Backrooms (2026 / 110 minut)
reżyseria: Kane Parsons
scenariusz: Will Soodik na podst. serii Kane'a Parsonsa
Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
Backrooms (2026 / 110 minut)
reżyseria: Kane Parsons
scenariusz: Will Soodik na podst. serii Kane'a Parsonsa
Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
tytuł oryginalny: The Missouri Breaks
premiera: 11 maja 1976
czas trwania: 126 minut
reżyseria: Arthur Penn
scenariusz: Thomas McGuane
50 lat temu – 11 maja 1976 –
publiczność zgromadzona w sali World Theater w Billings w stanie Montana uczestniczyła
w szampańskiej gali zorganizowanej z okazji premiery westernu Przełomy
Missouri (The Missouri Breaks) w reżyserii Arthura Penna.
472-osobowa widownia bawiła się świetnie, chociaż – jak relacjonował jeden z
reporterów – dało się wyczuć pewne rozczarowanie wynikające z tego, że po
pojedynku takich gigantów, jak Marlon Brando i Jack Nicholson oczekiwano czegoś
innego. Gdy tydzień później film trafił do szerokiej dystrybucji, recenzje
krytyków i opinie widzów też były mieszane, co przełożyło się na niższe miejsce
w rankingach popularności.
W połowie lat 70. amerykański
western znajdował się w stanie wyraźnego kryzysu, ale wciąż pojawiały się w tym
gatunku sukcesy kasowe. Wyjęty spod prawa Josey Wales w reżyserii Clinta
Eastwooda i Rewolwerowiec nakręcony przez Dona Siegela poradziły sobie
znakomicie w kinowych kasach, ale ich budżety były znacznie mniejsze. Przełomy
Missouri kosztowały 10 milionów dolarów i miały w obsadzie ekscentrycznego
Marlona Brando, co wymusiło drastyczne zmiany w scenariuszu Thomasa McGuane’a i
wynikające z tego niespójności.
Akcja filmu rozpoczyna się od samosądu: schwytany koniokrad zostaje powieszony bez procesu, co od razu określa realia świata przedstawionego. Prawa stanowionego praktycznie tu nie ma, a sprawiedliwość wymierzana jest doraźnie i siłą. W tych warunkach działa banda złodziei koni dowodzona przez Toma Logana (Jack Nicholson). Aby zminimalizować ryzyko schwytania, herszt wpada na pomysł, by kupić ranczo, które stałoby się bezpieczną bazą – miejscem, gdzie można bez wzbudzania podejrzeń przechowywać skradzione konie. Decyduje się dokonać napadu na pociąg, by zdobyć środki potrzebne na realizację tego pomysłu.
They Will
Kill You (2026 / 94 minuty)
reżyseria:
Kirill Sokolov
scenariusz:
Kirill Sokolov & Alex Litvak
Oni cię zabiją to brawurowa mieszanka horroru okultystycznego, czarnej komedii i survivalowego filmu akcji z domieszką sztuk walki. Intryga toczy się wokół hotelu-pułapki, który z zewnątrz wygląda jak ekskluzywna enklawa dla najbogatszych, a w rzeczywistości okazuje się starannie zaprojektowaną areną przemocy i rytuałów satanistycznych. Dość wyraźnie wybrzmiewa tu kpina z nowojorskich elit i ich zamkniętego świata – przynależność do niego ma swoją cenę i wymaga ofiar.
Fabuła, przynajmniej na pierwszy rzut oka, cechuje się prostotą. Bohaterka Asia Reaves (Zazie Beetz) po traumatycznych przeżyciach z młodości powraca z nowymi doświadczeniami i nową motywacją do działania. Gdy zatrudnia się jako pokojówka w nowojorskim hotelu The Virgil, szybko okazuje się, że to nie jest cicha przystań dla zmęczonych wędrowców, lecz prawdziwe piekło. Miejsce, w którym luksusowa fasada skrywa pole gry, gdzie klasa uprzywilejowana bawi się kosztem zwykłych ludzi znajdujących się na samym dole hierarchii. Jednak Asia nie trafiła tu przez przypadek – choć nie może być jeszcze pewna z czym ma do czynienia, jest przygotowana, by stoczyć brutalną walkę.
THE BRIDE! (2026 / 126 minut)
scenariusz i reżyseria: Maggie Gyllenhaal
Słynna powieść o potworze Frankensteina
to dzieło 19-letniej pisarki Mary Shelley, które wywarło ogromny wpływ na
literaturę, kino i popkulturę. W ubiegłym roku mieliśmy kolejną próbę wiernego
przeniesienia Frankensteina na ekran – dokonał jej Guillermo del Toro, a
film powstał dla Netflixa. Jako miłośnik literackiego pierwowzoru zarówno
tamten film, jak i najnowszą wariację na temat obejrzałem już w dzień premiery,
mając duże oczekiwania, ale też uzasadnione obawy. W tym pojedynku Panna
młoda! (The Bride!) w reż. Maggie Gyllenhaal nokautuje rywala.
Zamiast kolejnej klasycznej adaptacji, mamy tu dzieło autorskie, pełne brawury i wizualnej kreatywności.
W filmie znajdziemy elementy czarnej komedii, tragicznego romansu, kina gangsterskiego epoki wielkiego kryzysu oraz sympatycznej laurki dla hollywoodzkiego kina z lat 30. Co najważniejsze, ta pozornie ryzykowna kombinacja zaskakująco dobrze działa. Jessie Buckley i Christian Bale stworzyli szalony, niepokojący i zabawny duet dziwolągów, między którymi rodzi się osobliwa relacja – jednocześnie romantyczna i groteskowa. Dzięki nim nawet najbardziej ekstrawaganckie pomysły reżyserki nie wydają się pustą stylizacją, lecz składają się na pełną emocji opowieść o dwóch istotach szukających swojego miejsca w świecie. Ironia sytuacji jest porażająca – świat wokół bohaterów jest potworny, niesprawiedliwy i pełen przemocy, co nie przeszkadza mu z oburzeniem odrzucać tych, którzy wyglądają jak potwory.
If I Had Legs I'd Kick You (2025 / 113 minut)
scenariusz i reżyseria: Mary Bronstein
Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl