SPLAT! FILM FEST 2022, czyli wszystkie kolory kina grozy - część 8.

 Plakat: Maciej Kamuda Art 

W imprezie Splat!FilmFest uczestniczę od trzeciej edycji, czyli od 2017 roku. Przede wszystkim dlatego, że zawsze mi było z nią po drodze. Kiedy festiwal odbywał się w Lublinie, ja mieszkałem i pracowałem w Lublinie. A kiedy w tym roku opuścił to miasto na korzyść Warszawy i Wrocławia, nie okazało się to dla mnie przeszkodą, ponieważ teraz mieszkam i pracuję na warszawskim Ursynowie. Natomiast w 2020 i 2021, kiedy nie mogłem uczestniczyć w stacjonarnej odsłonie, bardzo przydatna okazała się edycja online. Miałem wrażenie, że to Splat podąża za mną, więc chętnie brałem w tym udział, tym bardziej że podoba mi się kierunek, jaki obrali organizatorzy (poszukiwanie perełek kina gatunkowego z różnych stron świata).

Stacjonarna (już ósma) edycja Splat!FilmFest odbyła się w dniach 26–30 października 2022, ale ja wpadłem do Kinoteki tylko w weekend 29. i 30.. Obejrzałem wtedy 12 krótkometrażówek oraz 6 filmów pełnometrażowych: Candy Land, Terrifier 2, Svetlonoc, Krowa, która wyśpiewała przyszłość, Czarne okulary i Cięcie. Oprócz tego widziałem film otwarcia – Zalavę – ponad tydzień wcześniej, 18 października, kiedy odbyła się konferencja prasowa, a po niej zamknięty pokaz dla przedstawicieli mediów. Kolejnym etapem uczestnictwa w imprezie była edycja online, czyli domowe seanse na platformie Mojeekino.pl. Obejrzałem takie tytuły jak: Sissy, Smutek, Cat Sick Blues i dokument Holocaust Deodato, a także 12 krótkich metraży z edycji wrocławskiej. W międzyczasie, dnia 10 października, miało miejsce „after party” w Kinotece z filmem Wilcze stado, który wcześniej – w dniu zaplanowanej premiery – nie został pokazany w całości przez problemy techniczne.

W związku z powyższym zrobiłem dla film.org.pl relację, która obejmuje sześć tekstów (wszystkie sprawdzone korektorskim okiem Alicji Szalskiej-Radomskiej). Zrezygnowałem przy tym z recenzji Czarnych okularów i Cięcia, ponieważ na filmorgu są już teksty innych autorów o tych filmach.

  - SPLAT!FILMFEST 2022. Świat widziany przez czarne okulary
  - ZALAVA. Film otwarcia 8. edycji SPLAT!FILMFEST
  - SVĚTLONOC / THE NIGHTSIREN. Słowacka ballada filmowa
  - CANDY LAND. Krzyż splamiony krwią
  - SISSY. Zabójcza terapia
  - WILCZE STADO. Rejs skazańców

IRENE PAPAS – Symbol śródziemnomorskiego piękna. Wybór filmów z jej udziałem


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

14 września 2022 odeszła Irene Papas (właśc. Eiríni Lelékou), cierpiąca w ostatnich latach na chorobę Alzheimera. Warto przypomnieć sobie tę wybitną osobowość teatru i kina, rozchwytywaną przez filmowców z różnych stron świata. Została zauważona i doceniona przez zagraniczną prasę już w roku 1952, kiedy to na festiwalu w Cannes obejrzano grecką produkcję Umarłe miasto (1951) w reż. Phrixosa Iliadisa. Echa tego sukcesu dotarły między innymi do Włoch, gdzie sprowadzono Irini, by obsadzić ją w filmach peplum: Teodora, cesarzowa Bizancjum (1954, reż. Riccardo Freda) i Attyla (1954, reż. Pietro Francisci). W wielu źródłach odkrycie jej talentu przypisuje się Elii Kazanowi, reżyserowi pochodzenia greckiego, który zdobył uznanie zarówno na Broadwayu, jak i w Hollywood. Spotkali się w 1954 i już w następnym roku Irini podpisała siedmioletni kontrakt z MGM. Ale sam Kazan nigdy nie obsadził jej ani w teatrze, ani w filmie. Tym twórcą, który w dużej mierze przyczynił się do wyniesienia greckiej Ireny na filmowy Olimp, był Cypryjczyk Michalis Kakogiannis (ang. Michael Cacoyannis), czołowy adaptator dzieł Eurypidesa oraz twórca kultowego Greka Zorby (1964).

ALFRED HITCHCOCK PRZEDSTAWIA: CZŁOWIEK Z POŁUDNIA

Alfred Hitchcock Presents: Man from the South
Numeracja: 168 (sezon 5, epizod 15)
Premiera: 3 stycznia 1960
Reżyseria: Norman Lloyd
Scenariusz: William Fay na podst. noweli Roalda Dahla

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl 

W drugiej połowie lat 50. niedzielne wieczory w CBS należały do Alfreda Hitchcocka, który na pół godziny przenosił widzów w swój świat pełen intrygujących historii z suspensem, tajemnicą i morałem. Ale w przeciwieństwie do Strefy mroku Roda Serlinga (która emitowana była na tej samej stacji) prezentowane opowieści pozbawione były nadprzyrodzonych zjawisk i skupiały się na rzeczach, które mogłyby się przytrafić naszym sąsiadom, znajomym, krewnym lub nam samym. Tak jak w swoim kinowym uniwersum Hitchcock unikał tematów totalnie oderwanych od rzeczywistości, tak i w telewizji firmował swoim nazwiskiem historie o prawdziwych problemach prowadzących do tragedii. Każda opowieść miała też nieść ze sobą jakąś lekcję (tego wymagali sponsorzy – ich reklamy pojawiały się w przerwach odcinków).

Super ekspres w niebezpieczeństwie (1975). Pociąg-torpeda

Shinkansen daibakuha (1975 / 152 minuty)
reżyseria: Jun'ya Satô
scenariusz: Ryûnosuke Ono & Jun'ya Satô

Tekst opublikowany także w serwisie Kinomisja Pulp Zine

Po przegranej wojnie losy Japończyków prezentowały się niezbyt optymistycznie, ale z czasem japońska myśl technologiczna wyprzedziła Zachód. Jednym z dowodów na poparcie tej tezy jest nowoczesna sieć linii kolejowych dla pociągów osiągających zawrotne tempo. W Japonii jest ona określana mianem Shinkansen, a po angielsku – Bullet Train (nawiasem mówiąc, obecnie w kinach śmiga  amerykańsko-japoński film o takim tytule – z Bradem Pittem w roli głównej). Japońskie Koleje szczyciły się nie tylko technologicznym przełomem, ale także sprawnie działającym aparatem bezpieczeństwa wraz ze skomputeryzowanym, centralnym systemem sterowania. Ten mechanizm umożliwiał zredukowanie prędkości lub zatrzymanie pociągu, gdy dzieje się coś, co zagraża bezpieczeństwu pasażerów. Wcześniej czy później musiał więc powstać film, którego podstawowym założeniem będzie obalenie „mitu bezpieczeństwa” wciskanego przez dumnych przedsiębiorców i przedstawicieli rządu.

FILMOWY SURVIVAL. Różne oblicza sztuki przetrwania

50. rocznica premiery Uwolnienia (1972) to dobry powód do tego, by przyjrzeć się bliżej filmowym opowieściom survivalowym. Niemal od początku kinematografii jednym z najważniejszych motywów kina rozrywkowego była walka o przetrwanie w świecie pełnym pułapek i przeszkód. Z czasem na tym filmowym drzewie wyrosła gałąź, na której wyodrębnił się ten typ kina przygodowo-sensacyjnego, gdzie główny nacisk fabuły położono na sztukę przetrwania w ekstremalnych warunkach. Jednym z najdoskonalszych reprezentantów tego typu kina jest wspomniane Uwolnienie, ale z pewnością warto poszukać innych, mniej lub bardziej znanych, produkcji prezentujących równie ekscytującą survivalową przygodę. Człowiek w starciu z siłami, które stworzyła Natura ma większe szanse przetrwania jeśli jest częścią zgranej ekipy. W związku z tym do wakacyjnego wyzwania zaprosiłem szóstkę znajomych blogerów o podobnym guście filmowym.

UWOLNIENIE. 50 lat od premiery

tytuł oryginalny: Deliverance
data premiery: 30 lipca 1972
czas trwania: 109 minut
reżyseria: John Boorman
scenariusz: James Dickey na podst. własnej powieści

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

„Aby coś odnaleźć, trzeba się zgubić” – tak mówi jeden z głównych bohaterów filmu, lider survivalowej wyprawy, przygotowany na różne niedogodności, jakie niesie za sobą wyjazd w leśne ostępy południowo-wschodnich Stanów. Mimo to jednak ten spragniony wrażeń twardziel nie jest w stanie przewidzieć, że natura ludzka okaże się bardziej kapryśna od przyrody. Rwącą rzekę da się okiełznać, ale człowieka – nie zawsze. Weekendowa przygoda, która miała być uwolnieniem od stresów wielkomiejskiego życia, staje się dla czterech mężczyzn okrutnym sprawdzianem charakterów. Czy z takiej lekcji można wynieść coś więcej niż tylko traumę?

MUSICA PARADISO. Zapomniane filmy z muzyką Ennia MORRICONE

Fot. Michael Sohn (AP Photo)

Nie jest to pierwszy na tym blogu tekst poświęcony twórczości cenionego w branży włoskiego kompozytora. Jego imponujący dorobek twórczy sprawia, że nawet najbardziej fanatyczni miłośnicy ciągle przyłapują się na tym, że odkrywają nieznane dotąd muzyczne perły jego autorstwa. Tym samym poznają na nowo swojego ulubionego kompozytora. Pretekstem do ponownego zajrzenia w filmografię Morricone jest premiera nowego dzieła w reż. Giuseppe Tornatore pt. Ennio. Ten dokumentalny obraz miał swoją światową premierę 10 miesięcy temu na festiwalu w Wenecji, ale polski dystrybutor Best Film startuje z tą „koncertową biografią” dopiero teraz – w drugą rocznicę śmierci Mistrza (dokładnie 6 lipca 2022, ale już od pierwszego pokazu prasowego 2 czerwca film śmigał przedpremierowo). To idealna okazja, by przypomnieć sobie ulubione ścieżki dźwiękowe Ennia, ale także, by poszukać nowych muzycznych doznań, jakie zapewnił na przestrzeni trwającej 60 lat kariery.

ENNIO. Pomiędzy awangardą i komercją

(2021 / 156 minut)
scenariusz i reżyseria: Giuseppe Tornatore

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl


Dwa lata po śmierci Ennia Morriconego i 10 miesięcy po światowej premierze na festiwalu w Wenecji do polskich kin trafia dokument poświęcony pamięci jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki filmowej. Reżyserem jest Giuseppe Tornatore (Cinema Paradiso, 1988), którego 10 filmów zilustrowanych jest muzyką Ennia. Poznali się, gdy reżyser miał w dorobku tylko jeden film fabularny, a kompozytor zaliczył już rekord – ponad 300 tytułów. Trwające 2,5 godziny dzieło będące tematem niniejszego tekstu jest dystrybuowane w naszym kraju przez Best Film i ma szansę stać się jednym z najbardziej wzruszających filmów roku.