Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glenn Ford. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glenn Ford. Pokaż wszystkie posty

Bannion

The Big Heat (1953 / 90 minut)
reżyseria: Fritz Lang 
scenariusz: Sydney Boehm na podst. powieści Williama P. McGiverna

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl w cyklu Czarno na białym

Ostrzeżenie przed spoilerami: 
w niniejszym tekście wspominam o kilku ważnych zwrotach akcji!

Oryginalny tytuł filmu brzmi The Big Heat, czyli wielki upał, przy czym nie chodzi o pogodę, ale o porywy emocji, będące skutkiem burzliwych zdarzeń. To jeden z najważniejszych amerykańskich filmów Fritza Langa, niegdyś czołowego reprezentanta ekspresjonizmu niemieckiego. Takie dzieła jak Kobieta w oknie (1944), Szkarłatna ulica (1945) i U progu tajemnicy (1947) uczyniły z niego mistrza mrocznego kryminału. Bannion znacząco się od nich różni. Chociaż jest zaliczany do filmów noir i obecne są w nim tajemnica, zbrodnia i suspens, bliżej mu do realistycznego dramatu policyjnego. Natomiast postać sierżanta Dave'a Banniona wygląda jak prototyp gliniarza w stylu Brudnego Harry'ego. Jest to wszak człowiek niesubordynowany, nękający osoby podejrzane, cyniczny i bezwzględny w swojej robocie. Scenariusz napisał reporter Sydney Boehm, inspirując się utworem Williama P. McGiverna The Big Heat, opublikowanym w 1952 w magazynie „Saturday Evening Post”, a w 1953 wydanym jako powieść. 

Nienawiść jest podniecająca!

Gilda (1946 / 110 minut)
reżyseria: Charles Vidor
scenariusz: Marion Parsonnet na podst. opowiadania E.A. Ellingtona i adaptacji Jo Eisingera

Dla Rity Hayworth rola Gildy Mundson była jak dar i klątwa zarazem. Dzięki tej roli mogła udowodnić, że jest nie tylko rudowłosą pięknością i symbolem seksapilu, ale całkiem dobrą aktorką. Jednak w żadnym kolejnym filmie nie była już w stanie uwolnić się od tej postaci. Wizerunek tajemniczej i atrakcyjnej Gildy przylgnął do niej na stałe. Wprawdzie znany jest także jej występ u Orsona Wellesa w Damie z Szanghaju (1947), ale to nie jest w pełni udane dzieło filmowe. Rita skróciła swoje rude włosy i przemalowała na blond, ale i tak w pamięci zostaje słynna scena w gabinecie luster będąca często źródłem inspiracji. Sam film nie sprawdza się niestety ani jako ciekawy eksperyment ani koncert gry aktorskiej ani nawet jako intrygujący czarny kryminał. Gilda też nie jest wybitnym osiągnięciem, ale opowiedziana jest na tyle zajmująco, że wzbudza ogromne zainteresowanie.

Czterech jeźdźców Apokalipsy

The Four Horsemen of the Apocalypse (1962 / 153 minuty)
reżyseria: Vincente Minnelli
scenariusz: Robert Ardrey, John Gay na podst. powieści Vicente Blasco Ibáñeza

W latach 50. Minnelli był uznanym twórcą musicali, dwa jego filmy z tego gatunku (Amerykanin w Paryżu i Gigi) zdobyły nawet Oscara za najlepszy film, ale radził sobie nie najgorzej także w dramatach z ambicjami (Zły i piękna, Pasja życia, Dwa tygodnie w innym mieście), w których obsadzał ulubionego aktora, Kirka Douglasa. Zrealizowany bez udziału tego aktora dramat Czterech jeźdźców Apokalipsy nie odniósł zbyt wielkiego sukcesu i nie zdobył prestiżowych nagród, lecz z kilku powodów godny jest uwagi. To połączenie rodzinnej sagi z antywojenną przypowieścią o zbliżającej się apokalipsie. Jest tu kilku bardzo dobrych, choć nie wybitnych, aktorów pochodzących z różnych krajów: Amerykanin Lee J. Cobb, Kanadyjczyk Glenn Ford, Francuz Charles Boyer, Szwedka Ingrid Thulin, Węgier Paul Lukas, Austriak Paul Henreid, a także m.in. Niemiec Karlheinz Böhm (mąż polskiej aktorki Barbary Kwiatkowskiej).

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie, czyli zestawienie najlepszych westernów


Dzikie prerie, konne galopady, ataki Indian, pojedynki rewolwerowców, napady na banki i pociągi, bójki w barze, strzelaniny pochłaniające wiele ofiar - to elementy jednego z najbardziej klasycznych amerykańskich gatunków, westernu. Gatunek ten stopniowo przechodził przemianę - od prostych opowieści o walce dobra ze złem poprzez rozbudowanie psychologii westernowych postaci, a kończąc na całkowitej demitologizacji bohaterów Dzikiego Zachodu. Współcześni reżyserzy przypominają od czasu do czasu jak wyglądał Dziki Zachód i chociaż wśród nowych westernów zdarzają się filmy całkiem udane to nie da się już wytworzyć takiego niepowtarzalnego klimatu, jaki cechował produkcje z klasycznego okresu Hollywood. Zebrałem około 40 westernów z lat 1939-76, które osobiście oceniam bardzo wysoko. Nie ma tu spaghetti westernów, gdyż przeniosłem je do oddzielnego wpisu. Kolejność chronologiczna.

To są czasy dla twardych ludzi, czyli o filmach sensacyjnych


Filmy sensacyjne to gatunek bardzo rozległy, obejmujący thrillery, filmy kryminalne (w tym gangsterskie i policyjne), szpiegowskie oraz sensacyjno-wojenne. Te filmy cechuje sensacyjna akcja, motyw walki dobra ze złem, czasami także zaskakujące zwroty akcji i efektowna kulminacja. Bohaterami filmów sensacyjnych są często policjanci, gangsterzy, najemnicy, agenci oraz zwykli ludzie szukający sprawiedliwości na własną rękę. Dlatego poniższe zestawienie jest bardzo różne, o odmiennej tematyce, ale wszystkie te filmy, dzięki sprawnej reżyserii, dostarczają rozrywki i emocji. Kolejność alfabetyczna.