Wiadomo że nie zawsze udawało mu się nakręcić kasowy hit, ale gdy dostał do dyspozycji ogromny budżet to zwykle go nie marnował. Wiedział co sprzedaje się najlepiej i stosując sprawdzone receptury stworzył na początku lat 50. trzy marynistyczne przygodówki: Kapitan Hornblower (1951), Pirat Czarnobrody (1952) i Morskie diabły (1953). Tego trzeciego nie widziałem, ten drugi to przeciętniak, a pierwszy z wymienionych zaliczany jest do najlepszych, w czym niemała zasługa odtwórcy głównej roli, Gregory Pecka.

Terytorium Colorado

Colorado Territory (1949 / 94 minuty)
reżyseria: Raoul Walsh
scenariusz: John Twist, Edmund H. North

Raoul Walsh to specjalista od męskiego kina - kręcił westerny, filmy przygodowe, wojenne i gangsterskie. Nie przebił się do czołówki jak John Ford czy Howard Hawks, ale zaliczany jest do wybitnych reżyserów, których specjalnością są sekwencje plenerowe. W trakcie realizacji W starej Arizonie (1928) stracił prawe oko podczas wypadku samochodowego. Ten film miał nie tylko reżyserować, ale grać w nim rolę Cisco Kida. Wypadek jednak spowodował, że na stanowisku reżysera zastąpił go Irving Cummings, a rolę główną zagrał Warner Baxter, który otrzymał za nią Oscara. Od tamtej pory znakiem rozpoznawczym Walsha stała się czarna opaska na oku, która (tak jak w przypadku Andre De Totha) nie przeszkodziła mu w realizacji kilku znakomitych filmów.

Płomień i strzała

The Flame and the Arrow (1950 / 88 minut)
reżyseria: Jacques Tourneur
scenariusz: Waldo Salt

„Nie ufaj panterze, gdy przestaje warczeć, ani kobiecie, gdy przestaje mówić”. Bohater tego filmu ma powód, by nie ufać kobietom, ale wkrótce pozna damę, która okaże się lojalna, mimo że została potraktowana bez szacunku, należnego jej pozycji. Głównym bohaterem jest waleczny i odważny łucznik imieniem Dardo, postać o podobnym charakterze, co Robin Hood. Podobnie jak łucznik z Sherwood, Dardo jest wyjęty spod prawa, a rządzący Lombardią niemiecki hrabia Ulrich chce go schwytać za pomocą podstępnych metod - porywając mu syna, albo grożąc powieszeniem niewinnych ludzi.