Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Howard Hawks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Howard Hawks. Pokaż wszystkie posty

Dyliżansem do chwały. JOHN WAYNE i jego 15 celnych strzałów


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

115 lat temu przyszedł na świat Marion „Duke” Morrison (1907–1979), który zyskał międzynarodową sławę pod pseudonimem JOHN WAYNE. Nowe personalia wymyślił dla niego Raoul Walsh, reżyser Drogi olbrzymów (1930), będący pod ogromnym wpływem biografii bohatera amerykańskiej wojny o niepodległość, Anthony’ego Wayne’a. Od wczesnych lat przylgnęło do niego określenie DUKE, które zawdzięcza pewnemu psu rasy airedale terrier. Był rekordzistą pod względem liczby głównych ról – zagrał ich ponad 140 w ciągu 46 lat kariery. Co jest jeszcze bardziej imponujące, 25 razy filmy z jego udziałem zajmowały wysokie miejsca w boxoffice’owym rankingu, co czyni go jednym z najpopularniejszych gwiazdorów Hollywood.

WIELKI SEN. 75 lat od premiery

tytuł oryginalny: The Big Sleep
data premiery: 23 sierpnia 1946
czas trwania: 114 minut
reżyseria: Howard Hawks 
scenariusz: William Faulkner, Leigh Brackett, Jules Furthman na podst. powieści Raymonda Chandlera

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

23 sierpnia 1946 roku w Nowym Jorku odbyła się oficjalna premiera filmu Howarda Hawksa na motywach debiutanckiej powieści Raymonda Chandlera Głęboki sen (The Big Sleep, 1939; wyd. pol. 1975). Nie była to jednak pierwsza filmowa wersja tej historii – obraz był ukończony już w styczniu 1945 i pokazany amerykańskim żołnierzom stacjonującym za granicą. Nie miał wtedy jeszcze szerokiej dystrybucji, ale już docierały do twórców pierwsze głosy krytyczne, głównie dotyczące słabego występu Lauren Bacall. Agent aktorki, Charles K. Feldman, namówił szefa studia, Jacka L. Warnera, na dokrętki i reedycję filmu pod kątem wzmocnienia postaci granej przez Bacall. Aktorka w międzyczasie zaliczyła dotkliwą porażkę w postaci filmu Confidential Agent (1945) i obawiano się, że kolejna fala krytyki może być, szczególnie dla niej, bardzo bolesna. Celem edycji II poprawionej i uzupełnionej było powtórzenie sukcesu poprzedniego dzieła Hawksa Mieć i nie mieć (1944). Siłą tamtego obrazu była relacja między parą głównych bohaterów, dialogi iskrzące dowcipem, uszczypliwymi uwagami, pikanterią zręcznie omijającą wymogi Kodeksu Haysa.

HOWARD HAWKS. 10 filmów, 10 gatunków




Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

30 maja przypada rocznica urodzin Howarda Hawksa (1896 – 1977), zwanego „hollywoodzkim szarym lisem” –  jak określił go Todd McCarthy w biografii Howard Hawks: The Grey Fox of Hollywood (wyd. 2000). I chociaż nie ma go wśród żywych już od czterdziestu lat, jego nazwisko wciąż jest pamiętane przez kinomanów. Zrealizował ponad czterdzieści filmów, z których wiele zapisało się wielkimi literami w dziejach kinematografii. Mógł nie zostać reżyserem, gdyż miał wiele zainteresowań. Do najważniejszych należą motoryzacja i lotnictwo. W młodości zdobył licencję pilota i kierowcy wyścigowego. Podczas pierwszej wojny światowej służył w korpusie łączności, a także w lotnictwie.

Robert Mitchum. Kariera myśliwego


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl
na 100. rocznicę urodzin R. Mitchuma

W czerwcu 2003 roku na antenie CBS Arnold Schwarzenegger ogłosił listę stu filmowych bohaterów i łajdaków przygotowaną przez Amerykański Instytut Filmowy. Znajdowało się na niej pięćdziesięciu szlachetnych bohaterów i pięćdziesięciu łajdaków. Wśród wyróżnionych czarnych charakterów dwóch odtwarzał Robert Mitchum: Maxa Cady'ego w Przylądku strachu (1962) i wielebnego Harry'ego Powella w Nocy myśliwego (1955). Dwie postacie, które unieśmiertelniły aktora, człowieka niezwykle charyzmatycznego, potrafiącego bez wielkiego wysiłku ukazać charakterologiczne sprzeczności. Na pozór leniwy, zobojętniały, małomówny, w istocie osobowość skomplikowana, dająca do myślenia. W rzeczywistości szczęśliwy mąż i ojciec (z żoną Dorothy przetrwał 57 lat, aż do swojej śmierci). Nie unikał jednak buntu przeciwko ustalonym regułom, czego przykładem jest odsiadka w więzieniu za posiadanie marihuany. Ten skandal nie tylko nie zepsuł mu kariery, ale nawet ją umocnił – do aresztowania i skazania doszło w 1948, a więc w pierwszej fazie jego kariery. Pobyt w zakładzie karnym sprawił, że w oczach widzów wypadał przekonująco w rolach bohaterów niepokojących, moralnie dwuznacznych.

Głęboki sen o śmierci. Filmy NOIR z lat 40.


 
Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

W moim subiektywnym odczuciu najciekawszym okresem w historii amerykańskiego kina są lata czterdzieste. Głównym powodem takiej opinii jest seria czarnych kryminałów, które łączy bardzo spójna wizja świata obrazująca mroczną prawdę o człowieku. O tym, że jest to wizja bliska rzeczywistości świadczy koszmar drugiej wojny światowej, który otoczył istotę ludzką całunem fatalizmu, atmosferą strachu i paranoi oraz nieprzyjemnym zapachem rozkładu i śmierci. Powszechnie uważa się, iż pierwszy raz pojęcie film noir zostało użyte przez Nino Franka, Włocha piszącego do francuskiej prasy. Zainspirowany cyklem wydawniczym Serie Noir (pod którym we Francji wydawano amerykańskie powieści kryminalne) zauważył w filmach zza oceanu pewną tendencję do kreowania pesymistycznych opowieści łączących tematykę sensacyjną z melodramatem i thrillerem psychologicznym.

Kino globalne - 12 najlepszych filmów świata

Ostatnio częstym przedmiotem dyskusji był opublikowany przez magazyn Sight & Sound ranking najlepszych filmów świata. I po raz kolejny krytycy i ludzie filmu próbowali przekonać wszystkich, że Obywatel Kane, Osiem i pół i 2001: Odyseja kosmiczna to dzieła wybitne. A przecież w niczym nie są lepsze na przykład od Rambo czy Terminatora. Znawcy biorący udział w takich rankingach trzymają się zwykle reguły, by uwzględniać tylko te produkcje, które przytaczane są w niemal każdym opracowaniu dotyczącym historii kina. Nie widać u nich subiektywnego spojrzenia, jakie cechuje prawdziwych kinomanów, rządzi zaś metoda: „Ten film uznano za wybitny, więc trzeba koniecznie go wyróżnić”.

Rio Bravo - miasto nieujarzmione

Rio Bravo (1959 / 141 minut)
reżyseria: Howard Hawks
scenariusz: Jules Furthman, Leigh Brackett na podst. noweli B.H. McCampbella

Klasyczne westerny można podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy to filmy o starciu człowieka z naturą na otwartej przestrzeni, takie jak dwa znakomite westerny Hawksa: Rzeka Czerwona (1948) i Bezkresne niebo (1952). W takich filmach ludzie przemierzają dzikie równiny Zachodu, walcząc z Indianami lub bandytami, szukając miejsca, w którym mogliby się osiedlić, zapuścić korzenie. Drugi rodzaj to westerny, w których Dziki Zachód został już podbity, Indianie trafili do rezerwatów, zaś na bezkresnych terenach, należących wcześniej do Indian, ludzie wybudowali miasta, w których oprócz praworządnych obywateli zadomowili się bandyci, oszuści, zabójcy. Jednym z takich miast jest właśnie Rio Bravo.

Mieć i nie mieć

To Have and Have Not (1944 / 100 minut)
reżyseria: Howard Hawks
scenariusz: Jules Furthman, William Faulkner na podst. powieści Ernesta Hemingwaya

Po sukcesie Casablanki Humphrey Bogart otrzymuje kolejną podobną rolę, tym razem u boku debiutantki, Lauren Bacall, tym razem w roli właściciela niewielkiej łodzi, który pomaga francuskim bojownikom z ruchu oporu (w Casablance Bogart był właścicielem nocnego lokalu, a fabuła dotyczyła działacza czeskiego ruchu oporu). Akcja filmu Mieć i nie mieć, który jest adaptacją powieści Ernesta Hemingwaya, rozgrywa się w czasie II wojny światowej na Martynice, karaibskiej wyspie należącej do Francji. Podobnie jak w Casablance również podczas realizacji tego filmu ekipa nie opuściła Kalifornii - wszystkie sceny zrealizowano w tym samym studiu wytwórni Warner Brothers. Głównym atutem filmu Hawksa jest scenariusz, za który częściowo odpowiedzialni są dwaj nobliści: William Faulkner i Ernest Hemingway.

Wielki sen - tylko umarli śpią głęboko

The Big Sleep (1946 / 114 minut)
reżyseria: Howard Hawks
scenariusz: William Faulkner, Leigh Brackett, Jules Furthman na podst. powieści Raymonda Chandlera

Po premierze reżyser przyznał, że nie zrozumiał zawiłej intrygi filmu (i pierwowzoru literackiego). Nic więc dziwnego, że widzowie także mają problem z jego zrozumieniem. Liczne sytuacje i dialogi zamiast wyjaśniać jeszcze bardziej komplikują akcję. Jednak dla Howarda Hawksa fabuła nigdy nie była istotna, najważniejsi byli bohaterowie - ludzie niepozbawieni wad, którzy stają w obliczu śmierci, ale zwykle cało wychodzą z licznych niebezpieczeństw dzięki sprytowi i inteligencji. Taki jest właśnie detektyw Philip Marlowe, bohater wymyślony przez Raymonda Chandlera i znakomicie zagrany przez Humphreya Bogarta. Pierwszym odtwórcą roli detektywa Marlowe'a był Dick Powell (w filmie Murder, My Sweet z 1944 roku), ale to Bogart najlepiej nadawał się do tej roli, szczególnie po tym, jak zagrał w Sokole maltańskim.

Mafia nie przebacza, czyli o filmach gangsterskich


Kino gangsterskie ma swoje początki na przełomie lat 20. i 30. (w czasach Wielkiego Kryzysu), kiedy Stany Zjednoczone zostały opanowane przez gangsterów. Wtedy powstały filmy: Ludzie podziemia (Underworld, 1927), Mały Cezar (Little Caesar, 1931), Wróg publiczny nr 1 (The Public Enemy, 1931) i najlepszy z nich Człowiek z blizną (Scarface, 1932). Potem ze względu na Kodeks Haysa głównymi bohaterami uczyniono agentów rządowych (g-men), walczących z gangsterami. Stopniowo jednak łamano tę zasadę, ale gangsterzy nie mogli być bohaterami pozytywnymi do lat 60. W roku 1967 wraz z filmami Bonnie i Clyde oraz Zbieg z Alcatraz ten gatunek narodził się na nowo. Powstały wybitne, reprezentatywne filmy o mafii i gangsterach, które realizowali m.in. Francis Ford Coppola, Martin Scorsese i Brian De Palma, zaś gwiazdami tych filmów byli przede wszystkim Robert De Niro i Al Pacino.

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie, czyli zestawienie najlepszych westernów


Dzikie prerie, konne galopady, ataki Indian, pojedynki rewolwerowców, napady na banki i pociągi, bójki w barze, strzelaniny pochłaniające wiele ofiar - to elementy jednego z najbardziej klasycznych amerykańskich gatunków, westernu. Gatunek ten stopniowo przechodził przemianę - od prostych opowieści o walce dobra ze złem poprzez rozbudowanie psychologii westernowych postaci, a kończąc na całkowitej demitologizacji bohaterów Dzikiego Zachodu. Współcześni reżyserzy przypominają od czasu do czasu jak wyglądał Dziki Zachód i chociaż wśród nowych westernów zdarzają się filmy całkiem udane to nie da się już wytworzyć takiego niepowtarzalnego klimatu, jaki cechował produkcje z klasycznego okresu Hollywood. Zebrałem około 40 westernów z lat 1939-76, które osobiście oceniam bardzo wysoko. Nie ma tu spaghetti westernów, gdyż przeniosłem je do oddzielnego wpisu. Kolejność chronologiczna.

Reżyserzy - subiektywny ranking

Dawniej reżyserzy odpowiadali tylko za inscenizację i pracę z aktorami, natomiast za montaż odpowiedzialny był producent - reprezentant wytwórni. Obecnie reżyserzy mają większą swobodę, sami uczestniczą przy montażu, stąd często we współczesnych filmach montaż jest bardziej twórczy, z zaburzoną chronologią. Na mojej liście najlepszych reżyserów nie ma innowatorów, którzy tworzą artystyczne dzieła pełne filozofii i psychologii. Ja do najlepszych reżyserów zaliczam tych, którzy potrafią opowiadać historie nie przynudzając oraz tych, którzy potrafią sprawić, że ich filmy pozostają w pamięci długo po seansie. U reżyserów cenię zmysł obserwacji i wyczucie plastycznych walorów obrazu. Dobry reżyser szanuje aktorów i nie pozwala, by sztuczki techniczne przysłoniły grę aktorską. Ważna jest też umiejętność opowiadania za pomocą obrazu, nie przesadzając z nadmiarem dialogów i nie wydłużając filmów do ogromnych rozmiarów. Sceny akcji i przemocy powinny być uzasadnione i pokazywane w rozsądnych dawkach. Oto dziesiątka moich ulubionych filmowców, cechujących się indywidualnym stylem i umiejętnością opowiadania ciekawych historii.

Slapstick, maskarada i inne błazeństwa, czyli o filmowych komediach


Już podczas pierwszego publicznego pokazu kinematografu można było obejrzeć scenkę komediową - miała tytuł Polewacz polany (1895) i nastawiona była na rozbawienie publiczności. Od tamtej pory komedie realizowane były regularnie rok po roku aż do dzisiaj. Nie ma chyba komedii, która by rozbawiła wszystkich, są różne rodzaje humoru, więc i komedie są bardzo zróżnicowane. Niektórych bawią komedie pełne błyskotliwych dialogów, inteligentne satyry lub czarny humor, inni wolą się zrelaksować przy absurdalnym i zwariowanym humorze, jeszcze inni lubią komedie romantyczne i obyczajowe, zaś mniej wybredni widzowie dobrze spędzają czas przy mało wyszukanych dowcipach z seksualnymi podtekstami lub przy absurdalnych parodiach, wyśmiewających się ze znanych filmów i znanych osobistości.

Awanturnicy i poszukiwacze, czyli o filmach przygodowych


Czy istnieje jakiś przepis na dobry film przygodowy? Trudno powiedzieć, bo jak sugeruje poniższy ranking produkcje są różne, od komediowych, typowo rozrywkowych do poważnych dramatów osadzonych w historycznych czasach. Jednak większość opisanych produkcji to lekkie filmy dostarczające rozrywki i emocji, poprawiające humor. Bo im sceny na ekranie bardziej nieprawdopodobne, tym lepiej można przez nie przebrnąć, jeśli są wzbogacone o humor i ironię, które mówią nam, abyśmy nie traktowali tego na poważnie, tylko rozluźnili się i wczuli w klimat. A wtedy będziemy się świetnie bawić. I opowiadana historia nie musi być oryginalna, wystarczy „rzucić” bohaterów w wir niesamowitych wydarzeń, rozgrywających się w egzotycznych, malowniczych plenerach, fotografowanych tak, abyśmy uwierzyli, że to plenery naturalne, a nie jakiś park rozrywki. Ważny jest w tym gatunku dobór ekipy zajmującej się techniczną i wizualną stroną dzieła oraz dobór obsady, szczególnie bohaterowie pozytywni powinni być charyzmatyczni. Mile widziany jest też rozmach inscenizacyjny, a kaskaderów powinno być więcej niż twórców efektów specjalnych.

Jak zdobyto Dziki Zachód, czyli historia westernu w pigułce



Historia westernu

Western to gatunek najbardziej rozpoznawalny. Już pierwsze kadry przedstawiające charakterystyczne plenery, kostiumy czy rekwizyty wskazują, że mamy do czynienia z westernem. Pierwszy film tego gatunku powstał w 1903 roku - to krótkometrażowy Napad na ekspres (The Great Train Robbery) w reżyserii Edwina S. Portera. W epoce niemego kina western należał jednak do kina klasy B i odnosił sukcesy wśród widzów, a nie krytyków. To zmieniło się z czasem kiedy western wytworzył odmiany takie jak nadwestern czy antywestern. Ale klasyczne dokonania też były cenione jeśli robili je mistrzowie tacy jak np. John Ford, Howard Hawks i John Sturges.

Mistrzem niemych westernów był Thomas H. Ince, który m.in. wyprodukował Bramy piekła (Hell's Hinges, 1916) z Williamem S. Hartem, pierwszą gwiazdą westernu. Po nim był Tom Mix, który wystąpił m.in. w filmie Napad na ekspres K & A (The Great K & A Train Robbery, 1926). Największe sukcesy odniosły jednak Karawana (The Covered Wagon, 1923) Jamesa Cruze'a oraz Żelazny koń / inny tytuł Ognisty potwór (The Iron Horse, 1924) Johna Forda. W latach 30. powstały m.in. Annie Oakley (1935) George'a Stevensa z Barbarą Stanwyck i Niezwyciężony Bill (The Plainsman, 1936) Cecila B. DeMille'a, w którym wystąpili Gary Cooper w roli Dzikiego Billa Hickoka i Jean Arthur w roli Calamity Jane.