Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktorki z dawnych lat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktorki z dawnych lat. Pokaż wszystkie posty

ZAKAZANE NAMIĘTNOŚCI. Najciekawsze skandale Hollywood



 Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Klasyczne kino hollywoodzkie często portretuje nieskazitelnych bohaterów i piękne kobiety, ale gdy zajrzy się za kulisy, ten świat już nie wygląda kryształowo. Wygląda nawet gorzej niż życie przeciętnego widza. Wielkie pieniądze, jakie kryją się za produkcjami kinowymi, mają swoją kusicielską moc. Ludziom zaczyna się wydawać, że mogą więcej niż przeciętny obywatel, i sięgają po zakazane owoce, czego wynikiem są sensacyjne artykuły w prasie. Skandale towarzyszyły branży filmowej już od jej początków, ale wypełniona jest nimi także współczesność. Postanowiłem prześledzić historię skandali wokół amerykańskiego przemysłu filmowego, wybierając z niej najciekawsze moim zdaniem opowieści oparte na faktach. Pominąłem jednak te, o których w ostatnim czasie zbyt dużo się mówi, więc można już odczuć przesyt (mam tu na myśli Romana Polańskiego i Harveya Weinsteina).

Eleanor Parker (1922-2013)

9 grudnia, w wieku 91 lat, zmarła amerykańska aktorka Eleanor Jean Parker. Nie była taką ikoną kina jak Marilyn Monroe czy Audrey Hepburn, a jednak dzięki pięciu minutom sławy, które wykorzystała, została przez nielicznych widzów zapamiętana i doceniona. Przez krótki okres czasu była lubianą aktorką, zaś jej gwiazda błyszczała najjaśniej w pierwszej połowie lat 50. Wypatrzona przez łowcę talentów z Warner Bros. zaczęła grać w filmach w latach 40, lecz nigdy nie wykorzystano w pełni jej potencjału. Udowodniła jednak, że miała wszechstronny talent, potrafiła stworzyć świetną kreację dramatyczną jak i zaskoczyć komediowym wyczuciem i temperamentem. Przepięknie wyglądała w kostiumach z epoki, nie odmawiała więc sobie ról ozdobników w egzotycznych filmach przygodowych i westernach.

Podwójny seans z Marilyn Monroe

Norma Jeane Mortenson (1926–62) znana jako Marilyn Monroe w swojej niedługiej karierze aktorskiej zaliczyła występy u wielu prawdziwych mistrzów. Występowała u Johna Hustona, Josepha Mankiewicza, Fritza Langa, Howarda Hawksa, Ottona Premingera, Billy'ego Wildera i Laurence'a Oliviera. Obracała się wśród elit towarzyskich i stała się pierwszoplanową gwiazdą kina - zbyt popularną jednak, aby móc samemu wybierać role. Wytwórnia 20th Century Fox dbając o jej wizerunek decydowała o karierze swojej gwiazdy, więc Marilyn ugrzęzła w jednym typie ról, które podkreślały tylko jej erotyzm, figurę i wdzięk. Posiadała jednak intuicję, temperament i charyzmę, dzięki którym jej filmy okazały się lepsze niż były w rzeczywistości. Takie produkcje jak Mężczyźni wolą blondynki, Słomiany wdowiec, Książę i aktoreczka z całą pewnością nie należą do wybitnych osiągnięć kinematografii - scenariusz pisany na kolanie i reżyseria pozbawiona ikry - ale intuicyjnie zagrane role Marilyn Monroe uszlachetniły te pozycje, dodały im animuszu i charakteru.

Carroll Baker

Klasyczne kino hollywoodzkie dysponowało wieloma znakomitymi aktorami, których losy wraz z nadejściem czasów kontrkultury (przełom lat 60-tych i 70-tych) potoczyły się różnie. Jedni nadal osiągali zaskakujące sukcesy (np. Marlon Brando, Paul Newman), inni próbowali sił w reżyserii (jak Dennis Hopper), jeszcze inni rezygnowali z dalszej kariery po to, by poświęcić się działalności charytatywnej (tak jak Audrey Hepburn) lub rezygnowali bo ... nie lubili się rozbierać (jak Debbie Reynolds). Niektórzy nie dożyli tych czasów, choć pamięć o nich przetrwała (np. James Dean, Marilyn Monroe), inni zaś w czasie przemian obyczajowych szukali szczęścia w Europie - do tej ostatniej grupy zalicza się m.in. Carroll Baker.

Aktorki z dawnych lat

Subiektywny przegląd gwiazd starego kina. Nie ukrywam, że w wyborze aktorek uroda miała znaczenie, gdyż styl aktorstwa przez lata się zmieniał i trudno mi go oceniać. Bez wątpienia jednak wymienione tu aktorki posiadały oprócz urody także nieprzeciętny talent i osobowość oraz ekranową charyzmę, która sprawiała, że trudno było oderwać od nich wzrok, zaś pozostali aktorzy usuwali się w cień. Oglądając stare filmy można poznać wiele pięknych, eleganckich, uroczych i wytwornych dam, więc jest z czego wybierać. Ja wybrałem około 30 aktorek, z których znaczna większość jest idealnym dowodem na to, że talent i uroda czasem idą w parze. Kolejność alfabetyczna.

Sylva Koscina - cesarzowa europejskiego kina

Sylva Koscina urodziła się w 1933 roku w Zagrzebiu w byłej Jugosławii (obecnie Chorwacja). Jej matka była Polką, ojciec miał pochodzenie grecko-włoskie. Koscina wyjechała do Włoch po II wojnie światowej. Po wygraniu kilku konkursów piękności studiowała fizykę na Uniwersytecie w Neapolu. Marzyła o aktorstwie, wyjechała więc do Rzymu, gdzie było centrum przemysłu filmowego. Najpierw jednak pracowała jako modelka, wreszcie została aktorką. Wyróżniała się urodą i charyzmą, grała nie tylko po włosku, ale też po angielsku i francusku. Nigdy nie wystąpiła w żadnym wielkim hicie kasowym, często zdarzały się jej nawet bardzo słabe filmy, ale zawsze potrafiła przykuć uwagę widza.

Audrey Hepburn - zdolna i urocza

Urodzona w Belgii, Audrey Hepburn (1929-93) to bardzo utalentowana aktorka, gwiazda lat 50. i 60., pełna wdzięku, charyzmatyczna, urocza, piękna - to wszystko sprawia, że przykuwa uwagę do ekranu. Oprócz urody posiadała także nieprzeciętny talent, warsztat aktorski i umiejętności pozwalające jej wcielać się w różnorodne postaci. Świetnie radziła sobie w rolach komediowych, romantycznych, dramatycznych, doskonale wyglądała zarówno w kostiumie z epoki, jak kreacjach współczesnych. Jednak nawet najlepsza aktorka nie uratuje filmu, kiedy reszta ekipy nie robi nic, by wynieść film ponad przeciętność. Przykłady: Zabawna buzia (Funny Face, 1957) Stanleya Donena i Kiedy Paryż wrze (Paris - When It Sizzles, 1964) Richarda Quine'a - oba rozgrywające się w Paryżu, podpisane przez dobrych reżyserów, którzy postanowili sprawdzić, czy udział charyzmatycznej gwiazdy wystarczy, by odnieść sukces. Może i kina udało się wypełnić po brzegi, ale po latach widać, że wartość tych dzieł wyraźnie zmalała.