Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grace Kelly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grace Kelly. Pokaż wszystkie posty

ZBRODNIA, TAJEMNICA, SUSPENS. 15 najlepszych filmów Alfreda Hitchcocka


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Nie ma drugiego reżysera takiego jak Alfred Hitchcock, który wywarłby tak ogromny wpływ na przyszłe pokolenia. Dzisiaj właściwie każdy trzymający w napięciu film można nazwać hitchcockowskim thrillerem i każdy wie, o co chodzi. Tak jakby był on twórcą tego gatunku. On jednak z thrillera, który był gatunkiem niższej klasy wydobył całą kwintesencję, ukształtował go tak mocno, że gatunek zaczął się kojarzyć z prawdziwym kinowym doznaniem, a więc generatorem suspensu, emocji i strachu. Trudno zaliczyć reżysera do mistrzów kryminału, ponieważ kryminał kojarzy się z łamigłówkami, a Hitchcocka nie interesowały łamigłówki. Chodziło mu o efekt suspensu, który jest cechą charakterystyczną thrillera. Jego zdaniem suspensu nie osiąga się finałowymi twistami, lecz stopniowaniem napięcia przez cały film, a więc wykładając powoli poszczególne karty, nawet jeśli ma to oznaczać podanie tożsamości mordercy zbyt wcześnie.

W samo południe - czas jest równie bezlitosny, co bandyci

High Noon (1952 / 85 minut)
reżyseria: Fred Zinnemann
scenariusz: Carl Foreman na podst. opowiadania Johna W. Cunninghama The Tin Star

Większość westernów pokazuje Dziki Zachód jako kraj ludzi „wyrywnych”, którzy lubią wszczynać awantury, bijatyki, strzelaniny, nie licząc się z konsekwencjami. Chociaż nazwa „dziki zachód” sugeruje, że taki świat awanturników i wszechobecnej przemocy naprawdę istniał to Fred Zinnemann i scenarzysta Carl Foreman mieli duże zastrzeżenia co do takiego obrazu dawnego Zachodu. W samo południe to western, w którym poznajemy mieszkańców Dzikiego Zachodu jako ludzi, którzy boją się walczyć nawet kiedy mają liczebną przewagę. Ludzie Zachodu w tym filmie nie są ludźmi czynu, zamiast działać wolą przesiadywać w barach albo w ciepłym i bezpiecznym domu, nie wychylając głowy na odstrzał.