Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl
Nie ma drugiego reżysera takiego jak Alfred Hitchcock, który wywarłby tak ogromny wpływ na przyszłe pokolenia. Dzisiaj właściwie każdy trzymający w napięciu film można nazwać hitchcockowskim thrillerem i każdy wie, o co chodzi. Tak jakby był on twórcą tego gatunku. On jednak z thrillera, który był gatunkiem niższej klasy wydobył całą kwintesencję, ukształtował go tak mocno, że gatunek zaczął się kojarzyć z prawdziwym kinowym doznaniem, a więc generatorem suspensu, emocji i strachu. Trudno zaliczyć reżysera do mistrzów kryminału, ponieważ kryminał kojarzy się z łamigłówkami, a Hitchcocka nie interesowały łamigłówki. Chodziło mu o efekt suspensu, który jest cechą charakterystyczną thrillera. Jego zdaniem suspensu nie osiąga się finałowymi twistami, lecz stopniowaniem napięcia przez cały film, a więc wykładając powoli poszczególne karty, nawet jeśli ma to oznaczać podanie tożsamości mordercy zbyt wcześnie.



