Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jason Statham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jason Statham. Pokaż wszystkie posty

NIEZNISZCZALNI 4. Eksplozj4 przeciętności

Expend4bles (2023 / 103 minuty)
reżyseria: Scott Waugh
scenariusz: Kurt Wimmer, Tad Daggerhart, Max Adams, Spenser Cohen

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

Jest w tym filmie scena, w której grany przez Dolpha Lundgrena snajper kilkakrotnie chybia celu, w wyniku czego złoczyńca ucieka. Podobny brak celności zaprezentowali twórcy filmu – mieli w zanadrzu kilka asów, ale zabrakło sprawnej ręki, która by doprowadziła tę akcję do sukcesu. Żarty kompletnie nie trafiły w sedno, plot twisty okazały się łatwe do przewidzenia, pędząca na złamanie karku akcja wywoływała zaś zamiast emocji jedynie wzruszenie ramion. Natomiast postacie i odgrywający je aktorzy przypominali papierowe figurki bez życia i bez charakteru. Na tym właściwie mógłbym zakończyć recenzję, ale skoro już poświęciłem swój czas na wypad do Multikina, to i rozwinę swoją opinię.

Agentka

Spy (2015 / 120 minut)
scenariusz i reżyseria: Paul Feig

Parodie filmów szpiegowskich to osobny gatunek filmowy istniejący już od dawna. Parodie filmów o agencie 007 to zaś kino specyficzne, gdyż wiele filmów należących do serii przygód Bonda ma w sobie autoironiczny odcień, sporo w nich absurdu i sarkazmu. Komedie parodiujące ten typ kina muszą być więc jeszcze bardziej karykaturalne i rozbuchane. Popularność pierwszych obrazów o agencie 007 sprawiła, że już w latach 60. powstały humorystyczne odpowiedzi na tego rodzaju kino akcji. Przykład Casino Royale (1967) dowodzi, że nawet dysponując extra obsadą i zatrudniając czterech reżyserów (w tym jednego mistrza) można stworzyć totalną chałę. Filmy o Bondzie wydają się na pozór łatwe do sparodiowania, ale niełatwo stworzyć dobrą komedię, która rozbawiłaby publiczność o zróżnicowanych gustach.

Niezniszczalni 3

The Expendables 3 (2014 / 126 minut)
reżyseria: Patrick Hughes
scenariusz: Sylvester Stallone, Creighton Rothenberger, Katrin Benedikt

Obawy okazały się słuszne - trzecia część Niezniszczalnych jest najsłabsza z dotychczas nakręconych. Aż za bardzo widoczne są zabiegi mające uczynić tę historię odpowiednią dla młodzieżowej widowni. Przeszkadza nie tylko brak ostrych wulgaryzmów i dosadnej przemocy, ale i trywialny scenariusz wprowadzający do historii młodą gwardię. Wyrażono w ten sposób, że współczesne pokolenie nie ma godnych reprezentantów, którzy mogliby się równać z ekipą wyjadaczy pod wodzą Sylwka. Pierwsza część była wspaniałym hołdem dla kina akcji lat 80, druga była świetnym pastiszem, w którym ikony action movie śmiali się z samych siebie, a trójka to już letni i bezkrwisty blockbuster, siermiężny pokaz nowoczesnej technologii bliższy filmom XXI wieku niż oldskulowym akcyjniakom.

Niezniszczalni bohaterowie kina akcji


ANALIZA ZJAWISKA
30 LAT HEROICZNEGO KINA AKCJI

Druga część Niezniszczalnych może uchodzić za film jubileuszowy, bo dokładnie 30 lat temu powstał film Rambo - Pierwsza krew, który zdefiniował współczesne kino akcji. A tytuł nowego cyklu Expendables został zaczerpnięty z drugiej części Rambo, w której bohater grany przez Stallone'a mówi „I'm expendable” („Jestem zbędny”). To właśnie 3 dekady temu pojawił się bohater o niezwykłej sile fizycznej i zręczności, który zostawił za sobą brutalną wojenną przeszłość. Próbuje o niej zapomnieć, lecz traumatyczne wydarzenia zostawiły na jego psychice trwały ślad, który nie pozwoli mu nigdy zerwać z zabijaniem. Jest doskonale wyszkolony w posługiwaniu się bronią, potrafi zabijać bez mrugnięcia okiem, nie myśli o śmierci, próbuje walczyć o swoje prawa i o godne życie. Zna wojskowy rygor i dyscyplinę, umie słuchać rozkazów i je wykonywać, lecz potrafi też sam ocenić, kiedy należy wkroczyć do akcji, a kiedy należy odpuścić, by niepotrzebnie nie ryzykować. Wysłanie go na samobójczą akcję nie wiąże się z żadnym ryzykiem, bo gdyby misja się nie powiodła, nikt nie przyzna się do udziału w niej, a gdyby zginął podczas akcji, szybko by o nim zapomniano, gdyż jest expendable czyli przeznaczony na straty.

Angielska robota

The Bank Job (2008 / 111 minut)
reżyseria: Roger Donaldson
scenariusz: Dick Clement, Ian La Frenais

Temat napadów na banki jest tak oklepany, że trudno widza takim tematem zainteresować. A jeśli już widz jest zaintrygowany nazwiskami w obsadzie to oglądając film przeżywa rozczarowanie przewidywalnym rozwojem intrygi. Dotyczy to nie tylko filmów o napadach na banki, ale np. o skoku na kasyna w Las Vegas, jak to miało miejsce w Ocean's Eleven - zarówno stara wersja (z 1960) jak i remake (z 2001) nie były mnie w stanie zainteresować. Jednak ku mojemu zaskoczeniu Angielska robota podobała mi się od początku do końca. Oglądałem ten film trzykrotnie i za każdym razem dostarczył mi emocji oraz sprawił, że zacząłem wierzyć w sens powstawania takich filmów.

Elita zabójców

Killer Elite (2011 / 116 minut)
reżyseria: Gary McKendry
scenariusz Matta Sherringa inspirowany książką Ranulpha Fiennesa pt. The Feather Men

Po efektownym prologu mamy informację, że film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Taka informacja jest z reguły, dla reżyserów i scenarzystów, najprostszym usprawiedliwieniem wszelkich nielogicznych wydarzeń i niewiarygodnych zachowań bohaterów. W związku z tym w filmie McKendry'ego obserwujemy wiele spektakularnych sytuacji, nastawionych przede wszystkim na dostarczenie widzom rozrywki, a nie realistyczne przedstawienie działań jednostki specjalnej SAS. Jednak podjęcie takiej tematyki sprawia, że mamy tu do czynienia nie tylko z kinem akcji, ale także z thrillerem politycznym o tym, że w rękach silnej, budzącej respekt organizacji i ludzi mających duże wpływy zabójcy są tylko pionkami w rozgrywce na śmierć i życie. Nikogo nie obchodzi, że się nawzajem pozabijają, bo ludzie na szczytach władzy i tak osiągną swój cel, mają do tego odpowiednie środki i wpływy.

Kino akcji XXI wieku


10 najlepszych filmów akcji, obejrzanych w ciągu ostatnich 10-lat. W zestawieniu pominąłem mieszanki gatunkowe typu 'akcja / sci fi', uwzględniłem tylko tzw. 'czyste kino akcji', w których najważniejsze elementy to: dynamiczna akcja, szybkie tempo, spektakularne sekwencje (kaskaderskie lub pirotechniczne), uproszczona psychologia postaci, wizja świata pełnego gwałtowności i przemocy i charyzmatyczny bohater, próbujący w efektowny sposób, dzięki sprawności lub nowoczesnej technice, wydostać się z kłopotów i pokonać swoich przeciwników.

Niezniszczalni

The Expendables (2010 / 103 minuty)
reżyseria: Sylvester Stallone
scenariusz: Dave Callaham, Sylvester Stallone

Wiedziałem czego należy się spodziewać po tym filmie, ale i tak jestem zaskoczony, bo tak porządnie wykonanej akcji się nie spodziewałem. Nawiązując do klasycznych filmów o najemnikach w stylu Psów wojny (1980) Stallone przedstawił prostą historię wzbogaconą o widowiskowe eksplozje i brutalne pojedynki pomiędzy twardymi i niemłodymi już facetami. Dynamiczna i efektowna akcja jest największą, by nie powiedzieć jedyną, atrakcją filmu, więc film przypadnie do gustu raczej tylko fanom kina akcji. Bohaterami są ludzie zbliżający się wieku emerytalnego, którzy nie wyobrażają sobie, by mogli siedzieć bezczynnie w  otoczeniu żony i dzieci - urodzili się wojownikami i chcą umrzeć w walce.