Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl
Po serii amerykańskich
dramatów gangsterskich z lat trzydziestych – takich jak Człowiek
z blizną (1932) i Burzliwe lata dwudzieste (1939) –
hollywoodzcy filmowcy zaczęli coraz dobitniej podkreślać, że
zdolność do czynienia zła jest nie tylko domeną mężczyzn.
Filmy, które po latach zaczęto określać przymiotnikiem noir
(czarny), odcisnęły wyraźne piętno na całej kinematografii, a
jednym z ich wyróżników była obecność dwulicowej kobiety,
zwanej femme fatale. Oczywiście nie była ona regułą, bo gdyby w
każdym filmie nurtu występowała zła kobieta to byłyby one nudne
i przewidywalne. Zwykle czołową postacią był mężczyzna –
detektyw, gangster lub typowy everyman – który żyjąc w pełnym przemocy świecie
często zapominał, że zagrożenie może przyjść z nieoczekiwanej
strony. Szukając „judasza” wśród gangsterów,
skorumpowanych policjantów lub jakichś outsiderów nie spodziewał się, że piękna dama
może być jadowitą żmiją.










