Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Montand. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Montand. Pokaż wszystkie posty

Thriller konspiracyjny. Filmy o spiskach politycznych, od których dostaniesz paranoi



Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Świat polityki symbolizuje władzę, wpływy, przywileje, ale też wrogość szarego obywatela, któremu polityka, a w szczególności jej najwyższe szczeble, kojarzą się z zepsuciem, krętactwem i pustosłowiem. Przedstawiciele rządu mają wpływ na to, jak wygląda życie zwykłego człowieka, a więc nie jest trudno uwierzyć, że za ich działalnością kryje się coś więcej, niż to, co słyszymy w mediach. W historii świata wydarzyło się wiele nieprawdopodobnych sytuacji, gdzie nie wszystkie elementy do siebie pasują, dlatego tworzą się konspiracyjne hipotezy, które mają pewne rzeczy wyjaśnić. Ale teorie spiskowe to również opowieści przeciwstawiające się temu, co uznaje się za powszechną prawdę. Nie zawsze są to rzeczy związane z polityką, np. istnieje teoria, według której William Szekspir był tylko figurantem, a podpisywane przez niego utwory w rzeczywistości mają wielu autorów.

Le Clan des Français. Francuskie kino gangsterskie


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Wielu krytyków i filmoznawców żywi przekonanie, że seria francuskich filmów gangsterskich to efekt popularności amerykańskich czarnych kryminałów. Wydaje mi się, że to jednak niezbyt celne spostrzeżenie. W końcu to Francuzi byli pierwsi. Nie tylko wynaleźli kino i zorganizowali pierwszy publiczny pokaz ruchomych obrazów, ale także stworzyli pierwszy w historii film kryminalny. Pięciominutowe dziełko o prostym tytule Historia pewnej zbrodni (Histoire d'un Crime) powstało dla wytwórni braci Pathé. Filmik zrealizował w 1901 roku Ferdinand Zecca. Obserwujemy w nim mężczyznę, który zabija właściciela mieszkania, by dobrać się do jego sejfu. Szybko zostaje aresztowany i osadzony w więzieniu, gdzie przypomina sobie iż niegdyś był zwykłym człowiekiem, dzielącym czas między pracę i rodzinę. W zakończeniu jego głowa zostaje ścięta gilotyną.

Rewolwer Pyton 357

Police Python 357 (1976 / 125 minut)
reżyseria: Alain Corneau 
scenariusz: Daniel Boulanger, Alain Corneau

Już w pierwszym nowoczesnym filmie akcji, Doktorze No, pojawił się bohater, dla którego niezbędnym elementem wyposażenia była ręczna broń palna. Od tamtej pory, czyli odkąd James Bond zamienił wysłużoną Berettę na bardziej funkcjonalnego Walthera PPK 7,65, każdy szanujący się bohater kina akcji nie rozstawał się ze swoją bronią. Wszelkiego rodzaju pistolety i rewolwery przyczyniają się do eskalacji przemocy, ale paradoksalnie, broni palnej używa się także do zwalczania przestępczości. We francuskim filmie pt. Rewolwer Pyton 357 morderstwo zostaje popełnione za pomocą popielniczki, a tytułowy bębenkowiec nie skażony jest zbrodnią - służy do obrony i walki ze złem. Czyniąc z rewolweru tytułową i pozytywną postać Alain Corneau tworzy hołd dla policyjnego colta, mającego niemałe zasługi w łapaniu przestępców.

O tym jak kruche jest życie - na przykładzie trzech filmów H.G. Clouzota

Henri-Georges Clouzot (1907–1977) to obok Roberta Bressona najsłynniejszy filmowiec debiutujący w okupowanej przez Niemców Francji. Z Bressonem łączyła go niechęć do koloru, ale tematyka zbrodni i pesymizm zbliżały go w stronę czarnych kryminałów amerykańskich. Inspirując się literaturą potrafił wykreować zapierające dech w piersiach sceny i pełne napięcia kulminacje, co uczyniło z niego mistrza suspensu - „francuskiego Hitchcocka”. Swoją pozycję zawdzięczał nie tylko talentowi, inwencji i warsztatowej biegłości, ale też znakomitym aktorom i współpracy z mistrzem fotografii czarno-białej, Armandem Thirardem. Jego twórczość wywarła spory wpływ na kolejne pokolenia reżyserów, zarówno europejskich jak i amerykańskich.

W kręgu zła

Le Cercle Rouge (1970 / 140 minut)
scenariusz i reżyseria: Jean-Pierre Melville

Po tym filmie stare przysłowie „Milczenie jest złotem” nabiera nowych znaczeń. Nikt tu nie rzuca słów na wiatr, każde słowo, gest, spojrzenie jest przemyślane jakby za każdy niewłaściwy ruch groziło więzienie. Melville tak zaplanował poszczególne sceny, by uzyskać niesamowity minimalizm. Eskortowanie więźnia oraz kulminacyjna scena rabunku to najlepsze przykłady minimalizmu Melville'a - żadnej muzyki i dialogów, tylko wykreowane przez dźwiękowców odgłosy przerywające ciszę. W fabule widoczne są inspiracje amerykańskim kinem noir, szczególnie Asfaltową dżunglą (1950) Johna Hustona, ale styl zaprezentowany przez Melville'a to jego indywidualny styl, dzięki czemu ten mistrzowski kryminał nie jest typową opowieścią o kryminalistach, ale dziełem w pełni autorskim.

Grand Prix

Grand Prix (1966 / 176 minut)
reżyseria: John Frankenheimer
scenariusz: Robert Alan Aurthur

Już na samym początku zostajemy wprowadzeni w świat kierowców Formuły 1, którzy rywalizują ze sobą, ryzykując wiele, by zdobyć cenne trofeum. Nawet wypadek lub śmierć jednego z kierowców nie zakończą wyścigu. Jak mówi jeden z bohaterów: „kiedy widzę wypadek na torze, dodaję gazu, bo wiem, że inni zwolnią”. Ten sam bohater mówi, że „zwycięstwo zawsze smakuje tak samo”, ale w dalszej części filmu przekonujemy się, że wcale tak nie jest - zwycięstwo może mieć także gorzki smak, kiedy dochodzi do tragicznego wypadku na torze wyścigowym.

Louis de Funès - zwariowany, impulsywny i dziarski Francuz

Louis Germain de Funès de Galarza (1914-83) wychowywał się w rodzinie portugalskich emigrantów, udzielał się w kabaretach i rewiach, ale do historii przeszedł jako wybitny komik filmowy, nie oszczędzający się w licznych francuskich komediach. Debiutował w 1946 roku w tak małej roli, że nie został nawet uwzględniony w napisach i przez wiele lat był mistrzem epizodu. Pierwsza ważna rola w komedii Jak włos w zupie z 1957 i od tamtej pory coraz częściej na pierwszym planie. Przełom nastąpił w 1964, kiedy zagrał główne role w aż pięciu filmach - dwa z nich, Fantomas i Żandarm z Saint-Tropez, doczekały się kontynuacji. Przez kolejne 20 lat (aż do swojej śmierci) nie zwalniał tempa, ciągle zadziwiając energią i niczym nie skrępowaną skłonnością do błaznowania, maskarady i karykatury.