Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatsuya Nakadai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatsuya Nakadai. Pokaż wszystkie posty

WYGASŁY BLASK MIECZA. 10 zapomnianych filmów samurajskich


Hana wa sakuragi, hito wa bushi
Wśród kwiatów - wiśnia, wśród ludzi - wojownik
(japońskie przysłowie dot. samurajów)
Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Dramat samurajski to gatunek, z którym kino japońskie kojarzone jest najbardziej. Myślę, że więcej jest jego zwolenników niż filmów karate, yakuza, kaijū czy pinku-eiga. Historię gatunku tworzą pewne dzieła wzorcowe, a obrazy o tematyce samurajskiej były realizowane przez wielu wybitnych reżyserów, co przełożyło się na popularność gatunku nie tylko w Japonii, ale też poza jej granicami. Większość dzieł samurajskich to filmy historyczne bądź przygodowo-kostiumowe z akcją w epoce Edo (1603-1867), tak zwane jidai geki. Bohaterami tych filmów, oprócz samurajów, są często panowie feudalni zwani daimyō, a także roninowie (samuraje bez pana) oraz wysoko postawieni urzędnicy (np. szambelani). Fabuła jest często pretekstem do ukazania walki na miecze (po japońsku chanbara – tego słowa też się używa jako filmowego podgatunku).

Straż przyboczna. Za garść ryō.

Yôjinbô (1961 / 110 minut)
reżyseria: Akira Kurosawa 
scenariusz: Akira Kurosawa (także fabuła) & Ryûzô Kikushima

Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Most pomiędzy Wschodem a Zachodem, który Kurosawa budował przez dekadę, osiągnął na początku lat sześćdziesiątych punkt zwrotny. Yôjinbô, czyli Straż przyboczna, to nie tylko klasyk samurajskiego kina, ale i prekursor spaghetti westernu. W końcu początek tego włoskiego nurtu datuje się na rok 1964, kiedy to Sergio Leone ukończył film Za garść dolarów. Był to nie tyle remake dzieła Kurosawy, co raczej plagiat, bo producentom nie chciało się płacić za wykorzystanie pomysłów ze scenariusza napisanego wspólnie przez Kurosawę i Ryûzô Kikushimę. Doszło do procesu sądowego, który wygrali Japończycy, tym samym zarabiając więcej na włoskim westernie - produkcji, jak się okazało, bardziej dochodowej od japońskiego pierwowzoru.

Honor samuraja

Goyôkin (1969 / 124 minuty)
reżyseria: Hideo Gosha
scenariusz: Kei Tasaka, Hideo Gosha

Lata 30. XIX wieku. Autorytet szoguna gaśnie, zubożali wasale odstawiają na bok zasady przyzwoitości i okradają władcę ze złota, które przybywa do Edo drogą morską. Straty uboczne to kilkudziesięciu wieśniaków z rybackiej osady, którzy mimowolnie stali się niewygodnymi świadkami. Głównym winowajcą, odpowiedzialnym za rabunek i ludobójstwo jest szambelan Rokugo Tatewaki. Jego szwagier Magobei Wakizaka jest przeciwny takim niehonorowym zagrywkom, ale przez wzgląd na swoją żonę, która jest siostrą szambelana, postanawia milczeć. Czując się współwinnym zbrodni odchodzi ze swojego klanu i zaszywa się gdzieś na obrzeżach miasta. Po trzech latach odnajdują go zabójcy z klanu Sabai. Od nich dowiaduje się, że Tatewaki planuje kolejną rzeź. Magobei wraca więc do Sabai, by zapobiec nadchodzącej tragedii.

Japońskie kino gatunkowe

„W rzeczywistości Japonia jest czystym wymysłem. Nie ma takiego kraju ani takich ludzi.” Słowa Oscara Wilde'a najdobitniej wskazują jak oryginalnym i fascynującym państwem jest Japonia zwana też Krajem Kwitnącej Wiśni. Czerwone słońce na fladze tego kraju może pełnić funkcję symboliczną - może oznaczać wschód lub zachód różnych epok - nadejście czasów wojny i czasów pokoju, rządy cesarzy lub szogunów, dominację faszyzmu, a po niej okupację USA. Honorowy kodeks bushido, rytualne samobójstwo seppuku, dostatnie życie samurajów i nędzny żywot roninów to tematy na wiele bardzo zróżnicowanych filmów japońskich. Z jednej strony Japończycy wzbudzają pogardę za agresywną politykę, ale z drugiej strony budzą współczucie gdyż tylko oni doświadczyli skutków wybuchu bomby atomowej.

Walka z feudalnym systemem - o filmach Kobayashiego

Gdy Masaki Kobayashi (1916–96) rozpoczął pracę w wytwórni filmowej świat wyniszczany był przez straszliwą wojnę. Japońska armia potrzebując mięsa armatniego zmobilizowała wielu młodych ludzi do wzięcia udziału w konflikcie zbrojnym i Kobayashi został siłą wcielony do armii. Był zdeklarowanym pacyfistą i miał buntowniczy charakter, co czyniło z niego kiepskiego żołnierza, który nie miał zamiaru bezmyślnie wykonywać rozkazów. I tak dobrze na tym wyszedł, bo nie dość że przeżył wojnę to trafił do grona najwybitniejszych filmowców światowego kina. Jako reżyser też okazał się buntownikiem, krytykującym zarówno współczesny rząd jak i feudalizm, demaskującym błędy, korupcję i okrucieństwo politycznego systemu. Jeden z jego wczesnych filmów, opowiadający o zbrodniarzach wojennych Pokój o grubych ścianach (1953), na kilka lat trafił na półki. Z czasem jednak Kobayashi stał się w Japonii twórcą bardziej cenionym od Akiry Kurosawy, bo jego filmy były ściśle związane z japońską historią i kulturą, natomiast Kurosawa ze swoimi uniwersalnymi dziełami bardziej trafiał w gusta zachodniej publiczności, w moje również. Z pewnością jednak filmy Kobayashiego też zasługują na to, by je przypomnieć i zastanowić się nad ich treścią. W sumie reżyser ten nakręcił tylko trzy produkcje samurajskie, ale trzeciego z nich pt. Gospoda złoczyńców (1971) jeszcze nie widziałem, więc na razie zajmę się dwoma najsłynniejszymi dziełami tego twórcy.

Miecz zagłady

inny tytuł: Miecz przeznaczenia (1966 / 119 minut)
Dai-bosatsu tôge / The Sword of Doom
reżyseria: Kihachi Okamoto
scenariusz: Shinobu Hashimoto na podst. powieści Kaizana Nakazato

Lata 60. XIX wieku - ostatnia dekada panowania szogunatu. Największe miasto świata, Tokio, miało wówczas nazwę Edo, a rycerze feudalni zwani samurajami byli klasą rządzącą zanim w roku 1868 odebrano im hegemonię. Akcja filmu rozpoczyna się dość nietypowo. Młoda dziewczyna spaceruje z dziadkiem po górskiej przełęczy - gdy idzie po wodę dziadek zostaje zaszlachtowany kataną. Zabicie bezbronnego starca nie jest zgodne z kodeksem bushidō. A jednak czynu tego dokonał samuraj, który w dodatku okazuje się głównym bohaterem filmu. Powoli upływający czas, polityczne zmiany i zawirowania powodują, że stopniowo nasilają się tkwiące w ludziach złość, nienawiść i gniew, wzniecając w sercu pożar i prowokując do zachowań niegodnych prawdziwego wojownika. Dla jednych okazują się trucizną i zabijają na miejscu, innym dodają sił do trenowania sztuk walki i odwagi, by sprawdzić swoje umiejętności.

Wspaniała siódemka - kino samurajskie w najlepszym wydaniu


Japonia zwana Krajem Kwitnącej Wiśni to kraj o bardzo ciekawej i inspirującej przeszłości, której częścią są samuraje - feudalni wojownicy żyjący zgodnie z określonym kodeksem (tzw. bushido). Żelazne reguły wcale jednak nie oznaczają, że samuraj gotów jest ślepo wykonywać rozkazy swojego szoguna lub pana (tzw. daimyo). Samuraje i roninowie cechujący się odwagą i nieprzeciętnymi zdolnościami w sztukach walki są w stanie sprzeciwić się władzy, mają odwagę nie zgadzać się z decyzją rządu i narzuconą przez rząd rolą bezwolnego narzędzia.