Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tetsuro Tanba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tetsuro Tanba. Pokaż wszystkie posty

WYGASŁY BLASK MIECZA. 10 zapomnianych filmów samurajskich


Hana wa sakuragi, hito wa bushi
Wśród kwiatów - wiśnia, wśród ludzi - wojownik
(japońskie przysłowie dot. samurajów)
Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Dramat samurajski to gatunek, z którym kino japońskie kojarzone jest najbardziej. Myślę, że więcej jest jego zwolenników niż filmów karate, yakuza, kaijū czy pinku-eiga. Historię gatunku tworzą pewne dzieła wzorcowe, a obrazy o tematyce samurajskiej były realizowane przez wielu wybitnych reżyserów, co przełożyło się na popularność gatunku nie tylko w Japonii, ale też poza jej granicami. Większość dzieł samurajskich to filmy historyczne bądź przygodowo-kostiumowe z akcją w epoce Edo (1603-1867), tak zwane jidai geki. Bohaterami tych filmów, oprócz samurajów, są często panowie feudalni zwani daimyō, a także roninowie (samuraje bez pana) oraz wysoko postawieni urzędnicy (np. szambelani). Fabuła jest często pretekstem do ukazania walki na miecze (po japońsku chanbara – tego słowa też się używa jako filmowego podgatunku).

Skrytobójstwo

Ansatsu (1964 / 104 minuty)
reżyseria: Masahiro Shinoda
scenariusz: Nobuo Yamada na podst. powieści Ryotaro Shiby

Recenzja została również opublikowana na stronie Filmidło.pl

Masahiro Shinoda to jeden z czołowych przedstawicieli japońskiej nowej fali (jap. nūberu bāgu), a Skrytobójstwo to mieszanka nowofalowych idei z wzorcowym dramatem historycznym. Akcja toczy się w schyłkowym okresie szogunatu, tak zwanym Bakumatsu, a punktem kulminacyjnym jest zabójstwo dokonane w 1864 roku na Hachiro Kiyokawie, młodym roninie zmieniającym strony jak rasowy intrygant. Gdy do wybrzeży Japonii dobiły amerykańskie okręty w kraju zapanował chaos, a ludzie podzielili się na dwie frakcje: stronników szoguna i zwolenników cesarza. Jedni chcieli bronić tradycji i przepędzić obcokrajowców, drudzy popierali ekspansję cudzoziemców i modernizację kraju. Pozbawieni pracy roninowie musieli się zdecydować, które stronnictwo wybrać.

Honor samuraja

Goyôkin (1969 / 124 minuty)
reżyseria: Hideo Gosha
scenariusz: Kei Tasaka, Hideo Gosha

Lata 30. XIX wieku. Autorytet szoguna gaśnie, zubożali wasale odstawiają na bok zasady przyzwoitości i okradają władcę ze złota, które przybywa do Edo drogą morską. Straty uboczne to kilkudziesięciu wieśniaków z rybackiej osady, którzy mimowolnie stali się niewygodnymi świadkami. Głównym winowajcą, odpowiedzialnym za rabunek i ludobójstwo jest szambelan Rokugo Tatewaki. Jego szwagier Magobei Wakizaka jest przeciwny takim niehonorowym zagrywkom, ale przez wzgląd na swoją żonę, która jest siostrą szambelana, postanawia milczeć. Czując się współwinnym zbrodni odchodzi ze swojego klanu i zaszywa się gdzieś na obrzeżach miasta. Po trzech latach odnajdują go zabójcy z klanu Sabai. Od nich dowiaduje się, że Tatewaki planuje kolejną rzeź. Magobei wraca więc do Sabai, by zapobiec nadchodzącej tragedii.

Trzech wyjętych spod prawa samurajów

Sanbiki no Samurai / Three Outlaw Samurai (1964 / 90 minut)
reżyseria: Hideo Gosha
scenariusz: Keiichi Abe, Hideo Gosha, Gin'ichi Kishimoto, Eizaburo Shiba

Trudno uwierzyć, że ten film to reżyserski debiut - wielu filmowców może pozazdrościć Hideo Goshy tak udanego startu. Gdy Akira Kurosawa sądził się z Sergiem Leone plagiatującym Straż przyboczną, japoński debiutant stworzył film, który też mógłby posłużyć za pierwowzór spaghetti westernu. Trzech wyjętych spod prawa samurajów to film będący pomostem między klasyką a nowoczesnością, kinem akcji a dramatem społecznym. Film zadziwia wigorem, z jakim został przyrządzony. Półtorej godziny mija tak szybko, że podstawową wadą filmu wydaje się zbyt krótki czas trwania. Ale zamiast narzekać można ponownie włączyć odtwarzanie i raz jeszcze przeżyć tę wspaniałą przygodę z trzema charyzmatycznymi roninami. Debiutanckie dzieło Goshy to wciągające kino przygodowe z ambicjami wyjścia poza schemat klasycznej opowieści o wojownikach.

Wojownicy ninja - tajemnica dwóch mieczy

Ninja bugeicho momochi sandayu (1980 / 117 minut)
reżyseria: Noribumi Suzuki
scenariusz: Ichirô Ôtsu, Fumio Kônami

Klasyczne japońskie kino akcji, w którym można znaleźć wszystko co najlepsze w filmach tego gatunku. Widowiskowe sceny walk, niesamowity główny bohater, odpowiednia porcja krwi i pretekstowa fabuła, która łączy wszystkie atrakcje. Wcielający się w postać Momochi Takamaru, niespełna 20-letni Hiroyuki Sanada stworzył znakomitą kreację, wyróżniając się może nie talentem aktorskim, ale sprawnością fizyczną i znajomością sztuk walki. Widać, że od dziecka musiał ćwiczyć, bo takich karkołomnych ewolucji i zdumiewających manewrów, jakie wykonał w filmie na pewno trudno się wyuczyć w krótkim czasie na potrzeby jednej roli. Chociaż nie posiada on vis comica jak u Jackiego Chana to sprawnością i umiejętnościami w dziedzinie akrobatyki i wschodnich sztuk walki wcale nie ustępuje koledze z Hongkongu, wzbudzając taki sam podziw i szacunek.