Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kino Radzieckie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kino Radzieckie. Pokaż wszystkie posty

Zamiast do kin prosto na półkę. Filmy z najdłuższym czasem oczekiwania na premierę

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl 

Każdy film powstaje według sprawdzonego schematu. Najpierw pisany jest scenariusz, a po zaakceptowaniu projekt wchodzi w etap przygotowawczy. Następnie trwa okres zdjęciowy, a po nim montaż i udźwiękowienie. No i zostaje już tylko wprowadzenie filmu do kin i towarzysząca mu promocja. Zazwyczaj taka droga od scenariusza do premiery nie przekracza jednego roku, a w przypadku droższych produkcji – dwóch lat. Tak to wygląda w dużym uproszczeniu, pomijając scenariusze, które kształtują się przez lata. Dla przykładu Czas apokalipsy (1979) po wkroczeniu w fazę produkcji realizowany był około czterech lat, co jest uważane za nietypowe ze względu na liczne problemy logistyczne i budżetowe. Gdy film był już gotowy, trafił do kin bez żadnych komplikacji. Istnieje jednak grupa filmów, które długo pozostawały w martwym punkcie, mimo iż zostały już niemal w całości nakręcone. Powody były różne – brak pieniędzy, zaginięcie taśmy, zatrzymanie przez cenzurę, brak dystrybutora czy np. niespełnienie wymogów prawnych dotyczących praw autorskich. Niektóre filmy po upływie lat wreszcie doczekały się premiery, inne wciąż czekają na taką szansę. Właśnie takim spóźnionym filmom, leżakującym na półce co najmniej dekadę, postanowiłem przyjrzeć się w niniejszym artykule.

DIABEŁ MORSKI. Romantyczne science fiction produkcji radzieckiej

Человек-амфибия / The Amphibian Man (1962 / 96 minut)
reżyseria: Władimir Czebotariew, Giennadij Kazanski
scenariusz: Akiba Golburt, Alexander Ksenofontow, Aleksiej Kapler na podst. powieści Aleksandra Bielajewa pt. Człowiek ryba (1928)

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Do adaptacji powieści Aleksandra Bielajewa z 1928 roku, wydanej w Polsce dopiero w 1985 pod tytułem Człowiek ryba, przymierzały się już amerykańskie wytwórnie na czele z Waltem Disneyem, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło z powodu trudnych do pokonania problemów technicznych. Konkretnie chodziło o trudności wynikające ze skomplikowanych sekwencji podwodnych. Dlatego niezwykłe i godne podziwu jest to, że ten problem udało się rozwiązać w kraju niemającym wielkiego doświadczenia w realizacji efektownych filmów gatunkowych. W rosyjskim kinie trafiały się wprawdzie arcydzieła science fiction, jak chociażby Aelita (1924) Jakowa Protazanowa, ale realizacja Diabła morskiego wydawała się poza zasięgiem filmowców. Rosyjscy twórcy byli więc wyśmiewani już za samo podjęcie takiej próby, ale śmiech ustąpił miejsca wzruszeniu, gdy film wszedł na ekrany i odniósł spektakularny sukces.

D’ARTAGNAN I TRZEJ MUSZKIETEROWIE. Klasyka francuskiej literatury w formie sowieckiego wodewilu

premiera: 25 grudnia 1979
czas trwania: 249 minut
reżyseria: Gieorgij Jungwald-Chilkiewicz
scenariusz: Mark Rozowski na podst. powieści Alexandre'a Dumasa oraz wodewilu Marka Rozowskiego i Jurija Riaszencewa

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Przygody młodego Gaskończyka, który przybywa do Paryża, by zasilić szeregi królewskich muszkieterów, należą do najczęściej przerabianych w kinie motywów z francuskiej klasyki. Po 2000 roku powstały co najmniej trzy wysokobudżetowe adaptacje Trzech muszkieterów – ostatnia jest całkiem świeża, w polskich kinach od maja 2023, a jej druga część planowana jest na sezon zimowy. Ze względu na bogactwo treści zawartej w literackim pierwowzorze często sięgali po książkę także telewizyjni producenci. Spośród adaptacji przeznaczonych na mały ekran szczególnie wyróżnia się jedna – rozśpiewany i błyskotliwy miniserial D’Artagnan i trzej muszkieterowie (1978), niegdyś bardzo popularny, dziś już zapomniany, przynajmniej jeśli chodzi o polską widownię. Obecnie jest łatwy do zdobycia, bo legalnie dostępny na platformie FlixClassic.

TAJEMNICZE FILMOWE WYSPY. Rajskie ogrody i piekielne dżungle

Dan O'Herlihy w Przygodach Robinsona Crusoe (1954) Luisa Buñuela
 Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Oceany zajmują siedemdziesiąt procent powierzchni Ziemi i wciąż pełne są tajemnic. Niewykluczone, że istnieją jeszcze obszary, na których można znaleźć nieodkryte wyspy oraz nieznane nauce rośliny i zwierzęta. W tym miesiącu premiera filmu Jurassic World: Upadłe królestwo, w którym zobaczymy powrót na fikcyjną wyspę Isla Nublar. Nie tak dawno można było oglądać Wyspę psów i Konga: Wyspę Czaszki. Jak widać temat wciąż jest eksploatowany i te przywołane tytuły zainspirowały mnie, by przyjrzeć się filmowym wyspom. Do mojego zestawienia trafiło dziesięć produkcji, których akcja w dużej mierze toczy się na jakimś ostrowie. W większości są to lokalizacje, których nie ma na mapach, ich nazwy zostały zaczerpnięte z literatury albo są to nienazwane tereny. Szczególnie jeśli wyspa została przedstawiona jako piekło, to lepiej, żeby nazwa nie kojarzyła się z żadnym istniejącym miejscem. Bo po co zniechęcać potencjalnych turystów do odwiedzin?… Kolejność tytułów chronologiczna.

BALLADY FILMOWE. Poezja zamknięta w kadrze


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Ballada to gatunek kojarzony z literaturą i muzyką, ale istnieje też grupa filmów, które stanowią taką mieszankę stylów i środków wyrazu, że pokrewieństwo z literacką balladą staje się oczywiste. Aby ułatwić klasyfikację, wielu filmowców już w tytule umieszcza nazwę gatunku (przykład Ballada o Cable'u Hogue'u). Fabuły często mają związek z rzeczywistością i tragizmem ludzkich losów, ale opowiedziane są w sposób daleki od realizmu, łącząc liryzm i folklor, widoczne szczególnie w warstwie muzycznej, z niezwykłą kompozycją wizualną bliższą baśni. Mistrzami gatunku byli Rosjanie (m.in. Siergiej Paradżanow), ciekawe są ballady w estetyce westernów, ale i na naszym podwórku powstawały tego typu produkcje (Słońce wschodzi raz na dzień, Jańcio Wodnik). Wybrałem siedem moim zdaniem najbardziej reprezentatywnych ballad filmowych, pochodzących z różnych stron świata: ze Stanów Zjednoczonych, Związku Radzieckiego, Japonii, Jugosławii i Włoch.

Niezwykłe przygody Włochów w Rosji

Невероятные приключения итальянцев в России
Niewerojatne prikljuczenija italjancew w Rossii (1974 / 104 minuty)
reżyseria: Eldar Riazanow, Franco Prosperi
scenariusz: Emil Braginski, Franco Castellano, Giuseppe Moccia, Eldar Riazanow

O tym, do czego może prowadzić chciwość opowiadało już wiele filmów. Jest to temat, który można przedstawić na wiele sposobów. Znany amerykański producent i reżyser Stanley Kramer przedstawił go w formie zwariowanej komedii. W filmie Ten szalony, szalony świat z 1963 roku opowiedział pełną absurdu i slapstickowych gagów historię grupki ludzi, którzy szukają skarbu ukrytego pod tajemniczą literą 'W'. Słynny włoski producent Dino De Laurentiis postanowił zrealizować podobny film w koprodukcji włosko-rosyjskiej. Tym razem skarb ukryty jest 'pod lwem' i aby go zdobyć najpierw trzeba znaleźć to tajemnicze miejsce. Rozpoczyna się wyścig, każdy chce zdobyć skarb dla siebie.

Cyrulik syberyjski

Sibirskij cyriulnik (1998 / 180 minut)
reżyseria: Nikita Michałkow
scenariusz: Nikita Michałkow, Rustam Ibrahimbekow

Cyrulik to dawna nazwa fryzjera, a w filmie Michałkowa jest to maszyna do wycinania lasów syberyjskich. Jej twórcą jest amerykański wynalazca i konstruktor Douglas McCracken. Chce on wypróbować wynalazek na Syberii i liczy na pomoc rosyjskiego generała. W zdobyciu zaufania generała ma pomóc „córka” wynalazcy, Jane. W związku z tym Jane jedzie do Moskwy, gdzie poznaje młodych rosyjskich kadetów, w tym tego jednego - Andrieja Tołstoja, który na kobiecie robi największe wrażenie. Na tle wydarzeń rozgrywających się między rokiem 1885 a 1905 toczy się wewnętrzna walka amerykańsko-rosyjska.

Żurawie lecą nad Rosją, czyli o kinie radzieckim




Kino radzieckie, tak jak włoskie, cechuje się specyficznym, niepowtarzalnym klimatem. Tematyka jest zwykle sprawą drugorzędną, bo utalentowany reżyser potrafi za pomocą odpowiedniej atmosfery wciągnąć widzów w losy przeciętnych towarzyszy uwikłanych w niezwykłe wydarzenia. Czasem pomaga humor, który rozładowuje napięte relacje między ludźmi, czasem wręcz przeciwnie - im więcej dramatyzmu tym lepiej. Mój zestaw filmów radzieckich jest jak najbardziej subiektywny, dominuje tematyka wojenna, ale starałem się uwzględnić najważniejsze pozycje ze stuletniej historii radzieckiego kina. W poniższym zestawieniu umieściłem siedemnaście filmów, czyli tyle, ile było mgnień wiosny w tytule radzieckiego serialu Tatiany Lioznowej. Kolejność chronologiczna.