„100 najlepszych westernów wszech czasów”, czyli nowa publikacja filmoznawcza
DJANGO. To tylko imię. Recenzja najnowszego serialu stacji CANAL+
Django
polska premiera: 1 grudnia 2023 (Canal+)
czas trwania: 10 odcinków po ok. 50 minut
reżyseria: Francesca Comencini (odc. 1-4), David Evans (odc. 5-7), Enrico Maria Artale (odc. 8-10)
scenariusz: Leonardo Fasoli, Maddalena Ravagli i in.
Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
Każdy mężczyzna ma dwa serca i dwie twarze!
Centralnym punktem wydarzeń jest „utopijne” miasteczko Nowy Babilon, założone przez byłego niewolnika Johna Ellisa (Nicholas Pinnock), kreowanego tu na Mesjasza. W teorii ma to być miejsce dla wszelkiej maści wyrzutków bez względu na pochodzenie. Jednak gdy pojawia się Django (Matthias Schoenaerts), ta fasada zostaje szybko zburzona, odkrywając zakłamaną społeczność rządzoną przez pieniądz. Django jest byłym żołnierzem Konfederacji, którego rodzina została zamordowana. Poszukuje więc zabójców, ale także jedynej ocalałej z masakry osoby – swojej córki Sary (Lisa Vicari), która okazuje się ważną personą w Nowym Babilonie i wkrótce ma poślubić założyciela miasta. Choć nie brakuje konfliktów wewnątrz tej społeczności, nad mieściną wisi jeszcze zagrożenie w postaci Elizabeth Thurman (Noomi Rapace) zwanej The Lady, głęboko religijnej fanatyczki, która jest niczym Bóg w przypowieści o Sodomie i Gomorze.
JESS FRANCO. „Cnota prowadzi do katastrofy, tak jak i ubóstwo”
NIEDOCENIANI WŁOSCY KOMPOZYTORZY. 10 artystów w cieniu Morricone
Muzyka to uniwersalny język – każdy jest w stanie go zrozumieć i docenić. Ale czy każdy kraj na świecie może poszczycić się liczną grupą wybitnych kompozytorów? Z pewnością w takich państwach jak Polska, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone można stworzyć ranking dziesięciu najlepszych kompozytorów krajowych, nawet jeśli byśmy ograniczyli się tylko do tych, którzy działają w branży filmowej. Być może jednak najtrudniej wyróżnić najlepszych kompozytorów z Italii, bo – jak wynika z moich doświadczeń z włoskimi filmami – w tym kraju powstało więcej dobrej muzyki filmowej niż dobrych filmów. Mimo iż postanowiłem pominąć tych najbardziej znanych (Ennio Morricone, Nino Rota, Nicola Piovani, Riz Ortolani), to i tak pozostało jeszcze co najmniej dziesięciu, których musiałem odrzucić.
BALLADY FILMOWE. Poezja zamknięta w kadrze
Ballada to gatunek kojarzony z literaturą i muzyką, ale istnieje też grupa filmów, które stanowią taką mieszankę stylów i środków wyrazu, że pokrewieństwo z literacką balladą staje się oczywiste. Aby ułatwić klasyfikację, wielu filmowców już w tytule umieszcza nazwę gatunku (przykład Ballada o Cable'u Hogue'u). Fabuły często mają związek z rzeczywistością i tragizmem ludzkich losów, ale opowiedziane są w sposób daleki od realizmu, łącząc liryzm i folklor, widoczne szczególnie w warstwie muzycznej, z niezwykłą kompozycją wizualną bliższą baśni. Mistrzami gatunku byli Rosjanie (m.in. Siergiej Paradżanow), ciekawe są ballady w estetyce westernów, ale i na naszym podwórku powstawały tego typu produkcje (Słońce wschodzi raz na dzień, Jańcio Wodnik). Wybrałem siedem moim zdaniem najbardziej reprezentatywnych ballad filmowych, pochodzących z różnych stron świata: ze Stanów Zjednoczonych, Związku Radzieckiego, Japonii, Jugosławii i Włoch.
Czas wyrównać rachunki! Europejskie filmy o zemście
Bóg wykorzystuje jednych ludzi, aby ukarać nikczemność innych, i zanim ich unicestwi, czyni z nich w pewnym stopniu katów.Plutarch
Cena władzy (1969). Western polityczny z Italii
(1969 / 108 minut)
Tekst opublikowany także w serwisie Kinomisja Pulp Zine
Pewnego razu w Almerii. 10 europejskich westernów
Widziane oczyma duszy, czyli Szekspir sfilmowany
Viva Tepepa!
reżyseria: Giulio Petroni
scenariusz: Franco Solinas, Ivan Della Mea
I Bóg powiedział do Kaina...
reżyseria: Antonio Margheriti (pseud. Anthony Dawson)
scenariusz: Giovanni Addessi & Antonio Margheriti
Powrót Cuchillo!
scenariusz i reżyseria: Sergio Sollima
Cmentarz bez krzyży
(1968 / 85 minut)
reżyseria: Robert Hossein
scenariusz: Robert Hossein, Claude Desailly
Kula dla generała
reżyseria: Damiano Damiani
scenariusz: Salvatore Laurani, Franco Solinas
Requiescant in pace: Damiano Damiani (1922–2013)
Śmierć jeździ konno
reżyseria: Giulio Petroni
scenariusz: Luciano Vincenzoni
Requiescant in pace: Luciano Vincenzoni (1926–2013)
Adios, Ringo!
Rewolwer dla Scotta Mary - o filmie „Dni gniewu”
reżyseria: Tonino Valerii
Navajo Joe
reżyseria: Sergio Corbucci
scenariusz: Piero Regnoli (pod pseud. Dean Craig), Fernando Di Leo na podst. fabuły Ugo Pirro
Django
scenariusz i reżyseria: Quentin Tarantino
Colorado, Cuchillo i świszczące kule
Rok 1966 to bez wątpienia czas przełomowy dla włoskiej odmiany westernu. Obfitował on w szereg sztandarowych pozycji, z których na szczególne wyróżnienie zasługują filmy trzech Sergiów: Leone, Corbucciego i Sollimy. Ci sprawni warsztatowo filmowcy tchnęli nową jakość w upadający gatunek, który w Ameryce miał długą tradycję. Stworzyli oni obrazy odmalowujące za pomocą mrocznych barw bezkresne przestrzenie Dzikiego Zachodu i jego nieodłącznych bohaterów: rewolwerowców, łowców nagród, bandytów, jeźdźców znikąd. Gdy Richard Brooks realizował w Kalifornii i Nevadzie Zawodowców, po drugiej stronie Atlantyku, w hiszpańskiej Andaluzji, Sergio Sollima pokazał amerykańsko-meksykańskie pogranicze wcale nie gorzej niż jego amerykański kolega po fachu.
.jpg)


















