Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bette Davis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bette Davis. Pokaż wszystkie posty

BLIŹNIACZE FATUM. Filmowe historie o identycznych rodzeństwach

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Hitem ostatnich tygodni jest film Ryana Cooglera pt. Grzesznicy z Michaelem B. Jordanem w rolach bliźniaków, co dało pretekst do przyjrzenia się innym filmowym portretom genetycznych sobowtórów. Tym bardziej że w ostatnim czasie powstało więcej tego typu produkcji – inne przykłady to Małpa Osgooda Perkinsa i Dom osobliwości Damiana McCarthy’ego. Bliźniaki od wielu lat fascynują kinowych twórców – identyczne rodzeństwa rodzą pytania o tożsamość, więź, a nawet mroczne strony ludzkiej natury. Podwójna tożsamość może stać się źródłem grozy, tajemnicy, emocjonalnego konfliktu, a także komedii sytuacyjnej.

Sceny przedstawiające bliźniaków realizuje się za pomocą kombinacji różnych technik filmowych: podwójnej ekspozycji, precyzyjnego montażu, dublowania aktora oraz iluzji optycznych. Podwójna ekspozycja polega na naświetleniu jednej klatki filmowej dwukrotnie, najpierw z jedną postacią po jednej stronie kadru, a następnie z tym samym aktorem po drugiej stronie. Wymaga to absolutnej precyzji w ustawieniu kamery, oświetleniu obiektu oraz synchronizacji ruchów, by zachować wrażenie realistycznej interakcji między bliźniakami. Dla uwiarygodnienia takich sekwencji stosuje się też różne formy iluzji optycznych: manipulację perspektywą, zastosowanie luster czy np. odpowiednio zaprojektowaną przestrzeń pozwalającą przeciąć kadr niewidoczną linią.

NIANIA. Ostatni czarno-biały film wytwórni Hammer

The Nanny (1965 / 90 minut)
reżyseria: Seth Holt
scenariusz: Jimmy Sangster na podst. powieści Marryam Modell (Evelyn Piper)

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl 

Na pierwszą połowę lat sześćdziesiątych przypada ostatnia faza czarno-białego suspense thrillera. W późniejszych latach widać już wyraźną zmianę w gatunku, przynajmniej jeśli chodzi o stronę wizualną. Między 1960 a 1965 rokiem, mimo iż stopniowo wzrastała liczba kolorowych filmów, wciąż trafiali się zdolni reżyserzy potrafiący przyciągnąć publiczność mrocznymi opowieściami w czerni i bieli. Choć strona wizualna znakomicie budowała nastrój, to nie ona była wabikiem na widza, lecz intrygująca fabuła. Większość najlepszych thrillerów z tamtego okresu czerpie swoją siłę z kapitalnie skonstruowanych scenariuszy.

SPALONE OFIARY (1976). Dom zły

Burnt Offerings (1976 / 116 minut)
reżyseria: Dan Curtis
scenariusz: William F. Nolan, Dan Curtis na podst. powieści Roberta Marasco



Tekst opublikowany także w serwisie kinomisja.pl

Jest coś mistycznego w starych domach, przez co historie wielu takich budynków obrastają w legendy i stają się idealnym tematem dla horroru. Tak jak zbudowany w 1899 roku Dunsmuir House w Oakland w Kalifornii, który posłużył za główną lokalizację w filmie Spalone ofiary. Jest to adaptacja powieści Roberta Marasco, w której akcja toczy się wokół posiadłości w North Fork w hrabstwie Suffolk. Reżyserem jest Dan Curtis, twórca upiornej opery mydlanej Dark Shadows (1966–1971), licznych horrorów telewizyjnych oraz miniseriali Wichry wojny (1983) oraz Wojna i pamięć (1988-1989). Spośród jego produkcji kinowych niepokojące i wspaniale obsadzone Spalone ofiary są tym, co być może najbardziej warto przypomnieć.

NAJLEPSZE FILMY ROBERTA ALDRICHA. Parszywa dziesiątka

Agnes Moorehead, Robert Aldrich i Bette Davis – lata 60. 


Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Tekst dedykuję pamięci mojego ojca (zm. 6 sierpnia 2018), z którym wielokrotnie zasiadałem przed telewizorem i oglądaliśmy m.in. Parszywą dwunastkę i Vera Cruz.

Sto lat temu przyszedł na świat Robert Aldrich (9 sierpnia 1918 – 5 grudnia 1983) – człowiek, który wkrótce miał w znacznym stopniu wpłynąć na kinematografię amerykańską. Mimo współpracy z pierwszoligowymi gwiazdorami w skostniałym systemie hollywoodzkim udało mu się uzyskać niezależność. Wiele jego filmów powstało pod szyldem The Associates & Aldrich Company, gdzie miał twórczą swobodę i mógł nadać swoim filmom indywidualny charakter. Jego styl stał się rozpoznawalny, a filmy okazały się źródłem inspiracji dla młodszych filmowców. Duży wpływ na sukcesy jego dzieł miała grupa stałych współpracowników. Byli wśród nich: montażysta Michael Luciano, kompozytor Frank De Vol, operatorzy Joseph F. Biroc i Ernest Laszlo, scenograf William Glasgow, projektantka kostiumów Norma Koch, scenarzysta Lukas Heller oraz aktorzy Wesley Addy, Ernest Borgnine, Richard Jaeckel i inni. Ponieważ doskonale się rozumieli i nie tworzyli konfliktów, praca szła szybko i sprawnie.

Głęboki sen o śmierci. Filmy NOIR z lat 40.


 
Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

W moim subiektywnym odczuciu najciekawszym okresem w historii amerykańskiego kina są lata czterdzieste. Głównym powodem takiej opinii jest seria czarnych kryminałów, które łączy bardzo spójna wizja świata obrazująca mroczną prawdę o człowieku. O tym, że jest to wizja bliska rzeczywistości świadczy koszmar drugiej wojny światowej, który otoczył istotę ludzką całunem fatalizmu, atmosferą strachu i paranoi oraz nieprzyjemnym zapachem rozkładu i śmierci. Powszechnie uważa się, iż pierwszy raz pojęcie film noir zostało użyte przez Nino Franka, Włocha piszącego do francuskiej prasy. Zainspirowany cyklem wydawniczym Serie Noir (pod którym we Francji wydawano amerykańskie powieści kryminalne) zauważył w filmach zza oceanu pewną tendencję do kreowania pesymistycznych opowieści łączących tematykę sensacyjną z melodramatem i thrillerem psychologicznym.

Wszystko o Ewie

All About Eve (1950 / 138 minut)
reżyseria: Joseph L. Mankiewicz
scenariusz: Joseph L. Mankiewicz na podst. opowiadania Mary Orr The Wisdom of Eve

Gdy Darryl F. Zanuck umierał w 1979 roku profil wytwórni 20th Century Fox był już typowo komercyjny za sprawą gigantycznego sukcesu Gwiezdnych wojen. Ale gdy Zanuck szefował wytwórni nie pozwolił aby kino ambitne zostało zdominowane przez bajki. Grona gniewu, Zdarzenie w Ox Bow, Laura, Kłębowisko żmij i Wszystko o Ewie to idealne przykłady świadczące o tym, że Zanuck szanował widzów i wierzył, że publiczność ceni psychologiczne dramaty wcale nie mniej niż klasyczne kino rozrywkowe. Był on również specjalistą od spektakularnych widowisk, czego najlepszym przykładem produkcja wojenna Najdłuższy dzień. Fachowcem od monumentalnych filmów nie był jednak Joseph L. Mankiewicz, który realizując Kleopatrę omal nie doprowadził do bankructwa wytwórnię. Specjalizował się on w kameralnych, opartych na dialogach filmach obyczajowych, a jego mistrzostwo najpełniej objawiło się w arcydziele zatytułowanym Wszystko o Ewie.