Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carroll Baker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carroll Baker. Pokaż wszystkie posty

OLBRZYM. 65 lat od premiery teksańskiej epopei

tytuł oryginalny: Giant
data premiery: 10 października 1956
czas trwania: 200 minut
reżyseria: George Stevens
scenariusz: Fred Guiol, Ivan Moffat na podst. powieści Edny Ferber

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl

65 lat temu w Nowym Jorku odbyła się premiera filmu, którego tytuł jest właściwie symbolem hollywoodzkiego przemysłu. W latach 50., gdy masową wyobraźnią zawładnęła telewizja, dostarczyciele kinowej rozrywki obmyślili strategię polegającą na tworzeniu filmowych olbrzymów. To, co było przeznaczone na wielki ekran, musiało być naprawdę wielkie. Budżety, czasy trwania, liczba aktorów i statystów przekraczały więc normy. Wiązało się z tym ogromne ryzyko finansowe, ale przy dobrej kampanii promocyjnej i przychylnych opiniach krytyków (które wiązały się z zatrudnieniem sztabu profesjonalistów) odzew opinii publicznej był na tyle donośny, że przyczyniał się do zadowalających wyników kasowych. Tak więc opłacało się inwestować.

Southern Gothic. 6 dróg na Południe


Lato. Pora wymarzonych urlopów i nieznośnych upałów. Dni są długie i gorące, noce krótkie, lecz duszne, a mózg gotuje się tak, że trudno zebrać i poukładać myśli. Bezchmurne niebo często nawiedzają burzowe chmury, słychać złowieszcze grzmoty, deszcz leje jak z cebra. W relacjach między ludźmi jest podobnie - niezakłócany przez długi czas względny spokój może gwałtownie zmienić się we wściekłość i wrzask. Na gorąco-burzową porę roku przygotowałem (z dwojgiem gustopodobnych znajomych) zestawienie filmów zaliczanych do nurtów Southern Gothic lub Hixploitation.

Carroll Baker

Klasyczne kino hollywoodzkie dysponowało wieloma znakomitymi aktorami, których losy wraz z nadejściem czasów kontrkultury (przełom lat 60-tych i 70-tych) potoczyły się różnie. Jedni nadal osiągali zaskakujące sukcesy (np. Marlon Brando, Paul Newman), inni próbowali sił w reżyserii (jak Dennis Hopper), jeszcze inni rezygnowali z dalszej kariery po to, by poświęcić się działalności charytatywnej (tak jak Audrey Hepburn) lub rezygnowali bo ... nie lubili się rozbierać (jak Debbie Reynolds). Niektórzy nie dożyli tych czasów, choć pamięć o nich przetrwała (np. James Dean, Marilyn Monroe), inni zaś w czasie przemian obyczajowych szukali szczęścia w Europie - do tej ostatniej grupy zalicza się m.in. Carroll Baker.

Biały kanion

The Big Country (1958 / 165 minut)
reżyseria: William Wyler
scenariusz: James R. Webb, Sy Bartlett, Robert Wilder na podst. powieści Donalda Hamiltona oraz adaptacji Jessamyn West i Roberta Wylera

William Wyler zrobił 34 westerny, w tym aż 30 w latach 20-tych. Nie jest uważany za mistrza gatunku, gdyż większość jego westernów to filmy dawno już zapomniane. Aby Biały kanion nie podzielił ich losu Wyler zrobił z niego dzieło epickie i ponadczasowe, które można położyć na półce obok najwybitniejszych osiągnięć gatunku, a nawet obok jego oscarowej, monumentalnej produkcji pt. Ben Hur. Tak na marginesie dodam, że Ben Hur, który wygląda jakby powstawał co najmniej trzy lata został ukończony już rok po Białym kanionie. To przykład na to, jak system wytwórni ryczącego lwa (MGM) był skuteczny i efektywny - reżyser przyjeżdżał na plan filmowy, gdy wszystko już było przygotowane i pozostawała jedynie praca z aktorami i gotowym już scenariuszem. W Białym kanionie Wyler sprawdza umiejętności Charltona Hestona, a także powraca do współpracy z Gregorym Peckiem, z którym nakręcił wcześniej Rzymskie wakacje i który został także producentem omawianego westernu.