Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henry Silva. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henry Silva. Pokaż wszystkie posty

Poliziottesco. Krew, pot i strach...


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Bardzo łatwo jest mówić, że włoskie kino sensacyjne lat siedemdziesiątych jest imitacją amerykańskich filmów typu Bullitt (1968), Brudny Harry (1971) i Francuski łącznik (1971). Geneza gatunku zwanego poliziottesco jest bardziej złożona i związana jest z sytuacją polityczną i społeczną we Włoszech pod koniec lat sześćdziesiątych, po tak zwanej „gorącej jesieni”. Pewnym przełomem był koniec roku 1969, kiedy doszło do zamachu bombowego na Piazza Fontana w Mediolanie. Zginęło wówczas 17 osób, 88 odniosło obrażenia. W roku następnym powstała organizacja terrorystyczna Czerwone Brygady, która zasłynęła porwaniem i zabójstwem premiera Włoch Alda Moro w 1978. Całe lata siedemdziesiąte to był „czas ołowiu”, wystrzelono mnóstwo kul, zdetonowano wiele bomb, policja była bezradna, a obywatele żyli w ciągłym strachu.

Viva Zapata!

(1952 / 108 minut)
reżyseria: Elia Kazan
scenariusz: John Steinbeck

Poprawiona wersja tekstu z 9 lipca 2014,
którą 8 czerwca 2018 opublikowano w serwisie film.org.pl w cyklu Czarno na białym.
 

Po trzydziestu latach dyktatorskich rządów Porfiria Diaza nadszedł kolejny trudny okres w dziejach Meksyku. Chłopskie oddziały partyzanckie Pancho Villi (na północy) i Emiliana Zapaty (na południu) walczyły z bronią w ręku, by przywrócić stabilizację w kraju, ograniczyć wpływy armii i odciąć się od zagranicznego kapitału. Rewolucja doprowadziła do kilku detronizacji. Po obaleniu Diaza prezydentem został Francisco Madero, ale na krótko – zginął w zamachu przeprowadzonym przez generała Huertę. Aby zapanował pokój, demokracja i agraryzm musieli zginąć także Zapata i Villa… O rewolucji meksykańskiej powstało wiele filmów, do najciekawszych należą włoskie quasi-westerny Kula dla generała (1966) Damiana Damianiego i Garść dynamitu (1971) Sergia Leone. Wśród amerykańskich produkcji wyróżnia się niesztampowo obsadzony dramat biograficzny Viva Zapata!, w którym rolę meksykańskiego przywódcy zagrał Marlon Brando.

Almost Human. Prawie jak człowiek

Milano odia: la polizia non può sparare (1974 / 95 minut)
reżyseria: Umberto Lenzi
scenariusz: Ernesto Gastaldi

W 1972 roku Umberto Lenzi zrealizował film przygodowy Il paese del sesso selvaggio inicjując tym samym modę na filmy o kanibalach. Sam stał się mistrzem tego gatunku, powszechnie nielubianego ze względu na sadyzm wobec zwierząt (zwierzęta były w tych filmach naprawdę zamęczane na śmierć). Na szczęście Lenzi kręcił też filmy innych gatunków, w których pokazał się z jak najlepszej strony. Do najciekawszych dzieł w jego dorobku należy policyjno-gangsterski dramat Almost Human, w którym spotkały się dwie ikony włoskiego kina gatunkowego: Tomas Milian i Henry Silva. Powstał film wciągający, gwałtowny, utrzymany w szybkim tempie, przy którym Brudny Harry wygląda jak niedorobione, ociężałe i ubogie filmidło. Nie ma tu znęcania się nad zwierzętami, ale jest człowiek atakujący ze zwierzęcym okrucieństwem, zaciekłością i agresją.

Przeżyliśmy wojnę

The Manchurian Candidate (1962 / 126 minut)
reżyseria: John Frankenheimer
scenariusz: George Axelrod na podst. powieści Richarda Condona

Początek lat 60. to przełomowy etap w karierze Johna Frankenheimera, który z realizacji telewizyjnych przerzucił się na niekonwencjonalne filmy kinowe. W samym roku 1962, między kwietniem a październikiem, miały premierę trzy jego dramaty filmowe: Wszystkie mu ulegają z Warrenem Beattym, Ptasznik z Alcatraz z Burtem Lancasterem i Przeżyliśmy wojnę z Frankiem Sinatrą. Ten ostatni to paranoiczny thriller o zabarwieniu satyrycznym, wykorzystujący lęk przed komunistyczną działalnością. Reżyser pokazuje przy okazji, jak wiele nauczył się pracując w telewizji. Energiczny montaż, duże zbliżenia, żywa praca kamery to zabiegi typowe dla tego właśnie medium. Ale nie tylko strona formalna wyróżnia się pozytywnie. Intryga, aktorstwo i suspens również decydują o wysokiej klasie filmu.

Trylogia kryminalna Fernanda Di Leo


Jaka jest najlepsza trylogia gangsterska w dziejach kina? Niektórzy pewnie powiedzą, że Ojciec chrzestny Francisa Forda Coppoli, inni, że trylogia Briana De Palmy (Człowiek z blizną, Nietykalni, Życie Carlita), ale prawdziwym majstersztykiem jest niepowtarzalna, dynamiczna, pasjonująca i pełna akcji trylogia Fernanda Di Leo. Wszystkie trzy części tego tryptyku trzymają równy, zaskakująco wysoki poziom i wyczuwa się dobrze wykonaną robotę całej ekipy, biorącej udział w produkcji. Reżyseria, scenariusz, zdjęcia, montaż, muzyka i aktorstwo - te wszystkie składniki filmowego języka prezentują najwyższy poziom, idealnie współgrają ze sobą, kreując fascynujące, osadzone w bliskiej nam rzeczywistości, opowieści kryminalne o mafijnych porachunkach, pozbawionych skrupułów zabójcach, błędach, za które płaci się życiem i podstępnych zbrodniach, które służą interesom, prowadzą na szczyty władzy, ale przyczyniają się też do eskalacji przemocy. Filmy te, oprócz rozrywkowej funkcji mają również krytyczny charakter: każą się zastanowić, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy - nielegalną i zbrodniczą działalność mafii i rządzących twardą ręką bossów. Doskonały portret zorganizowanej przestępczości i pojedynczych osób, które próbują przetrwać w asfaltowej dżungli, by uniknąć tragicznego losu, przeznaczonego dla takich jak oni antybohaterów.